Syndrom wieku.
Moderator: modTeam
Syndrom wieku.
Jak to z wami jest? Czy przejmujecie sie tym ile macie lat? Czy jest wam to obojętne?
- kot_schrodingera
- Weteran

- Posty: 2114
- Rejestracja: 21 wrz 2005, 10:18
- Skąd: z nikąd
- Płeć:
-
dziobakkkk
- Entuzjasta

- Posty: 75
- Rejestracja: 08 mar 2006, 09:21
- Skąd: Z domku :)
- Płeć:
hehe czasem sobie myślę, że mogłam troszkę inaczej postepować jak byłam młodsza
ale zawsze mówię sobie, że wszystko przede mną i to co było ma mnie nauczyć czegoś ;] tak więc lubię to w jakim wieku jestem. Tylko wkurza mnie jak ludzie mówią mi i mojej siotrze że jeteśmy bliźniaczkami. A ona ma 15 lat... i jest 4 lata młodsza ;p
Jak byłam szaloną nastolatką
to chciałam być coraz starsza.
Jak minęłam 20 rok życia to pomyślałam sobie że powoli kończy się moja beztroska i jak pomyślę że następne moje urodziny będą 22 to jakoś tak mi dziwnie...
No ale póki co to jestem jeszcze za młoda żeby się tak na poważnie wiekiem przejmowac (zobaczymy jeszcze za kilka lat)![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
to chciałam być coraz starsza.
Jak minęłam 20 rok życia to pomyślałam sobie że powoli kończy się moja beztroska i jak pomyślę że następne moje urodziny będą 22 to jakoś tak mi dziwnie...
No ale póki co to jestem jeszcze za młoda żeby się tak na poważnie wiekiem przejmowac (zobaczymy jeszcze za kilka lat)
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)

Mi zawsze mój wiek latał, od podstawówki. Chwilami tylko się zastanawiam, że zaczynam mieć napięty harmonogram. Wszystko przez pracę teraz
Jakiś ślub by wypadało, dziecko... No nijak teraz nie mogę. I liczę, czy się zmieszczę w przyzwoitej granicy wiekowej, i stąd ten napięty harmonogram, bo jeszcze sporo rzeczy muszę zrobić przed. Zresztą nie bardzo mi się to wszystko uśmiecha, może oprócz ślubu - to akurat chętnie, ale papierów już rok z Łodzi dowieźć nie mogę.
Może to śmieszne, ale zaczynam czuć presję środowiska - znajomi (forumowi też nie bez winy), czasem matka coś tam trują. Myślę sobie wtedy, że chyba mają coś z głowami. Ja sama z siebie presji nie czuję, ale jedno jest pewne - zmienia się trochę myślenie.
Kiedy miałam lat 20, to myślałam, jak wszystko zaplanować, żeby za 10 lat chodzić w ciąży.
Dziś mam lat 30 i myślę, jak wszystko zaplanować, żeby za 10 lat spadło mi z nieba od razu 10-letnie dziecko.
I to jest chyba poważny problem. Obawiam, że bez męskiej decyzji partnera niczego mądrego nie wymyślę.
A może to jest syndrom wieku - Mariusz pyta o wiek, a ja od razu o dzieciach
Jakiś ślub by wypadało, dziecko... No nijak teraz nie mogę. I liczę, czy się zmieszczę w przyzwoitej granicy wiekowej, i stąd ten napięty harmonogram, bo jeszcze sporo rzeczy muszę zrobić przed. Zresztą nie bardzo mi się to wszystko uśmiecha, może oprócz ślubu - to akurat chętnie, ale papierów już rok z Łodzi dowieźć nie mogę.
Może to śmieszne, ale zaczynam czuć presję środowiska - znajomi (forumowi też nie bez winy), czasem matka coś tam trują. Myślę sobie wtedy, że chyba mają coś z głowami. Ja sama z siebie presji nie czuję, ale jedno jest pewne - zmienia się trochę myślenie.
Kiedy miałam lat 20, to myślałam, jak wszystko zaplanować, żeby za 10 lat chodzić w ciąży.
Dziś mam lat 30 i myślę, jak wszystko zaplanować, żeby za 10 lat spadło mi z nieba od razu 10-letnie dziecko.
I to jest chyba poważny problem. Obawiam, że bez męskiej decyzji partnera niczego mądrego nie wymyślę.
A może to jest syndrom wieku - Mariusz pyta o wiek, a ja od razu o dzieciach
- Hela Bertz
- Entuzjasta

