agnieszka.com.pl • Czy można kochać dwie osoby?
Strona 1 z 2

Czy można kochać dwie osoby?

: 30 cze 2006, 01:02
autor: Mona
Do założenia tematu skłoniły mnie kwestie często pojawiające się na forum. Tak więc, drogie Ludki, jak sądzicie, czy można kochać dwie osoby? Sądząc po niektórych postach coraz bardziej zaczynam wierzyć w to, że można. Baa, mało tego - raczej jestem tego pewna. Czekam na Wasze opinie :)

Ps. Jeśli temat już był (przyznaję się, nie sprawdzałam), to przepraszam i proszę o usunięcie tego, co napisałam.

: 30 cze 2006, 01:20
autor: silence
Zabawne, ze o to pytasz...

Po pierwsze zalezy o jaka milosc chodzi...bo jak wiadomo w rozny sposob kochamy wiele osob... W koncu zycie nie kreci sie wokol jednej ukochanej osoby..na swoj sposob kochamy tez przyjaciol nie wpsominajac juz o rodzinie :)

Ale nie o tym tu mialam pisac...Szczerze??? Myslalam kiedys ,ze nie...nie mozna kilku osob na raz...Teraz pewna nie jestem...Wydaje mi sie, ze gdy znajde tego jedynego, to nie bedzie miejsca dla nikogo innego w moim serduchu...ale teraz...milosc niedojrzala jednak tez miloscia jest...wiec..tak..moim zdaniem mozna :)

: 30 cze 2006, 01:26
autor: Mona
Zabawne, ze o to pytasz...

Co, co? ;P Że dlaczego zabawne? :>
Oczywista, że nie mam na myśli miłości do bliźniego :] Eh, Silence <glaszcze> No dobra, to kto następny?

: 30 cze 2006, 01:30
autor: silence
Mona pisze:Oczywista, że nie mam na myśli miłości do bliźniego :]


Mialam raczej na mysli kochanie osob znajomych...pod pojeciem "kochac blizniego" raczej rozumiem "kazdego" w sensie religijnym :D

Swoja droga...Wzwiazku z tym co napisalam, ze mozna kilka osob... np ja i moj byly...To byl najpiekniejszy zwiazek wmoim zyciu do tej pory... teraz kochamy sie jak brat z siostra...i bywam nawet zazdrosna..ale nie na zasadzie,ze kazda "lapy przy sobie "... ale...jak sie schodiz z kobieta, ktora uwazam np. za strasznie glupia to mnie cos beirze... b owiem, ze zasluguje na kogos lepszego :)

I poza tym uwazam, ze moge kochac np 2 facetow na raz..jak juz napsialam... :D

No dobra...
Mona pisze:Co, co? ;P Że dlaczego zabawne? :>


..bo ostatnio mnie to meczy :)

Ps.nie wiem czy mnie ktos zrozumial w ogóle..ale ja sie tera zucze filozofii..od tego mozna zwariowac...a poza tym pozno jest :> <pijak>

: 30 cze 2006, 01:32
autor: Mona
..bo ostatnio mnie to meczy

Heheh, to trafiłam :D To zaczekajmy i zobaczymy, czy jeszcze kogoś to męczy ;)
Ps. Spoko - lepiej późno, niż później <diabel>
<pijak>

: 30 cze 2006, 01:34
autor: silence
Mona pisze:Cytat:
..bo ostatnio mnie to meczy

Heheh, to trafiłam :D To zaczekajmy i zobaczymy, czy jeszcze kogoś to męczy ;)


Serio sero..ja by msie nawet nad 3 zastanawiala <hahaha>

ale ja to ja..ja jestem trzasnieta... zreszta..ja wszystkich kocham...
Mona pisze:To zaczekajmy i zobaczymy, czy jeszcze kogoś to męczy ;)


Odnosze wrazenie, ze spotkam sie z opozycja w nadmiarze :D

: 30 cze 2006, 01:38
autor: ASR
Mona pisze:
..bo ostatnio mnie to meczy

Heheh, to trafiłam :D To zaczekajmy i zobaczymy, czy jeszcze kogoś to męczy ;)
Ps. Spoko - lepiej późno, niż później <diabel>
<pijak>


Mnie to może i nie meczy, ale wydaje mi się że musi to strasznie szarpać człowiekiem.
Wyżuty sumienia czy jakieś takie inne schizo.No bo niby jak to podzielić???

