agnieszka.com.pl • pozwolenie dla swojej
Strona 1 z 3

pozwolenie dla swojej

: 03 lip 2006, 22:13
autor: poloniusz
witam,
mam takie pytanie bedacx ze swoja dziewczyna juz chwilke puscilibyscie ja z jakims kolesiem w tym przypadku kolega na wesele z nim jako osoba towarzyszaca ??
sam nie wiem co jej powiedziec kiedy zapytala mnie o zgode

: 03 lip 2006, 22:15
autor: makrox
a znasz tego kolesia?

: 03 lip 2006, 22:17
autor: damian24
Uszanuj to że zapytała :P

: 03 lip 2006, 22:18
autor: poloniusz
niestety nie znam go :/ a chcial dawniej z Nia krecic wiem tylko tyle
ze jak zapytala to mam ja puscic ??

: 03 lip 2006, 22:19
autor: Lagartija
To zalezy co to za kolega. Ale jesli to tylko kolega i sie do niej nie podwalal i naprawde nei ma z kim isc to niech idzie z Twoja laska. Troszki zaufania ;)

: 03 lip 2006, 22:20
autor: makrox
a ufasz jej? jesli tak to puść... bez powodu by nie zapytala :P

: 03 lip 2006, 22:20
autor: Bash
Uszanuj to że zapytała

Dokładnie.
Jeśli macie do siebie zaufanie, puść Ją. Jesli Cie naprawde kocha, nie zrobi nic głupiego.
:)

: 03 lip 2006, 22:20
autor: damian24
Nie podamy Ci rozwiazania - za mało info i Ty sam powinieneś wiedzieć co robić.

Ale zaryzykuję stwierdzenie, że w tych okolicznościach to Twoja Dama powinna wiedzieć co robić (nie zawracać Ci w ogóle głowy) ;)

: 03 lip 2006, 22:20
autor: Jawka
ona sama powinna zadecydować, ma swój rozumek i chyba jest na tyle bystra, że zrozumienie zalezności: mam faceta więc nie chadzam z innym na imprezki nie powinno być dla niej problemem. Gdyby mój facet spytał się mnie o coś takiego to bym się po prostu na niego obraziła....

: 03 lip 2006, 22:21
autor: damian24
Jawka pisze:ona sama powinna zadecydować, ma swój rozumek i chyba jest na tyle bystra, że zrozumienie zalezności: mam faceta więc nie chadzam z innym na imprezki nie powinno być dla niej problemem. Gdyby mój facet spytał się mnie o coś takiego to bym się po prostu na niego obraziła....


o to to <brawo>

: 03 lip 2006, 22:22
autor: mrt
A niech idzie w cholerę! Najwyżej nie wróci <aniolek>

: 03 lip 2006, 22:25
autor: misiucha22
Jawka pisze:Gdyby mój facet spytał się mnie o coś takiego to bym się po prostu na niego obraziła....

Ja tak samo. Poza tym ciekawi mnie, jak długo jesteście razem?

: 03 lip 2006, 22:25
autor: Lagartija
Jawka pisze:ona sama powinna zadecydować, ma swój rozumek i chyba jest na tyle bystra, że zrozumienie zalezności: mam faceta więc nie chadzam z innym na imprezki nie powinno być dla niej problemem. Gdyby mój facet spytał się mnie o coś takiego to bym się po prostu na niego obraziła....
Bez przesady... czasami ma sie prawdziwiych przyjaciol i wtedy im si epomaga. A jesli Ty tak bys postawila sprawe to uwazam, ze nie masz totalnie zaufania do swojego faceta. Wszytsko dla ludzi tylko w normie.

: 03 lip 2006, 22:28
autor: jagunia
Hehe to ja nie jestem jednak taka najgorsza,bo sie na mojego nie obraziłam :P A miał isc na studniówke z dziewczyna raz widziana (kolezanka kumpla,jakies koligacje zagmatwane ;p ). Zgodziłam sie chociaz wcale mi sie ten pomysł nie podobał.Ale i tak nie poszedł <diabel>

: 03 lip 2006, 22:28
autor: Jawka
Lagartija pisze:Bez przesady... czasami ma sie prawdziwiych przyjaciol i wtedy im si epomaga. A jesli Ty tak bys postawila sprawe to uwazam, ze nie masz totalnie zaufania do swojego faceta. Wszytsko dla ludzi tylko w normie.


ale ten kto założył ten temat mówił wyraźnie: "ona z nim kiedyś kręciła".... a z przyjaciólmi się przyjaźni a nie kręci.... :P

EDIT: przepraszam, pomyłka.... "on z nią chciał kiedyś kręcić". Pomyłka, pomyłką ale to i tak nie zmienia obrazu sprawy.

