kiedy to sie zaczyna???
: 28 lut 2004, 16:24
moze to głupie pytanie ale no cóż.
choci mi o ....miłosc skad wiadomo ze to co sie zaczeło to własnie TO?? mówia "naprawde kochasz gdy nie wiesz dlaczego" ze kochac to znaczy widziec wady drugiej osoby i akceptowac je, czuc sie bezpiecznie z ta osoba... wymieniac mozna by duzo bo kto wie ile tak naprwade stowrzono definicji miłosci?!
czy to normalne ze człowiek boi sie powiedziec drugiej osobie "kocham"?? i czy te obawy mozna jakos uzasadniac?? czy to ze sie za kims teskni i martwi o niego chce sie jemu pomagac w kłopocie i byc zawsze przy nim oznacza juz miłosc???
pomocy!!!!!
choci mi o ....miłosc skad wiadomo ze to co sie zaczeło to własnie TO?? mówia "naprawde kochasz gdy nie wiesz dlaczego" ze kochac to znaczy widziec wady drugiej osoby i akceptowac je, czuc sie bezpiecznie z ta osoba... wymieniac mozna by duzo bo kto wie ile tak naprwade stowrzono definicji miłosci?!
czy to normalne ze człowiek boi sie powiedziec drugiej osobie "kocham"?? i czy te obawy mozna jakos uzasadniac?? czy to ze sie za kims teskni i martwi o niego chce sie jemu pomagac w kłopocie i byc zawsze przy nim oznacza juz miłosc???
pomocy!!!!!
Ale chce go pokonac! Bo ja naprawde kocham!
Może coś prawdy w tym jest. Wszystko się jeszcze okaże. I nikt nie wie co i kiedy się zmieni. :wink: