agnieszka.com.pl • Przyjaciel kobiety czyli?
Strona 1 z 2

Przyjaciel kobiety czyli?

: 17 maja 2006, 12:07
autor: joep
Pytanko do kobiet.
Kiedy uznajecie kolegę za przyjaciela? Gdy spotykacie się z nim ale on się o was nie stara, i wiecie że pewnie się z wami nie prześpi? czy też nie ma to reguły i przyjacielem może być też kolega który ostro o was zabiegał ale dostał kosza?

: 17 maja 2006, 13:04
autor: KocurekV
Dla mnie przyjaciel to ktoś na kim mogę zawsze polegać,ale na przyjaźń trzeba zapracować:-P.
Ogólnie rzecz biorac jak poznaję faceta to wiem czy ewentualnie moze coś z tego być,czy nie.
Czasem już na p-szym spotkaniu zdaję sobie sprawę,że może być jedynie moim kolegą,bądź przyjacielem.
Ale głównie wynika to z moich odczuć,z mojego stosunku do niego...a nie z tego czy się o mnie starał,stara czy nie:-P

: 17 maja 2006, 13:28
autor: pluszak
Ja tam nie wiem moj przyjaciel ciagle rzucał do mnie jakies dwuznaczne teksty... teraz jestem w stalym zwiazku juz dwa lata i juz tego nie ma ale wczesniej ciagle mnie mordowal tekstami "moze bysmy sie pokochali".Az wkoncu mu powiedzialam dobra tu i teraz mozesz mnie miec ale nigdy wiecej nie nazywaj mnie przyjaciolka bo dla mnie nasza przyjazn konczy sie dostaniesz czego chcesz i sie pozegnamy..I on przytulil mnie i powiedzial no co ty "siostra " tak tylko sprawdzam czy by dalo rade <zalamka> Mam wspanialego przyjaciela i wiem ze gdy cos mu powiem to nigdy to nie wyjdzie poza nas dwojke z gdy mi zle to mam na kogo liczyc i odwrotnie to daje sile w zyciu. Nawet troszke zazdrosny jest moj facet ale... ta odrobinka mu nie zaszkodzi. <diabel>

: 17 maja 2006, 13:34
autor: ksiezycowka
przyjaźń ż V, DCMs. ~źni; lm M. ~źnie, D. ~źni
«bliskie, serdeczne stosunki z kimś oparte na wzajemnej życzliwości, szczerości, zaufaniu, możności liczenia na kogoś w każdej okoliczności; życzliwość, serdeczność okazywana komuś»

joep pisze:Kiedy uznajecie kolegę za przyjaciela?
Kiedy znam go XX lat i wiem ze moge zawsze na nim polegać. Kiedy jest mi bliski jak brat rodzony albo i bliższy. Nie mam takowego, mama "siostre".
joep pisze:Gdy spotykacie się z nim ale on się o was nie stara, i wiecie że pewnie się z wami nie prześpi? czy też nie ma to reguły i przyjacielem może być też kolega który ostro o was zabiegał ale dostał kosza?
Przyjecielem nie moze byc dla nmnie ktos kto widzi we mnie cos wiecej niz "siostre".

: 17 maja 2006, 13:35
autor: pani_minister
Przyjaciel to ktoś, kto nie pociaga kobiety seksualnie. Ewentualnie taki,z którym już spała i więcej żadne z nich tego nie zrobi.

Nieliczne znane mi przypadki przyjaźni łączone z seksem zwykle rozsypują sie pod wpływem komplikacji przez ten seks wywoływanych.

Joep, jeszcze jedno. Zdefiniuj przyjaźń, o jaką pytasz.

: 17 maja 2006, 13:37
autor: Andrew
pani_minister pisze:Przyjaciel to ktoś, kto nie pociaga kobiety seksualnie. Ewentualnie taki,z którym już spała i więcej żadne z nich tego nie zrobi.

.