- Posty: 107
- Rejestracja: 05 kwie 2006, 13:04
- Skąd: Kraków
- Płeć:
Nigdy nie przejmowałam się swoim wiekiem, bo zawsze dawano mi kilka lat mniej. Mało tego, bramkarze mnie nie chcą wpuszczać do lokali, w których wstęp jest od 21 roku życia, jeśli nie pokażę im jakiegoś świstka potwierdzającego moją starość
Jeszcze do niedawna nie docierało do mnie ile mam lat. Łapałam się na tym, żę myślę jak 19-latka. Przełom nastąpił w moje 25 urodziny, kiedy to zdałam sobie sprawę, że nie jestem już dziewczynką, tylko dojrzałą 25-letnią kobietą
Czy przejmuję się? Chyba nie aż tak bardzo. Owszem zastanawiam się, czy za kilka lat uda mi się osiągnąć to wszystko, co sobie zaplanuję. Staram się też zmobilizować do tego, żeby czas nie przeciekał mi między palcami. To chyba tyle.
Jeszcze do niedawna nie docierało do mnie ile mam lat. Łapałam się na tym, żę myślę jak 19-latka. Przełom nastąpił w moje 25 urodziny, kiedy to zdałam sobie sprawę, że nie jestem już dziewczynką, tylko dojrzałą 25-letnią kobietą
Czy przejmuję się? Chyba nie aż tak bardzo. Owszem zastanawiam się, czy za kilka lat uda mi się osiągnąć to wszystko, co sobie zaplanuję. Staram się też zmobilizować do tego, żeby czas nie przeciekał mi między palcami. To chyba tyle.
Nie wiem, nie mysle o tym na codzien.
Ale chyba chcialbym miec znow 15 lat, dzis wiele rzeczy byloby inne gdybym mogl sie cofnac do tamtego mometu. Nie tracilbym czasu na glupoty zapisalbym sie na hokej lub boks i bylbym kilka lat do przodu jezeli chodzi o nauke:)
A teraz bede nadrabiac censored ;]
Generalnie chyba chcialybm wrocic o te 6 lat wstecz jakos to duzo... 21 koncze zaraz
Z drugiej strony ja sie nie czuje na tyle ;O Ciezko to wyjasnic... idac po ulicy patrze na ludzi w moim wieku jakos tak staro wygladaja dalbym im po 25
a ja mam tyle co oni a czuje sie jakbym mial z 18
jakbym do swojej kategorii wiekowej nie pasowal
Dziwne to bo maly nie jestem ;> i serio nie wiem skad to sie bierze
No i jeszcze censored mnie poped seksualny
Wolalbym byc mlodszy kiedys mi to nie przeszkadzalo teraz przeszkadza 
Ale chyba chcialbym miec znow 15 lat, dzis wiele rzeczy byloby inne gdybym mogl sie cofnac do tamtego mometu. Nie tracilbym czasu na glupoty zapisalbym sie na hokej lub boks i bylbym kilka lat do przodu jezeli chodzi o nauke:)
A teraz bede nadrabiac censored ;]
Generalnie chyba chcialybm wrocic o te 6 lat wstecz jakos to duzo... 21 koncze zaraz
Z drugiej strony ja sie nie czuje na tyle ;O Ciezko to wyjasnic... idac po ulicy patrze na ludzi w moim wieku jakos tak staro wygladaja dalbym im po 25
No i jeszcze censored mnie poped seksualny
"Jest taka cierpienia granica, za ktora sie usmiech pogodny zaczyna...Hyhy "
hyhy e(L)o
hyhy e(L)o
- ksiezycowka
- Weteran

- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
Penwie ze sie przejmuje!
Z roznych rzeczy to wynika.
Po pierwsze mam 10 lat tylko na skonczenie studiow ulozenie sie zawodowo mieszkaniowo itd i slub i urodzenie 1,2 dzieciaków. Kiedy ja zdarze z tym wszytskim? <boje_sie> Po 30stce bede juz za stara na rodzenie dzieci a nie moge hop siup juz bo mnie na dzieci nie stac a stac mnie nie bedzie dopoki studiow nie skoncze no!
Tak w skrocie
Druga sprawa to siano we łbie. Wiekosc osob chocby tu w moim wieku sa niedorozwiznieci umyslowo - po prostu. Ja sie za wybitna intelektualnie nie mam, uwazam ze to ja jestem wlasnie w normie
I drazni mnei ocena na podstwie wieku bo nie lubie kiedy ktos mnie widzi z takimi debilami na jednej polce.
Kolejna sprawa ze ja jestem mala. Jak sie nie umaluje i ubiore jakos tak zwyczajnie to ludzie maxymalnie mi moj wiek daja. Ja chce byc duza!!
Z roznych rzeczy to wynika.
Po pierwsze mam 10 lat tylko na skonczenie studiow ulozenie sie zawodowo mieszkaniowo itd i slub i urodzenie 1,2 dzieciaków. Kiedy ja zdarze z tym wszytskim? <boje_sie> Po 30stce bede juz za stara na rodzenie dzieci a nie moge hop siup juz bo mnie na dzieci nie stac a stac mnie nie bedzie dopoki studiow nie skoncze no!
Tak w skrocie
Druga sprawa to siano we łbie. Wiekosc osob chocby tu w moim wieku sa niedorozwiznieci umyslowo - po prostu. Ja sie za wybitna intelektualnie nie mam, uwazam ze to ja jestem wlasnie w normie
I drazni mnei ocena na podstwie wieku bo nie lubie kiedy ktos mnie widzi z takimi debilami na jednej polce.
Kolejna sprawa ze ja jestem mala. Jak sie nie umaluje i ubiore jakos tak zwyczajnie to ludzie maxymalnie mi moj wiek daja. Ja chce byc duza!!
Blazej30 pisze:mariusz, latka cię cisną w krzyżyk??
Nie, mnie akurat moj wiek lata koło nosa. Zawsze mi dawano wiecej niż mam. Ostatnio koleżanka dała mi 28. (mam 22).
Jakoś nigdy nie przywiązywalem do tego uwagi.
Temat załorzyłem, po nieważ moja bardzo dobra kolezanka cały czas odlicza ilez to ona ma lat. Wydaje się to być roche śmieszne, ale coż

mariusz pisze:Nie, mnie akurat moj wiek lata koło nosa. Zawsze mi dawano wiecej niż mam. Ostatnio koleżanka dała mi 28. (mam 22).
Jakoś nigdy nie przywiązywalem do tego uwagi.
Patrząc na Twoje zdjęcie też myślałem, że masz ok. 30-stki
mariusz pisze:Blazej30 pisze:mariusz, latka cię cisną w krzyżyk??
Nie, mnie akurat moj wiek lata koło nosa. Zawsze mi dawano wiecej niż mam. Ostatnio koleżanka dała mi 28. (mam 22).
Jakoś nigdy nie przywiązywalem do tego uwagi.
Temat załorzyłem, po nieważ moja bardzo dobra kolezanka cały czas odlicza ilez to ona ma lat. Wydaje się to być roche śmieszne, ale coż
skoro tak , to sie nie wypowiem
Nie widze potrzeby
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
- tweetuś_18
- Pasjonat

