agnieszka.com.pl • chodzenie
Strona 1 z 3

chodzenie

: 10 maja 2006, 18:12
autor: dartagan
Pytnie do wszystkich. Kiedy znależliście partnera, ile miliście wtedy lat??

: 10 maja 2006, 18:20
autor: władzio
W twoim przypadku nieśpiesz sie za 3 lata zacznij sie bawić w te klocki.

: 10 maja 2006, 19:23
autor: M.
Popieram odpowiedz powyzej

: 10 maja 2006, 19:36
autor: Olivia
dartagan pisze:Kiedy znależliście partnera, ile miliście wtedy lat??

Podejrzewam, że tu wiele osób miało tak dużo partnerów, że musisz sprecyzować to pytanie. :]

: 10 maja 2006, 19:37
autor: Tyrese
Chodzi Ci o pierwszego partnera, o aktualnego partnera, dokładniej napisz.

: 10 maja 2006, 19:39
autor: lady.26
Mała, do ksiażek a nie o chłopakach myśleć. Zresztą tak jak Olivia napisała, pytanie jest nieścisłe.

: 10 maja 2006, 19:42
autor: Olivia
lady.26 pisze:Mała, do ksiażek a nie o chłopakach myśleć.

Chyba: Mały, do książek, a nie o dziewczynach myśleć.
Ale nie bagatelizujmy. Nawet jest specjalne pismo "13", więc i specjalnie traktujmy 13-latka.

Pierwszego chłopaka, który oficjalnie poprosił mnie skrótem myślowym "chciałem prosić Cię o cho...", miałam w wieku 12 lat w sumie. :] Rzuciłam Go po kilku dniach. Joł <looz>

: 10 maja 2006, 20:01
autor: Bianconeri921
w przedszkolu... to bylo oOo 7 lat?

: 10 maja 2006, 20:07
autor: pani_minister
partnera.... zalezy do czego...
do zabawy - 4 latka
do szachów - 8 lat
do rozmów - 12 lat
do seksu - aa... autoocenzuruję się
do życia - 23 lata :]

: 10 maja 2006, 20:34
autor: Sylwunia24
Miałam 14 lat jak zaczęłam chodzić z moim ( dzis już) mężem :]

: 10 maja 2006, 20:44
autor: Hyhy
pani_minister pisze:partnera.... zalezy do czego...
do zabawy - 4 latka
do szachów - 8 lat
do rozmów - 12 lat
do seksu - aa... autoocenzuruję się
do życia - 23 lata :]


<hahaha>


Ja mialem pierwsza dziewczyne jak mialem 15 lat. Wczesniej nie mialem takich zainteresowan lub nie wychodzilo ;/ no coz :D nigdy za piekny nie bylem :D kiedys znacznie grubszy ;] no a inteligencje i ewenement kobiety dopiero teraz zaczynaja zauwazac i to tez nie wszystkie :D

No a moja pierwsza "partnerka" miala duuuuuzy biust :) oj duzy :D niestety nie zdazylem go polizac :D bo po 2 miesiacach mnie zostawila (nie wytrzymala tego, ze wole grac w pilke :D bo sie z nia umowilem 3 razy i 3 razy przyszedlem po tygodniu :D lol ale NAPRAWDE caly czas gralem w pile! wczesniej przez cale 2 miesiace od 10 do 22 widywalem sie z nia :> musialem sobie odbic:> mam nadzieje ze tego nie przeczyta a jesli juz to ja Iwonko sie wcale z tego nie ciesze ze tak nieladnie zrobilem :D bardzo mi brakowalo pilki :D ) ale dzis ona juz jest mezatka, biust ma nadal duzy :) i jest sympatyczna... .

No a potem byla Hyhyhowa :D kazdy wie jak sie skonczylo, dlatego teraz, jezeli chodzi o okreslenie partnerka - jest to dla mnie osoba na ktorej NIGDY sie nie zawiode i zawsze bedzie przy mnie, wiec narazie takiej NIE MA i mozliwe, ze nigdy nie bedzie.

No wiec znasz juz odpowiedz na to pytanie jezeli chodzi o mnie :)

Pozdrawiam :D Buziaki

LEGIA MISTRZ:D

: 10 maja 2006, 20:54
autor: Kermit
moja pierwsza? hmm z 14 lat miałem... ale pierwszy zwiazek na powaznie jak miałem 18 lat :D

: 10 maja 2006, 21:07
autor: Jagienka06
eh, mam 25 lat i na dobra sprawe nadal nie mam partnera.
moja matka ma 50 lat, ojca poznala jak miala 14 i do dzis mowi, ze partnerem nigdy dla niej nie byl zadnym.


fakt. pytanie trza sprecyzowac. ale 13 lat to chyba za wczesnie na zwiazki ;)

eh, ja jak mialam 13 lat, byl rok 1994, wlasnie umarl kurt cobain, ktorego bylam ogromna fanka. kochalam sie wtedy w takim kolesiu.... (swietej pamieci Zbyszku), z ktorym sluchalam kasety metalowe.... jezdzilismy razem na roweze i nosil mnie na rekach....

