Ps. Jeśli temat już był (przyznaję się, nie sprawdzałam), to przepraszam i proszę o usunięcie tego, co napisałam.
Czy można kochać dwie osoby?
Moderator: modTeam
Czy można kochać dwie osoby?
Do założenia tematu skłoniły mnie kwestie często pojawiające się na forum. Tak więc, drogie Ludki, jak sądzicie, czy można kochać dwie osoby? Sądząc po niektórych postach coraz bardziej zaczynam wierzyć w to, że można. Baa, mało tego - raczej jestem tego pewna. Czekam na Wasze opinie
Ps. Jeśli temat już był (przyznaję się, nie sprawdzałam), to przepraszam i proszę o usunięcie tego, co napisałam.
Ps. Jeśli temat już był (przyznaję się, nie sprawdzałam), to przepraszam i proszę o usunięcie tego, co napisałam.
"Cause we all have wings, but some of us don’t know why"
Joe Cocker
Joe Cocker
Zabawne, ze o to pytasz...
Po pierwsze zalezy o jaka milosc chodzi...bo jak wiadomo w rozny sposob kochamy wiele osob... W koncu zycie nie kreci sie wokol jednej ukochanej osoby..na swoj sposob kochamy tez przyjaciol nie wpsominajac juz o rodzinie
Ale nie o tym tu mialam pisac...Szczerze??? Myslalam kiedys ,ze nie...nie mozna kilku osob na raz...Teraz pewna nie jestem...Wydaje mi sie, ze gdy znajde tego jedynego, to nie bedzie miejsca dla nikogo innego w moim serduchu...ale teraz...milosc niedojrzala jednak tez miloscia jest...wiec..tak..moim zdaniem mozna
Po pierwsze zalezy o jaka milosc chodzi...bo jak wiadomo w rozny sposob kochamy wiele osob... W koncu zycie nie kreci sie wokol jednej ukochanej osoby..na swoj sposob kochamy tez przyjaciol nie wpsominajac juz o rodzinie
Ale nie o tym tu mialam pisac...Szczerze??? Myslalam kiedys ,ze nie...nie mozna kilku osob na raz...Teraz pewna nie jestem...Wydaje mi sie, ze gdy znajde tego jedynego, to nie bedzie miejsca dla nikogo innego w moim serduchu...ale teraz...milosc niedojrzala jednak tez miloscia jest...wiec..tak..moim zdaniem mozna
Mona pisze:Oczywista, że nie mam na myśli miłości do bliźniego
Mialam raczej na mysli kochanie osob znajomych...pod pojeciem "kochac blizniego" raczej rozumiem "kazdego" w sensie religijnym
Swoja droga...Wzwiazku z tym co napisalam, ze mozna kilka osob... np ja i moj byly...To byl najpiekniejszy zwiazek wmoim zyciu do tej pory... teraz kochamy sie jak brat z siostra...i bywam nawet zazdrosna..ale nie na zasadzie,ze kazda "lapy przy sobie "... ale...jak sie schodiz z kobieta, ktora uwazam np. za strasznie glupia to mnie cos beirze... b owiem, ze zasluguje na kogos lepszego
I poza tym uwazam, ze moge kochac np 2 facetow na raz..jak juz napsialam...
No dobra...
Mona pisze:Co, co? ;P Że dlaczego zabawne?![]()
..bo ostatnio mnie to meczy
Ps.nie wiem czy mnie ktos zrozumial w ogóle..ale ja sie tera zucze filozofii..od tego mozna zwariowac...a poza tym pozno jest