- Posty: 199
- Rejestracja: 26 mar 2006, 18:25
- Skąd: z daleka ;o)
- Płeć:
Mlody jeszcze jestem, więc sie nie przejmuje, ale czas (bestia nieograniczonych sił pełna ) płynie...
Ale na razie to mogę sie tylko przejmować tym, ze wkrótce zacznę sie tym przejmować, zastanawia mnie tylko kiedy to sie zacznie...
Ale na razie to mogę sie tylko przejmować tym, ze wkrótce zacznę sie tym przejmować, zastanawia mnie tylko kiedy to sie zacznie...
"...Za murem jest drzewo i gwiazda. Drzewo podwędza mur korzeniami. Gwiazda nagryza
kamień jak mysz. Za sto, dwieście lat będzie już małe okienko."
Zbigniew Herbert
kamień jak mysz. Za sto, dwieście lat będzie już małe okienko."
Zbigniew Herbert
Re: Syndrom wieku.
Się bardzo przejmuję swoim wiekiem, kiedyś mi to latalo i chciałem być stateczniejszy, rozsądniejszy i tym samym starszy. Teraz jak słyszę tekst od matki w stylu może byś wreszcie się ożenił to cholernie panikuję i modlę się - Boże daj mi jeszcze kilka lat na wolności, proszę! Niech mi nie zatruwa życia rodzicielka i reszta rodziny. Kurcze dlaczego tak szybko czas przeminął, dlaczego nie miałem wiele z życia?mariusz pisze:Jak to z wami jest? Czy przejmujecie sie tym ile macie lat? Czy jest wam to obojętne?
Kto w ogóle wymyślił urodziny, odliczanie lat......
Niby krótko jeszcze żyję, ale czasem chciałabym się cofnąć, by coś zmienić. Martwić to ja się martwię, ale tym, czy oby na pewno dobrze spędzam ten czas i młodość, która szybko przemija... Właśnie mam egzystencjalnego doła (czyżby to przez jutro?). Patrząc wstecz, dużo by się chciało jednak pozmieniać. Ale to co było zostawmy w spokoju, skupmy się na teraźniejszości i ewentualnie przyszłości... Zastanawiam się nawet, czy akurat to, co robię teraz, da mi to, czego chcę. Bo póki co czuć przede wszystkim zmęczenie i brak czasu dla ludzi
Niby krótko jeszcze żyję, ale czasem chciałabym się cofnąć, by coś zmienić. Martwić to ja się martwię, ale tym, czy oby na pewno dobrze spędzam ten czas i młodość, która szybko przemija... Właśnie mam egzystencjalnego doła (czyżby to przez jutro?). Patrząc wstecz, dużo by się chciało jednak pozmieniać. Ale to co było zostawmy w spokoju, skupmy się na teraźniejszości i ewentualnie przyszłości... Zastanawiam się nawet, czy akurat to, co robię teraz, da mi to, czego chcę. Bo póki co czuć przede wszystkim zmęczenie i brak czasu dla ludzi
"Jeśli traktujesz życie ze śmiertelną powagą, nie licz na wzajemność" [A. Mleczko]
Jasne, ja też zwalałem na masonów, ze się tak szybko postarzałem i życia niewiele miałem - no ktoś musi być winnnymrt pisze:Mi zawsze mój wiek latał, od podstawówki. Chwilami tylko się zastanawiam, że zaczynam mieć napięty harmonogram. Wszystko przez pracę teraz

