agnieszka.com.pl • Moja mama nie lubi mojego chłopaka :(
Strona 1 z 1

Moja mama nie lubi mojego chłopaka :(

: 05 lip 2006, 19:21
autor: wenia
Czesc. jestem tu nowa, wiem, ze moze nie jest to pierwszy taki temat, ale moze ktos mi cos doradzi... <zalamka>

W sylwestra poznalam chlopaka, ktorego bardzo pokochalam.jest cudowny, po prostu czuje sie przy nim bosko. Problem jest taki, ze moja mama po prostu go nie znosi, ciagle go krytykuje, nie chce ,zebysmy dalej byli razem. Wyzywa go od najgorszych i pokazuje przy nim,ze jest w naszym domu niemile widziany. To boli ;(

Wiem,ze moj kochany Danielek nie jest nieskazitelny,ale teraz bardzo sie zmienil.

Jak temu zaradzic? juz nie mam sily, placze ;( ;( ;(

: 05 lip 2006, 19:25
autor: Andrew
jak ? trzeba by nam wiedziec najpierw , co złego mama ma do niego ! jakie ma argumenty przeciw niemu

: 05 lip 2006, 19:29
autor: zenon
Andrew pisze:jak ? trzeba by nam wiedziec najpierw , co złego mama ma do niego ! jakie ma argumenty przeciw niemu


...czy chleje, ćpa ... i czy nie jest po czterdziestce :|

: 05 lip 2006, 19:29
autor: wenia
Po prostu okazalo sie, ze kolezanka mamy jest jesgo sasiadka. Powiedziala mamie kilka slow zlych na jego temat i wtedy sie zaczelo :(

Daniel ma 17 lat, powinien isc do drugiej klasy ponadgimnazjalnej,ale raz nie zdal. Moja mama uwaza, ze to kryminalista, bandzior... To wszystko rzecz jasna bzdury, po prostu zdarzylo mu sie nie zdac ;( Teraz na prawde sie stara

: 05 lip 2006, 19:36
autor: zenon
przyzwyczai się kiedyś, że jej córeczka zaczyna być duża ;)
potrwa to trochę ale się przyzwyczai.... :>

: 05 lip 2006, 19:49
autor: wenia
No tak... kiedys...

Teraz sa wakacje, a ja nawet nie moge sie ruszyc z domu... Daniel z kolegami wyjechali nad jezioro, a mnie mama nie puscila... czuje sie tak, jakbym cos tracila, cos mi ucieka...

jak dlugo jeszcze potrwa to kiedys???

: 05 lip 2006, 19:52
autor: Andrew
skoro masz 14 lat to co sie dziwisz ? nie moze byc wszak inaczej

: 05 lip 2006, 19:55
autor: ptaszek
Mama nie ma do niego zaufania i pewnie nie chce, żeby coś Ci się stało.... Zresztą wielu rodziców uważa, że takie wyjazdy mogą się skończyć puchnącym brzuszkiem, także nawet mnie to nie dziwi :)

Wiesz co... potrzebny byłby czas. Jeśli faktycznie chłopak jest w porządku, to może prędzej czy później mama się o tym przekona. Ale równie dobrze i sąsiadka może mieć trochę racji, zresztą nie wiem co dokładnie Twojej mamie naopowiadała, że tak się zraziła. Chyba że Twoja mama jest po prostu przewrażliwiona i bardzo się o Ciebie boi :)

: 05 lip 2006, 19:57
autor: zenon
wenia pisze:No tak... kiedys...

Teraz sa wakacje, a ja nawet nie moge sie ruszyc z domu... Daniel z kolegami wyjechali nad jezioro, a mnie mama nie puscila... czuje sie tak, jakbym cos tracila, cos mi ucieka...

jak dlugo jeszcze potrwa to kiedys???


tu sobie popatrz:
http://agnieszka.com.pl/forum_php/viewt ... ht=pytanko

: 05 lip 2006, 19:58
autor: ptaszek
Chociaż wiesz co.... Właściwie to chyba normalne reakcje rodzica 14-letniej dziewczyny. Jak ja sobie przypomnę.... :)
Kiedyś możesz stwierdzić... że mama miała rację.

