agnieszka.com.pl • Okrutny dół
Strona 1 z 1

Okrutny dół

: 16 kwie 2006, 13:44
autor: KontoUsuniete
Witam wszystkich..
Nie wiem w sumie po co to pisze bo raczej nikt mi nie pomoże w tym,ale chociaż się wyżalę:(
Jak to bywa w życiu..czlowiek znajduje sobie osobę druga to dalszej drogi życiowej..
Otóż spotkałem już wiele dziewczyn i żadna mi nie odpowidala…a jest jedna koleżanką, z która dość dobrze się dogaduje(lubimy się,często się odezwie,tu jakiś sms)…po prostu widzę w niej cos wyjątkowego, co inne osoby nie maja, nie wiem jak to opisać ale masakra normalnie:)….(pewnie ktoś miał podobne widzenia)…Najgorsze jest to ze ona ma chłopaka…około 4 lata…mamy po 20 lat…Niechce się wpieprzac w związek, jak tez nie będę potrafił dobrze funkcjonować bez niej…
Życie jest czasami okrutne…bo przez takie cos

[ Dodano: 2006-04-16, 13:55 ]
sorki zabrakło końcówki

CD...
Życie jest czasami okrutne,…bo przez takie cos nic nie wychodzi myśląc tylko o tej osobie:(

: 16 kwie 2006, 14:03
autor: *qbass*
grab, zapomnij o Niej...Inaczej nic nie zdziałasz :(
Wchodzić w czyjś związek nie można, a Ona sama pewnie jest w nim szczęśliwa...
Znajdziesz jeszcze taką, a nawet lepszą... <browar>

: 16 kwie 2006, 15:17
autor: osek
<hahaha> stary no to masz problem ale nie lam sie nie tylko ty jedyny taki jestes. Nie bede ci radzil bo sam nie wiem jak go rozwiazac a juz na pewno nie bede pisal bzdur typu "zapomnij o niej" itd bo to jest glupie radzenie i nie ma sensu. Sadze, ze najlepiej bedzie jak sie z nia bedziesz spotykal i po prostu zyl a w miedzyczasie znajdz sobie dziewczyne... Jak znajdziesz dziewczyne to ta kolezanka nie bedzie ci juz potrzebna <evilbat> . Fajna rada prawda <aniolek> . Ah wiem, ze trudno znalezc inna ale postaraj sie na pewno cos ci z tego wyjdzie :). Wpieprzac w zwiazek? A co cie czyjs zwiazek obchodzi? Jezu ludzie dlaczego wy wszyscy tacy " w porzadku" jestescie a przychodzi co do czego to okazujecie sie kawalami censored*?? Pamietaj >> jesli ty sie z nia spotykasz to nie jest NIE JEST wpieprzanie sie komus w zwiazek bo przeciez na sile tego kogos nie ciagniesz nigdzie prawda? A jesli jest to zwiazek zbudowany na silnej milosci to uwierz mi i tak "wpieprzajac sie" nic nie zdzialas wiec nic nie zepsujesz. A jesli sie rozsypie to widocznie tak mialo byc wczesniej czy pozniej koniec i basta!! <dobra wszyscy ci ktorzy za ta wypowiedz beda mnie obrazac powiem tak MAM WAS GLEBOKO W *>.

: 16 kwie 2006, 15:18
autor: maro
Jestem w tej samej sytuacji, tylko ze to ona mnie zachęciła da wszystkiego, nie pakuj się w to choćby nie wiem co dopóki jest z tym chłopakiem. owszem sa miłe chwile w tym wszystkim ale więcej jest tych smutnych. Pozdro, głowa do góry.

: 16 kwie 2006, 15:22
autor: *qbass*
osek pisze:najlepiej bedzie jak sie z nia bedziesz spotykal i po prostu zyl a w miedzyczasie znajdz sobie dziewczyne...
Taaa, jak będzie z Nią spotykał i cały czas myślał tylko o Niej, to na peeewno znajdzie dziewczyne...
osek pisze: na pewno nie bede pisal bzdur typu "zapomnij o niej" itd bo to jest glupie radzenie i nie ma sensu.
Twoja rada też jest bez sensu <aniolek> <fuckoff>

: 16 kwie 2006, 15:26
autor: kot_schrodingera
grab, a może zaprzyjaźnisz się z nią??

: 16 kwie 2006, 15:27
autor: osek
qbass17 pisze:
osek pisze:najlepiej bedzie jak sie z nia bedziesz spotykal i po prostu zyl a w miedzyczasie znajdz sobie dziewczyne...
Taaa, jak będzie z Nią spotykał i cały czas myślał tylko o Niej, to na peeewno znajdzie dziewczyne...
osek pisze: na pewno nie bede pisal bzdur typu "zapomnij o niej" itd bo to jest glupie radzenie i nie ma sensu.
Twoja rada też jest bez sensu <aniolek> <fuckoff>

A byles kiedys w takiej sytuacji, ze uwazasz sie za znawce? Wierz lub nie ale lepiej jest miec ta osobe przy sobie bo wtedy jest szansa na to, ze milosc odplynie. A jesli nie bedzie sie z nia spotykal i czasami tylko bedzie utrzymywal kontakt to bedzie ciagle o niej myslal i w koncu chlopak wpadnie w depresje a po co nam to? Moja rada jest typu "rob co chcesz" a twoja jest w stylu "ma byc tak i tak i koniec" proste... Wiec moja rada wlasciwie nie jest rada wiec jak bezsensu moze byc cos czego wlasciwie nie ma? A zreszta do jajek i stolu a nie na necie siedziec <fuckoff> .

