Granica zaufania....
: 07 lip 2006, 23:26
Czy puścili byście swoja dziewczynę na trzy dni w góry z piecioma jej kolegami i jedną koleżanką? Zakładając, że znacie się rok i badzo jej ufacie. Kolegów tez zdązyliście poznać i prócz długich włosów, kultu szatana i pociągu do alkoholu nic by wam w nich nie przeszkadzało.
Problem bezpośrednio dotyczy mnie....
Problem bezpośrednio dotyczy mnie....




.
, gyby na przyklad pisala mi 2,3 (dluzsze) sms'y wieczorem to czulbym sie spokojny bo to znak, ze nawet bawiac sie ze znajomymi mysli o mnie
.
. chociaż znając życie nie miałabym po co, ale taki ze mnie typ panikary pod maską obojętnosci ;]