agnieszka.com.pl • Kobiety.czego wy wreszcie chcecie??!!
Strona 1 z 2

Kobiety.czego wy wreszcie chcecie??!!

: 29 cze 2006, 23:02
autor: ASR
Po sześciu latach związku rozeszłem się z dziewczyną .Ja się was dziewczyny pytam jak można po tak długim czasie nie wiedzieć czy się kogoś kocha,lubi,czy hu.. wie co inne.

Co tak naprawdę trzeba w sobie mieć aby miłość nie umarła i aby kobieta nie miała wątpliwości co do swojego faceta.
Ja już naprawdę się pogubiłem. <smutny>

: 29 cze 2006, 23:04
autor: silence
ASR pisze:Po sześciu latach związku rozeszłem się z dziewczyną .Ja się was dziewczyny pytam jak można po tak długim czasie nie wiedzieć czy się kogoś kocha,lubi,czy hu.. wie co inne.


A Ty taki pewien jestes, ze wina nie ejst tez po Twojej stronie ?????

: 29 cze 2006, 23:04
autor: mrt
Szczerze? Nic nie zrobisz.

: 29 cze 2006, 23:05
autor: kot_schrodingera
ASR pisze:Co tak naprawdę trzeba w sobie mieć aby miłość nie umarła i aby kobieta nie miała wątpliwości co do swojego faceta.
Jak to co ?? Warrena Bufetta, Brada Pitta i Księcia Williama <diabel>

: 29 cze 2006, 23:07
autor: silence
Blazej30 pisze:Jak to co ?? Warrena Bufetta, Brada Pitta i Księcia Williama <diabel>


No lol... Ani jeden moj niczego z nich w sobie nie mial :D

Trzeba meic to cos co przyciaga :P

: 29 cze 2006, 23:10
autor: kot_schrodingera
silence pisze:Ani jeden moj niczego z nich w sobie nie mial
No i razem nie jesteście też <diabel>
silence pisze:Trzeba meic to cos co przyciaga
trzeba mieć iskrę. Czasami tą iskrę zabija rutyna

: 29 cze 2006, 23:11
autor: Ted Bundy
Blazej30 pisze:Czasami tą iskrę zabija rutyna


rutyna rutynie nierówna. Poza tym, co to znaczy? Nie chodzi o to, by non stop wymyślać i dostarczać sobie jakiś cholernych rozrywek, ale dobrze czuć w swoim towarzystwie....po prostu

: 29 cze 2006, 23:12
autor: silence
Blazej30 pisze:silence napisał/a:
Ani jeden moj niczego z nich w sobie nie mial
No i razem nie jesteście też <diabel>


O rany... watpie by nastepny mial :]

Poza ty mwybrales takie przyklady, ze mi sie na wet nie podobaja :P

Blazej30 pisze:silence napisał/a:
Trzeba meic to cos co przyciaga
trzeba mieć iskrę. Czasami tą iskrę zabija rutyna




Ano wlasnie :)

Z doswiadczenia wiem, ze faceci po pewnym czasie przestaja sie starac... a wtedy my kobiety czujemy sie niedocenione..i uciekamy do kogos kto nas docenia :]

: 29 cze 2006, 23:13
autor: Ted Bundy
silence pisze:.. a wtedy my kobiety czujemy sie niedocenione..i uciekamy do kogos kto nas docenia


to tylko znaczy, że nie kochacie. Nikt, komu naprawdę zależy,nie odpuszcza z powodu tak bzdurnych przyczyn.

: 29 cze 2006, 23:14
autor: kot_schrodingera
TedBundy pisze: Poza tym, co to znaczy? Nie chodzi o to, by non stop wymyślać i dostarczać sobie jakiś cholernych rozrywek, ale dobrze czuć w swoim towarzystwie....po prostu
czasami pary są niedobrane. A tą przepaść jedna ze stron zalewa inwencją. Ale i inwencja kiedyś się kończy.

: 29 cze 2006, 23:15
autor: silence
TedBundy pisze:silence napisał/a:
.. a wtedy my kobiety czujemy sie niedocenione..i uciekamy do kogos kto nas docenia


to tylko znaczy, że nie kochacie. Nikt, komu naprawdę zależy,nie odpuszcza z powodu tak bzdurnych przyczyn.