: 16 kwie 2006, 15:28
autor: Bash
grab, poczytaj sobie nasze posty w innych tematach, nie jestes sam :D
Nie ty jeden, nie pierwszy, nie ostatni...

: 16 kwie 2006, 15:29
autor: *qbass*
osek pisze:A byles kiedys w takiej sytuacji, ze uwazasz sie za znawce?
Owszem...i nie uważam się za znawcę, tylko podsuwam swoją radę...
osek pisze:Moja rada jest typu "rob co chcesz" a twoja jest w stylu "ma byc tak i tak i koniec" proste...
Hehe, czytaj ze zrozumieniem...jakbym chciał "rozkazać" postawiłbym na końcu "!!"
osek pisze:Wiec moja rada wlasciwie nie jest rada
Ahmmm... Rada nie jest radą... Nie szukaj u mnie paradoksów, bo Ty też je tworzysz :]
osek pisze: A zreszta do jajek i stolu a nie na necie siedziec .
Ja juz najedzony... <browar>

: 16 kwie 2006, 15:37
autor: olecxka
Blazej30 pisze:grab, a może zaprzyjaźnisz się z nią??

To mu chyba nie pomoże, zresztą zaprzyjaźnieni już są :)
maro pisze:Jestem w tej samej sytuacji, tylko ze to ona mnie zachęciła da wszystkiego,

Następna której jeden adorator nie wystarczy. Takiej to tylko kop w dupe się należy.

: 17 kwie 2006, 13:41
autor: KontoUsuniete
Ok dzieki za odpowiedzi...
a jak bym dodał do tego ze powiedziala mi ze nie najlepiej juz sie czuje w tym zwiazku(obecnym)...

To sa jakies szanse....a nie chce naprawde nie chce robic komus przykrosci czy cos podobnego...chcialbym poczekac ale nie daje juz rady kolejny miesiac..

:(:(
Pozdr

: 17 kwie 2006, 22:10
autor: Marisa
wiesz ja powiem tylebyłam w takiej sytuacji ale to ja sie podobałam komus . Byłam z chłopakiem ta osoba była przymnie jako kolega nieujawniajac sie z uczuciamu bo na pewno by mnie tym odstraszyla . Nic niemowiła tylko darzyła mnie sympatia( jatak to widziałam) gdy nieprzez niego rozstałam sie zchlpopakiem ten był przymnie wspierał mniei zaczelismy sie spotykac nie nalegał niebyl w jakis sposób odskocznia poprosu był i jest dotej pory ,,......gdybym sie z chlopakiem nierozstała pewnie dalej bylibysmy kumplami ...

: 19 kwie 2006, 18:44
autor: KontoUsuniete
Marisa, to znaczy ze jednak zalezy do od drógiej strony....kurcze bede czekal(po prostu poczekam)....

Ta dzieczyna mnie rozkłada....masakra
Spotkalem sie z nia w swita..nie miala duzo czasu ale zadzwonila i znalazla chwilke...jeszcze na nielegalu(wiadomo ma kolesia)...jest po prostu :):):):):)

Sroda----
nie dalem rady,dzis wyjechala kolo 18 do pracy i szkoly,pewnie kolejny miesiac samotnych mysli bede mial...tak jak mowiel "nie dalem rady" zadzwonilem rano...bylem pewnie ze nie znajdzie czasu...o dziwo powiedziala ze mozemy sie spotkac...i poszedlem z budy ...

Chodzilismy sobie z 2 godzinki tu i tam masakra po prostu...az mi glupio ze to pisze..ale co tam musze sie wyzalic....

Jeszcze troche i bede plakal chyba:P:P
To jest za bardzo zaawansowane zauroczenie:|

Sorki za bledy Pozdro papa

[ Dodano: 2006-04-19, 18:45 ]
Marisa, to znaczy ze jednak zalezy do od drógiej strony....kurcze bede czekal(po prostu poczekam)....

Ta dzieczyna mnie rozkłada....masakra
Spotkalem sie z nia w swita..nie miala duzo czasu ale zadzwonila i znalazla chwilke...jeszcze na nielegalu(wiadomo ma kolesia)...jest po prostu :):):):):)

Sroda----
nie dalem rady,dzis wyjechala kolo 18 do pracy i szkoly,pewnie kolejny miesiac samotnych mysli bede mial...tak jak mowiel "nie dalem rady" zadzwonilem rano...bylem pewnie ze nie znajdzie czasu...o dziwo powiedziala ze mozemy sie spotkac...i poszedlem z budy ...

Chodzilismy sobie z 2 godzinki tu i tam masakra po prostu...az mi glupio ze to pisze..ale co tam musze sie wyzalic....

Jeszcze troche i bede plakal chyba:P:P
To jest za bardzo zaawansowane zauroczenie:|

Sorki za bledy Pozdro papa

: 19 kwie 2006, 21:01
autor: Piernik
Grab, jestem w takiej samej sytuacji jak Ty !! Też mam taka przyjaciółke., i jak sie nie widzimy choćby dzień to jest mi okropnie zle i smutno :( Na raziejest wolna ale mam dużą konkurencję... i boję się czy kiedyś stworzymy szcześliwa , kochającą sie parę. Nie umiem o niej zapomnieć ... :(..i nie chcę ..bo świetnie sie z nią rozumiem......

: 20 kwie 2006, 17:24
autor: KontoUsuniete
Piernik no witam ponownie, faktycznie mamy podobna sytuacje, ja rowniez napisalem w twoim topiku post:)

No oby sie nam udało stary...tylko ze ja musze czekac...ale czuje to ze to jest wlasnie ona...
Pozdro i bez załamek choc czasem sa okrutne <browar> <browar>