agnieszka.com.pl • Kwestia gustu, ale gdy sie komuś nie podobacie...
Strona 1 z 3

Kwestia gustu, ale gdy sie komuś nie podobacie...

: 01 cze 2006, 13:34
autor: joep
Jak określić dziewczynę, która się komuś nie podoba - w sensie gustu? Można powiedzieć "brzydka" czy też "nie w moim typie", a może jeszcze inaczej? Czy was dziewczyny rażą takie okreslenia? Nie mówię tu o bezpośrednim usłyszeniu ale że ktoś o dziewczynie tak powiedział i jakoś sie dowiedziała.A moze wcale nie ma problemu i wam to "zwisa". Ale w takim razie trzymałybyście z takim kolesiem znajomość?

: 01 cze 2006, 13:56
autor: sami
Jakby o mnie jakiś kumpel za plecami powiedział, że jestem brzydka, to najzwyczajniej byłoby mi przykro. Przypuszczam, że traktowałabym go z dystansem, bo nie lubię obgadywania. Jak ktoś jest kumplem to jest i nie powiniem wyrażać takich opinii osobom trzecim. Trzeba być lojalnym względem ludzi, z którymi jest się w kontaktach. Myśleć można swoje, ale nie trzeba od razu kłapać ozorem innym.
O kimś, że jest brzydki czy nie w moim typie mogę powiedzieć tylko wtedy, gdy tego kogoś nie znam, rozmawiam z zaufaną osobą i wiem, że to do rozmówcy nie ma szans trafić i zranić.

: 01 cze 2006, 14:23
autor: ksiezycowka
Mnie chyba jeszcze rzaden z moich znajomych za brzydka nie uznal. Nie w jego typie - owszem ale zeby brzydka od razu nie zdarzylo mi sie uslyszec nawet posrednio - chyba ze w zartach.

Czy ziwsa czy nie zalezy od osoby zwyczajnie ktora to mowi jak to mowi po co to mowi w jakiej sytuacji to mowi. Jeden powie i mi zwisa inny i jest mi przykro.

: 01 cze 2006, 14:32
autor: KocurekV
A ja bym powiedziała,że każdy ma swój gust.
Tyle,że nie potrafię się postawić tak do końca w takiej sytuacji :|
Sex bombą nie jestem ale nie słyszałam,żeby ktoś kiedyś powiedział,że jestem brzydka.
Niestety zauważyłam,że w życiu jest łatwiej osobom ładnym.
Wiesz kumpel mi kiedyś powiedział,że z ładniejszymi dziewczynami lepiej mu się rozmawia :| ...zapytałam dlaczego? A ten mi na to,że faceci to wzrokowcy i po prostu ładne dziewczyny warto jest poznawać,natomiast od brzydkich się stroni.
Nie wiem skad ten podział,ale zauważyłam,że tak właśnie jest niestety.
Z czego to wynika?Nie mam pojęcia :|

: 01 cze 2006, 14:40
autor: Ted Bundy
Oczywiście, że słyszałem :D Jeden taki prostował później swój nos <evilbat>


PS. Pozdrawiam, Foxy <fuckoff>

: 01 cze 2006, 15:03
autor: saker33
KocurekV pisze:A ja bym powiedziała,że każdy ma swój gust.
badz tez delikatne ,,mi sie nie podoba".

Re: Kwestia gustu, ale gdy sie komuś nie podobacie...

: 01 cze 2006, 15:08
autor: Rish
joep pisze:Jak określić dziewczynę, która się komuś nie podoba


pasztet...

: 01 cze 2006, 15:19
autor: Symfonia
Gdyby to nie była osoba mi bliska (ukochany, rodzina), totalnie nie zwracalabym uwagi na taka wypowiedz, ale gdyby byla to byloby mi przykro z tego powodu. Rzecz gustu, jezeli uslyszalabym takie "obgadywanie za plecami" sama, lub od kogos tez by mnie to niezrazilo, nawet gdyby powiedział to moj przyjaciel - w koncu nie mam obowiazku podobac sie calemu swiatu a on ma prawo do wyrazania wlasnych mysli i po prostu dalej bym sie z taka osoba kolegowala, bo przeciez w kolezenstwie czy w przyjazni nie jest wyglad najwazniejszy....tak mi sie przynajmniej wydaje.

