agnieszka.com.pl • poznanie z przypadku czy zamierzone?
Strona 1 z 1

poznanie z przypadku czy zamierzone?

: 29 maja 2006, 14:40
autor: joep
Chłopaki. jak poznaliście swoje dziewczyny? wiem ze był już taki temat, ale czy bardziej było to efektem zbiegu okoliczności (o, jaka ładna dziewczyna siedzi na ławce...) czy zamierzone (np. idę na dyskoteke i tam ją poznam i tak się dzieje..)

: 29 maja 2006, 15:14
autor: sami
Przepraszam, że udzielę się w tym topiku, bo nie jestem facetem i nie mam dziewczyny :P

Jeżeli wpadniesz w oko jakiejś lasce, to nie bój żaby, ona tak zamota, że poznacie się niby przypadkiem, jednak to będzie zamierzone, obmyślone i rozpracowane, aby wyglądało na niewinny zbieg okoliczności ;)

: 29 maja 2006, 15:16
autor: Sasetka
joep pisze:czy zamierzone (np. idę na dyskoteke i tam ją poznam i tak się dzieje..)

eeee :| nie spotkalam sie jeszcze z takim debilizmem zeby ktos wstal rano i powiedzial : A DZISIAJ ZNAJDE SOBIE DZIEWCZYNE.

: 29 maja 2006, 15:29
autor: onlyjusti
haha zabawne że temat zaadresowany do chłopców a dziewczynki na ten temat wiedzę znacznie wiecej i jakoś chetniej sie wypowiadają :P<lol2> Sasetko Ja niestety sie spotkałam i wiesz co jest najlepsze?! znalazl sobie w tym dniu laskę i był z Nią aż miesiac - tylko pogratulować, bo to naprawdę sukces...tyle, ze jak to mawiają...GŁUPI ZAWSZE MA SZCZĘŚCIE :| :D

: 29 maja 2006, 15:34
autor: Sasetka
onlyjusti pisze:znalazl sobie w tym dniu laskę i był z Nią aż miesiac

ooo... miesiac? nie no sluchaj... jestem pod wrazeniem! :P a najbardziej to mi takich ludzi chyba zal <pijak>

: 29 maja 2006, 15:34
autor: Kemot
eeee nie spotkalam sie jeszcze z takim debilizmem zeby ktos wstal rano i powiedzial : A DZISIAJ ZNAJDE SOBIE DZIEWCZYNE.

Proszę się nie śmiać :)
Jak byłem mały to tak myślałem :P
Jeżeli wpadniesz w oko jakiejś lasce, to nie bój żaby, ona tak zamota, że poznacie się niby przypadkiem, jednak to będzie zamierzone, obmyślone i rozpracowane, aby wyglądało na niewinny zbieg okoliczności

To prawda :) Chociaż czasem dziewczyny mogą nie wiedzieć, że facet się domyśla :P
eeee nie spotkalam sie jeszcze z takim debilizmem zeby ktos wstal rano i powiedzial : A DZISIAJ ZNAJDE SOBIE DZIEWCZYNE.

Jeszcze raz :)
Ja wstaję i mówię : DZISIAJ IDĘ NA PIWO :)

: 29 maja 2006, 15:36
autor: onlyjusti
Sasetko wiem, ze to żenujące,ale jak na takiego palanta, który wybiera sobie dziewczynę zgodnie z datą kalendarza:/ to wynik trwania w zwiazku na pewno imponujacy...Sam fakt rozpoczęcia zwiazku zgodnie z chorym dziecinnym planem też niezwykły...:|:P

: 29 maja 2006, 15:38
autor: joep
Dleczego debilizmem jest sobie pomyśleć że dzis znajdę dziewczynę/faceta? Dziewczyny też chodzicie na dyskoteki z myślą że dziś poznacie kogoś, tak jak i my...

: 29 maja 2006, 15:41
autor: Ted Bundy
szczególnie te dyskoteki....Trochę fantazji, ludzie <diabel> Od chuhu jest takich miejsc :D

: 29 maja 2006, 15:42
autor: Sasetka
joep pisze:Dleczego debilizmem jest sobie pomyśleć że dzis znajdę dziewczynę/faceta?

pomysl <pijak> <pijak>

: 29 maja 2006, 15:45
autor: joep
No fakt, jest .