: 05 lip 2006, 20:02
autor: Raskus
Szczerze mówiąc to nei rób sobie nadziei, nie kieruje sie tutaj opiniami twojej stare jczy sasiadki itp. ale jakos mam przeczucie ze ten typ moze Cię ostro wk onia zrobić i nie badz rozczarowana wtedy tylko ucz sie nabledach po prostu. Jesli jednak sie myle to gratulacje i kilka słów prawdy... masz dopiero 14 lat. Nie jestes dojrzała osoba, wlasciwie jeszcze jestes za mała aby rodzice puszczali Cię gdzie kolwiek. Nawet jak bys jechala z A.Schwarzeneggerem mysle zeby Cię mama nie puscila bo jestes po prostu za mała. Wiec zrozum, mam Cie nie puscila dla tego bo tma jedzie Daniel czy Damian tylk odlatego m.in. ze jestes za mloda.

A co do twojej starej, musi zrozumiec ze to twoj wybor, pogadaj z nia powaznie i powiedz jej ze go kochasz, a jelsi zrobi jakis wybryk odrazu zerwiecie kontakt i wszystko bedzioe tak jak ona sobie tego zapragnie. Co prawda star bedzie czekala tylko az chlopak sie "potknie" ale niech on bedzieu wazny- jesli kocha to taki bedzie

: 05 lip 2006, 20:07
autor: Bash
wenia, Nie dziwie się, ze Twoja matka nie ma do niego zaufania. Ty masz dopiero 14 lat. Nie mylcie zaufania z akceptacją.

: 05 lip 2006, 20:16
autor: wenia
tu chodzi o to, ze ona mnie nie puszcza z powodu Daniela, a nie tak ogolnie chlopaka. wiem, bo wczesniej bylam z chlopakiem przez jakis czas, starszym tez ode mnie i jakos nie bylo wtedy problemow.mama go lubila i okazywalao mu to na kazdym kroku, a Daniela nienawidzi.

z tym poprzednim chlopakiem bylo tak, ze nasi rodzice sie znali, jego ojciec pracowal z moim, rodzice jezdzili do nich na dzialke na grilla i bylo wszystko ok. Kiedy zaczelam chodzic z Adrianem, mama byla bardzo szczesliwa, bo to byl chlopak z porzadnej rodziny, a nie to co Daniel, o ktorym mama mowi,ze to czlowiek z marginesu :(

: 05 lip 2006, 20:23
autor: Bash
wenia, postaw sie w sytuacji Twojej mamy. Dziwisz sie Jej? Bo ja nie.
Z akceptacją dziewczyn jest całkiem inaczej niż facetów.
Najczesciej to kobiety rodzą dzieci...

: 05 lip 2006, 20:23
autor: Andrew
14 lat i mama szczesliwa ze se soba chodza , moje nadgarstki znowu wyjeba...o na lewą stronę <aniolek> ale ja sie nie znam jestem z epoki lodowcowej . słuchaj no Kolezanko , mam córke w Twoim wieku i syna starszego , nie sposób Ci wytłumaczyc dlaczego "nie" ! Bo i tak Ty bedziesz miec inne zdanie
Mama bez powodu taka nie jest , zapewne ma powody o których Ty nie masz pojecia , i niech tak zostanie
Zaakceptuj to , bo nikt na swiecie lepiej ci nie zyczy od Twej mamy

: 05 lip 2006, 20:36
autor: wenia
no coz... Panski syn, Panie Kolego i Panska corka- moja rowiesnica, kto wie, moze ze szkolnej lawki- absolutnie mnie nie interesuja. Pytam o porade i tyle. .. Moja mama jakos nie miala nic przeciw chlopakowi, ktory byl z rodziny z kasa i dobrym autkiem, dzialka i domkiem nad jeziorem,pozwolila nam spedzic zupelnie samym kilka dni w tym domku i wszystko bylo cacy. Teraz mam chlopaka, ktory juz nie jest tak wypacykowany jak poprzedni

odbieram to,ze niby wszystko ma byc takie idealne , na pokaz,ze jak ludzie widzieli mnie z tamtym to bylo ok, a teraz widza mnie z kims, kogo rodzice nie maja nic procz trojki dzieci.to mnie boli i to, jakie sa czasy a jakie nie mnie nie interesuje. mi sie ten swiat nie podoba

