Strona 1 z 2
dziewczyny, zarywacie nas i co my na to?
: 29 maja 2006, 14:37
autor: joep
Hejka.
Chciałem zapytać kobietek czy zdarza wam sie podrywac facetów, zdobywac ich numery, uwodzic itp. i czy z tego wychodzą potem związki? Ponoć macie swoją dumę i za facetami nie latacie, ale jak jest naprawdę?
: 29 maja 2006, 14:41
autor: onlyjusti
Mnie prywatnie zdarzyło sie zabiegać o wzgledy faceta, ale nie zdobywałam Jego nurmerów czy cos takiego, ale informacje o tym gdzie w danym dniu przebywa itp. i po prostu sie tam niby przypadkiem pojawiałam i zwracałam na siebie Jego uwagę, czasami pierwsza zagadywałam,czasami On to robił...z tego zwiazku nie było za to długotrwała przyjaźń:) Myślę, że kazda kobieta w pewnym stopniu i sensie zdobywa, podrywa faceta, tylko, ze te sprytniejsze robia to dyskretnie i taktownie, te Mniej widać z daleka i raczej nie jest to wygląd godny uwagi i podziwu...

: 29 maja 2006, 15:17
autor: sami
Nie będziesz wiedział, kiedy i jak dziewczyna zamota, co bedzie przypadkiem, a co nie
Prywatnie znajomi śmieją się, że mogłabym pisać sercowe biznes - plany, bo zawsze tak nawymyślam i nakręcę, że wygląda to na jeden wielki przypadek

No i przydaję się przyjaciołom, jak oni nie wiedzą jak zainicjować bliższe znajomości

: 29 maja 2006, 15:19
autor: Sasetka
Mnie sie zdarzylo, ale to raczej bardziej dac mu do uswiadomienia, ze jest sobie taka mala asia i ze warto byloby zwrocic na nia uwage

potem dzialali oni.
: 29 maja 2006, 15:30
autor: Kemot
Fajne jest uczucie, jeśli kobieta o mnie zabiega i w dodatku bardzo mi się podoba

No i teraz wszystko jest fajnie
Proszę tylko nie mówić jakiś głupot, że jak się jest juz owiniętym wokół palca kobiety, to ma Cię gdzieś....
Nie, tak nie jest.
Zazwyczaj to chłopcy podrywają, ale dziewczyny muszą dać do zrozumienia, że coś może z tego być

: 29 maja 2006, 15:34
autor: onlyjusti
Dokładnie, dlatego kobieta powinna dawać wyraźne znaki, ale nie rażąco wyraźne, że tak napiszę:P Bo facet dobrze potrafi odczytać przekaz kobiety, mowa ciała jest tu głównym atutem i najjaśniej przemawia.

: 29 maja 2006, 15:42
autor: joep
wiele kobiet jest kokietkami z przyzwyczajenia.juz nie raz tak "odczytywałem" a potem było zdziwienie :-). no bo moze pzresadzam ale takie zabawy włosami, głaskanie mojej ręki, prośba o masaż karku to nie zawsze oznacza - chcę z tobą być.przekonałem się...
: 29 maja 2006, 15:51
autor: Joasia
Przyznaję się, czasami kokietowałam chłopaków i wcale nie chciałam związku.
To wychodziło jakoś samo z siebie.
Wstyd mi <zawstydzony>
: 29 maja 2006, 16:12
autor: ksiezycowka
Joasia pisze:Wstyd mi
To normalne i nie ma sie czego wstydzic.
Nie preferuje jakis zdobywan telefonu. Po prostu jak kogos sensownego sie pozna stara sie zeby na dlugo nie zapomnial o Tobie i sam ganiał.
[ Dodano: 2006-05-29, 16:13 ]A kokietowanie czy flirt to najnaturalniejsza sprawa.
: 29 maja 2006, 16:19
autor: Kemot
Bo facet dobrze potrafi odczytać przekaz kobiety, mowa ciała jest tu głównym atutem i najjaśniej przemawia.

Wydaje mi się, że nie każdy

Ale większość, którzy są zainteresowani dziewczynami i nie są prymitywni

wiele kobiet jest kokietkami z przyzwyczajenia.juz nie raz tak "odczytywałem" a potem było zdziwienie :-). no bo moze pzresadzam ale takie zabawy włosami, głaskanie mojej ręki, prośba o masaż karku to nie zawsze oznacza - chcę z tobą być.przekonałem się...
To też prawda

Czasem można źle odczytać...
A może to tak celowo, żeby zrobić nadzieję, a potem olać..?
Nigdy nie wiadomo.
głaskanie mojej ręki

Ja bym od razu coś sobie pomyślał, bo nie głaskał bym po ręce jakiejś dziewczyny, co mnie nie kręci.
No moze zależy w jakiej sytuacji.
Ale np. przy w spólnej rozmowie....
Coś w tym jest.
Przyznaję się, czasami kokietowałam chłopaków i wcale nie chciałam związku.
<strajk> <walka>

<amasz>

Niedobruchu jeden

To normalne i nie ma sie czego wstydzic.
Jest, bo mozna nazwać to w pewnym sensie zabawą uczuciami.
: 29 maja 2006, 16:33
autor: ksiezycowka
Kemot pisze:Jest, bo mozna nazwać to w pewnym sensie zabawą uczuciami.
Czyimi niby?