Pewnie, ze nie..ale to tez znaczy ,ze on rowniez nie kochal :>

: 29 cze 2006, 23:16
autor: Sir Charles
ASR pisze:Co tak naprawdę trzeba w sobie mieć aby miłość nie umarła i aby kobieta nie miała wątpliwości co do swojego faceta.


Żeby nie umarła to się najpierw musi narodzić... Ja myślę, że jak po 6 latach ona nie wie czy kocha czy lubi, to należy do kategorii ludzi, którzy po prostu muszą mieć kogoś u swojego boku, bo sami siebie najzwyklej w świecie nudzą. Nie po to, żeby coś budować, ale żeby zamaskować i zatrzeć własną płyciznę.

Ogólnie to denerwują mnie:
- kobietki idiotki bo psują opinię płci
- faceci najeżdżający na kobiety całościowo, bo streotypizują :]

: 29 cze 2006, 23:20
autor: silence
Sir Charles pisze:- kobietki idiotki bo psują opinię płci


To mam nadzieje nie o mnie <chory>

Sir Charles pisze:faceci najeżdżający na kobiety całościowo, bo streotypizują :]


Mriau!!!I za to Cie kocham <browar>

nie wszystkie rzucamy facetów po 6 latach :D

: 29 cze 2006, 23:26
autor: ksiezycowka
silence pisze:nie wszystkie rzucamy facetów po 6 latach
Ale kazdej sie to moze zdarzyc. Jak i kazdemu. :]

: 29 cze 2006, 23:27
autor: silence
moon pisze:silence napisał/a:
nie wszystkie rzucamy facetów po 6 latach
Ale kazdej sie to moze zdarzyc. Jak i kazdemu. :]


Pewnie , ze kazdemu...nikt nie ebdzie siedzial "dla dobra sprawy" z kims kogo juz nie kocha....

Ps. niektore z nas rzucaja po 5 albo 7 :P <browar>

: 29 cze 2006, 23:27
autor: Sir Charles
silence pisze:To mam nadzieje nie o mnie


Nie wiem, ale nie podejrzewam :)

: 29 cze 2006, 23:29
autor: silence
Sir Charles pisze:silence napisał/a:
To mam nadzieje nie o mnie


Nie wiem, ale nie podejrzewam :)


Ufffffffff....juz sie dzisiaj dowiedzialam, ze tlusta jestem..to chociaz nie idiotka :D

Co do cytatu...no, ale jak moon, napisala...to, ze ktos rzuca po kilku latach nie znaczy,ze zaraz idiotka... jesli to miales na mysli :>

: 29 cze 2006, 23:30
autor: Sir Charles
Nie, zupełnie nie to :)

Ja tak ogólnie poleciałem :)

: 29 cze 2006, 23:31
autor: silence
Sir Charles pisze:Ja tak ogólnie poleciałem :)


Rozumiem... <browar> Tak tylko zapytalam, zeby niedomowien nie bylo :D

: 30 cze 2006, 00:25
autor: Yasmine
silence pisze:Z doswiadczenia wiem, ze faceci po pewnym czasie przestaja sie starac... a wtedy my kobiety czujemy sie niedocenione

Dokladnie :(. Smutne, ale prawdziwe.

: 30 cze 2006, 00:58
autor: Wstreciucha
silence pisze:. niektore z nas rzucaja po 5 albo 7 :P <browar>

mnie po 7 rzucil
ASR pisze:jak można po tak długim czasie nie wiedzieć czy się kogoś kocha,lubi,czy hu.. wie co inne.

sie nie pytaj, to nie bedziesz mial zagwozdek

Pewnie wczesnie zaczeliscie, jestescie pierwszymi kochankami, a do tego jedynymi . Po takim okresie czasu , bedac w zwiazku ktory przypomina dzwiek jednej nuty , zaczyna sie tesknic za nieznanym , zaczynaja sie pytania bez odpowiedzi , nie wiesz czy kochasz bo nie wiesz co postawic w opozycji - brak porownania. To wspaniale miec doswiadczenia, czlowiekowi objawia sie zycie w tysiacu barwach .

: 30 cze 2006, 01:08
autor: ASR
No i chyba wszyscy po części macie racje :| .Ale najbardziej dobitnie określiła to Wstreciucha.
Też myślałem nad tą opcją ale odrzuciłem ją z kilku powodów....Enyway.MAm tylko drobną nadzieję że uda się powrócić do stanu jaki był....ale to byłaby ciężka przeprawka.
Dużo do omówienia a jeszcze więcej do zrobienia i naprawy.