: 05 lip 2006, 20:39
autor: Andrew
TRUDNO ! wiele rzeczy Ci sie jeszcze nie spodoba , ale uwaga ! <aniolek>
wszystko sie zmienia , i nic nie trwa wiecznie <browar>
Dlatego pełnoletniosc osiagniesz w wieku lat 18 , wtedy porozmawiamy , zapewniam Cie iz inaczej juz bedziesz patrzec.
Wiele też nie zrozumialaś z mojego pisania <browar>
Zrozum ! nie ma tu rady ! nic nie zrobisz i sie do tego przyzwyczaj.
Chyba ze chcesz z matka w niezgodzie zyc

: 05 lip 2006, 20:41
autor: wenia
zrozumialam czy nie zrozumialam...to chyba Pan, Panie Kolego nie zrozumial... Juz mam to tak na parwde gdzies, czy wypade 14latke puscic sama w swiat czy nie,moja matka mnie puszczala. chodzi mi o to, ze rece mi opadaja na to wszystko, gdy sobie pomysle, jak niesprawiedliwie postepuje i jakie ma podejscie...

: 05 lip 2006, 20:42
autor: Bash
wenia pisze:nam spedzic zupelnie samym kilka dni w tym domku i wszystko bylo cacy

Jakos nie wierzę, zeby matka 14 letniej (obecnie) córce pozwalała na jakies wypady "w domu nad jeziorem".
wenia, pewnych rzeczy nie zrozumiesz teraz. Tak jak pisze Andrew, pogadamy za kilka lat ;)

: 05 lip 2006, 20:46
autor: Andrew
tez bym Cie nie puscił , a dlaczego ? długo by tłumaczyc , czasem jest tak iż rodzic wie wiecej niz Ci sie wydaje , i to nie pozwala mu lubiec Twojego chłopaka , nie przyszło Ci do głowy , iż mama moze miec racje,Ty widzisz tylko to ,co ty chcesz teraz ! nie jestes obiektywna bo zaswirgolona w tym chłopaku , swiata poza nim nie widzac , wiec jak do Ciebie dotrzec ?.
Bash ... ja wierze ze mogło byc tak ze z tamtym puszczała go , na tej samej zasadzie co moja córka bawiała sie z chłopakami w piaskownicy , ale gdy pojawiali sie co poniektórzy chłopacy , wołałem ja odrazu do domu , bez dyskusji ! w koncu to ja jestem dorosły a nie ona .Tu jest mniemam dokładnie tak samo .
Tez byłem młody , tez mnie denerwowało jak mi czegos zabraniano , albo wybierano kolegów kolezanki , wtedy nie rozumialem , dzis z tych rzeczy co pamietam ...rozumiem

: 05 lip 2006, 20:49
autor: zenon
Andrew pisze:... wiec jak do Ciebie dotrzec ?


one tam mają takie "złączki" umożliwiające transfer danych ale też bym 6-10 lat odczekał :>

: 05 lip 2006, 21:47
autor: wenia
spoko. z pewnoscia 'one' tak maja....

dziwnie ograniczyliscie sie szanowni panowie to tego wyjazdu... tak na parwde nie tu jest pies pogrzebany, tylko gdzie indziej, to tylko skutek tego wsyztskiego na pokazanie, jak to wyglada i co przez to trace.

chodzi o to, ze nie mam pomyslu na to, zeby dotrzec do mojej matki i powiedziec,ze przesadza, ze taki ktos jak Daniel moze byc wartosciowy.

Ok, zgodze sie,ze mloda jestem, niedoswiadczona, mama jest starsza i wie lepiej...tylko dlaczego ta jej wiedza jest taka niesprawiedliwa?

: 05 lip 2006, 21:57
autor: pani_minister
wenia pisze:laczego ta jej wiedza jest taka niesprawiedliwa?

Wiedza nie moze być niesprawiedliwa, wiedza ze swej natury jest obiektywna.

