agnieszka.com.pl • Problem ze spotkaniami i teściową :P heh
Strona 1 z 1

Problem ze spotkaniami i teściową :P heh

: 09 lip 2006, 21:31
autor: bartus1987
Moj problem polega na tym,ze bardzo malo sie widuje ze swoja miloscia.Stalo sie to od pewnego razu... Mama przestala ja wypuszczac gdziekolwiek tylko czasem ze mna,ale i nawet po czasie ze mna juz nigdzie jej nie wypuszczala :( nie wiem czy jej mama mnie nie lubi czy ma cos do mnie... Moj Aniolek mowi,ze nic jej mama do mnie nie ma,ale moze jest jej glupio sie przyznac :( nie wiem... Nawet teraz jak sa wakacje zobaczymy sie tylko raz na tydzien,nawet nie :( nie wiem co mam robic? Teraz 11 lipca bedzie nasza rocznica.Mam zaplanowany caly dzien,ale pewnie nie wypali :( wiem jedno,ze nie spotkalo mnie nigdy tyle przykrosci i cierpienia ze strony jej mamy niz z innego powodu.Nikomu nie zycze takiej sytuacji.Co mam robic??BARDZO JA KOCHAM,A ONA MNIE...

Pozdrawiam[/b]

: 09 lip 2006, 21:39
autor: Madzia
Hmmm odpowiedz jest krotka, jesli Ci zalezy na dziewczynie (a widze ze tak) to idz do jej do domu i porozmawiaj z jej rodzicami. Zaptaj dlaczego nie pozwalaja jej wychodzić, powiedz ze bardzo Ci na niej zalezy i że ją kochasz...ze moga Ci zaufac....Pwiedz ze są wakacje i ze bardzo chcesz sie z nia spotykać tym bardziej ze 11 lipca macie wazny dla was dzien. Na kobiete zawsze podziała takie podejśce, kup jakiegoś kwiatka i po prostu pogadaj. Innego wyjścia nie ma.

: 09 lip 2006, 21:44
autor: Soul
Tylko zadnych pretensji! Zebys czasami nie naskoczyl na jej mame jesli sie nie bedzie chciala zgodzic sie na tego 11 lipca.

... a moze po prostu niech Twoja dziewczyna zapyta sie swojej mamy o co chodzi.
Gdyby jej mama miala cos do Ciebie to raczej wyczulbys to ;) .

: 09 lip 2006, 21:44
autor: Adam_xxx
a może to problem wieku... ile macie lat...??

: 09 lip 2006, 21:53
autor: lollirot
skoro on jest z rocznika 87 to 19, a dziewczę pewnie młodsze.

: 09 lip 2006, 22:09
autor: Bash
Z całym szacunkiem, ale w wieku 17-19 lat, jak można zabronić się dziecku z kimś spotykac ?

: 09 lip 2006, 22:11
autor: bartus1987
no ja jestem rocznik 87,a ona jest rocznik 88... Ma juz skonczone 18 lat. To tez zalezy od innych rzeczy... Jest tylko mama i zajmuje sie dwiema corkami.Ojca nie ma... Chodzi o to,ze kiedys bylo jak w bajce... Tylko od pewnego momentu cos sie zepsulo.Ani ja,ani moja dziewczyna nic nie zrobila zlego... cokolwiek.Chcialem juz isc i porozmawiac z jej mama,ale moj Aniolek mowie,ze nie,bo to pogorszy sytuacje.Wiec nie ide,bo przeciez zna lepiej swoja mame.A ja juz nie moge patrzec jak traktuje ja matka... Teraz nawet nie umialbym z jej mama spokojnie porozmawiac,bo mam mega cisnienie na ta kobiete...

: 09 lip 2006, 22:23
autor: Bash
bartus1987, na pewno nie idz rozmawiac na ten temat.
Po prostu, przy jakis spotkaniach byc miły, uprzejmy. Może sama sie do Ciebie przekona.
Tak nawiasem, to dziwie się twojej dziewczynie, matka może jej cos radzić, ale nie decydować za nią. Przynajmniej ja tak wychowany zostałem...

: 09 lip 2006, 22:27
autor: paula19
Moze to wynik jakiś plotek? Opcji jest wiele, rozwiązanie jedno: musisz grzecznie zapytać czy jej np. nie uraziłeś swoim zachowanie. Oraz dlaczego zmieniła do Ciebie stosunek.

