Strona 1 z 8
Znowu nie moge spac przez dziewczyne! GIRLS GIVE ADVICE:((
: 29 lut 2004, 19:00
autor: Mr freeze
SPĘDZIŁEM W OSTATNIM CZASIE WIELE BARDZO MIŁYCH CHWIL Z ...
WYDAWAŁO SIĘ, ŻE DOSZLIŚMY DO PEWNEGO PUNKTU W NASZEJ ZNAJOMOŚCI.
ZBLIŻYLIŚMY SIĘ DO SIEBIE. POZNALIŚMY SWOJE SEKRETY DOSZŁO NAWET DO KONTAKTU. WRESZCIE PO BARDZO DŁUGIM OKRESIE ZAPOZNAWANIA SIE ZAUFAŁA MI, LECZ...
OD TEGO CZASU WIELE SIĘ ZMIENIŁO. POWIEDZIALA, ŻE TRAKTUJE MNIE JAK PRZYJACIELA I ŻE ZA SZYBKO POSTĘPUJĘ.
JEDYNE CO MOGĘ DODAĆ TO TO, ŻE ZACHOWAŁA SIE BARDZO FAIR WIDZĄC JAK JESTEM PRZYBITY.
JEDNAK MAM BARDZO MIESZANE UCZUCIA W TEJ SPRAWIE.
PROSZĘ SZCZEGÓLNIE O ODPOWIEDŹ DIEWCZYNY NA TEGO POSTA
: 29 lut 2004, 19:15
autor: kwjk
Nie jestem dziewczyną ale wydaje mi się, że... trochę mało wyjaśniłeś o co tak właściwie chodzi i na czym polega Twój problem?
: 29 lut 2004, 19:41
autor: Bobi
Zgadzam się z Kwjk, opisz dokładniej swój problem.
: 29 lut 2004, 19:46
autor: Xavier
To że musisz opisać ten problem nieco głębiej to raz, ponieważ nie znamy waszego związku, nie wiemy czy coś zaszło, czy tak po prostu nagle się rozmyśliła.
A po drugie to NIE PISZ DO CHOLERY WIELKIMI LITERAMI BO TO BARDZO ŹLE SIĘ CZYTA!!!
: 01 mar 2004, 09:41
autor: Mr freeze
OK spokojnie nie będę już pisał dużymi literami.
Nasza znajomość trwała już od paru miesięcy. Poznaliśmy się w niespodziewanych okolicznościach.
Byłem wtedy bardzo przybity po osobistych doświadczeniach. A ona pomogła wyjść z dołka.
Traktowałem ją jak bliską kumpele. jeszcze nigdy nie miałem kogoś tak bliskiego wsród dziewczyn.
: 01 mar 2004, 09:44
autor: foxy_lady
Mr freeze pisze:OK spokojnie nie będę już pisał dużymi literami.
Nasza znajomość trwała już od paru miesięcy. Poznaliśmy się w niespodziewanych okolicznościach.
Byłem wtedy bardzo przybity po osobistych doświadczeniach. A ona pomogła wyjść z dołka.
Traktowałem ją jak bliską kumpele. jeszcze nigdy nie miałem kogoś tak bliskiego wsród dziewczyn.
i bardzo się do siebie zbliżyliscie tak ? spalisice ze soba ale nagle okazało sie ze dla iej to za szybko ?
albo rzeczywiście za szybko to poslzo i nalezy zwolnic albo jej nie pasujesz i chce rozluznic kontakty.
: 01 mar 2004, 09:46
autor: mariusz
Nie bardzo rozumiem twój problem ale jak kobieta mówi, że jesteś jej przyjcielem, poraz postępujesz za szybko to jesteś dla niej aż, lub tylko przyjacielem. Może ta znajomość musi jeszcze dojżeć.
: 01 mar 2004, 10:26
autor: Mr freeze
Czułem, że łączyło nas wiele, bardzo wiele. Wlaściwie to przez pewien czas byliśmy bliżej niz przyjaciele.
I tu tak nagła zmiana, powiedziała że musi przemyśleć wiele spraw. A przez moje pośtępowanie ma jeszcze większy mętlik w głowie.
Tak a co ja mam powiedzieć???
: 01 mar 2004, 10:32
autor: Mr freeze
foxy ja nie z tych co śpią z każdą. Czekam na tą jedyną (chociaż kiedyś popełniłem błąd).
Uważam, że po roku znajomości moge wykazać trochę inicjatywy.
Prawda jest taka, że zycie ucieka między palcami. CZekałem 5lat(na taką co wystawiła...) i co i nic.
Jak nie teraz to kiedy.
No powiedzcie!!!
: 01 mar 2004, 14:53
autor: kwjk
Równie dobrze nigdy może nie być dobra pora, bo ta druga strona może wiecznie okazywać obojętność i czekać można do, za przeproszeniem, usranej śmierci na nic
W Twojej sytuacji jak widać jest nieco inaczej... skoro powiedziała, że musi przemyśleć to i owo, to niech to zrobi i nie ma sensu jej tutaj popędzać. I co to za postępowanie, od którego aż jej się taki straszny mętlik zrobił? Do czynu trzeba zgody dwóch osób, więc pretensje owa pani może mieć do siebie w takim samym stopniu, jak ma do Ciebie (chociaż słowo "pretensja" wydaje mi się tutaj bez sensu, skoro najwyraźniej oboje daliście się ponieść w jakimś tam momencie, o którym wspomniałeś).
Po prostu poczekaj trochę... zobaczymy co to da.
: 01 mar 2004, 14:55
autor: mariusz
Jeżeli zrobisz wszystko co mogłeś i nic z tego nie będzie, znaczy to że tak musiało być. I nic na to nie poradzisz. Czasem koniec jest poczatkiem.
: 01 mar 2004, 15:03
autor: Mr freeze
Moje pytanie dotyczy co przez jej zachowanie rozumieć?
Czy to było tylko i wyłącznie chwilowa "zawierucha"?
Potrzebuje opinii osoby trzeciej.
Może Pakur coś doradzi
: 01 mar 2004, 15:05
autor: mariusz
A może powinieneś z nia o tym na poważnie porozmawiać w cztery oczy???
: 01 mar 2004, 15:08
autor: kwjk
Fakt. Rozmowa to najlepsze rozwiązanie.
Sam znajduję się w sytuacji bardzo podobnej do Twojej... więc zbieram się na taki właśnie ruch.
: 01 mar 2004, 15:11
autor: Mr freeze
Przepraszam za brak chronologiczności w moich postach, ale właśnie nawalił mój genialny Bill Gates.
Dziękuje za radę! kwjk Respect.
A co do odpowiedniej chwili. Jeżeli nie przejmie się inicjatywy to można obudzić się za 20 lat, bić się w pierś i gdybać.
Może ona sama nie wie czego oczekiwać po mojej skromnej osobie.
Odliczanie rozpoczęte.
: 01 mar 2004, 15:14
autor: kwjk
Jeśli nie wie, to ją uświadom!

