agnieszka.com.pl • Wiek a trwałość
Strona 1 z 3

Wiek a trwałość

: 03 maja 2006, 13:31
autor: sami
Tak się ostatnio zastanawialam: czy związku ludzi, ktorzy mają po 18, 19, 20, 21 lat są trwałe? Mają szansę przetrwać, czy raczej z reguły się rozpadają, bo to nie wiek na znajdowanie życiowych połówek?

: 03 maja 2006, 13:34
autor: ksiezycowka
Pewnie ze szanse maja. To zalezy od ludzi a nie od wieku. 18 lat to moze zarowno odrealniona idiotka czy pantofel a moze byc sensowny czlowiek chcacy byc z kims takim jak on widzacy wspolna przyszlosc i dazacy do niej.

: 03 maja 2006, 13:44
autor: Anja
Dobre pytanie. Nie wiem czy byłam dojrzała gdy zaczynałam być z miom chłopakiem. Miałam wtedy 17 lat. Wytrwało do dziś. Kilka takich przykładów mogę Ci podać. Nie wiem czy teraz, mając tyle lat ile mam, zaczynając inny związek teraz on by tyle przetrwał. Wiek tu chyba nie ma znaczenia. TYLKO MIŁOŚĆ

: 03 maja 2006, 13:45
autor: ksiezycowka
Anja pisze:YLKO MIŁOŚĆ
E tam. Jaka tam milosc?Ona pewnie tez, ale mozna kochac i zwiazku sensownego zbudowac nie umiec bo sie ma wsiu bździu w glowie.

: 03 maja 2006, 13:53
autor: Anja
Ok ale można nic nie miec w głowie zarówno w wieku 15 i 35 lat. Zbudowanie związku to tylko chęci i krzymanie kciuków, że sie nie trafi na debila.
A w ogóle nie rozumiem co macie na myśli mówiąc trwały? Jak można wiedzieć na początku czy będzie trwały czy nie?

: 03 maja 2006, 13:55
autor: ksiezycowka
Anja pisze:można nic nie miec w głowie zarówno w wieku 15 i 35 lat.
A pewnie ze tak. Z tym ze 15latek ma wieksze szanse ze mu cos pod kopuła urośnie niz 35latek.
Anja pisze:Jak można wiedzieć na początku czy będzie trwały czy nie?
NIgdy nie wiadomo, ale czasem patrzac na dwie osoby widac jak na widelcu ze to nie yjdzie a czasem mozna saddzic ze jakos sie to moze fajnie rozwinac.

: 03 maja 2006, 13:56
autor: sami
Trwały - ten, który sprawdził się, trwa kilka lat, zaczęliście go w tym wieku i z perspektywy czasu jesteście w nim wciąż etc...

Trwałe - te, ktore znacie z życia znajomych, bliskich, rodziny, whatever :)

: 03 maja 2006, 14:30
autor: Ted Bundy
sami pisze:Trwały - ten, który sprawdził się, trwa kilka lat, zaczęliście go w tym wieku


jeden (a właściwie dwa) takie znam. Kumpel. Zaczął spotykać się ze swoją kobietą gdy był w klasie maturalnej, ona wówczas miała 15 lat. Są ze sobą do dziś, bardzo szczęśliwi, za rok biorą ślub.
Drugi - siostra mojej kobitki-28 lat Ze swoim facetem była 10 lat :D Już są trzy lata po ślubie.

: 03 maja 2006, 15:29
autor: AMX
TedBundy pisze:jeden (a właściwie dwa) takie znam. Kumpel. Zaczął spotykać się ze swoją kobietą gdy był w klasie maturalnej, ona wówczas miała 15 lat. Są ze sobą do dziś, bardzo szczęśliwi, za rok biorą ślub.


Nio moge to potwierdzić.Kurcze,czasami aż dziw bierze,że się im tak wszystko układa.

