problem z b.przystojnym facetem...
: 26 cze 2006, 13:44
problemem dla mnie nie jest to,że jest naprawde cholernie przystojny,bo to b.fajna sprawa budzić sie i mieć taki ładny widok z rana,problem tkwi gdzie indziej.Mój ukochany oprócz urody posiada tez wiele innych zalet jak niesamowite poczucie huoru,optymizm,jest nieprzecietnie inteligentny i baaaardzo kontaktowy i komunikatywny...no i tu jest pies pogrzebany!!!poniewaz studiujemy razem to mam niesamowitą 'przyjemność"obserwowac jak koleżanki wariują na jego widok,ciągle go zagadują i prześcigają się w dążeniach żeby zwrócił na nie uwagę,cos wytłumaczył itd.Kurcze,ja naprawde jestem b.liberalna i nie jestem typem zazdrośnicy ale to mnie już wkurza.tym bardziej,że on z moich docinków na ten temat sie śmieje po prostu i mówi,ze to sa żarty i bzdury.Ale to chyba mam prawo sie troche o to wkurzać,nie???
Nie wiem gdzie problem
Twoj mezczyzna nie jest Ci winien z racji tego ze nim jest okreslonego zachowania , nie jest Twoja wlasnoscia
Drogie Panie czas wybic sobie z glowy wzorce zachowan wg ktorych rzekomo powinni zachowywac sie nasi mezczyzni , bo i tak zawsze bedzie na odwrot naszych oczekiwan 

![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
