agnieszka.com.pl • maxymalna tesknota
Strona 1 z 1

maxymalna tesknota

: 26 cze 2006, 10:41
autor: matys20
witam
mam pytanie...
bardzo zalezy mi na pewnej osobie...niestety zadko sie widujemy bo pracuje w innym miescie..ale kontakt jest dobry:)
Ja jestem samotny i nie chce tego..A teraz dokladniej o co mi chodzi..
Popłakałem sie juz z jej powodu i to z 2 razy..jak wyjechala to tak tesknilem ze łzy mi poszly..
Czy to normalne ze nie jestem z dziwczyna a potrafie sie z tesknoty popłakac..
Prosze pomozcie pozdr.

: 26 cze 2006, 10:45
autor: Sir Charles
matys20 pisze:Czy to normalne ze nie jestem z dziwczyna a potrafie sie z tesknoty popłakac..

Zupełnie normalne. To znaczy po prostu, że jesteś wrażliwym facetem :)

: 26 cze 2006, 10:47
autor: onlyjusti
matys20 - widać jesteś wrażliwym uczuciowym mężczyzną, co tylko dobrze o Tobie świadczy:) Ale musisz też spojrzeć na to trzeźwym okiem. Skoro tak za nią tęsknisz, potrzebujesz jej przy sobie częściej niż jest w stanie aktualnie Ci to zaoferować to porozmawiaj z nią! Najpierw o Waszej znajomości (czy chce by była poważniejsza). Bo jesli nie to nie ma o cyzm dalej dyskutować, lecz jeśli tak to powiedz o swoich odczuciach zwiazanych z rzadkim spotykaniem się, z dzieląą Was odległością i spróbuj załatwić sobie pracę tam gdzie ona albo, jeśli sie zgodzi, pomóż jej poszukać pracy gdzieś blisko Ciebie. Wszystkoz pewnością bardzo doceni i przekona się o szczerości Twoich uczuć:) powodzonka :*

: 26 cze 2006, 10:47
autor: paula19
matys20 pisze:Czy to normalne ze nie jestem z dziwczyna a potrafie sie z tesknoty popłakac..


Też to uwazam za normalne, to swiadczy o tym że ją kochasz i trudno Ci się z nią rozstać.

[ Dodano: 2006-06-26, 10:50 ]
onlyjusti pisze:spróbuj załatwić sobie pracę tam gdzie ona albo, jeśli sie zgodzi, pomóż jej poszukać pracy gdzieś blisko Ciebie



Wątpie żeby to było takie prote. Ale jesli już to nie naciskaj na nią. Czy wy jesteście na poważnie??

: 26 cze 2006, 10:59
autor: matys20
paula19, juz myslalem zeby wyjechac,tylko ze narazie to nie mozliwe, min od Pazdziernika bo tak zaczynaja sie studia,

Duzo wiemy o sobie...i czuje ze to jest wlasnie ta..bo za zadnia inna nie tesknilby tak bardzo..Nie naciskam na nia, ale widzi ze czuje cos do niej...
Teraz wyjedzie i znowu w mojej głowie bedzie jedna mysl, ze Tesknie:(..
Ciezko mi z tym naprawde...nie myslalem ze uczucie miłosci moze takie cos z człowiekiem zrobic...

: 26 cze 2006, 11:39
autor: saker33
po prostu powiedz szczerze ze cos do niej czujesz...
bo plakac z powodu wyjazdu kolezanki to nie jest normalna rzecz...ona musi byc dla ciebie kims wiecej niz tylko kolezanka :]..
najlepiej kiedy obie strony wiedza na czym stoja wiec nie trac czasu <browar>

: 26 cze 2006, 14:51
autor: Wstreciucha
To normalne, ze kiedy czlowiek czuje bliskosc , wiez emocjonalna, nadawanie na tych samych falach - to teskni w przypadku odleglosci . I to normalne, ze sie mezczyzna czy tez kobieta wzrusza w przypadku rozstania, ludzie tworza zwiazki bo pragna zyc wspolnie, budowac razem szczescie , czuc cieplo , czulosc, i wsparcie od drugiej osoby :) bo w dwojke mnozy sie radosci a dzieli smutki

: 26 cze 2006, 16:50
autor: matys20
Wlasnie dzis wyjezdza, nie mam juz czasu zeby porozmawiac bo jest zalatana..i w ogóle doszedl problem, jej byly ma do mnie problemy,ze sie z nia spotykam jak jest tutaj, nie lubie takich akcji...

Jestem w kropce,nie wiem co robic,chyba tylko czekac, na dodatek nie lubie przemocy ale chyba nie pozostanie nic innego...Fuck:(

: 26 cze 2006, 16:56
autor: Wstreciucha
matys20 pisze:nie lubie przemocy ale chyba nie pozostanie nic innego...Fuck:(

yyyy? a wobec kogo chesz uzywac przmocy O_o

: 26 cze 2006, 17:02
autor: zenon
matys20 pisze:Jestem w kropce,nie wiem co robic,chyba tylko czekac, na dodatek nie lubie przemocy ale chyba nie pozostanie nic innego...Fuck:(


...A ten "były" nie jest przypadkiem Twoim "byłym" kolegą ;)?

: 26 cze 2006, 17:05
autor: matys20
Wstreciucha, ja nie lubie przemocy...tylko ze najlepsza obrona jest atak...jesli on bedzie mial problem to nic innego nie pozostanie..

zenon, znaczy kolega nie jest ale znam goscia jakis czas...chodzil do tej samej szkoly co ja i w ogóle widuje go nie raz..

: 26 cze 2006, 17:18
autor: zenon
... ktoś tu kiedyś instrukcję rozstawania się napisał...
...widocznie były nie czytał :)

Byli zwykle mieszają, czasem skutecznie...
I nie chodzi o powrót, tylko o parę dodatkowych kopniaków na "do widzenia"

Kiedyś po pół rocznym wspólnym pomieszkiwaniu usłyszałem, że "za dużo złych skojarzeń..." Tylko tamten były był też moim kolegą i nie ważne, że od roku, czy dwóch nie byli razem - taki pies ogrodnika

: 26 cze 2006, 17:30
autor: matys20
zenon, to jest chyba zazdrosc lub cos w tym stylu....:| ze byly ma problemy do niej i osoby co sie z nia widuje...