O własnie , ale juz o tym tu na forum sie rozpisywalismy , ja też , wiec tylko poprę tą wypowiedz , choć troche w niej bym pozmieniał <browar>

: 17 maja 2006, 13:41
autor: KocurekV
pani_minister pisze:Przyjaciel to ktoś, kto nie pociaga kobiety seksualnie. Ewentualnie taki,z którym już spała i więcej żadne z nich tego nie zrobi.

To raczej dotyczy przyjaźni między kobietą a mężczyzną...ale zgadzam się z Tobą.
Niektórzy mówią,że nie ma przyjaźni między kobietą a mężczyzną.Ja uważam,że jest...pod warunkiem,że już do czegoś doszło między nimi,ale zdali sobie sprawę,że to nie to i wola zostać na etapie przyjaźni.

: 17 maja 2006, 13:49
autor: ksiezycowka
KocurekV pisze:To raczej dotyczy przyjaźni między kobietą a mężczyzną...
A o jakiejs innej tu mowimy? :|

Re: Pzryjaciel kobiety czyli?

: 17 maja 2006, 19:41
autor: Joasia
joep pisze:Gdy spotykacie się z nim ale on się o was nie stara, i wiecie że pewnie się z wami nie prześpi? czy też nie ma to reguły i przyjacielem może być też kolega który ostro o was zabiegał ale dostał kosza?
Tak naprawdę to ani jedno ani drugie.
Przyjaciela nie wybiera się przez pryzmat ewentualnego braku spania ze sobą ani wcześniejszego starania się.
Padło już określenie "brat" i właśnie tak się wtedy tą drugą osobę traktuje.

Osobiście nie wierzę w przyjaźń damsko-męską więc dla mnie to czysta teoria :]

: 17 maja 2006, 19:55
autor: Hyhy
Przyjaz... :) miedzy kobieta a facetem nie istnieje. A jesli istnieje to przestanie:)

pluszak pisze:a tam nie wiem moj przyjaciel ciagle rzucał do mnie jakies dwuznaczne teksty... teraz jestem w stalym zwiazku juz dwa lata i juz tego nie ma ale wczesniej ciagle mnie mordowal tekstami "moze bysmy sie pokochali".Az wkoncu mu powiedzialam dobra tu i teraz mozesz mnie miec ale nigdy wiecej nie nazywaj mnie przyjaciolka bo dla mnie nasza przyjazn konczy sie dostaniesz czego chcesz i sie pozegnamy..I on przytulil mnie i powiedzial no co ty "siostra " tak tylko sprawdzam czy by dalo rade <zalamka> Mam wspanialego przyjaciela i wiem ze gdy cos mu powiem to nigdy to nie wyjdzie poza nas dwojke z gdy mi zle to mam na kogo liczyc i odwrotnie to daje sile w zyciu. Nawet troszke zazdrosny jest moj facet ale... ta odrobinka mu nie zaszkodzi. <diabel>


Powiedzialas tak, zeby wiecej tego nie slyszec? Bo takie cos - zrobmy to czy to a potem koniec to chyba nie jest przyjazn :)

Poza tym na jego miejscu bym Ci powiedzial ze chce Ciebie tu i teraz :) i wtedy bym sie przekonal czy bylas moja przyjaciolka. :)

: 17 maja 2006, 19:58
autor: silence
Hyhy pisze:Przyjaz... :) miedzy kobieta a facetem nie istnieje. A jesli istnieje to przestanie:)


Uwierz mi istnieje...

..moim najlepszym przyjacielem jest facet, z którym byłam ponad pół roku...Teraz jest dla mnie jak brat.

: 17 maja 2006, 20:00
autor: Elspeth
może istnieje tylko wtedy kiedy dwójce ludzi nie wyjdzie i oboje przejdą nad tym do porządku dziennego? Nie ma już pociagu fizycznego, więc pozostaje tylko przyjaźń?