: 09 lip 2006, 22:29
autor: bartus1987
Bash wydaje mi sie,ze tak kobieta mnie unika... bardzo dobrze jej to wychodzi.A jak juz dojdzie do jakiegos spotkania to wzrokiem chcialby mnie zabic.Nawet zdarzylo sie,ze na ulicy nie odpowiedziala mi dzien dobry,a widziala mnie... nie wiem co mam robic,a jest mi,nam ciezko i to bardzo :( Jej matka ciagleodwleka rozmowe na nasz temat,bo moja dziewczyna ciagle probuj z nia na ten temat rozmawiac itp... na parwde sie stara... a jej matka po prostu robi to co robi.Zostalem takze inaczej wychowany i taka sytuacje u siebie w domu inaczej bym zalatwil.W ogole u mnie nie byloby takiej sytuacji...

: 09 lip 2006, 22:46
autor: Bash
Ja miałem podobnie z ojcem mojej byłej. Może mi się wydaje, ale jakos dziwnie na mnie patrzał, i nie zawsze odpowiadał "dzień dobry". W sumie teraz tez. Z Jej matką nie miałem takich "problemów".
Sytuacja która wynikała, tak jak napisałes to kwesta wychowania. Teraz piłeczka jest po stronie Twojej dziewczyny. jej matce możesz sie nei podobać, ale ona nie może zabronic widywania się z Tobą Twojej dziewczyny. I to tez powinieneś powiedziec Jej (dziewczynie).
Weś napisz jak sie nazywa, bo ciągle pisze: Jej, dziewczyny etc, i sa błędy składniowe :P

: 09 lip 2006, 23:05
autor: bartus1987
Wszystko co mozliwe juz powiedzialem mojej dziewczynie(Wiktorii) i ciagle powtarzam,ale wydaje mi sie,ze ona nie umie porozmawiac z mama na spokojnie,albo jej mama,bo wszystko konczy sie klotniami...

: 10 lip 2006, 00:01
autor: MaxDistrust
Wg. mnie najważniejsze jest to, aby rodzice dziewczyny mieli świadomość, że nie maja do czynienia z gówniarzem. Ważna jest dla nich świadomość powagi zwiazku, Twojej dojrzałości i rozwagi. Postaraj sie to udowodnić, a myśle, że problem ulegnie przynajmniej częściowemu rozwiazaniu.

: 10 lip 2006, 08:14
autor: onlyjusti
bartusiu1987 - porozmawiaj o tym z Jej Mamą, Ona z pewnoscią ma swoje powody i Ci je zargumentuje i wtedy i Ty odważnie przedstaw swoje. Niech widzi, ze Ci zależy, że jesteś zakochanym dobrym chłopcem i nie powinna tak ograniczać swojej córki, bo to moze zwyczajnie zniszczyć Jej życie i stosunki z innymi ludźmi co niewątpliwie jest chore :/

: 10 lip 2006, 08:22
autor: Andrew
OOOO - czyzby tu zagladnoł chłopak od tej dziewczyny , co to ma lat 14 , a jej mama nic cierpi jej chłopaka ? czy też sama ona odwruciła sytuację ? <aniolek> http://agnieszka.com.pl/forum_php/viewt ... 77&start=0
Ale wypowiem sie jako rodzic ! ja bym z tobą nie rozmawial w ogóle . Wiec wszelkie próby podjecia takiej rozmowy ze mna , spełzły by na niczym .Bowiem opinia nie bierze sie z niczego , zas ja -jak by mi ktos nie pasował bo nie pasował ! to i tak bede robił wszystko by np. moja córka Cie olała !
Ale Ty też mozesz walczyc , a nóz Ci sie uda coś zmienic , ale nie na pewno rozmową <browar>

: 10 lip 2006, 08:40
autor: bartus1987
Andrew masz bledne informacje... przeczytaj sobie ten link,ktory wstawiles w poscie... Nie mam na imie Daniel i moja dziewczyna nie ma 14 lat....

: 10 lip 2006, 08:42
autor: Andrew
Taa !? .... a ja jestem kobietą ? <hahaha> widze ze nie zrozumialeś , ale to nic <browar>

: 10 lip 2006, 09:17
autor: MaxDistrust
Dokładnie jak napisał Andrew. Zadnych rozmów, a postępowanie. Jak napisalem, musza widzieć, że nie maja do czynienia z gówniarzem. Chodzi o maniery, dobre wychowanie, stosunek do dziwczyny itp.