Syndrom wieku.
: 19 kwie 2006, 09:02
Jak to z wami jest? Czy przejmujecie sie tym ile macie lat? Czy jest wam to obojętne?
Agnieszka zaprasza do miłosnej lektury
https://agnieszka.com.pl/forum/
eee mnie zawsze dawano z 5 lat mniej więc nic mnie nie ciśnie
to chciałam być coraz starsza.
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)

mariusz pisze:Czy przejmujecie sie tym ile macie lat?
I drazni mnei ocena na podstwie wieku bo nie lubie kiedy ktos mnie widzi z takimi debilami na jednej polce.
Blazej30 pisze:mariusz, latka cię cisną w krzyżyk??

mariusz pisze:Nie, mnie akurat moj wiek lata koło nosa. Zawsze mi dawano wiecej niż mam. Ostatnio koleżanka dała mi 28. (mam 22).
Jakoś nigdy nie przywiązywalem do tego uwagi.
mariusz pisze:Blazej30 pisze:mariusz, latka cię cisną w krzyżyk??
Nie, mnie akurat moj wiek lata koło nosa. Zawsze mi dawano wiecej niż mam. Ostatnio koleżanka dała mi 28. (mam 22).
Jakoś nigdy nie przywiązywalem do tego uwagi.
Temat załorzyłem, po nieważ moja bardzo dobra kolezanka cały czas odlicza ilez to ona ma lat. Wydaje się to być roche śmieszne, ale coż
mam 18 latek i nie chce miec ani wiecej ani mniej ;] <browar>Się bardzo przejmuję swoim wiekiem, kiedyś mi to latalo i chciałem być stateczniejszy, rozsądniejszy i tym samym starszy. Teraz jak słyszę tekst od matki w stylu może byś wreszcie się ożenił to cholernie panikuję i modlę się - Boże daj mi jeszcze kilka lat na wolności, proszę! Niech mi nie zatruwa życia rodzicielka i reszta rodziny. Kurcze dlaczego tak szybko czas przeminął, dlaczego nie miałem wiele z życia?mariusz pisze:Jak to z wami jest? Czy przejmujecie sie tym ile macie lat? Czy jest wam to obojętne?
Jasne, ja też zwalałem na masonów, ze się tak szybko postarzałem i życia niewiele miałem - no ktoś musi być winnnymrt pisze:Mi zawsze mój wiek latał, od podstawówki. Chwilami tylko się zastanawiam, że zaczynam mieć napięty harmonogram. Wszystko przez pracę teraz

Witaj w klubie, u nas jest kilku takich jak ja, którzy nie chcą dorosnąć do pewnych decyzji i wyborów życiowych. Już naukowcy nazwali tę postawę życiową - kidults.Może to śmieszne, ale zaczynam czuć presję środowiska - znajomi (forumowi też nie bez winy), czasem matka coś tam trują. Myślę sobie wtedy, że chyba mają coś z głowami. Ja sama z siebie presji nie czuję, ale jedno jest pewne - zmienia się trochę myślenie.
Nie wiem, u mnie to jest sprzeciw wobec upływu czasxu i chęć zatrzymania go sobie choć jeszcze na troszkę. Jestem samodzielny, po studiach, etc. Dlatego jedyne co łączy mnie z wiekiem szczenięcym to stan wolny. Jeśłi się tego pozbędę, to wkroczę pełną gębą w dorosłośćA może to jest syndrom wieku - Mariusz pyta o wiek, a ja od razu o dzieciach
.

Mam 19 daja mi 15Arkady pisze:mam 26, a dają mi 22.
No jak ja mialam 14scie to mi potrafli i 19scie dac. Tylko ja mam zonk w tym ze ja sie z wygladu z wiekiem nie zmieniam. Wygladam tak jak 5 lat temu [nie liczac takich pierdol jak ubior czy kolor wlosow].silence pisze:która miała 13...była mylona z 16

Mona pisze:życie zaczyna się po 30stce
Andrew pisze:jest sliczna jako wlasnie 36 latka
mrt pisze:Mona, od kiedy Ty masz 36 lat?!
mrt pisze:Ty wyglądasz na osobę przed trzydziestką, serio!
Andrew pisze:jak dla kogo MRT i NIE zebym tu Monie obraził , jest sliczna jako wlasnie 36 latka
Mysiorek pisze:Sie wie, tylko nie każdy kuma, że ma tyle na liczniku, bo nie wygląda.
Mysiorek pisze:Wtedy można być młodym z wyboru

Mysiorek pisze:Ty też Endrjuł nie wyglądasz na swoje 52 latka