: 03 lip 2006, 22:31
autor: Lagartija
Jawka pisze:"ona z nim kiedyś kręciła"
Wcale tak nie napisal;) Poza tym to moglo byc kiedys a teraz juz nie;)
Hehe no pomylka. Dobra nie zmienia sedna, ale to od razu nie znaczy ze bedzie romans czy cos nooo. Poza tym bedzie co ma byc, jelsi by go chciala zdradzic, zostawic czy cos, to i tak to zrobi.

: 03 lip 2006, 22:31
autor: poloniusz
to on chcial z Nia krecic ...

: 03 lip 2006, 22:32
autor: TFA
Rozumiem jakis przyjaciel, dobry kolega z ktorym sie zna itd. ale jakis obcy wymoczek z dupy wziety ? ja bym najpierw chcial z nim pogadac.

: 03 lip 2006, 22:34
autor: pani_minister
A z ciekawości: dlaczego z nim, a nie z Tobą?
Ja bym puściła. Zawsze puszczam <aniolek>

: 03 lip 2006, 22:34
autor: Lagartija
TFA pisze:Rozumiem jakis przyjaciel, dobry kolega z ktorym sie zna itd. ale jakis obcy wymoczek z dupy wziety ? ja bym najpierw chcial z nim pogadac.
No - dobra decyzja;)

: 03 lip 2006, 22:35
autor: Jawka
Lagartija pisze:Wcale tak nie napisal;) Poza tym to moglo byc kiedys a teraz juz nie;)


poprawiłam się, zanim napisałaś tego posta :>

Może ja jestem jakaś niepostępowa ale naprawdę gdyby mój facet spytal się o coś takiego (zakładając oczywiście, że wiem o tym, iż ta dziewczyna śliniła się kiedyś do niego) to dostałby kopa :P porządnego.... a może nawet dwa :P

: 03 lip 2006, 22:37
autor: misiucha22
TFA pisze:Rozumiem jakis przyjaciel, dobry kolega z ktorym sie zna itd. ale jakis obcy wymoczek z dupy wziety ?
- ciążko puścić bliską osobę z kims, kogo się nie zna. Poza tym, gdyby był to układ czysto przyjacielski, to rozumiem. Ale u was sytuacja wygląda troszke inaczej...
pani_minister pisze:dlaczego z nim, a nie z Tobą?
- właśnie - dlaczego?

: 03 lip 2006, 22:39
autor: Lagartija
Jawka pisze:poprawiłam się, zanim napisałaś tego posta :>
dlatego ja od razu poprawilam swojego;) O matko kiedys chcial znia krecic, to nie znaczy ze nadal sie do niej slini no.....Robicie problem z niczego

: 03 lip 2006, 22:41
autor: Bash
misiucha22 pisze:pani_minister napisał/a:
dlaczego z nim, a nie z Tobą?

- właśnie - dlaczego?

Bo to zapewne wesele kogoś z JEGO rodzony, przyjaciół :D

: 03 lip 2006, 23:05
autor: ksiezycowka
Zalezy od sytuacji.
Bo jesli to np wesele na ktore ona dostala zaproszenie i chce isc z nim - wkurzylabym sie.
A jesli on nie ma z kim i chce zeby poszla z nim to nie widze problemu czemu nie. Przeciez pryznajmniej moj facet MYŚLI o tym co chce czy nei chce zrobic.

Poz atym debilnie brzmi to "puścić" :/ Puszczac to sie sam mozesz ;P

: 04 lip 2006, 01:12
autor: sadi
Dziwne macie te sytuacje ...
Ja zawsze kazda swoja panne wychowywalem w ten sposob ze jak impreza to zawsze chce isc ze mna i tylko ze mna spedza czas ;DD
No chyba ze dostaje info ze to babski wieczor - wtedy sie nie wtracam <aniolek>
Ale w innych sytuacjach nie ma bata zebysmy byli oddzielnie - zawsze chcemy byc razem...i w sumie zawsze tak mialem z pannami...
Jak wy to robicie ze macie takie dylematy to ja nie wiem ;DD


