jak sobie poradzic...
: 18 cze 2006, 22:48
niektórym z Was pewnie wiadomo ze jakis czas temu rozstałam sie z chłopakiem.....nie załuje tej decyzji ciesze sie ze takowa podjełam i wierze ze zycie choc pewnie jeszcze nie raz bedzie bolało wkoncu przyniesie mi radosc
jedno mam tylko do Was pytanie...moja sytuacja teraz jest taka ze mam pewna osobe z która doskonale sie rozumiemy ale ta osoba mieszka daleko i fakt myslismy zeby sie spotkac ale raczej szybko to nie nastapi...otóz moje pytanie dotyczy tego jak sobie radzic gdy fakt mozecie z kims pogadac choc tylko przez neta a najdzie was taka ochota zeby ktos przytulił po prostu pobył przy was....niestety obecnie nie mam nikogo takiego jest tylko ta osoba która jest daleko...jak sobie radzic gdy nadchodzi taki dołek?
Życie to nie internet. Jak się spotkacie, to czar może prysnąć, i co wtedy?