Jednak znam to uczucie z innej strony tzn dwie mnie kiedyś na raz chciały :? i o dziwo nie było to miłe uczucie.

: 30 cze 2006, 01:39
autor: Mona
silence pisze:Serio sero..ja by msie nawet nad 3 zastanawiala

No proszę Cię, Silence, w temacie jest o dwuch osobach, a nie o trzech - załóż nowy temat <diabel>
silence pisze:Odnosze wrazenie, ze spotkam sie z opozycja w nadmiarze

I dobrze, bo inaczej nie działoby się nic ciekawego :D

: 30 cze 2006, 01:40
autor: silence
ASR pisze:Wyżuty sumienia czy jakieś takie inne schizo.No bo niby jak to podzielić???


O tak..straszne...i w zwiazku z jednym i z drugim facetem... <boje_sie>

ASR pisze:Jednak znam to uczucie z innej strony tzn dwie mnie kiedyś na raz chciały :? i o dziwo nie było to miłe uczucie.


Tak..tez znam..2 facetow..albo jeszcze jak trzeba odrzucic kogos kogo jednak sie lubi...chociaz..wiedziec, ze leze na sercu komus kogo nieznosze tez glupio...

...:|

: 30 cze 2006, 01:46
autor: jagunia
Nie moge zasnąc wiec tez wrzuce swoje 3 grosze ;)

Kilka miesiecy temu wydawało mi sie ze kocham 2 facetów.Obecnego i "niedoszłego" :D Kazdy z nich zachwycał mnie na swój sposób,ale z czasem wyszło,ze tylko jednego kocham,a drugi mnie tylko zauroczył ;)
Ale coś w tym musi być,co piszesz Mona bo moja siostra przez dosc długi okres czasu (jednoczesnie) czaiła sie na 2 facetów.Jednego na pewno kochała,nie wiem jak to było dokładnie z drugim...w kazdym razie jeden wyjechał,drugi ją rzucił no i wychodzi za mąż za trzeciego :D

Też chetnie poczytam co inni mysla na ten temat bo ja to młoda jeszcze jestem i niedoswiadczona :D <aniolek>

: 30 cze 2006, 01:48
autor: ASR
silence pisze:
ASR pisze:Wyżuty sumienia czy jakieś takie inne schizo.No bo niby jak to podzielić???


O tak..straszne...i w zwiazku z jednym i z drugim facetem... <boje_sie>

ASR pisze:Jednak znam to uczucie z innej strony tzn dwie mnie kiedyś na raz chciały :? i o dziwo nie było to miłe uczucie.


Tak..tez znam..2 facetow..albo jeszcze jak trzeba odrzucic kogos kogo jednak sie lubi...chociaz..wiedziec, ze leze na sercu komus kogo nieznosze tez glupio...

...:|



W sumie arabowie nie mają ztym problemu <diabel> i jakieś tam wyżuty sumienia dla nich nie istnieją.Po prostu mają stadko kobitek.

