agnieszka.com.pl • jak sobie poradzic...
Strona 1 z 1

jak sobie poradzic...

: 18 cze 2006, 22:48
autor: agata
niektórym z Was pewnie wiadomo ze jakis czas temu rozstałam sie z chłopakiem.....nie załuje tej decyzji ciesze sie ze takowa podjełam i wierze ze zycie choc pewnie jeszcze nie raz bedzie bolało wkoncu przyniesie mi radosc :) jedno mam tylko do Was pytanie...moja sytuacja teraz jest taka ze mam pewna osobe z która doskonale sie rozumiemy ale ta osoba mieszka daleko i fakt myslismy zeby sie spotkac ale raczej szybko to nie nastapi...otóz moje pytanie dotyczy tego jak sobie radzic gdy fakt mozecie z kims pogadac choc tylko przez neta a najdzie was taka ochota zeby ktos przytulił po prostu pobył przy was....niestety obecnie nie mam nikogo takiego jest tylko ta osoba która jest daleko...jak sobie radzic gdy nadchodzi taki dołek?

: 18 cze 2006, 22:53
autor: ksiezycowka
agata pisze:najdzie was taka ochota zeby ktos przytulił po prostu pobył przy was....
Ide do tatusia badz mamsi ewentaulnie mojej M. wydzwaniam do drzwi z krzykiem "przytul!!!" Od czego ma sie przyjaciol w koncu <aniolek>
Ewentualnie sama sie przytulam i mowie sobie "kocham Cie". :)

Re: jak sobie poradzic...

: 19 cze 2006, 13:25
autor: R1
agata pisze:moja sytuacja teraz jest taka ze mam pewna osobe z która doskonale sie rozumiemy ale ta osoba mieszka daleko i fakt myslismy zeby sie spotkac ale raczej szybko to nie nastapi...


Chwilka, bo czegoś nie rozumiem. To wy się jeszcze osobiście nie poznaliście? To jak w takim wypadku można mówić o doskonałym rozumieniu się?

: 19 cze 2006, 13:41
autor: tarantula
Gdy nachodzi mnie dolek pod tytulem "jestem sama" to nic nie robie bo co moge.
Przytulam sie do mojego psiaka,jest to wielki stwor wiec i jest do czego sie przytulic(szczegolnie zima).
<browar>

: 19 cze 2006, 14:20
autor: Paula
Chyba nie ma na to sposobu innego, niż tylko wierzyć że kiedyś się uda . Wiem co czujesz sama tak miałam przez ostatnie 23 lata, aż udało się.

: 19 cze 2006, 14:33
autor: silence
tarantula pisze:Przytulam sie do mojego psiaka,


Wlasnie..ja do kota :) Nikt inny na swiecie mnie tak szczerze nie kocha :D

: 19 cze 2006, 18:33
autor: agata
R1 pisze:Chwilka, bo czegoś nie rozumiem. To wy się jeszcze osobiście nie poznaliście? To jak w takim wypadku można mówić o doskonałym rozumieniu się?
oboje doskonale zdajemy sobie sprawe z faktu ze to ze tutaj fajnie sie rozumiemy i lubimy wspólne rozmowy nie oznacza ze w realnym swiecie tez tak bedzie....i własnie o to mi chodzi bo niby jest ktos z kim sie rozumiemy ale w rzeczyistosci nie ma nic....i pytanie jak sobie radzic w takich chwilach gdy niby ktos jest ale nikogo nie ma a człowieka nachodzi taka tesknota do drugiej osoby

: 20 cze 2006, 08:46
autor: Olivia
Radzę znaleźć sobie faceta ze swojej okolicy. :] Życie to nie internet. Jak się spotkacie, to czar może prysnąć, i co wtedy?

: 20 cze 2006, 09:03
autor: agata
Olivia pisze:Radzę znaleźć sobie faceta ze swojej okolicy. :] Życie to nie internet. Jak się spotkacie, to czar może prysnąć, i co wtedy?
ba wiadomo...dlkatego ja nigdy nie traktowałam neta jak miejsca do szukania miłosci.....i serio tu nawet nie idzie o to ze ja sie w nim zakochałam czy cos...znamy sie juz 4lata i zawsze nam sie fajnie rozmawiało sedno sprawy jest inne :) bo fajnie jest miec kogos takiego do pogadania tylko szkoda ze to tylko tak wirtualnie :) wiadomo na zywo zawsze sie lepiej z drugim człowiekiem rozmawia:) a o zadna miłosc tu nie chodzi....jak narazie zwiazki mnie nie interesuja:)

: 20 cze 2006, 22:10
autor: konstancja
ja ide sobie pobiegac..kazdego z nas cos takiego "dopada"..wiec normalka..nic..cieszyc sie chociaz z tego,ze mamy rodziców,przycjaciól..i na pewno predzej czy pozniej ktos taki sie pojawi w naszym zyciu..ja starałam sie za duzo nie myslec..wiec szłam pobiegac..lub pogadac z kims..a nawet glaskałam z czuloscia mojego psiaka..hihi..

: 20 cze 2006, 22:35
autor: onlyjusti
agato - ktos kto jest daleko da Ci tylko wirtualne wsparcie, poczekaj na odpowiedniego faceta z blizszych stron,z którym spotkanie nie bedzie tak trudnym do realizacji epizodem ;)