To ze sie usmiecham gadajac z kim a ten ktos se nadzieje robi to juz jego problem.
I jest to normalne bo u kobiet naturalne i niemal z płci wynikajace.
: 29 maja 2006, 16:41
autor: Kemot
Czyimi niby? To ze sie usmiecham gadajac z kim
Tu mówisz o zwykłej rozmowie.
: 29 maja 2006, 16:44
autor: ksiezycowka
Tu mówisz o zwykłej rozmowie.
Nie rozbrajaj mnie. Nie, nie mowie o zwyklej rozmowie, bo mozna sie roznie moj drogi usmiechac mowiac do kogos.
: 29 maja 2006, 16:47
autor: Olivia
moon pisze:bo mozna sie roznie moj drogi usmiechac mowiac do kogos.
Dla Niego kobieta, która jest Nimj zainteresowana nie musi się uśmiechać. Wystarczy, że pozwoli Mu się zmacać. To jest dla Niego dowód, że podoba się dziewczynie.
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
: 29 maja 2006, 17:13
autor: lady.26
Zdarzało mi się wykonać w stosunku do faceta "pierszy krok", tak żeby dać miu do zrozumenia ze jestem nim zainterewsowana. Później czekałam na jego reakcje. Różnie to bywało, czasem były z tego miłe znajomości a czasem nic.
Zawsze można spróbować.
: 29 maja 2006, 20:00
autor: KAROLA
to wy mi lepiej powiedzcie jak mam sie przelamac!
jest sobie superdzezi

brat mojego kolegi ktory zwrocil na mnie uwage na 18 tego ostatniego (no takie rzeczy sie po prostu widzi!), ale ja wtedy oczywiscie widzialam tylko mojego owczesnego, ktorego smutna historie gdzies kiedys opisywalam.
a teraz tak sie sklada ze bywam u tego kolegi co tydzien i kiedy widze tego przystojniaka, rzucam mu po prostu sploszone 'czesc' i jak na osobe ktora NIE ZNOSI narzucajacych sie dziewczyn a i sama nie ma zbyt duzego doswiadczenia we flirtowaniu sie od razu mieszam, a moje kolezanka ktora jest wtajemniczona sie ze mnie zaczyna smiac.
no koszmar. kobieta z jajem niby jestem a cala sytacja mnie cholera, przerasta. normalnie musze do soboty ustalic jakas taktyke zeby dac mu do zrozumienia, ze jestem zainteresowana.
no forumowicze, pomozcie ;> nie bede tu pie-przyc o jedynej, wielkiej i prawdziwej milosci

, ale o rade wlasciwie moge poprosic, czemu nie.
: 29 maja 2006, 20:54
autor: lady.26
hmmm zagadaj go, co u niego słychać, o jakimś fajnym filmie który chciałabyć zobaczyć....może pochwyci chaczyk i zaprosi cie. Możesz też zkabinować jego numer tel i puścić smsa.
: 29 maja 2006, 21:03
autor: sami
KAROLA, dowiedz się, co jest jego konikiem, w czym jest dobry, a potem... potrzebuj na gwałt pomocy od kogoś w tej dziedzinie i wspomnij o tym przy nim będąc u tego kumpla