: 29 maja 2006, 15:54
autor: Bash
Panowie i Panie, dzis Bash idzie do supermarketu i tam poznaje nową kobietę :)

: 29 maja 2006, 15:59
autor: Sasetka
ej ty wredziolu ;P bo bede zazdrosna :P (chyba ze mowisz o pani sprzedawczyni :> )

: 29 maja 2006, 16:12
autor: Kemot
Dziewczyny też chodzicie na dyskoteki z myślą że dziś poznacie kogoś, tak jak i my...

To prawda.
Widać są różne dziewczyny i różni faceci :) Dziwne nie?
ej ty wredziolu bo bede zazdrosna (chyba ze mowisz o pani sprzedawczyni )

Panie sprzedawczyni, jak zauważyłem, żadko są ładne...
Nie wiem dlaczego tak akurat jest? A może mam jakiś zły gust ?

: 29 maja 2006, 16:16
autor: ksiezycowka
Dziewczyny też chodzicie na dyskoteki z myślą że dziś poznacie kogoś, tak jak i my...
Tak? :? Dobre. <lol> Raczej z mysla ze idziemy sie bawic. A jak kogos tam milego poznamy to fajnie i tyle. A nie łażenie zebys e kogos znaleźc. Noc hyab ze mowisz o jakis desperatkach to sie zgodze....

: 29 maja 2006, 16:24
autor: Kubek
A ja polazłem do klubu, bo miał tam być kumpel, z którym pokłóciłem się dawno temu o pierdułkę i chciałem wyjaśnić kwestię i postawić mu kilka piw (bo się należało, z mojej winy był spór)... tak wyszło, że poza jego dziewczyną siedziała tam też jego koleżanka z pracy (no i duża grupka innych znajomych, ale jakoś na nich nie zwróciłem już uwagi) :D

Jednej nocy uratowałem przyjaźń i znalazłem miłość swego życia.

: 29 maja 2006, 16:32
autor: Bash
ej ty wredziolu bo bede zazdrosna (chyba ze mowisz o pani sprzedawczyni )

Oczywiście, te z Biedronki, wykozystwane przez kierownictwo :P

: 29 maja 2006, 16:33
autor: thirdeye
pytanie jest nieprecyzyjne. wedlug mnie zawsze jest to jednoczensie dzialanie z przypadku i zamierorzne. najpierw przypadek ze spotykasz TĄ dziewczyne, pozniej zamierzone dzialanie poglebiajace ten zbieg okolicznosci. miejsce nie gra roli, pominalbym rowniez granice czasowe. tzn nie wazne czy ktos ma zamiar poznac dziewczyne tego dnia, czy poszukuje juz od dluzszego czasu... a moze cale zycie.
na przyklad oferty matrymonialne, polaczenie przypadku oraz dzialania zamierzonego.

: 29 maja 2006, 16:46
autor: Kemot
Oczywiście, te z Biedronki, wykozystwane przez kierownictwo

Ty się nie śmiej z biedronki :)
To w Kauflandzie zajeżdzali pracowników.... :P
U mnie na osiedlu w biedronce - stare baby :)

: 29 maja 2006, 16:50
autor: Olivia
Jak poszłam na Sylwestra, to bez zamierzenia że tam kogoś poznam. A poznałam.
Natomiast swojego ex poznałam przez internet. Praktycznie spotkaliśmy się w zamierzonym celu. Jak się później okazało początkowa teoria była inna. Ale to było spotkanie zamierzone.
Innego faceta poznałam przez koleżankę, też z zamierzeniem. :]

Różnie z tymi zamiarami jest. Grunt to się wreszcie spotkać. :]

: 29 maja 2006, 16:53
autor: Kubek
Na sprzedawczynie z supermarketów to reaguję czasami alergicznie...

Jak wracam z pracy zmordowany, to zawsze uśmiechnięte, figlarne i zagadujące...
Jak polezę z domu, wypoczęty, to jak brzydką przypadłość mnie traktują...

A jedyna różnica (poza stopniem zmęczenia) to strój... na codzień biegam w Jeansach/bojówkach, do pracy chodzę pod krawatem :D

Tlenione Julie, czekające za ladą na wyśnionego Romeo... jakie to żałosne i przykre zarazem :(

: 29 maja 2006, 21:03
autor: Bulgo
Nie spotkalem nigdy... A o jakichkolwiek zamierzeniach nie moze byc mozwy bez dobrej checi kazdej ze stron...