agnieszka.com.pl • ona chce ode mnie odejść
Strona 1 z 1

ona chce ode mnie odejść

: 03 kwie 2006, 10:08
autor: claris
Mam problem, jeśli ktoś wie jak mi pomóc to proszę o odpowiedź. A mianowicie mam żonę, która mnie kiedyś bardzo kochała z tej miłości urodziła się nam córka. Do tej pory ukaładało nam się znakomicie ale weszła do naszego życia rutyna która objawiała się tym że po prostu nasza miłość wygasła. powodów było wiele w dużej części to z mojej strony teraz po przemyśleniach stwierdziłem że miłość dostaje się i się ją po prostu ma tak było do tej pory. Już staram się to zmienić ale moja żona chcę odemnie odejść jednym z powodów jej decyzji myśle że była znajomość jakiegoś gościa z gg. Tylko ja niwierzę że ona mnie po prostu nie kocha albo chcę mnie wyprubować albo rzeczywiście odejść. co myślicie na ten temat. z góry wielkie dzięki

: 03 kwie 2006, 12:15
autor: moskirz
troszkę za późno .. na pewno były miliony sygnałów, ze coś jest nieteges..

ktos mi kiedyś powiedział.. miłośc przemija - przyjaźń zostaje.. to jest to czego oczekuje się od partnera.. przyjaźnie.. miłości i przyjaźni...

trudno jest przokonać do siebie osobę, która już nic nie czuje... próba rozmowy... radykalna zmiana podejścia do partnerki - nie na chwilkę- na całe życie...

pomyśl.. czego ona szukała w innym gościu .. czego nie znalazła u ciebie???

: 03 kwie 2006, 12:55
autor: Dzindzer
Przykro mi ale nie umiem doradzic. Musiał bys napisac cos wiecej.
miłosc da sie rozbudzic jesli tam gdzies jeszcze cos sie tli jakas iskierka
Życze ci powodzenia

: 03 kwie 2006, 12:55
autor: ksiezycowka
Mozliwe ze "obudziles sie" juz za pozno. Że na działanie jakies zmieny przelamanie rutyny za późno. I wtedy cóż musi pozwolić jej odejść, na siłe Cie znów nie pokocha.
Wazne sa jej konkretne powody do odejscia, bo w takie ot tak zostawienie meza i dziecka nie wierze zeby o jakis pikuś chodzilo.

: 03 kwie 2006, 13:08
autor: Dzindzer
moon pisze:bo w takie ot tak zostawienie meza i dziecka nie wierze zeby o jakis pikuś chodzilo.
dokładnie
musiało sie tych pikusiów nazbierac i to nieźle.

: 03 kwie 2006, 17:30
autor: ..::WdOwA::..
claris pisze:weszła do naszego życia rutyna która objawiała się tym że po prostu nasza miłość wygasła

Ile jesteście już razem?
Widzisz, tak jest. Do prawie kazdego związku ładuje sie rutyna, zanika miłość. To znaczy ona jest, ale nie okazuje sie jej, bo ona po prostu jest. I do tego sie przyzwyczajamy. Ale jeżeli jest dziecko, to powinno was umacniać. Was i wasza miłosć.
[quote="claris"]Tylko ja niwierzę że ona mnie po prostu nie kocha albo chcę mnie wyprubować[/quoA rozmawiałes z nią w ogóle na ten temat, dlaczego?

: 03 kwie 2006, 18:12
autor: kina
a pisala tu ostatnia jakas zona ktora poznala jakiegos goscia na gg i chciala odejsc od meza....mam nadzieje ze nie Twoja!!!
moon pisze:Wazne sa jej konkretne powody do odejscia, bo w takie ot tak zostawienie meza i dziecka nie wierze zeby o jakis pikuś chodzilo.

Tez tak uwazam....
pozdrawiam i 3maj sie

: 03 kwie 2006, 18:45
autor: Andrew
Niech idzie , kochasz ją ? pozwol na lepsze zycie , po co sie ma meczyc u Twego boku
A jak sie sparzy ! pogadamy dalej

: 03 kwie 2006, 21:52
autor: lizaa
kochasz ja? zadaj sobie to jedno podstawowe pytanie i bedziesz wiedzial co dalej.

: 03 kwie 2006, 22:08
autor: Olivia
claris pisze:z tej miłości urodziła się nam córka.

Dzieci to się rodzą z czegoś innego. <diabel>

Co masz zrobić? Pozwól Jej odejść, może tego Wam potrzeba.