powodzenia:)
: 29 maja 2006, 21:05
autor: KAROLA
o nie, smsowania-flirtowania nie znosze. co to to nie.
to musi byc cos ekstra ;>
odp
: 29 maja 2006, 21:11
autor: MacioR
Ja jakos nigy nie starlaem sie specjalnie- to wlasnie swiezo poznane dziewczyny, ktorm sie spodobalem dzwonily, przychodzily itp. Nauczylem sie , ze jezeli nawet jakas dziewczyna ci sie podoba i chcesz sprobowac z nia byc, to baadz cierpliwy, jezeli ona zadziala to masz potwierdzenie ze oboje jestescie soba zainsteresowani i dzialasz dalej. Jak to powiedzial Garfirled: "jezeli jestes dostatecznie cierpliwy , to wszystko przychodzi do ciebie samo"
: 29 maja 2006, 21:34
autor: Kubek
"Samo" to przypełznie do Ciebie to co najgorsze...
Smak zdobywania kobiety, tych pierwszych chwil ze sobą, kwiatów, czułości wzajemnych... to dla tych chwil się rodzimy.
Ja swoją kobietę zdobyłem i nadal ją zdobywam, chociaż jestem częstym gościem u niej w domu, to nie wyobrażam sobie zajrzenia do niej bez chociażby najdrobniejszego upominku... konwalie, róże, słodycze... rujnuje mnie to finansowo, ale nie wyobrażam sobie inaczej...
może to i staroświeckie podejście do tematu w stylu "rycerz u bram"... ale napradę dobrze mi z tym.
Bierne czekanie na "tą jedną i jedyną" tylko rozterek i dziwnych przeżyć jest w stanie dostarczyć.
: 29 maja 2006, 22:17
autor: Ted Bundy
Kubek pisze:Ja swoją kobietę zdobyłem i nadal ją zdobywam, chociaż jestem częstym gościem u niej w domu, to nie wyobrażam sobie zajrzenia do niej bez chociażby najdrobniejszego upominku... konwalie, róże, słodycze
rozpaskudzisz ją

Po co za każdym razem fanty nosić? Jest w tym sens?

: 29 maja 2006, 22:24
autor: hudya
natura dziewczyny...wiadomo jaka jest

lubi być w centrum...i lubi obkręcać sobie facetów wokół palca...ale nie zawsze to jest coś poważnego...a nawet powiedziałabym że w moim przypadku zwykle to tylko taki mały flircik...

numerów od facetów nie biore ...ale załatwiam to tak żeby oni chcieli mój...myśle że wiele dziewczyn tak robi...bo to nasze kobiece sztuczki żeby facetowi się wydawało że to on nas złapał w swoje sidła a w realu on łapie się w nasze <diabel1>
: 29 maja 2006, 22:33
autor: Kubek
TedBundy pisze:rozpaskudzisz ją

Po co za każdym razem fanty nosić? Jest w tym sens?

Czy jest, czy nie ma... noszę... bo kocham
A czy rozpaskudzam... czas oceni, nie Ty, czy ja

: 29 maja 2006, 22:42
autor: Ted Bundy
Kubek pisze:bo kocham
też kocham, a nie noszę zawsze

. Po prostu - niemiłe wspomnienia + doza rozsądku. Poza tym nie czuję potrzeby, by ciągle obdarowywać prezentami. To nie o to IMO chodzi.
: 29 maja 2006, 22:45
autor: SaliMali
a ja szczerze nie zawsze bym chciala cos dostawac, bo jak bym kiedys nie dostala to bym byla zawiedziona. wiem bez prezentow, ze mnie kocha, bo okazuje mi to na rozne sposoby... a zapewne milsze dla kobiet jest dostac cos spontanicznie raz na jakis czas niz ciągle... taka miła niespodzianka.. gdybym miala cos codziennie mdło by mi sie robilo;)
: 30 maja 2006, 08:30
autor: KocurekV
Czy zdarzyło mi się podrywać facetów?
Nie przeczę,ze nie
Ale raczej daje do zrozumienia chłopakowi,że mi się podoba...
Tak jak powiedziała
onlyjusti"Bo facet dobrze potrafi odczytać przekaz kobiety, mowa ciała jest tu głównym atutem i najaśniej przemawia.

" coś w tym jest.
Chyba,że facet naprawdę podoba mi się tak bardzo i ma w sobie coś co mnie przyciąga to wtedy biore sprawy w swoje ręce
Zauważyłam,że faceci lubia być zdobywani:) może nie wszyscy ale większość:)
: 30 maja 2006, 09:21
autor: Rebeca2006
Ja tylko raz poderwalam faceta, dlatego ze bardzo mi sie podobal ,ale to byly wakacje i jakos tak wyszlo, dawno to bylo , ale sie cieszylam bardzo wtedy ze mi sie to udalo :p
: 30 maja 2006, 10:12
autor: *qbass*
Kubek pisze: nie wyobrażam sobie zajrzenia do niej bez chociażby najdrobniejszego upominku... konwalie,
Konwalie są pod ochroną łobuzie!
TedBundy pisze:też kocham, a nie noszę zawsze
Ja też nie zawsze noszę, bo wydaje mi sie, ze by się szybko znudziło

: 30 maja 2006, 10:18
autor: Giriana
, tu nawet juz nie chodzi o podryw który do czegoś słuzy.. zauważcie te emocje które temu towarzyszą, sa różni ludzie, jedni robią to w interesie drudzy dla sportu, sami wiecie że takich jest bez liku..
Po za tym że obie płcie róznia sie od siebie zasadniczo, łączy je ukierunkowane pragnienie jak kolwiek pojmowanej "miłości"