Witaj w klubie, u nas jest kilku takich jak ja, którzy nie chcą dorosnąć do pewnych decyzji i wyborów życiowych. Już naukowcy nazwali tę postawę życiową - kidults.Może to śmieszne, ale zaczynam czuć presję środowiska - znajomi (forumowi też nie bez winy), czasem matka coś tam trują. Myślę sobie wtedy, że chyba mają coś z głowami. Ja sama z siebie presji nie czuję, ale jedno jest pewne - zmienia się trochę myślenie.
Nie wiem, u mnie to jest sprzeciw wobec upływu czasxu i chęć zatrzymania go sobie choć jeszcze na troszkę. Jestem samodzielny, po studiach, etc. Dlatego jedyne co łączy mnie z wiekiem szczenięcym to stan wolny. Jeśłi się tego pozbędę, to wkroczę pełną gębą w dorosłośćA może to jest syndrom wieku - Mariusz pyta o wiek, a ja od razu o dzieciach
Jak mialam 16 to ludzie dziwili sie, ze ja nie mam 19 czy 20 lat. Nie poznali sie ani z wygladu ani z charakteru. Raz nawet ktos dal mi 24 <boje_sie>. Z biegiem czasu moge powiedziec, ze dochodze do swego normalnego wieku. Mam 19 a daja mi jakies 21
.
Ale boje sie tego uplywajacego czasu. Tak jak Moon pisala, za 10 lat chcialabym miec juz skonczone studia, prace, mieszkanie, dziecko. A te 10 lat to jakos malo mi sie wydaje. I boje sie przyszlosci. Nie potrafie sie umiejscowic na swiecie za pare lat. Niby wiem ,co chce robic, ale tak naprawde to nie wiem
.
Ale najbardziej sie boje zmarnowania zycia. Ze czegos nie zdaze zrobic. I obudzie sie kiedys jako cholernie stara babcia (takie mysli mam jak patrze na ludzi starzejacych sie).
Ale boje sie tego uplywajacego czasu. Tak jak Moon pisala, za 10 lat chcialabym miec juz skonczone studia, prace, mieszkanie, dziecko. A te 10 lat to jakos malo mi sie wydaje. I boje sie przyszlosci. Nie potrafie sie umiejscowic na swiecie za pare lat. Niby wiem ,co chce robic, ale tak naprawde to nie wiem
.
Ale najbardziej sie boje zmarnowania zycia. Ze czegos nie zdaze zrobic. I obudzie sie kiedys jako cholernie stara babcia (takie mysli mam jak patrze na ludzi starzejacych sie).
- ksiezycowka
- Weteran

- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
Mam 19 daja mi 15Arkady pisze:mam 26, a dają mi 22.
No jak ja mialam 14scie to mi potrafli i 19scie dac. Tylko ja mam zonk w tym ze ja sie z wygladu z wiekiem nie zmieniam. Wygladam tak jak 5 lat temu [nie liczac takich pierdol jak ubior czy kolor wlosow].silence pisze:która miała 13...była mylona z 16
Jeśli mam być szczera, to obecnie czuję się najlepiej i w tym wieku mogłbym już pozostać ;P
Jednak zawsze zdawałam sobie sprawę z upływu czasu i nie przeraża mnie to zupełnie.
Mdli mnie natomiast to, jeśli ktoś na siłę chce się odmłodzić, a efekt bywa czasami opłakany.
Powiem w sekrecie, że to prawda - życie zaczyna się po 30stce

Jednak zawsze zdawałam sobie sprawę z upływu czasu i nie przeraża mnie to zupełnie.
Mdli mnie natomiast to, jeśli ktoś na siłę chce się odmłodzić, a efekt bywa czasami opłakany.
Powiem w sekrecie, że to prawda - życie zaczyna się po 30stce

"Cause we all have wings, but some of us don’t know why"
Joe Cocker
Joe Cocker
Mona pisze:życie zaczyna się po 30stce
Bo zaczyna się wreszcie młodość i wszystko jest w zasięgu ręki. Wtedy można być młodym z wyboru
Andrew pisze:jest sliczna jako wlasnie 36 latka
Sie wie, tylko nie każdy kuma, że ma tyle na liczniku, bo nie wygląda.
Ty też Endrjuł nie wyglądasz na swoje 52 latka
KOCHAJ...i rób co chcesz!
mrt pisze:Mona, od kiedy Ty masz 36 lat?!
Kochanie - od 30go grudnia 2005
mrt pisze:Ty wyglądasz na osobę przed trzydziestką, serio!
Za to, to siadamy do beczki z piwem
Andrew pisze:jak dla kogo MRT i NIE zebym tu Monie obraził , jest sliczna jako wlasnie 36 latka
Mysiorek pisze:Sie wie, tylko nie każdy kuma, że ma tyle na liczniku, bo nie wygląda.
Kochane Chłopaki
Mysiorek pisze:Wtedy można być młodym z wyboru
Kolacja z łiskaczem dla tego Pana

Mysiorek pisze:Ty też Endrjuł nie wyglądasz na swoje 52 latka
Też tak właśnie pomyślałam ;d

"Cause we all have wings, but some of us don’t know why"
Joe Cocker
Joe Cocker
Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 541 gości