Mona pisze:Cytat:
..bo ostatnio mnie to meczy
Heheh, to trafiłamTo zaczekajmy i zobaczymy, czy jeszcze kogoś to męczy
Serio sero..ja by msie nawet nad 3 zastanawiala
ale ja to ja..ja jestem trzasnieta... zreszta..ja wszystkich kocham...
Mona pisze:To zaczekajmy i zobaczymy, czy jeszcze kogoś to męczy
Odnosze wrazenie, ze spotkam sie z opozycja w nadmiarze
Mona pisze:..bo ostatnio mnie to meczy
Heheh, to trafiłamTo zaczekajmy i zobaczymy, czy jeszcze kogoś to męczy
Ps. Spoko - lepiej późno, niż później![]()
Mnie to może i nie meczy, ale wydaje mi się że musi to strasznie szarpać człowiekiem.
Wyżuty sumienia czy jakieś takie inne schizo.No bo niby jak to podzielić???
Jednak znam to uczucie z innej strony tzn dwie mnie kiedyś na raz chciały
i o dziwo nie było to miłe uczucie.silence pisze:Serio sero..ja by msie nawet nad 3 zastanawiala
No proszę Cię, Silence, w temacie jest o dwuch osobach, a nie o trzech - załóż nowy temat
silence pisze:Odnosze wrazenie, ze spotkam sie z opozycja w nadmiarze
I dobrze, bo inaczej nie działoby się nic ciekawego
"Cause we all have wings, but some of us don’t know why"
Joe Cocker
Joe Cocker
ASR pisze:Wyżuty sumienia czy jakieś takie inne schizo.No bo niby jak to podzielić???
O tak..straszne...i w zwiazku z jednym i z drugim facetem... <boje_sie>
ASR pisze:Jednak znam to uczucie z innej strony tzn dwie mnie kiedyś na raz chciałyi o dziwo nie było to miłe uczucie.
Tak..tez znam..2 facetow..albo jeszcze jak trzeba odrzucic kogos kogo jednak sie lubi...chociaz..wiedziec, ze leze na sercu komus kogo nieznosze tez glupio...
...

Nie moge zasnąc wiec tez wrzuce swoje 3 grosze
Kilka miesiecy temu wydawało mi sie ze kocham 2 facetów.Obecnego i "niedoszłego"
Kazdy z nich zachwycał mnie na swój sposób,ale z czasem wyszło,ze tylko jednego kocham,a drugi mnie tylko zauroczył
Ale coś w tym musi być,co piszesz Mona bo moja siostra przez dosc długi okres czasu (jednoczesnie) czaiła sie na 2 facetów.Jednego na pewno kochała,nie wiem jak to było dokładnie z drugim...w kazdym razie jeden wyjechał,drugi ją rzucił no i wychodzi za mąż za trzeciego
Też chetnie poczytam co inni mysla na ten temat bo ja to młoda jeszcze jestem i niedoswiadczona

Kilka miesiecy temu wydawało mi sie ze kocham 2 facetów.Obecnego i "niedoszłego"
Ale coś w tym musi być,co piszesz Mona bo moja siostra przez dosc długi okres czasu (jednoczesnie) czaiła sie na 2 facetów.Jednego na pewno kochała,nie wiem jak to było dokładnie z drugim...w kazdym razie jeden wyjechał,drugi ją rzucił no i wychodzi za mąż za trzeciego
Też chetnie poczytam co inni mysla na ten temat bo ja to młoda jeszcze jestem i niedoswiadczona

silence pisze:ASR pisze:Wyżuty sumienia czy jakieś takie inne schizo.No bo niby jak to podzielić???
O tak..straszne...i w zwiazku z jednym i z drugim facetem... <boje_sie>ASR pisze:Jednak znam to uczucie z innej strony tzn dwie mnie kiedyś na raz chciałyi o dziwo nie było to miłe uczucie.
Tak..tez znam..2 facetow..albo jeszcze jak trzeba odrzucic kogos kogo jednak sie lubi...chociaz..wiedziec, ze leze na sercu komus kogo nieznosze tez glupio...
...
W sumie arabowie nie mają ztym problemu
i jakieś tam wyżuty sumienia dla nich nie istnieją.Po prostu mają stadko kobitek.
A z tym odżuceniem to też ciężka sprawa.No bo najpierw trzeba sprawdzić który ma większego <lol2>
- ksiezycowka
- Weteran

- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
-
TakiSamotny
- Bywalec

- Posty: 42
- Rejestracja: 31 mar 2006, 13:12
- Skąd: z miasta
- Płeć:
Re: Czy można kochać dwie osoby?
Mona pisze:Czy można kochać dwie osoby?
kto zadaje takie pytania nie dorósł do słowa "kocham"