A z tym odżuceniem to też ciężka sprawa.No bo najpierw trzeba sprawdzić który ma większego <lol2>

: 30 cze 2006, 07:46
autor: ksiezycowka
Można jak najbardziej. Wiecej tez. Z tym ze milosc stala nie jest i uczucie uczuciu nierówne. Inny odcień po prostu.
No i kochanie X osob na raz nie oznacza, bycia z nimi wszytskimi przeciez :]

: 30 cze 2006, 07:55
autor: Andrew
jako wiekowy facet , moge powiedziec iż zdecydowanie tak ! i Ty Monia doskonale o tym wiesz , temat jzu był , wiec tam sie wypowiadalem , szukac nie mam czasu go dzisiaj , 9-15 wyjezdzam z ciotkami na zakupy ,m wiec mi wybaczcie <aniolek> <browar>

Re: Czy można kochać dwie osoby?

: 30 cze 2006, 09:27
autor: TakiSamotny
Mona pisze:Czy można kochać dwie osoby?


kto zadaje takie pytania nie dorósł do słowa "kocham" <cisza>

: 30 cze 2006, 09:59
autor: alekz
Dlaczego nie dorósł? Imho zazwyczaj właśnie samotne osoby tak mówią, dlaczego? Ano chyba dlatego, że dla nich apogeum szczęścia to skierowanie całego swojego serca w stronę jednej osoby.
Kochać to nie zawsze znaczy to samo, kiedyś chwyciłem książkę w której bardzo życiowo były opisane owe rodzaje miłości a właściwie szeroko pojęte relacje międzyludzkie. Trzema wyznacznikami były w tym opisie zaangażowanie, intymność i namiętność. I tak miłość kompletna składała się z tych trzech składników, miłość przyjacielska odrzucała namiętność, romantyczna obchodziła się bez zaangażowania, fatalna bez bodaj intymności.
Więc można i nie świadczy to o niedojrzałości emocjonalnej - ale tylko wtedy kiedy serce w odpowiedni sposób koordynowane jest przez mózg, który podpowiada kiedy tych motylków w brzuchu jest za mało i kiedy należy trzymać nerwy i inne przyrodzenia na wodzy.
Żeby nie było to ta miłość najwyższa w hierarchii czyli kompletna raczej nie jest możliwa razy 2.

: 30 cze 2006, 10:02
autor: saker33
No to opowiem cos takiego...
juz kiedys pisalem historie z pania K i pania E to kto pamieta temu lepiej bedzie zrozumiec o co mi chodzi...
ASR pisze:dwie mnie kiedyś na raz chciały :? i o dziwo nie było to miłe uczucie.
dokladnie tak....
nie da sie kochac dwoch osob...ja kocham bardzo K a o E juz dawno zapomnialem..uwazam ze ludzie ktorzy kochaja dwie osoby na raz sa:
a)niezdecydowani do kwestii ,,czy to ten juz na zawsze?"
b)nie potrafia prawdziwie kochac
c)kazde zauroczenie nazywaja kochaniem
obecnie kazdy gest E consored mnie ..... i na dodatek przynosi problemy miedzy mna a K..

[ Dodano: 2006-06-30, 10:04 ]
alekz pisze:nie świadczy to o niedojrzałości emocjonalnej - ale tylko wtedy kiedy serce w odpowiedni sposób koordynowane jest przez mózg
ano wlasnie...i malo ludzi tak potrafi.

: 30 cze 2006, 10:42
autor: megane
Właściwie to chciałam napisać właśnie, że sama nie byłam w takiej sytuacji, ale jak się zastanowiłam... :|
Są różne rodzaje miłości, jak już wspomnieliście, ale wydaje mi się, że pewnym jej rodzajem tylko jedną osobę można obdarzyć - czyli tym... najważniejszym.
Mam przyjaciela, którego zdecydowanie kocham, chociaż po przyjacielsku. Namiętności między nami nie ma, ale może i by mogła być (gdyby nie to, że oboje jesteśmy związani). Nie wykluczam tego. Jak jesteśmy razem to dostaję takiego kopa energetycznego, ciekawe co by było jakbym poznała go przed moim obecnym, bo ludzi z którymi się tak dobrze rozumiem nie ma za wielu... (obecnie dwójka :P).