: 03 kwie 2006, 22:31
autor: Dzindzer
a moze ona mówi o odejsci bo jeszcze wierzy, że cos sie zmieni, moze to krzyk rozpaczy zrób cos do0 cholery, ja dłuzej nie dam rady, starcisz mnie zaraz.

: 04 kwie 2006, 15:16
autor: *qbass*
Dzindzer pisze:a moze ona mówi o odejsci bo jeszcze wierzy, że cos sie zmieni, moze to krzyk rozpaczy zrób cos do0 cholery, ja dłuzej nie dam rady, starcisz mnie zaraz.
Myślę podobnie jak Dzindzer. Próbuj!!
Andrew pisze:Niech idzie , kochasz ją ?
lizaa pisze:kochasz ja?
Hmmm...??

: 04 kwie 2006, 15:28
autor: Dzindzer
a zainteresowanego brak

: 04 kwie 2006, 16:14
autor: claris
oczywiście że kocham nad życie

: 04 kwie 2006, 16:25
autor: Koko
To oczywista zwróć oczy ku żonie, nie komputerowi.
Popatrz na Nią, popatrz na WAS, popatrz na siebie. Jest co robić, chyba nie?

Rozkładaniem rąk i puszczaniem pytań w eter nic nie wskurasz. Szukaj odpowiedzi sam, a później z żoną. Jeśli uda Ci się Ją do tego nakłonić/skłonić.
Jak? Powinieneś wiedzieć obudzony w środku nocy.

: 06 kwie 2006, 14:14
autor: TFA
Jesli ona tego chce to Ty nic nie mozesz zrobic, tylko pozwolic jej odejsc, nawet jak ja naklonisz zeby zostala, to bedzie to na krotka mete, w koncu znowu zacznie miec watpliwosci. Nic na sile.

: 06 kwie 2006, 19:48
autor: Mysiorek
TFA pisze:Jesli ona tego chce to Ty nic nie mozesz zrobic, tylko pozwolic jej odejsc, nawet jak ja naklonisz zeby zostala, to bedzie to na krotka mete, w koncu znowu zacznie miec watpliwosci.

Dokładnie! Jeśli Ty i 1000 Twoich znajomych, przyjaciół i członków rodziny (nawet ustawa) twierdzi, że Ona się myli - jest to o dupę rozbić, bo Ona twierdzi wg własnego "tu i teraz". I to, na dodatek, nie jest karalne :)

: 06 kwie 2006, 20:05
autor: Labda
claris pisze:jednym z powodów jej decyzji myśle że była znajomość jakiegoś gościa z gg


sorry że nie piszę na temat, ale jesteś już n-tą osobą która podaje to jako powód. Nie ma co, pierwsze co zrobię to wywalę to g censored no z komputera swojej przyszłej ;P

A tak bardziej na serio... Ja bym radził Ci nieco poczytać. W takich chwilach to co się myśli że zadziała, nie zawsze działa w rzeczywistości. Jeśli chcesz mieć pewność że postąpisz najoptymalniej, poczytaj o psychologii związków i miłości. To co powiedzą Ci ludzie tutaj może, ale nie musi być prawdziwe. Zwłaszcza przy tak lakonicznym opisie :) (rad w tym poście też to dotyczy :P)

Tylko nie czytaj zbyt długo :>

[ Dodano: 2006-04-06, 20:07 ]
choć z drugiej strony może właśnie długie czytanie (czytać czekanie) tutaj akurat pomoże. Albo Tobie, albo jej, albo wam obojgu.

: 06 kwie 2006, 21:29
autor: claris
bardzo wam wszystkim dziękuje wielkie dzięki nie wiem czy coś pomoże teraz wszystko zależy od niej porozmawialiśmy sobie i myślę że będzie lepiej zobaczymy serdeczne dzięki i jeszcze nie wiem czy by to pomogło ale chciałbym ją namówić czy by nie zechciała pójść ze mną do osoby zewnątrz która by nam powiedział po wysłuchaniu dwóch stron co o tym myśli czy to dobry pomysł??

: 07 kwie 2006, 02:25
autor: ksiezycowka
Zlaezy co to za osoba. Jak kumpel to sie nie sil nawet ;p

: 07 kwie 2006, 10:06
autor: claris
:( niestety wyprowadziła się czy macie jakieś doświadczenie odnośnie walki o dziecko

[ Dodano: 2006-04-07, 10:12 ]
:( niestety wyprowadziła się tylko teraz nie wiem jak walczyć o dziecko

: 07 kwie 2006, 10:36
autor: Olivia
A jakoś powiedziała, że nie pozowli Ci na kontakty z dzieckiem? Może nie warto robić niepotrzebnego zamieszania...