: 01 cze 2006, 15:26
autor: onlyjusti
Joepie jeśli Nasza znajomość byłaby czystko koleżeńska itp. to co Mnie właściwie obchodzi co On sądzi na temat Mojego wyglądu? Skoro utrzymuje ze Mną kontakt znaczy to, ze Moje wnetrze jest na tyle pociagajace, ze nie zwraca uwagi na urodę, czy jej brak.:) No ale jeślibym chciała z takim kolesiem krecic to z pewnością byłabym wściekła na niego, ze mógł powiedzieć komus cos takiego, bo w tym momencie jestem obiektem zbednych komentarzy, krótko mówiąc zraniłby Moja dumę i poczucie własnego piękna trochę zmniejszył :P ufff... na szczęście z czymś takim się nie spotkałam w Moim przypadku :P

: 01 cze 2006, 15:35
autor: cichy_ws
Symfonia pisze:bo przeciez w kolezenstwie czy w przyjazni nie jes wyglad najwazniejszy....tak mi sie wydaje przynajmniej wydaje.


no mi to się wydaje, że liczy się tylko wnętrze w takich kontaktach

: 01 cze 2006, 15:47
autor: Rish
cichy_ws pisze:no mi to się wydaje, że liczy się tylko wnętrze w takich kontaktach


no racja...nerka, wątroba itp...

Ja sie z kims zadaje jesli nie jest przypalowy bo mialem takich znajomych kiedys co wszedzie tylko przypal czlowiekowi robili zachowaniem ale generalnie wyglad jest malo wazny...nigdy nie mowie nikomu co o nim mysle ani jak wyglada bo bym chyba nie mial znajomych 8)

: 01 cze 2006, 15:50
autor: onlyjusti
Rish oceniać jest łatwo, pytanie co o tobie sądzą inni, z pewnościa też ci nie mówią całej prawdy :P

: 01 cze 2006, 16:06
autor: Rish
onlyjusti pisze:Rish oceniać jest łatwo, pytanie co o tobie sądzą inni, z pewnościa też ci nie mówią całej prawdy :P


ja nie oczekuje od nikogo aby mi mowil co o mnie mysli bo jest mi to zbedne.
Ja sobie zycia nie komplikuje i dla mnie jest ze albo lubi albo nie lubi
Nigdy nikogo nie pytam co o mnie mysli bo widze to i czuje

: 01 cze 2006, 16:50
autor: cichy_ws
Rish pisze:
cichy_ws pisze:no mi to się wydaje, że liczy się tylko wnętrze w takich kontaktach


no racja...nerka, wątroba itp...

Ja sie z kims zadaje jesli nie jest przypalowy bo mialem takich znajomych kiedys co wszedzie tylko przypal czlowiekowi robili zachowaniem ale generalnie wyglad jest malo wazny...nigdy nie mowie nikomu co o nim mysle ani jak wyglada bo bym chyba nie mial znajomych 8)


no wygląd jeśli się liczy to raczej o styl ubierania i takie coś, a nie o ciało, przynajmniej nie spotkałem się z facetem który kumpla wybierał po tym jak mu sie podoba

: 01 cze 2006, 20:11
autor: manter
KocurekV pisze:po prostu ładne dziewczyny warto jest poznawać,natomiast od brzydkich się stroni.
Nie wiem skad ten podział,ale zauważyłam,że tak właśnie jest niestety.
Z czego to wynika?Nie mam pojęcia :|

z natury czlowieka to wynika. wszystko sie sprowadza do sexu, a natura chce zeby ci najladniejsi sie rozmnazali najwiecej :)

: 01 cze 2006, 20:56
autor: Sylwunia24
Symfonia pisze:Gdyby to nie była osoba mi bliska (ukochany, rodzina), totalnie nie zwracalabym uwagi na taka wypowiedz, ale gdyby byla to byloby mi przykro z tego powodu.

Ja tez tak uwazam.Tyle ile ludzi, tyle różnych gustów. Najwazniejsza jest dla mnie opinia osoby, której chce się podobać. 8)

: 01 cze 2006, 22:17
autor: tweetuś_18
Rish pisze:joep napisał/a:
Jak określić dziewczynę, która się komuś nie podoba


pasztet...

ciekawe jakby ktoś powiedział tak o twojej lasce... :|

kazdy ma prawo do swojego zdania i każdemu może podobać sie co innego, ale lepiej zachwac dla siebie tego typu uwagi:)

: 01 cze 2006, 22:25
autor: Kemot
Wiesz kumpel mi kiedyś powiedział,że z ładniejszymi dziewczynami lepiej mu się rozmawia

To dziwak <zalamka>
Właśnie często bywa, że takie osoby onieśmielają....
I się ciężko gada....
Mnie chyba jeszcze rzaden z moich znajomych za brzydka nie uznal. Nie w jego typie - owszem

Niektórzy faceci myślą :
brzydka = nie w moim typie, tylko łagodniej mówiąc.....
Ale to bardziej prymitywni faceci.
Niestety takich znam.
ciekawe jakby ktoś powiedział tak o twojej lasce...

Hmm, to mi się ma podobać a nie innym.

: 01 cze 2006, 22:27
autor: Rish
tweetuś_18 pisze:kazdy ma prawo do swojego zdania i każdemu może podobać sie co innego, ale lepiej zachwac dla siebie tego typu uwagi:)


Ja nie mowie tego w oczy, po prostu jak widze brzydka to nie mysle sobie "oo ona jest nie w moim typie" tylko mysle sobie "o qrde ale pasztet,ale wielka dupa itp" wydaje mi sie to normalne

ciekawe jakby ktoś powiedział tak o twojej lasce...