: 30 cze 2006, 11:59
autor: Joasia
Według mnie można.
Do pewnego czasu też tak miałam ale już się wyleczyłam.
Trzeba to zwalczyć bo na dłuższą metę jest nie do wytrzymania <chory>

: 30 cze 2006, 12:01
autor: Andrew
Mozna , mozna , wszak mata kocha wszystkie swoje dzieci

: 30 cze 2006, 12:03
autor: jagunia
Andrew pisze:Mozna , mozna , wszak mata kocha wszystkie swoje dzieci


Ale przecież nie o to Mona pyta :>

: 30 cze 2006, 12:38
autor: Andrew
jak to nie o to ! a o co ? pyta wyraznie , czy mona kochać dwie np. osoby , skoro matak umie kochać np. 4 swych dzieci , to mezczyzna , czy kobieta , moze kochac np. dwóch mezczyzn /kobiety
czym rózni sie miłosc matczyna od tej o która pytacie ? tylko tym ...a to cos to pozadanie , pociag sexualny

: 30 cze 2006, 12:40
autor: Yasmine
Andrew pisze:jak to nie o to !

Mona pisze:Oczywista, że nie mam na myśli miłości do bliźniego

: 30 cze 2006, 12:42
autor: Andrew
no ja o miloscido blizniego nie piszę ! ....wiec ?

: 30 cze 2006, 12:45
autor: jagunia
Andrew nie bulwersuj sie <aniolek>
Pytanie Mony brzmi "Czy można kochać dwie osoby -dot. były partner i obecny"

na swoj sposob kochamy tez przyjaciol nie wpsominajac juz o rodzinie


Mona napisał/a:
Oczywista, że nie mam na myśli miłości do bliźniego


Ja kocham matke,ojca,siostre i babke ale nie wiem czy potrafie kochac dwóch facetów :D
Ja to tak zrozumiałam,moze Mona wyjaśni <aniolek>

: 30 cze 2006, 12:48
autor: Andrew
ja sie nie bulwersuje , pisze tylko iż mozna , skoro ja kocham , to i inni moga ! <aniolek>

: 30 cze 2006, 12:53
autor: paula19
Na język nasuwa mi się odpowiedz, że nie można kochac dwóch osób na raz, ale to moze dlaetgo, że nigdy (poza rodzicami)nie kochałam tak. Kochanie dwóch osób na raz na pewno jest (było by) flustrujące....

: 30 cze 2006, 12:58
autor: Andrew
a to juz calkiem inna sprawa ! Paula
pytanie było inne <browar>

: 30 cze 2006, 13:28
autor: onlyjusti
Mona - Moim zdaniem jest to mozliwe, po prostu kocha sie inaczej, innym rodzajem miłości. Przecież kochamy Naszych Rodziców, Rodzeństwo, Dziadków, Męża, a często i kochanka ;) Ale jestesmy też w stanie wybrać jakiej miłościu podporządkujemy Nasze życie, a do jakiej nigyd nie dopuscimy - w miarę mozliwosci ;)

: 30 cze 2006, 14:10
autor: paula19
Andrew pisze:a to juz calkiem inna sprawa ! Paula
pytanie było inne


I poniekąd odpowiedziałam, że odpowiedzieć na to nie potrafie :) <browar>

: 30 cze 2006, 17:22
autor: Mona
Przypominam, że pytanie wyniknęło z obserwacji postów na forum.
Najbardziej podoba mi się ta wypowiedź:
onlyjusti pisze:Mona - Moim zdaniem jest to mozliwe, po prostu kocha sie inaczej, innym rodzajem miłości. Przecież kochamy Naszych Rodziców, Rodzeństwo, Dziadków, Męża, a często i kochanka ;) Ale jestesmy też w stanie wybrać jakiej miłościu podporządkujemy Nasze życie, a do jakiej nigyd nie dopuscimy - w miarę mozliwosci

...i wszystko jasne :)