Strona 1 z 2
Problem z kwiatkiem :)
: 01 lip 2006, 17:15
autor: Hardcore
Temat trochę z przymróżeniem oka

hehe

Z okazji pół roku bycia z moją obecnie już byłą kobietą dostałem - z racji, że lubię roślinki - nie dużą Jukę. Samo drzewko jest piękne, lecz na pniu wycieliśmy serce, które raczej korą już nie zarośnie.
Jak widzę to serce to mam ochotę powyrywać wszystkie liście z Bogu ducha winnej rośliny
Może bym ją wywalił ale akurat ładnie mi pasuje w pukoju, a po drugie trochę żal mi wywalaś takiego ładnego kwiatka
Pomocy! Co zrobić?
PS. Może cała sprawa jest głupia i nie poważna, ale cały czas mnie to zastanawia

hehe
: 01 lip 2006, 17:20
autor: tweetuś_18
ale problem... hmmm, a moze tak odwróć tego kwiatka tym serduszkiem do sciany zebys nie widział go i już... a jak nie to wywal kwiatka i kup takiego samego bez serduszka i po problemie.... a ja myślałam ze na tym forum to ludzie maja prawdziwe problemy a tu sie okazuje ze pisza z nudów co im do głowy przyjdzie....
: 01 lip 2006, 17:21
autor: Hardcore
Załączam fotkę na dowód, że to nie jest żadna ściema ani prowokacja
[ Dodano: 2006-07-01, 17:23 ]tweetuś_18 pisze:ale problem... hmmm, a moze tak odwróć tego kwiatka tym serduszkiem do sciany zebys nie widział go i już... a jak nie to wywal kwiatka i kup takiego samego bez serduszka i po problemie.... a ja myślałam ze na tym forum to ludzie maja prawdziwe problemy a tu sie okazuje ze pisza z nudów co im do głowy przyjdzie....
może i masz racje

jakbym nie miał lepszych problemów
myślałem nad tym, żeby wyciąć w miejscu serca prostokąt, albo zawiązać na nim jakąć grubą wstążkę

: 01 lip 2006, 18:00
autor: Sasetka
zaloz kwiatuszkowi szalik

: 01 lip 2006, 18:12
autor: Kermit
ja bym go spalil....
a jak nie szalik to tez dobry pomysl...
zawsze mozesz kupic takeigo samego kwiatka tylko wiekszego i bez tego paskudnego serca.
: 01 lip 2006, 18:16
autor: Mona
Harciu, zamaluj serducho, tylko nie na czerwono

: 01 lip 2006, 18:17
autor: Sasetka
albo wytnij inny wzorek
: 01 lip 2006, 18:17
autor: Hardcore
Mona pisze:Harciu, zamaluj serducho, tylko nie na czerwono

ooo

to jest myśl... pomaluję w kolor kory

: 01 lip 2006, 19:40
autor: ksiezycowka
Hardcore, przyczep tam swoja nowa dziewczyne ze sciany
A tak poz atym co robisz ze ona tak dpbrze wyglada?Moja zdycha

: 01 lip 2006, 19:40
autor: Sasetka
jeszcze ewentualnie mozesz dac komus w prezencie tego kwiatka
[ Dodano: 2006-07-01, 19:41 ]swoja droga dobrze wiedziec ze lubisz roslinki to moze ci przywioze jakiegos badylka bo ja taka slodka i kochana jestem ;P
: 01 lip 2006, 19:41
autor: ksiezycowka
jeszcze ewentualnie mozesz dac komus w prezencie tego kwiatka
Moge sie z Toba zamienic na jukki

: 01 lip 2006, 19:43
autor: Hardcore
Moja mama ma rękę do kwiatów, a ja je tylko lubię

: 01 lip 2006, 21:25
autor: Bash
Odwróć go z drugiej strony... i juz nie widać serducha

: 01 lip 2006, 21:27
autor: gracja
Zrób kukiełkę Voodoo swojej eks-dziewczyny i powieś zgrabnie na gałązce
a niech walnie się na linę, powisi z godzinę

: 01 lip 2006, 21:45
autor: Hardcore
a niech se gdzieś tam żyje byla z dlaeka od mnie

: 01 lip 2006, 22:32
autor: Joasia
Może wytnij z innego drzewka serduszko i włóż je tam gdzie masz to <palant>
: 01 lip 2006, 22:38
autor: WrednyPesymista
Przypal samo serduszko.

Jak dobrze pójdzie nie będzie go widać.

