Kobieta z dzieckiem
: 19 lut 2006, 12:29
Poznalem super fajna dziewczyne. Rok starsza ode mnie, extra fantastyczne poczucie humoru, mocno zwariowana, sliczna (z wygladu podobna do Dody nawet... a nikt nie powie ze Doda jest brzydka. Tak, pusta jak beben, ale nie brzydka), ale... ma dziecko! Co za bol. Coreczke ma przesliczna, dwa latka, nazywa sie Olivia i wyglada jak laleczka (blond krecone wloski... no sama slodycz-cukiereczek...). Pytanie, co tu teraz robic? Wezcie pod uwage fakt, ze ja kocham dzieci, wrecz za nimi przepadam a majac na uwadze fakt, ze bedac maly mialem problemy z prawidlowym rozwijaniem, istnieje u mnie podejrzenie bezplodnosci
Do tego dochodzi tez kwestia zdrowo jebnietych rodzicow, ktorzy nie zakapuja tego, ze za jakis czas moze mi zaczac na dziewczynie zalezec a za dluzszy moge ja po prostu pokochac. Je obie! Bo "biorac jedna druga dostane gratis"
Pomozcie, kochani.
Do tego dochodzi tez kwestia zdrowo jebnietych rodzicow, ktorzy nie zakapuja tego, ze za jakis czas moze mi zaczac na dziewczynie zalezec a za dluzszy moge ja po prostu pokochac. Je obie! Bo "biorac jedna druga dostane gratis" 