: 10 maja 2006, 21:47
autor: *qbass*
Pierwsza...hmm...13 lat miałem chyba <diabel>
A obecna gdy miałem 17 lat.... <browar>

: 10 maja 2006, 22:22
autor: Yasmine
pierwszy - mialam 13 lat :)

A ten taki powazny - 18 :).

: 10 maja 2006, 22:24
autor: lizaa
16 lat:) tych wszystkich epizodow przed nie licze bo to tylko strata mysli byla :)

a co najlepsze..taka mloda bylam i jak ladnie szczelilam w dyszke:DD::)

ale w sumie maja 13 lat, to zazwyczaj wydawalo mi sie ze sie w kims zakochalam, a nie mialam odwagi nic zrobic, zafascynowanie i tyle..

: 10 maja 2006, 22:24
autor: Ted Bundy
po dwudziestce się zaczęło kręcić. Wcześniej byłem innym człowiekiem <evilbat>

: 10 maja 2006, 23:36
autor: ksiezycowka
11 lat - pierwszy facet. Ale tak.. oj niewazne. Na dobra sprawe moglabym nie liczyc go nawet ale byl wstepem do mojej pierwszej "wielkiej milosci". A i mnie zdradzil. Tak, juz pierwszy <hahaha>
A moja "wielka milosc" - 12-13 lat. Brat tego powyzszego starszy. Pol roku w sumie bylismy razem, po czym wpierw wyprowadzil sie do Szczecina a potem z matka do Australii [rodzce sie rozwiedli] - a i wy mi tu od teraz nie pitolcie o zwiazkach na odleglosc no <lol> Wiecie ile ja na te listy czekalam? :P
Nastepny najlepszy przyjaciel "wielkiej milosci" od piaskownicy pojawil sie jakos w zimie pamietam w miedzyczasie i jakos tak wyszlo ze ciagnelam dwie sroki za ogon. Tez pol roku, ale cholernie burzliwe - alkohol, narkotyki, awantury, siniaki.
W konu wyszlo tak ze pierwszy sie dowiedzial bo drugi nie wytrzymal i mu list wyslal i napisal co i jak. Żeby nie bylo z pierwszym sie ze 2 lata temu widzialam jeszcze jak wpadl na Wielkanoc do Polski, i swego czasu zesnmy sie nawqet pogodzili. Z najlepszym przyjacielem nie gada nadal <pijak>
Z oboma kontaktow nie utrzymuje.
Kolejny lat 15. [On 19] - utrzymujemy kontakt, razem 4 miesice i 6 dni, zryta psychika po dzis dzien bo kiedys bylam swoim przeciwienstem. Zalamanie nerwowe pol roku po nim bylo. Mial dziewczyne wtedy juz 3 lata i mnie obok, dowiedzialam sie od kumpli jak juz mu sie znudzilam i mnie zostawil.
Kolejny - moje Kochanie <aniolek> W tym miesicu dwa lata razem i oby jeszcze dluzej.


Nie licze tych co byli w miedzy czasie. Poza pierwszym co podalam te 4 pozniej to najwazniejsze zwiazki jakie mialam i jakie mnie uksztaltowaly. 2 razy kocham, rozdziewiczenie, przewewtowanie calkowite sposobu myslenie, osobowosci, calej siebie i w koncu kojacy spokoj w powaznym pelnym uczucia zwiazku.


Tak wiem :D Kiedys to spisze cholera na brazylijski serial pojdzie <lol>

: 11 maja 2006, 00:14
autor: runeko
Pierwsza milosc...10 lat mialam... ale odwazylam mu sie to powiedziec jak mialam 17 (najlepszy moj kolega, nie mialam z kim isc na polowinki to z nim poszlam, sie schlalam i powiedzialam, ze kiedys byl ma miloscia, i to przez dobrych pare lat-jakies 4). Pozniej byl nastepny koles,lat 14 mialam, pierwszy prawdziwy pocalunek, jakiestam niewinne wsadzanie reki pod bluzke itp. Pozniej nastapily jakies blizej nieznane mi malwersacje itp. i sie zje****. W tym bylam zakochana do 18-tego mniej wiecej roku zycia, mimo iz mialam w miedzyczasie przez dwa lata stalego partnera. Wszystkich swoich bylych partnerow sympatia darze i gdyby przypuscmy tfu tfu maz mnie zdradzil i bylby rozwod to staralabym sie do ktoregos z nich wrocic, gdybym wrocila do Polski (z listy wykreslam jedynie dilera- z nim moge jedynie pogadac i isc na drinka, zreszta na razie w pierdlu siedzi). A meza w wieku lat 18-tu znalazlam i na razie spoko jest. Ale nie daj Bog on nawali, nie popuszcze :]
moon pisze:Kiedys to spisze cholera na brazylijski serial pojdzie

Ja mam piec opaslych tomidel pamietnikow z okresu 13-18. Ty wiesz co z TEGO mozna zrobic? :>
moon pisze:Nie licze tych co byli w miedzy czasie

Ja tez bo czepialscy by sie rzucili. A ja pragne przypomniec, ze wierna jestem bedac w zwiazku. Nie bedac w zwiazku- hulaj dusza, piekla nie ma.
moon pisze:2 razy kocham, rozdziewiczenie, przewewtowanie calkowite sposobu myslenie, osobowosci, calej siebie i w koncu kojacy spokoj w powaznym pelnym uczucia zwiazku.