: 17 maja 2006, 20:03
autor: silence
Hmmmmmmmmmmmm..może masz rację...Tylko w naszym przypadku trudn ostwierdzić czemu przestaliśmy być razem...Nie było nieporozumień...Wszystko było okej...ale widocznie czegoś brakowało :)

: 17 maja 2006, 20:49
autor: NissaN
silence pisze:Uwierz mi istnieje...

..moim najlepszym przyjacielem jest facet, z którym byłam ponad pół roku...Teraz jest dla mnie jak brat.

wiec pewnie cos nadal do ciebie czuje i oczkuje badz bedzie oczekiwal czegos wiecej. takie mam zdanie...chociaz lepiej kazdy przypadke rozpatrywac indywidualnie. generalizujac czesto wydajemy niesprawiedliwe osady.

: 17 maja 2006, 20:57
autor: silence
NissaN pisze:wiec pewnie cos nadal do ciebie czuje


Wątpie..ma dziewczyne :)

: 17 maja 2006, 21:02
autor: Elspeth
silence pisze:ma dziewczyne

to jeszcze o niczym nie przesądza ;)

: 17 maja 2006, 21:19
autor: paddy
mam przyjaciela i poznałam go w przysłowiowej biedzie,
a taki który dostaje kosza choć zabiegał, nigdy nie będzie prawdziwy, bo zawsze będzie go ciągnęło po więcej. byłam swego czasu przyjacielem takim, który wcześniej od tej osoby dostał kosza, i kochałam go tak bardzo że chciałam jego szczęścia i być przy nim głównie w tych trudnych chwilach, ale on tego nie doceniał, bo zawsze twierdził, że ja to robię w innym celu.. :/ no cóż, miał w tym trochę racji, bo to było z miłości i zawsze wierzyłam ze kiedys jednak wróci....
Nie docenił tego................

: 17 maja 2006, 21:22
autor: pluszak
dla mnie ta granica jest nie ma przyjazni w seksie (chyba ze ze stalym partnerem), wiesz on czasem pyta kochasz mnie i ja mu mowie kocham...ale oboje doskonale wiemy ze nie jest to milosc zwiazana z pociagiem seksualnym jet to milosc rodzenstwa, przyjaznimy sie wiele lat Co do zastrzezenia przezemnie ze bedzie to koniec naszej przyjazni... to mysle ze zrozumial o co mi chodzilo wazniejsza dla mnie jest przyjazn niz seks ale to cigle zartowanie troche mnie nudzilo i osiagnelam to co chcialam. Przytulam sie do niego kiedy jest mi zle i wiem ze to przyjaciel, ze moge mu nasmarkac w rekaw lzami a on zrozumie ze mi zle. To naprawde wspanialy facet. A co do tego pytania czy bym zrobila tak bylam wolna i nie zawsze laczylam seks z uczuciem...a pozatym bardziej chcialam mu uswiadomic jak cenne jest co nas laczy ...i niech tak na zawsze zostanie/

DZIEKUJE Ci ze przy mnie trwasz Kubo <przytul>

[ Dodano: 2006-05-17, 21:24 ]
I jeszce jedno teraz mam mezczyzne jednego i tego samego przez dlugi juz czas mam nadzieje na zawsze..oprocz milosci laczy nas przyjazn...ale tak sie duzo latwiej buduje i duzo latwiej zniszczyc!

: 17 maja 2006, 22:41
autor: didi_16
Dla mnie przyjaciel to osoba, która zawsze jest przy Tobie (nie koniecznie w dosłownym znaczeniu). To taka osoba na której mozna zawsze polegać, i w problemach i w radosnych chwilach;) To taka osoba, która czuje, że masz problem i pomaga Ci go rozwiazać, ale za razem osoba, która nie myśli w Twojej obecności o całowaniu się z Tobą, czy czymś więcej. To taka bratnia dusza, której brakuje "tego czegoś" w środku co kochamy;)

: 18 maja 2006, 13:34
autor: Samba
A znacie powiedzenie, że najlepszym przyjacielem kobiety jest... gej <aniolek> ?

: 18 maja 2006, 13:47
autor: silence
Samba pisze:A znacie powiedzenie, że najlepszym przyjacielem kobiety jest... gej <aniolek> ?