: 01 mar 2004, 15:33
autor: Mr freeze
Cóż już napominałem jej. Może obawia sie odpowiedzi. JAk tak dalej pojdzie to mnie juz tutaj nie bedzie.
Bo w takim tepmie to wybuduja tunel transatlantycki
: 01 mar 2004, 22:18
autor: Maverick
1. Uspokuj sie i daj jej pomyslec
2. Nie popedzaj jejm niech sama powie, chocby za tydzien
3. W tym czasie poluznij troche kontakty, rob wszystko by sie do Ciebie przekonala ale nie natarczywie
a) Chodzi glownie o takie male szczegoliki na ktore pozornie nie zwraca sie uwagi, usmiechaj sie do niej, badz pogodny, itp itd
4. Moze cos ja sploszylo? Moze odezwal sie jej byly z przeszlosci? Moze sie zastanawia czy to Wlasnie Ty na reszte zycia?
5. Czekaj, rob swoje i badz pewny siebie! Ale nie natarczywy
: 02 mar 2004, 08:36
autor: mariusz
Często się zastanawiam czemu kobiety często się zastanawiają nad takimi sprawami. Facetom to chyba lepiej przychodzi rozwikłanie takich problemów? Czy ktoś się ze mną zgadza?
: 02 mar 2004, 09:09
autor: Martyna
Niew wiem, czy to ta pogoda czy wpływ Księżyca tak na ludzi wpływa, ale zauważyłam, że ostatnio ( albo mi się tak wydaje) coraz więcej postów jest o takiej sytuacji jaką ma Mr freeze... niby juz do czegoś dochodzi a potem następuje odrzucenie, przejście na przyjaciela, dół, żal...wkońcu zostajemy na lodzie
Ja też mam podobną sytuację. Mogę Ci powiedzieć, że chłopaki mają rację ze szczerą rozmową. Powodzenia! :wink:
: 02 mar 2004, 11:01
autor: mariusz
Martynko zgadzam się z Tobą. Wszystkim ostatnio coś nie wychodzi. Nie wiem czemu tak jest i skąd to sie bierze. Czyżby ludzie przestali chcieć wiązać się z innymi????? Zauważyłem też że często to akurat dziewczyny nie chcą wiążać się z facetami, mimo iż oni nie są wcale tacy źli. Czemu tak jest. Czy nie odnosicie podobnego wrażenia???
: 02 mar 2004, 11:06
autor: Mr freeze
Może to przez oczekiwania, którym jest bardzo trudno sprostać.
SZanuje dziewczyny jestem świadom ich odmienności, ale jeżeli chodzi o przyjaźń...
hmmm Męska przyjaźń to coś czego kobiety zawsze będą nam zazdrościły.
Wydajemy się typkami bez uczuć, a jest wręcz przeciwnie.
Ja znalazłem takie 3 osoby, które właśnie w takiej chwili wesprą.
A kobiety może będą może w 100% odejdą...
: 02 mar 2004, 11:08
autor: Andrew
Mariusz wybacz mą ciekawosc , ale skąd Ty jestes

