agnieszka.com.pl • Kryzys z powodu rodziny?
Strona 1 z 1

Kryzys z powodu rodziny?

: 23 maja 2006, 16:24
autor: broken18
Dość długo nie miałam problemów żeby je to opisywać... Aż do niedzieli... W niedziele ja i mój facet mieliśmy rok. Byłam w tym dniu na imprezie rodzinnej na której on ze mną nie był. Umówiliśmy się że wieczorem pójdziemy do kina. Pojechałam do domu, razem pojechaliśmy tam po auto. I od tego wszystko się zaczęło. Podobno moja bratowa powiedziała mu coś złego. Ja całą tą rozmowę słyszałam, powiedziała tylko, że nie rozumie dlaczego nie chcemy wejść na kolacje. I pojechaliśmy. Cały wieczór się na mnie wyżywał, mówił że ona jest bezczelna, że mu wrzuciła itd. Nie wiem o co mu chodzi, tłumaczyłam, że znam ją bardzo długo i wiem że nie miała nic złego na myśli. I tak do dziś... Jedna wielka afera bo ja podobno stanęłam po jej stronie a nie jego. Dzisiaj mam się z nim spotkać i nie wiem co zrobić... Nie wiem czego chcę, zabolało mnie że tak zepsuł ten dzień bez powodu... Jak mam z nim rozmawiać? Mam mieć wyrzuty sumienia, że stanęłam po jej stronie?? Chociaż ja tylko chciałam mu wytłumaczyć... Mam wielkiego doła, pomóżcie...

: 23 maja 2006, 16:38
autor: Hyhy
Jesli jest tak jak to opisalas, to chyba nie mozesz sobie nic zarzucic. On powienien to zrozumiec albo sobie z nia samemu wyjasnic :)

: 23 maja 2006, 16:41
autor: broken18
Wiem, że on jej nie lubi bo powiedział mi o tym kilka razy, chociaż jej nie zna. Rozmawiali może dwa razy przez chwile a on uparcie twierdzi, że jej nie lubi i nie polubi. Dla mnie to głupota :/ Ale to jego zdanie i niech je sobie ma, tylko po co 3 dzień cały czas się o to kłócić? Ona naprawde nie powiedziała mu nic złego...

[ Dodano: 2006-05-23, 16:42 ]
Ja nie znoszę kiedy ktokolwiek, nawet najwazniejszy dla mnie obraża moją rodzinę, teraz ciężko mi to przełknąć...

: 23 maja 2006, 16:45
autor: arasa
każdy ma prawo do własnego zdania, myślę, że powinnaś mu po prostu wytłumaczyc jak bardzo Cię zabolał fakt, że tak naskoczył na Ciebie no i że raczej gdybyś stanęła po jego stronie to sprzeczne byłoby to z Twoim zdaniem...

broken18 pisze:mam mieć wyrzuty sumienia, że stanęłam po jej stronie??
skoro ich nie masz to znaczy, że nie powinnaś ich mieć tylko dlatego, że oczekiwałby tego od Ciebie Twój facet

nie rób z siebie ofiary tylko dlatego, żeby Twój facet był zadowolony... wtedy będziesz miała wyrzytu sumienia dopiero... bo będziesz robiła coś sprzecznego z sobą samą...jeśli stanęłaś po stronie bratowej to znaczy że miałaś ku temu powód, a Twój facet zamiast normalnie i spokojnie pogadać to Ci robi awantuję o byle co... i co? zawsze tak bedzie rozwiązywał problemy? Trzymam kciuki za Waszą rozmowę i postaw na szczerość.

: 23 maja 2006, 23:09
autor: Piotrek GRUBY
Pytanie:

Czy to pierwsze spięcie Twojego chłopaka i bratowej...? Może po prostu się nie lubią...?

: 24 maja 2006, 13:00
autor: guli
Wprawdzie zawsze wychodziłem z założenia, że ważniejsza jest rodzina którą ja sam założę ale w tym wypadku nie powinnaś się raczej przejmować. Facet poczuł się odsunięty przez to, że wybrałeś "popierduchy u babci" niż spędzenie dnia z nim i każda okazja była dobra żeby się przyczepić.

: 24 maja 2006, 15:53
autor: broken18
To był roczek córeczki najbliższej mi kuzynki, mógł iść ze mną, a skoro nie chciał to po co się rzucał?! Wczoraj znowu się o to kłóciliśmy ale ogólnie jest troche lepiej już, dzięki :)

: 24 maja 2006, 16:26
autor: Martyna
Dla mężczyzn dowodem miłosci jest właśnie wspieranie ich, stawanie po ich stronie. Rozumiem Cię, bo kiedyś miałam podobna sytuację z moim chłopakiem, zabolało go, że się od niego "odsunełam"... było też małe spiecie, tez nie mogliśmy dojść do porozumienia. Dopiero po kilku dniach już bylo normalnie, po przeczytaniu "Mężczyźni są z Marsa..."(jak już kiedys wspominałam w innym topicu), zrozumieliśmy swoje błędy.

: 26 maja 2006, 15:54
autor: unlucky_sink
broken18, straszny nerwus z niego :/ ja się trzymam od takich z daleka, nie ma sensu się niepotrzebnie wk....wiać :]

: 26 maja 2006, 16:17
autor: Pegaz
A co w końcu ta bratowa powiedziała? Może jakiś rarytas poszedł..dopóki nie wiesz o co chodzi nie oceniaj :)

: 29 maja 2006, 11:59
autor: broken18
W ramach godzenia się pojechaliśmy na wekend, wszystko spokojnie sobie wyjaśniliśmy i jest dobrze. Dziękuję wszystkim.

: 29 maja 2006, 14:22
autor: onlyjusti
broken18 faktycznie powinnaś stanąć po str. faceta,albo nie objąś żadnego stanowiska, bo wiesz jak jest, kazdy oczekuje wsparcia w podbramkowej sytuacji..W tym momencie z pewnością się zawstydził całą sytuacją jeszcze z pewnoscią nie czuje się pewne w stosunku do Twojej Rodziny i oczekiwał słowa życzliwosci, choćby uśmiechu..widać jest nadwrażliwy w takich kwestiach, a teraz żeby rozładować złość i jakiś wstyd Ciebie oskarża i obwinia o właściwie NIC!! Może popełniłaś nietakt, bo jak to tam dokładnie wygladało to niewiem, ale on powinien z Tobą po prostu porozmawiać a nie wyżywać się :/ Nie daj się!! Pogadaj z Nim o tym i w zadnym wypadku nie daj zrobic z siebie ofiary!! 3maj się!!:)