Wenia: dziwisz się, że Twoja matka inaczej traktuje chłopaka, którego zna od lat, zna jego otoczenie i rodzinę - a inaczej kogoś, kogo nie zna, a złe rzeczy o nim słyszała? :| To nie o kasę musi chodzić, dlaczego dopisujesz takie interpretacje do działań Twojej mamy? Żeby usprawiedliwić nieposłuszeństwo? Będziesz niwelować nierówności społeczne wymykając się z domu?
A tymczasem: musicie przeczekać. Jeśli ten Twój wybranek rzeczywiście jest taki idealny, kocha Cię itd., to przetrwa nieufność Twojej mamy. W końcu to z Tobą się spotyka, a nie z nią. Może co najwyżej probowac przekonac ją do siebie, ale gwrancji powodzenia nie macie niestety.

: 05 lip 2006, 22:06
autor: alekz
wenia pisze:...tylko dlaczego ta jej wiedza jest taka niesprawiedliwa?

Miałaś 3 lata odciągała Cię kiedy wpychałaś łapki do kontaktu - myślałaś, że to niesprawiedliwe.
Miałaś 5 lat myślałaś, że to nie sprawiedliwe, że zostawia Cię samą w przedszkolu skoro możesz siedziec w domu.
Miałaś 10 lat nie pozwalała Ci zostawac po zmroku na podwórku - też niesprawiedliwe.
Dzisiaj już wiesz, że to wszystko oczywiste. Jak myślisz - może za te 2-3 lata kiedy dorosniesz i bedziesz wiedziala wiecej znowu przyznasz racje matce ktora Cie chroni ?
Buntuj się i rób głupstwa. Tylko wczesniej się zastanów ilu chodzi po tym swiecie Twoich potencjalnych partnerow i ilu ma sie w zyciu rodzicow.

: 05 lip 2006, 22:25
autor: Paula
Ja mam 24 lata i moi rodzice nieznosili jednego faceta. Mówili co prawda, że to mój wybór i że sama się przekonam, że nie jest mnie wart. UWAGA!!! mieli rację. Facet okazał się nieodpowiedzialny i miałam z nim kłopoty. Co najgorsze zdawałam sobie sprawę, że maja po niekąd rację,ale chciałam jakby na przekór im zrobić. Zaufaj mamie. Podyskutuj z nią jak będziesz miała 2o-parę lat. A teraz masz jeszcze czas.

Szczerze się nie dziwię, że nie puścicli Cię rodzxice. Małolat jesteś i już, będziesz miała czas na zabawę.

: 06 lip 2006, 10:49
autor: zenon
wenia pisze:Ok, zgodze sie,ze mloda jestem, niedoswiadczona, mama jest starsza i wie lepiej...tylko dlaczego ta jej wiedza jest taka niesprawiedliwa?


I na złość mamie złamię sobie nogę <diabel> , niech ma, a co!

: 06 lip 2006, 11:44
autor: Lagartija
Normalkna - tez tak mialam w tym wieku ;) Wiec sie nie przejmuj, nie jestes jedyna;)

: 06 lip 2006, 14:45
autor: YuMe
Andrew pisze:pełnoletniosc osiagniesz w wieku lat 18

tylko teoretycznie i na papierku, ale z resztą sie zgadzam.

wenia to ze mama nie pusciła cie z obecnym chłopakiem wcale mnie nie dziwi, bo znała rodziców Twojego ex i była w tym domku do którego Cie pusciła wiedziała gdzie to jest co tam jest itd. w kazdej chwili mogła wpaść na kontrole albo podesłać rodziców byłego.

Masz dopiero 14 lat wiec nie dziw sie ze mama nie pozwala Ci na wszystko co Twoja dusza zapragnie.
Andrew pisze:Zaakceptuj to , bo nikt na swiecie lepiej ci nie zyczy od Twej mamy

: 06 lip 2006, 22:29
autor: Jagienka06
kiedys mojej mamie zadne facet moj sie nie podoba. teraz jej sie spodoba kazdy byle tylko chail sie ozenic.]

: 07 lip 2006, 10:41
autor: sylwiczka22
moja mama nazywa moja milosc bezmuzgowcem <diabel> tez go nie lubi powod nie ma pracy <foch> <foch> <foch> <foch> <foch> nie przejmuj sie i rob swoje ale nie pzesadzaj ! glowa do gory nie mam z nim jest tylko Ty