Niestety jak ktoś tu słusznie napisał.Trochę winy leży również po mojej stronie.A najbardziej wkurza mnie mój własny charakter.Jestem tylko dobrym kandydatem na męża ale nie na kochanka.Dobry,miły,uczynny itp itd....Ale niestety w większości przypadków niezdecydowany i bez własnego zdania.Wydaje mi się że to właśnie jest gfuść do trumny mojego związku.
Pożyjemy zobaczymy.Relację z tego co sie dzieje postaram sie zdać w najbliższym czasie..


BTW Fajne macie to forum 8)

: 30 cze 2006, 01:22
autor: Mona
Noo <pijak> , to sam sobie odpowiedziałeś na pytanie :)
ASR pisze:BTW Fajne macie to forum

BTW, to Ty też je masz ;)

: 30 cze 2006, 08:27
autor: Sir Charles
Wstreciucha pisze: To wspaniale miec doswiadczenia, czlowiekowi objawia sie zycie w tysiacu barwach .


Tylko że - jak mówi przysłowie - doświadczenie jest jak grzebień, który otrzymujesz gdzy jesteś już łysy ;)

: 30 cze 2006, 08:56
autor: ASR
Sir Charles pisze:
Wstreciucha pisze: To wspaniale miec doswiadczenia, czlowiekowi objawia sie zycie w tysiacu barwach .


Tylko że - jak mówi przysłowie - doświadczenie jest jak grzebień, który otrzymujesz gdzy jesteś już łysy ;)


True...true... tylko dlaczego to tak boli <smutny2> .

Spotkałem sie z nią wczoraj i usłyszałem że potrzebuje czasu aby pomyśleć i nie wyklucza powrotu. <hiphop> Ale z doświadczenia wiem że to już jest początek końca i najprawdopodobniej niewiele z tego bedzie.Podobno chce poczuć po jakimś czasie mojej nieobecności potwierdzić swoje uczucie..... <zalamka> .

Normalnie nie rozumiem z tego nic.Przecież jak odeszłem to ryczała 2 dni... a skoro płakała to cierpiała, a jak cierpiała to znaczy że kocha.... więc WTF <pijak>

: 30 cze 2006, 09:05
autor: Wstreciucha
Sir Charles pisze:Tylko że - jak mówi przysłowie - doświadczenie jest jak grzebień, który otrzymujesz gdzy jesteś już łysy ;)

a wiesz dlaczego ?
bo : "Doswiadczenie pozwala nam zrozumiec mechanizmy wpdania w pulapke losu......Ale nie likwiduje tej pulapki" . To dlatego nam sie wydaje ze doswiadczenie posiadamy dopiero wtedy ,kiedy juz nieszczegolnie mamy okazje i sposobnosc z niego skorzystac. Grunt to wyciagac odpowiednie wnioski, bo nie sztuka jest doswiadczenia gromadzic.

: 04 lip 2006, 14:17
autor: YuMe
ja staram sie nie wracac do swoich eks. w wiekszosci przypadkó to nie ma sensu bo juz wiesz co sei mozesz spodziewac po takiej osobie a jesli raz sie cos zepsuło to bedzie sie psuc do konca az nie padnie. mowiłes ze brak Ci własnego zdania. Mysle ze to był główny powód (choć nie znam wszystkich szczegółów) wiekszosc kobiet lubi zdecydowanych facetów a nie "cipłe kluchy"

: 04 lip 2006, 17:52
autor: Imperator
YuMe pisze:wiekszosc kobiet lubi zdecydowanych facetów a nie "cipłe kluchy"

większość kobiet nie lubi także faectów, którzy będą się przez pół godziny tłumaczyli dlaczego mogli rozmawiać dopiero za 30 minut :]

: 07 lip 2006, 16:27
autor: sylwiczka22
kobieta...o niej nigdy nie można wiedzieć co zrobi i dokąd zaprowadz <aniolek> <diabel>

: 07 lip 2006, 16:41
autor: TFA
sylwiczka22 pisze:kobieta...o niej nigdy nie można wiedzieć co zrobi i dokąd zaprowadz


To chyba niedojrzala gowniara, nie kobieta.