Jakbym siebie widziala :D

[ Dodano: 2006-05-11, 00:18 ]
A... i jeszcze zapomnialam dodac dialogu, ktory doprowadzil do nerwicy moja kolezanke, miala wtedy moze 14 lat i rozmawiala z kolega, w ktorym sie podkochiwala...
On:Bedziesz ze mna chodzic...?
Ona:No wiesz...w sumie to...chyba tak...
On:Do sklepu po buleczki....?

Popuscilam w majty jak to uslyszalam.

: 11 maja 2006, 10:13
autor: ptaszek
jakie pasjonujące, burzliwe historie....

a u mnie krótko, bez rozlewności:
pierwszy - 17 lat
drugi i tym samym obecny - prawie 18 lat

ci z przedszkola się nie liczą ;)

Re: chodzenie

: 11 maja 2006, 10:36
autor: saviour
dartagan pisze:Pytnie do wszystkich. Kiedy znależliście partnera, ile miliście wtedy lat??


4 lata, zobaczylem ją, wyłaniała się z za murku piaskownicy, jej buzia okrągła, głowa z z guzami, jej lalki chcialy wozic sie moimi plastykowymi brykami; przywalila mi lopatka do piasku i tak zaczal sie nasz trudny zwiazek pelen siniakow ;).

PS. oczywiscie sam tez mialem 4 lata (zeby mnie pretorianie PiS nie scigali za pedofilie ;))

PPS. Odpowiedzi Weteranów jak i same przedstawiane na dzisiejszym forum problemy tchną oryginalnością :P ;). Czekam tylko na posty typu:
- czy lubicie sie całować
- czy lubicie uprawiać seks
- czy lubicie sie myć, itp. w których same autorytety, z olbrzymim dorobkiem postów, będą mogły się wypowiedzieć :D. Tak trzymać! <belt> ;)

: 11 maja 2006, 20:33
autor: tweetuś_18
hmmm... ja to zaczełam w przedszkolu... był najfajniejszym chłopakiem w mojej grupie i dostałam od niego serduszko na dzien kobiet (za co obraziła sie na mnie kumpela i nie chciaął sie ze mna baiwc lalkami) i tak sie zaczeło, ale nie trwało długo, Konrad buziaczki dla ciebie <lol> a potem od 12 do 16 roku wiele przelotnych zwiazków polegajacych na trzymaniu sie za raczke... potem majac 16 zaczełam chodzic z chłopakiem 2 lata starszym i jak zwykle nie wytrzymałam dłuzej niz 2 miesiace, potem gość starszy o 8 lat (oczywiscie krótki zwiazek) w miedzyczasie kilka przelotnych znajomosci po których traciłam wiare w męzczyzn...a teraz z powrotem zaczynam wierzyc ze istnieja wyjatki potwierdzajace regułe... i sadze ze to jest dopiero to... ale jak to bedzie .... zobaczymy... Kocham Cie Skarbie

: 11 maja 2006, 20:46
autor: Joasia
Za partnera mogę uznać tego z którym jestem teraz.
Znalazłam go jak miałam 18 lat a związałam się z nim w wieku 19 :]

: 11 maja 2006, 20:54
autor: Kermit
mie sie przypomniało ze jak byłem w przedszkolu to z taka Andzelika brykałem po sianku i całowałem sie w piaskownicy :D

: 11 maja 2006, 21:24
autor: Bash
Kermit pisze:z taka Andzelika brykałem po sianku i całowałem sie w piaskownicy

<hahaha>

Pierwsza poważna (z mojej strony), i jak narazie ostatnia - 16 lat...
A co teraz? Jakis mały urazik, i z zapałem patrzący na jakieś luźne znajomości :)

: 12 maja 2006, 09:09
autor: paddy
19 lat i jeszcze nie znalazłam :/ tzn znalazłam, ale on nie znalazł mnie :/

: 20 maja 2006, 20:00
autor: paula19
Ja zaraz po wejściu w dorosłość (18 lat powiedzmy ze dosrosłość) odnalazła tą przysłowiową drógą połówkę.

: 21 maja 2006, 14:38
autor: didi_16
Pierwszy - 5 lat - byliśmy razem prawie 7 lat:P Obecnego mam od 17 roku zycia;) I mam nadzieję, że to jużsię nie zmieni;)

: 23 maja 2006, 10:22
autor: SaliMali
pierwszy w ktorym bylam zauroczona tak porzadnie to bylo 16-17 lat, o od 18 do teraz ten, ktorego prawdziwie kocham

: 23 maja 2006, 15:23
autor: megane
Ja miałam 14 lat. I jesteśmy razem do tej pory.