: 01 lip 2006, 22:57
autor: Kermit
obedrzyj calka kore z niego i ja spal
serca nei bedzie juz znac i bedziesz jedyny z takim kwiatkiem bez kory
: 01 lip 2006, 23:01
autor: Bash
Hardcore, czekaj czekaj...
O co w ogóle Tobie chodzi z tym kwiatkiem ?
: 01 lip 2006, 23:23
autor: Kubek
@Hardcore
- jeżeli chcesz, żeby nie obumarło a serducho zniknęło, to nie da rady- ale serducho zamaluj wapnem lub jakąś farbą olejną (optymalnie- w kolorze kory), bo inaczej Tobie drzewko chorować zacznie niechronione.
- jeżeli chcesz się drzewka pozbyć w sposób nie wskazujący na Twoje sprawstwo- wysyp pod nie zawartość solniczki a potem podlej.
: 02 lip 2006, 01:13
autor: Hardcore
Kubek pisze:@Hardcore
- jeżeli chcesz, żeby nie obumarło a serducho zniknęło, to nie da rady- ale serducho zamaluj wapnem lub jakąś farbą olejną (optymalnie- w kolorze kory), bo inaczej Tobie drzewko chorować zacznie niechronione.
ale rana już dawno się zabliźniła, jest sucha i wierzchnia warstwa drewna jest martwa. Samo drzewko na początku się dość osłabiło ale teraz jest zdrowe

: 02 lip 2006, 11:48
autor: saker33
ja bym chwasta spalil bo po cholere mi cos co wiem ze to od tej $@!@$#^#^(
albo serce bitexem zamazal..
albo...w miejsce gdzie serce przyczepil cos sobie...
albo czekal tylko az sie wkurze i cisnal zielskiem przez okno....
Tyyyyyyyle mozliwosci a swiat taki maly

: 02 lip 2006, 11:51
autor: jagunia
saker33 pisze:ja bym chwasta spalil bo po cholere mi cos co wiem ze to od tej $@!@$#^#^(
po pierwsze nie chwast tylko ładny kwiatek

po drugie co za różnica od kogo

jak dostaniesz płyte,koszulke czy psa od dziewczyny i Cię zostawi to też wszystko wyrzucisz przez okno?
Ja bym drzewko albo odwrócila,albo zamalowała albo czymś tam zasłoniła

ale dziwi mnie troche,że to serduszko az tak Cie gryzie

przeciez dorosły chłop jestes

: 02 lip 2006, 11:54
autor: paula19
Nie lubie takich kwatków, jakoś nie mój styl i upodobania, dlatego nie było by mi żal się go pozbyc. Podaruj jakiejś babci albo sąsiadce, zobaczysz ucieszy się...
: 02 lip 2006, 12:04
autor: pani_minister
Przerób na coś takiego:

: 02 lip 2006, 13:55
autor: mrt
Znając siebie, to w ramach zamiatania po związku wywaliłabym tę jukę. Czasem wywalałam przez pomyłkę rzeczy, które kompletnie nie miały z facetem związku, i klęłam potem na czym świat stoi, ale mimo to uważam swoje podejście za jedynie prawidłowe

: 02 lip 2006, 15:39
autor: Hardcore
mrt pisze:(...) czasem wywalałam przez pomyłkę rzeczy, które kompletnie nie miały z facetem związku, i klęłam potem na czym świat stoi, (...)
To mi się podobało

od razu mam humorek lepszy

: 02 lip 2006, 16:18
autor: YuMe
a co ten biedny kwiatek ma do tego ze sie ludzie rozstaja?! wy chcecie go spalic, potraktowac farbą, obracać tyłem, dusić szalikiem, i takie tam a to przecież nie jego wina!!! matko! ja nie widze zadnego problemu jest kwiatek(a raczej roslinka) pasuje do pokoju i dobrze niech sobie rosnie. Dziewczyny nie ma nie widujesz sie z nią to chyba tez dobrze wiec w czym problem bo nie kapuje <zmieszany>
: 02 lip 2006, 16:25
autor: Hardcore
YuMe pisze:a co ten biedny kwiatek ma do tego ze sie ludzie rozstaja?! wy chcecie go spalic, potraktowac farbą, obracać tyłem, dusić szalikiem, i takie tam a to przecież nie jego wina!!! matko! ja nie widze zadnego problemu jest kwiatek(a raczej roslinka) pasuje do pokoju i dobrze niech sobie rosnie. Dziewczyny nie ma nie widujesz sie z nią to chyba tez dobrze wiec w czym problem bo nie kapuje <zmieszany>
No właśnie je nie chcę go popsuć bo go lubię i mi się podoba, ale to serce wycięte w korze i świadomość, że to od niej działa na mnie bardzo nerwowo

: 03 lip 2006, 16:19
autor: YuMe
to sobie wez cos na uspokojenie jak patrzysz na roślinke
a tak poważnie to juz nie wiem co Ci powiedzieć bo widze ze ten "problem" jest nie do rozwiązania