: 07 kwie 2006, 11:13
autor: Mysiorek
claris pisze:teraz nie wiem jak walczyć o dziecko

http://www.wstroneojca.ngo.pl/
Powodzenia.
Zastanów się z kim dzieci miałyby lepiej i walcz lub odpuść.

Re: ona chce ode mnie odejść

: 18 kwie 2006, 20:13
autor: misiolek
claris pisze:Mam problem, jeśli ktoś wie jak mi pomóc to proszę o odpowiedź. A mianowicie mam żonę, która mnie kiedyś bardzo kochała z tej miłości urodziła się nam córka. Do tej pory ukaładało nam się znakomicie ale weszła do naszego życia rutyna która objawiała się tym że po prostu nasza miłość wygasła. powodów było wiele w dużej części to z mojej strony teraz po przemyśleniach stwierdziłem że miłość dostaje się i się ją po prostu ma tak było do tej pory. Już staram się to zmienić ale moja żona chcę odemnie odejść jednym z powodów jej decyzji myśle że była znajomość jakiegoś gościa z gg. Tylko ja niwierzę że ona mnie po prostu nie kocha albo chcę mnie wyprubować albo rzeczywiście odejść. co myślicie na ten temat. z góry wielkie dzięki


claris -miałem to samo tyle że moja żona poznała gostka jeszcze przed urodzeniem dziecka
wszystko zaczeło sie przez sq censored łe GG i czat !!!!!!!!!!!!
jak mi później mówiła dlatego że ze mna sie nudziła i w życie weszła rutyna
do takiego stopnia ze pewnego dnia nie mieliśmy juz wspólnych spraw i oświadczyła że mnie nie kocha załamałem sie strasznie <pijak>

niewiem czy ruszyło ja sumienie ale powiedziała że da mi szansę i miesiąc na rehabilitacje naszego związku (jak sie później okazało to była jedna wielka ściema)
po tym miesiącu oświadczyła że wszystko jest ok ze juz nic nie musze robić bo juz jest dobrze
mnie jakos to nie pasowało starałem sie na wszelkie sposoby przyłapań na czymkolwiek
chodziła z telefonem kasowała smsy zmieniła hasło na pocztę
a ja głupi myslałem że jest dobrze
naprawdę nie miałem do czego sie przyczepić !!
spotykała sie z koleżankami i jak sie później okazało to nie były koleżanki tylko kochanek
wkońcu stało sie
zdradziła mnie !! <evilbat>
ale nic nie mówiła nic nawet nie zauważyłem !!
pewnego dnia przychodze z pracy a w domu ..... pusto
nikogo żony dziecka ubrań
odeszła do niego (nie musze ci pisac co sie dzieje z facetem który traci dziecko a przede wszystkim żonę !!) <pijak> <zalamka>
odezwała sie na drugi dzień
mówię jej chce z toba pogadac
ok przyjedz tam i tam (co mnie zdziwiło to to ze nawet powiedziała mi gdzie jest i mieszka)
mówię cos nie tak
długo rozmawialiśmy o nas ,płakaliśmy na zmianę ,śmialiśmy sie sam juz niewiem co sie działo (powiedziała nawet cos takiego że mnie jeszcze kocha)
poprosiłem ja żeby wróciła a potem wszystko sie jakoś ułoży
dała mi dziecko i zabrałem je do mojego domu
na drugi dzień zadzwoniła do mnie (pewnie leber miał dośc cudzego bachora)
przemyslała wszystko chce wrócić

to co sie stało nie powinno sie stac zrozumiała że mni i tylko mnie kocha
zerwała wszystkie kontakty zmieniła nr.telefonu zrezygnowaliśmy z netu
jest inaczej ale wszystko sie poukładało
pierwszy miesiąc bardzo cięzki ale postanowiłem dac jej druga ostatnia szansę ale nie dla dziecka tylko dla niej !!

postanowiłem jej zaufać po 3 msc jak się to stało choc nie było łatwo <pijak>

boje się ,bo mam juz dośc cierpień ale wierzę że już teraz będzie dobrze i że zrozumiał błąd
wierze bo w cos muszę

kurde ale się rozpisałem i znów to wspominam :(
trudno myslę że pomogłem ci
jak cos to pisz na meil

pozdr