To by go bolalo bardziej niz Ją <diabel>

: 01 cze 2006, 22:30
autor: Kemot
"o qrde ale pasztet"

Typowo podwórkowy zwrot.... <zalamka>

: 01 cze 2006, 22:30
autor: Augusto
Ja bym chciał żeby dziewczyna o mnie tak poewiedziała pasztet albo coś takiego (choć byłoby mi abrdzo przykro) bo przynajmniej wiem że traktowałaby mnie poważnie a nie ściemniała uważając że jestem idiotą i nie mam lustra w domu. Jestem zwolennikiem bolesnej prawy ale sam bym tak nigdy dziewczynie nie powiedział.

: 01 cze 2006, 22:34
autor: Rish
Dla mnie mowienie komus jego wad, takze tych fizycznych w sposob brutalny to dosc wysoka forma szczerosci. Osobiscie lubie jak mi ktos ze znajomych czasem chamsko pojedzie bo tylko takie cos do mnie dociera i w takiej formie i co by nie mowic do innych tez to stosuje i przyznam ze nigdy jeszcze z tego powodu nie mialem nieprzyjemnosci

: 01 cze 2006, 22:36
autor: tweetuś_18
Rish pisze:tylko mysle sobie "o qrde ale pasztet,ale wielka dupa itp" wydaje mi sie to normalne


Myslec mozesz co chcesz, bo to jest normalne ze widzac jakas laske oceniasz jej wyglad, dziewczyny robia to samo tylko sie do tego nie przyznaja (ja w pierwszej kolejności np. zwracam uwage na usmiech i tyłeczek - wiem nietypowe :|) ale nigdy nie powiedizałabym nowopoznanemu facetowi ze ma zgrabna dupcie... a pomyślec moge sobie co chce :P

Rish pisze:To by go bolalo bardziej niz Ją <diabel>

ojjj nie watpie... <diabel>

: 01 cze 2006, 22:39
autor: ksiezycowka
tweetuś_18 pisze:tyłeczek - wiem nietypowe :| )
Cholernie typowe raczej...

: 01 cze 2006, 22:42
autor: Kemot
Cholernie typowe raczej...

Widać dziewczyny czasem mają problem z wyrażaniem swoich uczuć :)
Bo nie nowością jest rozmowa facetów, że jakaś tam dziewczyna ma "fajną dupę" :)

: 01 cze 2006, 22:44
autor: cichy_ws
a mi się wydaje, że ludzie nie lubią słyszeć o sobie źle nie dlatego, że to chamskie itp, tylko dlatego, że wtedy się wstydzą :P

: 01 cze 2006, 22:45
autor: Rish
cichy_ws pisze:a mi się wydaje, że ludzie nie lubią słyszeć o sobie źle nie dlatego, że to chamskie itp, tylko dlatego, że wtedy się wstydzą :P


A wdg mnie dlatego ze prawda jest im podana w nieco nieprzystepnej formie

: 01 cze 2006, 22:50
autor: Kemot
a mi się wydaje, że ludzie nie lubią słyszeć o sobie źle nie dlatego, że to chamskie itp, tylko dlatego, że wtedy się wstydzą

A wdg mnie dlatego ze prawda jest im podana w nieco nieprzystepnej formie

P censored icie głupoty. Co to w ogóle za dyskusja.
Przecież to normalne, że jak dziewczyna ładna Wam powie, ze jesteście brzydale, to będzie Wam smutno.
Jak słyszycie takie rzeczy od kolegów, to się nie dziwie, czemu się nie przejmujecie....
Lepiej tak, niż jak powiedzą koledzy : " ale ładny jesteś" :P

: 02 cze 2006, 10:26
autor: joep
Dobra.Powiem konkretniej - nowy chłopak mojej przyjaciółki powiedział jej że moja laska jest BRZYDKA a mi sie psiapsióła z tym wygadała. No więc jakoś "mięty" do jej nowego kolesia z tego powodu nie czuję, a wręcz pzreciwnie. Czy nalezy sie tym przejmować, bo nie powiem, ale mi to pojechało... [/fade]

[ Dodano: 2006-06-02, 10:27 ]
Dobra.Powiem konkretniej - nowy chłopak mojej przyjaciółki powiedział jej że moja laska jest BRZYDKA a mi sie psiapsióła z tym wygadała. No więc jakoś "mięty" do jej nowego kolesia z tego powodu nie czuję, a wręcz pzreciwnie. Czy nalezy sie tym przejmować, bo nie powiem, ale mi to pojechało... [/fade]

: 02 cze 2006, 12:50
autor: ksiezycowka
joep pisze:Czy nalezy sie tym przejmować,
<zalamka> To o to chodzilo? Nie nie nalzy sie tym przejmowac.