Dlaczego nie dorósł? Imho zazwyczaj właśnie samotne osoby tak mówią, dlaczego? Ano chyba dlatego, że dla nich apogeum szczęścia to skierowanie całego swojego serca w stronę jednej osoby.
Kochać to nie zawsze znaczy to samo, kiedyś chwyciłem książkę w której bardzo życiowo były opisane owe rodzaje miłości a właściwie szeroko pojęte relacje międzyludzkie. Trzema wyznacznikami były w tym opisie zaangażowanie, intymność i namiętność. I tak miłość kompletna składała się z tych trzech składników, miłość przyjacielska odrzucała namiętność, romantyczna obchodziła się bez zaangażowania, fatalna bez bodaj intymności.
Więc można i nie świadczy to o niedojrzałości emocjonalnej - ale tylko wtedy kiedy serce w odpowiedni sposób koordynowane jest przez mózg, który podpowiada kiedy tych motylków w brzuchu jest za mało i kiedy należy trzymać nerwy i inne przyrodzenia na wodzy.
Żeby nie było to ta miłość najwyższa w hierarchii czyli kompletna raczej nie jest możliwa razy 2.
Kochać to nie zawsze znaczy to samo, kiedyś chwyciłem książkę w której bardzo życiowo były opisane owe rodzaje miłości a właściwie szeroko pojęte relacje międzyludzkie. Trzema wyznacznikami były w tym opisie zaangażowanie, intymność i namiętność. I tak miłość kompletna składała się z tych trzech składników, miłość przyjacielska odrzucała namiętność, romantyczna obchodziła się bez zaangażowania, fatalna bez bodaj intymności.
Więc można i nie świadczy to o niedojrzałości emocjonalnej - ale tylko wtedy kiedy serce w odpowiedni sposób koordynowane jest przez mózg, który podpowiada kiedy tych motylków w brzuchu jest za mało i kiedy należy trzymać nerwy i inne przyrodzenia na wodzy.
Żeby nie było to ta miłość najwyższa w hierarchii czyli kompletna raczej nie jest możliwa razy 2.
No to opowiem cos takiego...
juz kiedys pisalem historie z pania K i pania E to kto pamieta temu lepiej bedzie zrozumiec o co mi chodzi...
nie da sie kochac dwoch osob...ja kocham bardzo K a o E juz dawno zapomnialem..uwazam ze ludzie ktorzy kochaja dwie osoby na raz sa:
a)niezdecydowani do kwestii ,,czy to ten juz na zawsze?"
b)nie potrafia prawdziwie kochac
c)kazde zauroczenie nazywaja kochaniem
obecnie kazdy gest E consored mnie ..... i na dodatek przynosi problemy miedzy mna a K..
[ Dodano: 2006-06-30, 10:04 ]
juz kiedys pisalem historie z pania K i pania E to kto pamieta temu lepiej bedzie zrozumiec o co mi chodzi...
dokladnie tak....ASR pisze:dwie mnie kiedyś na raz chciałyi o dziwo nie było to miłe uczucie.
nie da sie kochac dwoch osob...ja kocham bardzo K a o E juz dawno zapomnialem..uwazam ze ludzie ktorzy kochaja dwie osoby na raz sa:
a)niezdecydowani do kwestii ,,czy to ten juz na zawsze?"
b)nie potrafia prawdziwie kochac
c)kazde zauroczenie nazywaja kochaniem
obecnie kazdy gest E consored mnie ..... i na dodatek przynosi problemy miedzy mna a K..
[ Dodano: 2006-06-30, 10:04 ]
ano wlasnie...i malo ludzi tak potrafi.alekz pisze:nie świadczy to o niedojrzałości emocjonalnej - ale tylko wtedy kiedy serce w odpowiedni sposób koordynowane jest przez mózg
"...dziewczynka, gdy stanie się kobietą, będzie wiedziała, jak poruszać się w świecie."
Właściwie to chciałam napisać właśnie, że sama nie byłam w takiej sytuacji, ale jak się zastanowiłam...
Są różne rodzaje miłości, jak już wspomnieliście, ale wydaje mi się, że pewnym jej rodzajem tylko jedną osobę można obdarzyć - czyli tym... najważniejszym.
Mam przyjaciela, którego zdecydowanie kocham, chociaż po przyjacielsku. Namiętności między nami nie ma, ale może i by mogła być (gdyby nie to, że oboje jesteśmy związani). Nie wykluczam tego. Jak jesteśmy razem to dostaję takiego kopa energetycznego, ciekawe co by było jakbym poznała go przed moim obecnym, bo ludzi z którymi się tak dobrze rozumiem nie ma za wielu... (obecnie dwójka
).
Są różne rodzaje miłości, jak już wspomnieliście, ale wydaje mi się, że pewnym jej rodzajem tylko jedną osobę można obdarzyć - czyli tym... najważniejszym.
Mam przyjaciela, którego zdecydowanie kocham, chociaż po przyjacielsku. Namiętności między nami nie ma, ale może i by mogła być (gdyby nie to, że oboje jesteśmy związani). Nie wykluczam tego. Jak jesteśmy razem to dostaję takiego kopa energetycznego, ciekawe co by było jakbym poznała go przed moim obecnym, bo ludzi z którymi się tak dobrze rozumiem nie ma za wielu... (obecnie dwójka
jak to nie o to ! a o co ? pyta wyraznie , czy mona kochać dwie np. osoby , skoro matak umie kochać np. 4 swych dzieci , to mezczyzna , czy kobieta , moze kochac np. dwóch mezczyzn /kobiety
czym rózni sie miłosc matczyna od tej o która pytacie ? tylko tym ...a to cos to pozadanie , pociag sexualny
czym rózni sie miłosc matczyna od tej o która pytacie ? tylko tym ...a to cos to pozadanie , pociag sexualny
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Andrew nie bulwersuj sie
Pytanie Mony brzmi "Czy można kochać dwie osoby -dot. były partner i obecny"
Ja kocham matke,ojca,siostre i babke ale nie wiem czy potrafie kochac dwóch facetów
Ja to tak zrozumiałam,moze Mona wyjaśni
Pytanie Mony brzmi "Czy można kochać dwie osoby -dot. były partner i obecny"
na swoj sposob kochamy tez przyjaciol nie wpsominajac juz o rodzinie
Mona napisał/a:
Oczywista, że nie mam na myśli miłości do bliźniego
Ja kocham matke,ojca,siostre i babke ale nie wiem czy potrafie kochac dwóch facetów
Ja to tak zrozumiałam,moze Mona wyjaśni