Owszem..i musze potwierdzić, że w większości wypadkówq to się zgadza... :)

: 18 maja 2006, 14:16
autor: Piernik
A czy z czasem kobieta i mężczyzna będąc do tej pory na etapie przyjazni mogą do siebie poczuć coś wiecej i przerodzi się to w trwały związek czy raczej jest to niemożliwe ? znacie takie przypadki ?? :> :>

: 18 maja 2006, 14:54
autor: silence
Piernik pisze:A czy z czasem kobieta i mężczyzna będąc do tej pory na etapie przyjazni mogą do siebie poczuć coś wiecej i przerodzi się to w trwały związek czy raczej jest to niemożliwe ? znacie takie przypadki ?? :> :>


W związek to tak..ale na trwałość takich związków dowodów nie posiadam :D ...wprost przeciwnie ....

: 18 maja 2006, 16:29
autor: ksiezycowka
Piernik pisze:A czy z czasem kobieta i mężczyzna będąc do tej pory na etapie przyjazni mogą do siebie poczuć coś wiecej i przerodzi się to w trwały związek czy raczej jest to niemożliwe
Moze, ale pod warunkiem ze nie czuje tego jedno a oboje ;P

: 18 maja 2006, 16:32
autor: pani_minister
Piernik pisze:znacie takie przypadki


Znamy. Dobrze się mają zwykle, przyjaźń to chyba całkiem niezły punkt wyjścia zakładając (jak wspomniała Moon) obustronność uczucia potem. Bo przypadków jednostronnego zakochiwania się w przyjacielu / przyjaciólce też znamy troche i żaden nie jest szczęsliwy.

: 18 maja 2006, 17:29
autor: TFA
Nie wiem jak jest z kobietami, ale moim zdaniem duza czesc facetow udaje przyjaciol, oszukuje, a tak naprawde licza i czekaja na cos wiecej, mowie to jako facet znajacy psychike facetow <diabel> Niektorzy kieruja sie w mysl zasady "jesli kobieta proponuje przyjazn, to nie odmawia ci zwiazku, tylko postepuje wg. kolejnosci" Osoboscie uwazam ze to bzdura <aniolek>

: 18 maja 2006, 17:40
autor: Ted Bundy
TFA pisze:jesli kobieta proponuje przyjazn, to nie odmawia ci zwiazku, tylko postepuje wg. kolejnosci" Osoboscie uwazam ze to bzdura


popieram. Dla mnie tekst "zostańmy przyjaciółmi" to na zawsze już bliski synonim "naraaaa!!!"

: 18 maja 2006, 17:45
autor: sophie
TFA pisze:Niektorzy kieruja sie w mysl zasady "jesli kobieta proponuje przyjazn, to nie odmawia ci zwiazku, tylko postepuje wg. kolejnosci" Osoboscie uwazam ze to bzdura
Tez zawsze uznawalam to za bzdure :] I nadal tak uwazam :]

Piernik pisze:znacie takie przypadki ??
Znam :] I maja sie dobrze :]

: 18 maja 2006, 17:57
autor: Paula
Miałam kiedyś świetnego przyjaciela. Studiowaliśmy, ja w nim widziałam ideał faceta i pewnie dlatego miałam z nim taki dobry kontakt. Wszystko było super do czasu kiedy sie razem nie upiliśmy i nie skończyło sie w łóżku. Tak sie zakończyła nasza przyjaźń. Nie z powodu że było źle albo cos tam, ale ja mu nie mogłam spojrzeć w oczy ani on mi. Nawet już później nie porozmawialismy o tym, bo w ogóle przestaliśmy rozmawiać a szkoda.

: 18 maja 2006, 18:24
autor: Hyhy
A mogliscie dalej byc tymi samymi przyjaciółmi :) ewentualnie sie kochac regularnie, fajny układ! :D BTW mowilem ze przyjazni nie ma? :) a jak jest to nier bedzie hehe :D