: 03 maja 2006, 15:31
autor: Ted Bundy
AMX pisze:czasami aż dziw bierze,że się im tak wszystko układa.


wyjątek od reguły, a może los na loterii? :) Cóż, Jego zdrowie! <pijaki>

: 03 maja 2006, 15:31
autor: Olivia
A jaki jest inny wiek na znajdowanie? Najpierw trzeba sobie z kimś poprzebywać. Potem zdążyć się pobrać, zostać rodzicami. :]
Dlaczego, jeśli można wcześniej, mamy czekać dłużej? Wiek nie ma wiele do rzeczy.
To zwykle w związku dojrzewamy. :] Bez względu na wiek.

: 03 maja 2006, 15:37
autor: Ted Bundy
Olivia pisze:Wiek nie ma wiele do rzeczy


ma,ma <diabel> Ale to kwestia czystego przypadku, IMHO. Jeden wcześniej, drugi później - wsio :)

: 03 maja 2006, 15:38
autor: sami
Czyli trza być obrotną/nym i szybko dzialać, bo jak się człek w czas nie sparuje to potem marne szanse :P

: 03 maja 2006, 15:41
autor: Olivia
sami pisze:bo jak się człek w czas nie sparuje to potem marne szanse :P

Ja bym napisała inaczej.
Jak się w czas nie zorientujesz, że to ten, możesz coś spartolić nieodwracalnie. A potem to zostają ci takie odpadki. :/ I nie ma wyboru. :P

: 03 maja 2006, 15:42
autor: ksiezycowka
sami pisze:Czyli trza być obrotną/nym i szybko dzialać, bo jak się człek w czas nie sparuje to potem marne szanse
Niby tak, ale... lepsze późne sparowanie lub wcale niż jakies byle jakie bo lata leca.

: 03 maja 2006, 15:44
autor: sami
Olivia pisze:Jak się w czas nie zorientujesz, że to ten, możesz coś spartolić nieodwracalnie. A potem to zostają ci takie odpadki. I nie ma wyboru.

Można by tu jeszcze dorzucić, że dobrze by było gdyby potencjalny TEN/TA też się zorientował/ła że my to ci właściwi :P

: 03 maja 2006, 16:58
autor: tweetuś_18
moim zdaniem to wiek nie ma najmniejszego znaczenia co do trwałości zwiazku!! Bo niektórzy zaczynaja chodzic majac 15 lat i potem sa para do konca zycia, a inni znajduja druga połówke dopiero po 40! wiec to bardziej zależy od innych czynników, a nie od wieku :]

: 03 maja 2006, 17:16
autor: Joasia
Znałam się ze swoim ponad rok, potem zaczęliśmy się ze sobą spotykać.
Mieliśmy wtedy po 19-20 lat i jesteśmy nadal razem. 2 lata to może nie jest jakoś super długo no ale krótko też nie. A czy będzie to trwały związek to się okaże.
A jako przykład mogę podać swoich rodziców którzy są razem od kiedy mieli po 18 lat a minęło już całkiem spoooooro czasu :]

: 03 maja 2006, 17:19
autor: M.
tweetuś_18, calkowicie sie z Toba zgadzam. Nierzadko zeby utrzymac zwiazek trzeba sie niezle napracowac. Ogolnie trzeba sie starac, ale to nie ma nic wspolnego z wpisem w metryce <pijak>

: 03 maja 2006, 17:24
autor: ksiezycowka
Ale do zwiakzu tez przeba dojrzec w pewnien sposob co sie jednak z wiekiem niekiedy wiąże.

: 03 maja 2006, 17:27
autor: *qbass*
moon pisze:Ale do zwiakzu tez przeba dojrzec w pewnien sposob co sie jednak z wiekiem niekiedy wiąże.
Nie sposób się nie zgodzić...U niektórych z wiekiem(późnym) przychodzi dopiero dojrzałość...

: 03 maja 2006, 17:28
autor: Olivia
Moja nauczycielka z liceum mówiła, że ze swoim mężem zaczęła spotykać się w 5 klasie podstawówki. I nigdy nie miała takich myśli, ani nie żałowała, że nie spróbowała z nikim innym. No przynajmniej tak mówiła w 2000 roku, bo potem nie miałam z Nią lekcji. :]

: 03 maja 2006, 17:44
autor: M.
Ale nie ma roznicy czy chodzi o zwiazek 20 latkow czy 35 latkow. O dojrzalosc chodzi. Prawda?

