agnieszka.com.pl • Milosc, odleglosc, czas razem
Strona 1 z 1

Milosc, odleglosc, czas razem

: 13 mar 2004, 01:43
autor: Maverick
Witam,
ciekaw jestem jak to wyglada u Was spotykanie sie ze swoja druga polowka.
Bo ja np mieszkam nie tak znowu daleko od mojej (moze 15km, wlasciwie w tym samym miescie ale na 2 roznych koncach) i widuje sie z nia... ekhm no wlasnie :(
Jak to jest u was? Bo ja nie za czesto... Tak srednio z 4-7 godzin tygodniowo...
Pozdrawiam

Ps: Jezeli mieszkacie daleko od siebie i widzicie sie np raz na 4 tygodnie ale za to przez 2 dni to bierzemy srednia i wychodzi pol dnia tygodniowo - tak to liczcie
Ps2: Opcji jest dosc wiele wiec licze na frekfencje w ankiecie :d

: 13 mar 2004, 12:03
autor: Student
My ze swoja partnerka studiujemy w osobnych miastach. Widzimy sie w kazdy weekend , w niektore weekendy nawet 24h / 24 h.

: 13 mar 2004, 13:07
autor: saint
Maverick

Moja kobieta mieszka 500 km ode mnie i jak mam to liczyc na godziny to srednia wychodzi mi wieksza niz Tobie :-) A widujemy sie co 2 miesiace :-)
Pozdrawiam

: 13 mar 2004, 16:04
autor: Maverick
saint pisze:Maverick

Moja kobieta mieszka 500 km ode mnie i jak mam to liczyc na godziny to srednia wychodzi mi wieksza niz Tobie :-) A widujemy sie co 2 miesiace :-)
Pozdrawiam

Bo jak sie juz widzicie to nie na pare godzin, a kilka dni...

: 14 mar 2004, 15:22
autor: lizaa
A ja jestesm wbrew pozorom zadowolona z tych kilku godizn w tygodniu Kochanie....:*

: 14 mar 2004, 21:06
autor: Maverick
lizaa pisze:A ja jestesm wbrew pozorom zadowolona z tych kilku godizn w tygodniu Kochanie....:*

Ja sie ciesze z kazdej minuty... Tylko wiadomo ze im wiecej tym lepiej :d Ale to w wakacje sobie odbijemy :P

: 15 mar 2004, 07:46
autor: mariusz
Mój kumpel powiedział swojej dziewczynie, że nie chce się z nią widywać za często by ta mu się nie znudziła :570:

: 16 mar 2004, 00:17
autor: lizaa
mariusz , masz swietnego kolege, gdyby Maverick mi tak powiedzial to chyba bym go udusila:):0:P

: 16 mar 2004, 00:31
autor: saint
mariusz pisze:Mój kumpel powiedział swojej dziewczynie, że nie chce się z nią widywać za często by ta mu się nie znudziła :570:


A co jak sie ozenia ? Powie jej zeby mieszkac osobno ?

: 16 mar 2004, 00:32
autor: Maverick
lizaa pisze:mariusz , masz swietnego kolege, gdyby Maverick mi tak powiedzial to chyba bym go udusila:):0:P

O jak slodko :d
Ja tam moge z Toba Kochanie byc caly czas bez przerwy i cos mysle ze mi sie nie znudzisz :d

: 16 mar 2004, 14:29
autor: Tomi20
Moja mieszka 35 km odemnie i 30 minut piechota od dworca PKP :(
Widzimy sie 1 w tygodniu albo 1 na 2 tygodnie i to nawet na kilka minut do 2-3 godzin :((( :567: :567:

A chcialbym czesciej ale jest to narazie niemozliwe z jej strony.
Uczy sie i chce zdawac na studia na medycyne ale ja jej niemoge zabronic sie uczyc.

dziewczyna ma ambicje i plany na przyszlosc.
Tylko pozostaje mi pytanie czy ja jestem gdzies tam w tych planach?? :567:

: 16 mar 2004, 15:38
autor: Maverick
na pewno jestes, a brak czasu... nie kazdy sobie potrafi go tak dobrze zorganizowac... Albo nie kazdy ma czym organizowac bo go nie ma :d

: 16 mar 2004, 16:21
autor: Tomi20
Swiete slowa.

: 16 mar 2004, 16:22
autor: mariusz
Zawsze jhest tak: jak ma się dużo czasu, to nie ma co robić. Jednakgdy się go ma za mało, to zawsze jest coś ważnego do zrobienia. Podobnie jest z kobietami. Jak sie jakąś ma, to całe mnostwo kobiet jest dokoła, jednak jak sie jest samemu to po prostu nie ma na kim oka zawiesić :565:

: 30 mar 2004, 01:58
autor: Sorecer
Moja mieszka 58 KM od mojego miasta i średnio co 2 weekend spędzamy razem gdyż mieszka u mnie czyli około 50 godzin... 50 godzin na 14 dni = ok. 3,5 godziny dziennie jesteśmy razem... Nawet niezły wynik, ale prawda jest taka że nieraz czekamy 2-3 tygodnie żeby siebie zobaczeć, a zdarza się że na 2 tygodnie widzimy się 5 godzin. I to czekanie jest dobijające! :(

: 30 mar 2004, 02:17
autor: Hyhy
Roznie bywa... a macie czasem dosc?:D bo ja nigdy:D

: 30 mar 2004, 06:45
autor: Maverick
Czego dosc? Czekania? Czasami... Ale nie jest zle :) W sumie to te przerwy w szkole mimo wszystko cos tam daja. Zawsze te kilka minut...

: 11 kwie 2004, 19:42
autor: lizaa
Czego dosc? Czekania? Czasami... Ale nie jest zle W sumie to te przerwy w szkole mimo wszystko cos tam daja. Zawsze te kilka minut...


a kiedys nie doceniales tych kilku minutek...
trzeba sie cieszyc z tego co jest bo moze byc gorzej...pamietajmy o tym...

: 05 maja 2005, 13:33
autor: Yasmine
Ja chodze z moim facetem do szkoly, wiec widzimy sie praktycznie zawsze w szkole no i po szkole to jakos z 4 razy w tygodniu. Mieszkamy ok 20 minut drogi od siebie, wiec zle nie jest :)

: 05 maja 2005, 14:30
autor: Brateczek
ja si otykałem raz w tygodniu ok 11 godzin od 9 do 21... no ale to póki co przeszłość...

: 05 maja 2005, 19:13
autor: Wiola
ja i maz jestesmy caly czas ze soba,bo mieszkamy razem,poniewaz jestesmy malzenstwem. <banan>

: 05 maja 2005, 19:23
autor: lollirot
heh, ja tez mam faceta 500km od siebie. od 10 miesiecy jestesmy razem, i po wakacjach srednio widywalismy sie co miesiac przez kilka dni. on tam studiuje, ja wlasnie w trakcie maturki jestem, a potem mam nadzieje na studia w krakowie i juz bedziemy blisko, bliziutko, razem.

: 05 maja 2005, 19:24
autor: dominikana
ja mieszkam ok.40km od mojego faceta i jesteśmy ze soba krótko a praca i studia nie pozwalają nam w zasadzie widywac się poza weekendami więc zalezy jak on pracuje ale widzimy się w piątki, soboty i niedziel i zcasami w tygodniu,ale codziennie godzinami ze sobą gadamy albo klikamy i ciagle piszemy eski...jest słodziutko:)

: 05 maja 2005, 21:49
autor: ksiezycowka
Brateczek>Nie póki co!To już przeszłość i tego faktu nic nie zmieni. [Ja Ciem naprawdę nie prześladuję :D]

Teraz średnio codziennie, bo mnie uczy do maturki z matmy. Ale tak to tez codzień, co drugi. Tyle, że nie cały siedzimy razem [wiadmo on studia ja niedlugo praca wczesniej szkola i bierzaca nauka itd. ]

: 06 maja 2005, 14:44
autor: Brateczek
[quote="moon"]Brateczek>Nie póki co!To już przeszłość i tego faktu nic nie zmieni. [Ja Ciem naprawdę nie prześladuję :D]

TAK teraz to już przeszłość... po 4 dniach od zerwania i ponoć wielkiego LOVE do mnie chodzi z tym krzyskiem z którym mnie zdradziła bo w ciągu kilku dni go lepiej poznała i się wnim chyba zauroczyła (tak mi napisała), powiem jedno... dziewczyna jest GÓW** warta i tyle.

: 06 maja 2005, 19:23
autor: lushness
hehe, no to ja chyba mam najdalej jeśli chodzi o odległość- mój facet mieszka w Anglii :/ jak daleko to będzie? Parę tysięcy kilometrów? No ale widujemy się średnio raz na miesiąć przez kilka dni non stop razem, w końcu od czego są samoloty. A wiem że warto jest czekać ale przez ten cały czas jak go nie ma to jest ;( no ale wyjeżdżam do niego na 3 miesiące wakacji, już się doczekać nie mogę <aniolek2> heh tak to jest jak się nie umiało znaleźć dla siebie kogoś odpowiedniego wśród rodaków <buzi>

: 06 maja 2005, 19:38
autor: lollirot
nie masz najdalej! moja znajoma w wakacje znalazla sobie faceta z kanady, poznali sie w nowym jorku ;) wydawalaby sie glupia kontynuacja takiej znajomosci, ale ukladalo im sie swietnie, a od ponad 2 miesiecy gosc jest w polsce, mieszkaja razem, sa zadowoleni : )

Re: Milosc, odleglosc, czas razem

: 29 cze 2005, 13:29
autor: salome
podobno 'odleglosc poteguje milosc' ;-)