?? w jakim miescie mieszkasz

, ze tam nie ma dziewczyny co by sie toba zainteresowała .
Bo wiesz dla mnie to trudno zrozumiec , tu gdzie ja mieszkam jest zupełnie inaczej , gdzie bym sie nie ruszył , na dysko czy gdzies indziej , zawsze sie poznaje nowe dziewczyny i momo mego wieku , gdybym chciał ....... reszte zrozumiesz , i choc nie jestem az takim wielkim przystojniakiem , to nie o to chodzi to ,ze sie jest przystojnym to dziś za mało

: 02 mar 2004, 11:24
autor: Mr freeze
Tak to prawda, znam wiele osób, gotowych być singlami.
Z perspektywy czasu uważam to za dobre rozwiązanie.
Idę gdzie chcę. Bawię się z kim chcę. Zero zobowiązań i smyczy.
Możliwośc poznania nowych ciekawych ludzi. Najważniejsze otwartych nieznających twojej osoby.
: 02 mar 2004, 11:37
autor: Mr freeze
Krzysztofie może Mariuszowi załeży na czymś poważniejszym. A nie na popiwkowaniu i porozmawianiu o "pierdołach".
JA rówież byłem skrytym chłopakiem. A teraz bez większych problemów mogę zagadać do dziewczyn.
Pytanie: Czy o to własnie chodzi?
: 02 mar 2004, 12:33
autor: mariusz
Krzysiu:
Jestem z dużego miasta (ok 800 000). Nie jestem skryty, umiem zagadać do dziewczyn, jednak czegoś tam brakuje. Może po prostu nie umiem dostrzec tych odpowiednich kobiet...
: 02 mar 2004, 14:34
autor: BlueEyes
Mr freeze... myslę, ze owa Pani dala Ci do zrozumienia -
albo, ze cos sie w niej narodzilo, moze sie tego boi, musi sobie to przemyslec...
albo, ze woli byscie byli naprawde przyjaciolmi. Koniec.
Moja rada zapytaj ją wprost, i siebie samego... czego chcesz, i czy Ci na niej zalezy?
Czego od Ciebie oczekuje? (pod katem, ze zrobisz jak ona uwaza...)
Kiedy napiszesz odpowiedz, pogadamy.
Daj jej wyraz szacunku i zrozumienia- na pewno myslenie przyjdzie szybciej
P.S. Kobiety sa bardziej sentymentalne, traktuja niemal wszystko w sposob psychologiczny, co czesto zakłóca racjonalizm i normalny obraz rzeczywistosci (problemy, ktore wydaja sie byc naprawde duzymi problemami, a w istocie... sa tylko niezdecydowaniem, marudzeniem.. etc.)
Zbyt mało jest pięknych chwil, by bać się tych pozornie złych. (mozesz jej zacytowac, hehe

)
Pozdrawiam serdecznie!
: 02 mar 2004, 19:58
autor: Mr freeze
Dziękuję z całego serca za radę BlueEyes.
Właśnie na takie słowa, taką radę czekałem. Daje to sporo do myślenia.
Zdecydowałem się na częściowe zamrożenie stosunków na pewien okres czasu (wow ale to zabrzmiało, a mam na myśli 2-3 dni wytchnienia dla siebie.
Muszę pewne sprawy przemyśleć.
: 02 mar 2004, 21:49
autor: Maverick
Trzeba byc pewnym siebie, trzymac sytuacje na wodzy i kontrolowac. Kobiety to lubia. Jednak jak we wszystkim nie mozna przesadzac i nie mozna byc aroganckim itp
: 03 mar 2004, 09:09
autor: Mr freeze
Znowu powtara się stwierdzenie:
Należy być delikatnym panem sytuacji.
No, ale taka jest prawda.