A na twoim miejscu bym nie pozwolil. Bedzie sie przejmowac i cos marudzic - to niech wtedy jedzie ale niech sobie szuka innego :P Pozyczanie panien czy na studniowki, sluby i inne party nigdy do mnie w zaden sposob nie przemawialo, bo co to w ogole ma byc ??
Klient przychodzi poyta sie czy moze sobie wziac twoja panne, o ktora zapewne sie starales i ktora do ciebie mowi "kochanie", "slonko" czy jak tam zwal, a teraz ma isc na calonocne party z kims innym? Co to ma byc i skad w ogole bierzecie takie panienki co smia zadawac takie pytania??
Zreszta jak dziewczyna kocha naprawde to dba tylko o ciebie a reszte swiata ma w swojej wlasnej, ladnej pupci ;DD I tak radze sie dogadywac ze swoja druga polowka zawsze ;) W koncu caly czas szukamy kogos z kim bedzie nam dobrze, wiec po co tracic czas w razie czego? KROPKA

: 04 lip 2006, 01:30
autor: misiucha22
sadi pisze:Ja zawsze kazda swoja panne wychowywalem w ten sposob ze jak impreza to zawsze chce isc ze mna i tylko ze mna spedza czas ;DD
- ja też nie wyobrażam sobie, by iść na taką imprezę z kims innym niz mój chłopak. No chyba,
sadi pisze:ze to babski wieczor
.
sadi pisze:A na twoim miejscu bym nie pozwolil.
<browar> Trzeba jasno stawić sprawy.
sadi pisze:Klient przychodzi poyta sie czy moze sobie wziac twoja panne, o ktora zapewne sie starales i ktora do ciebie mowi "kochanie", "slonko" czy jak tam zwal, a teraz ma isc na calonocne party z kims innym?
<browar> <browar> TEż nie wyobrażam sobie takiej sytuacji. Jakby jakaś panna chciała "wynająć" mojego kochanego na imprezkę, to dałabym mu wolny wybór - albo idziesz i sie rozstajemy albo nie idziesz. Zresztą nawet jakby nie poszedł, to czułabym pewnien psychiczny dyskomfort - jak on mógł w ogóle pomyśleć o pójściu z inna dziewczyną na imprezę?

: 04 lip 2006, 07:49
autor: ksiezycowka
Biedni Ci wasi partnerzy <chory> Wspolczuje...

Ja rozumiem ze jak sie z kims jest to generlanie na randki z druga osoba sie nie chodzi, ale na impreze ze znajomymi czy na wesele z kolega? :/
Musicie naprawde czuc sie niepewnie w tych Waszych zwiazkach skoro dajecie takei wybory w stylu idziesz to koniec.

[ Dodano: 2006-07-04, 07:52 ]
Czy naprawde sadzicie z ejeden wieczor z bylym czy jakim innym kolega moze zmienic cos w waszych powaznych pelnych milosci dlugich zwiazkach? :|

: 04 lip 2006, 08:43
autor: Lagartija
moon pisze:Biedni Ci wasi partnerzy <chory> Wspolczuje...

Ja rozumiem ze jak sie z kims jest to generlanie na randki z druga osoba sie nie chodzi, ale na impreze ze znajomymi czy na wesele z kolega? :/
Musicie naprawde czuc sie niepewnie w tych Waszych zwiazkach skoro dajecie takei wybory w stylu idziesz to koniec.

[ Dodano: 2006-07-04, 07:52 ]
Czy naprawde sadzicie z ejeden wieczor z bylym czy jakim innym kolega moze zmienic cos w waszych powaznych pelnych milosci dlugich zwiazkach? :|
nie czesto sie to zdarza, ale popieram w 100% <browar>

: 04 lip 2006, 08:57
autor: paula19
moon pisze:Ja rozumiem ze jak sie z kims jest to generlanie na randki z druga osoba sie nie chodzi, ale na impreze ze znajomymi czy na wesele z kolega?
Musicie naprawde czuc sie niepewnie w tych Waszych zwiazkach skoro dajecie takei wybory w stylu idziesz to koniec.

[ Dodano: 2006-07-04, 07:52 ]
Czy naprawde sadzicie z ejeden wieczor z bylym czy jakim innym kolega moze zmienic cos w waszych powaznych pelnych milosci dlugich zwiazkach?


Dodam do moon, pełnych zaufaniazwiązkach. Przeciez to jest chore....

Ja mam pytanie do autora tematu: a czy ty masz jakieś opory żeby ona z nim poszła??