: 03 maja 2006, 17:45
autor: ksiezycowka
M. pisze:Prawda?
Prawda.

Re: Wiek a trwałość

: 03 maja 2006, 18:08
autor: czero
sami pisze:Tak się ostatnio zastanawialam: czy związku ludzi, ktorzy mają po 18, 19, 20, 21 lat są trwałe? Mają szansę przetrwać, czy raczej z reguły się rozpadają, bo to nie wiek na znajdowanie życiowych połówek?
A doprecyzuj pytanie w taki sposób, czy ten wiek tyczy się faceta czy kobiety? Bomy męczyźni dojszefamy puśniej ;)

Mam brata, który poznał dziewczynę 15kę sam będąc w wieku około 18lat. Teraz ma 20 parę lat i nadal są razem. Coś przebakują o małżeństwie.

Co do znajomych, przeważnie zaczynali lekko po 18ym roku życia i są przeważnie w tych samych związkach.

[ Dodano: 3 Maj 2006, 18:14 ]
Anja pisze:Ok ale można nic nie miec w głowie zarówno w wieku 15 i 35 lat.
Zgadza się, mam w rodzinie takiego absztyfikanta (ma około 35lat), a emocjonalnie zatrzymał się gdzieś w szkole średniej.
Anja pisze:Zbudowanie związku to tylko chęci i krzymanie kciuków, że sie nie trafi na debila.
Chęci to ma każdy, ale odwagi... nie wszyscy.
Anja pisze:A w ogóle nie rozumiem co macie na myśli mówiąc trwały? Jak można wiedzieć na początku czy będzie trwały czy nie?
Nie można ;)

: 03 maja 2006, 18:16
autor: Piotrek1983
Nie patrz ile kto ma lat tylko to jakie do związku ma podejście. Nie ma reguły... Ostatnio czytałem w gazecie, że dwie siedemdziesięciolatki w domu starców pobiły się o męża jednej z nich :D Więc równie dobrze para piętnastolatków może być ze sobą do końca jak i znajdzie się osiemdziesięciolatek który sobie skacze z kwiatka na kwiatek <diabel> Ja mam troche młodszą dziewczyne i jestem pewien, że przetrwamy wszystko... Bo jeśli się nie wierzy to czy jest sens zaczynać? <nie pytam osób dla których liczy się tylko zabawa i sex>

: 03 maja 2006, 18:18
autor: czero
AMX pisze:
TedBundy pisze:jeden (a właściwie dwa) takie znam. Kumpel. Zaczął spotykać się ze swoją kobietą gdy był w klasie maturalnej, ona wówczas miała 15 lat. Są ze sobą do dziś, bardzo szczęśliwi, za rok biorą ślub.


Nio moge to potwierdzić.Kurcze,czasami aż dziw bierze,że się im tak wszystko układa.
Widocznie posiadasz inny "dar", którego wszyscy będą zazdrościć. Nie każdy jest taki sam!

: 03 maja 2006, 18:22
autor: tweetuś_18
bo to po prostu chodzi o dojrzałośc psychiczną a nie o wiek :] bo niektórzy mając 20 kilka lat psychicznie sa na poziomie 5latka, a niektórzy juz w wieku 15 lat mysla powaznie o życiu, wiec nie ma sensu mówic ze zwiazek 40latków jest trwalszy niż 18latków :]

: 03 maja 2006, 18:24
autor: Anja
Dzięki za szczegółowa analize moich pseudopsychologicznych wypocin ;)

Podejrzewam, że jak będe miała 70-lat to juz nie w głowie mi będa bójki o facetów. Chyba mi się mąż już znudzi. Poszukam nowego trwałego związku, najlepiej z geriatrą lub patologiem...

: 03 maja 2006, 18:28
autor: Olivia
Anja pisze:Chyba mi się mąż już znudzi.

Albo już zejdzie z tego świata. :]