Na język nasuwa mi się odpowiedz, że nie można kochac dwóch osób na raz, ale to moze dlaetgo, że nigdy (poza rodzicami)nie kochałam tak. Kochanie dwóch osób na raz na pewno jest (było by) flustrujące....
... każda dziewczyna powinna nosić głowę wysoko, z tego powodu, że jest kobietą, że była dla Stwórcy doskonale skończoną poprawką do spartaczonego Adama.
Mona - Moim zdaniem jest to mozliwe, po prostu kocha sie inaczej, innym rodzajem miłości. Przecież kochamy Naszych Rodziców, Rodzeństwo, Dziadków, Męża, a często i kochanka
Ale jestesmy też w stanie wybrać jakiej miłościu podporządkujemy Nasze życie, a do jakiej nigyd nie dopuscimy - w miarę mozliwosci 
Ale jestesmy też w stanie wybrać jakiej miłościu podporządkujemy Nasze życie, a do jakiej nigyd nie dopuscimy - w miarę mozliwosci 
OnlyJusti
Przypominam, że pytanie wyniknęło z obserwacji postów na forum.
Najbardziej podoba mi się ta wypowiedź:
...i wszystko jasne
Najbardziej podoba mi się ta wypowiedź:
onlyjusti pisze:Mona - Moim zdaniem jest to mozliwe, po prostu kocha sie inaczej, innym rodzajem miłości. Przecież kochamy Naszych Rodziców, Rodzeństwo, Dziadków, Męża, a często i kochankaAle jestesmy też w stanie wybrać jakiej miłościu podporządkujemy Nasze życie, a do jakiej nigyd nie dopuscimy - w miarę mozliwosci
...i wszystko jasne
"Cause we all have wings, but some of us don’t know why"
Joe Cocker
Joe Cocker
Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 745 gości

Eh, Silence
No dobra, to kto następny?


