agnieszka.com.pl • Jej rodzice. Help!!
Strona 1 z 1

Jej rodzice. Help!!

: 29 mar 2006, 16:58
autor: pejot
Witam! Mam pewien "problem", jestem ze swoją dziewczyną juz prawie rok(ona ma 17 lat ja 19), i ona planuje mnie zaprosić do siebie za niedługo. I chodzi o to, że bardzo chcę poznać jej rodziców i brata(którego się troche boje bo dziwnie na mnie patrzy na miescie...), ale chcę wypaść jak najlepiej, a nigdy przedtem nie miałem okazji poznać rodziców swoich byłych, bo to było takie bardzo krótkie związki, to to co innego. Nie wiem co mam zrobić bo jak powiem coś głupiego albo po prostu mnie nie polubią? Ona mi jeszcze powiedziała: "powiem Ci co masz mówić, a czego unikać...", i teraz to już naprawde nie wiem co mam zrobić. Dodam jeszcze, że jestem raczej wstydliwy stąd ta sytuacja jest dla mnie problemem. Nie wiem czy takie tematy już były czy nie, ale wolę indywidualną odpowiedź, rade. Dlatego nawet nie szukałem podobnych tematów. Sorry za błędy.

: 29 mar 2006, 17:09
autor: kot_schrodingera
pejot, bądź naturalny. nie poruszaj tematów o polityce, pieniądzach i seksie. Zresztą dostaniesz instrukcje <hahaha> Nie szarżuj z kwiatami i prezentami.
pejot pisze: Nie wiem co mam zrobić bo jak powiem coś głupiego albo po prostu mnie nie polubią?
mnie lubi większość matek kobiet które poznaję. od pierwszego wejrzenia <evilbat> i wszystkie kobiety spławiaja mnie w klopie...

: 29 mar 2006, 17:20
autor: R1
No właśnie, dobrze by było nawiązać dobry kontakt z matką. Jak jej matka Cię polubi, to już połowa sukcesu :) Wiadomo, że córka przeważnie z matką ma lepszy kontakt niż z ojcem i to jej zwierza się ze swoich problemów, także w w waszym związku. Z ojcem jest zawsze trudniej. Wiadomo, zabierasz mu córkę ;) W każdym razie nie rób nic na siłę, nie staraj się wypaść pozytywnie, tylko po prostu bądź sobą. I faktycznie nie poruszaj na pierwszym spotkaniu drażliwych tematów. Absolutnie nic o polityce! Powodzenia!

: 29 mar 2006, 17:24
autor: kot_schrodingera
Arkady pisze:No właśnie, dobrze by było nawiązać dobry kontakt z matką. Jak jej matka Cię polubi, to już połowa sukcesu
no właśnie niekoniecznie! Może nawet po twoim wyjściu krzyczeć:"nie pozwalam ci z nim chodzić!!!!!!" a ona pewnie tak zrobi z przekory <pejcz>

: 29 mar 2006, 17:33
autor: R1
Ale co to ma do rzeczy? Tak czy inaczej dobrze jest mieć matką dziewczyny dobry kontakt :)

: 29 mar 2006, 17:42
autor: Koko
Jakby to powiedzieć...
Sobą bądź :)
Nie masz chyba jakichś poważniejszych przewinień na koncie, ani niecnych zamiarów względem córki? Lubisz się uczyć? A i uśmiechnąć się potrafisz?

Jeśli tak, będzie dobrze <browar>

Pamiętaj, że sztuczność Mama wyczuje, Tata pewnie też, jak nie- to Mu powie ;P
Zaś kiedy będziesz sobą i z szacunkiem (kulturą) się odniesiesz - masz plusa.

: 29 mar 2006, 17:53
autor: Kermit
badz soba i traktuj ich powaznie. Bediz edobrze! Musza Cie polubic.
Mnie mojej ex ojciec bardzo lubiał! Chciał mnei nawet zabic :) a z obecna jest dobrze :) stosunki neutralne. Tak mi pasuje. No z mezem siostry pije od czasu do czasu :) i z siostra sie lubie :) ale co zrobic jak super dziewczyna No i ich dziecko, Oliwia 1,5 roku, uwielbia mnei i z wzajemnoscia :) jak ja biora spac albo jak ide to łapie mnie za reke nie chce puscic i płacze :)

: 29 mar 2006, 20:12
autor: pejot
Więc, ona mi powiedziała, że jej matka już mnie lubi chociaż mnie nie zna:). Bardziej boje się jej brata no i ojca. Brat strasznie kocha swoją młodszą siostrzyczkę i boi się, że ja postąpie z nią podobnie jak on kiedyś z pewną 18-sto latką(on miał wtedy 20 lat). Był z nią rok,"przeleciał ją", i zostawił od tak...(facet to świnia)-ale nie każdy!! No i przez to, że myśli, że ja zrobie jej coś podobnego nie lubi mnie już na starcie. Ale on nie ma pojęcia jak bardzo ją kocha:). Dzięki wszyskim za radę, zawsze staram się być soba.

Koko pisze:Lubisz się uczyć?


Nie lubię się uczyć: ))). Ale uśmiechnąć się potrafię <aniolek>.

Kermit pisze:Mnie mojej ex ojciec bardzo lubiał! Chciał mnei nawet zabic


Oj, współczuje, i tego się własnie boje ale raczej ze strony jej brata.

: 29 mar 2006, 20:26
autor: Koko
pejot pisze:Nie lubię się uczyć: )))

No to od dziś lubisz <diabel>

Brat, brat ... jak Mu nie dasz powodu "do zmartwień" nie masz się czego bać.

: 29 mar 2006, 20:47
autor: ..::WdOwA::..
Sądzę, że powinieneś być sobą. nic więcej. Wiadomo, nie wyskakuj im ze zbyt luzackimi tematami. przede wszystkim szacunek i uprzejmość. A powinno pójsć jak z płatka. Tylko sie nie denerwuj i bądź sobą:) Będzie dobrze. Głęboki oddech i loozik:D

: 29 mar 2006, 20:55
autor: szopen
Szacunek, kultura, skromność i nie cwaniakowanie. To podstawa sukcesu. nie boj sie tremy czy tego że bedziesz podenerwowany, wiekszość rodziców woli troche zestresowanego na pierwszym spotkaniu chłopaka niż wyluzowanego cwaniaczka.
A brat jak zobaczy że szanujesz jego siostre a nie myślisz o niej jak o towarze do przelecenia to jeszcze może zostać Twoim dobrym kumplem. W końcu z kim jak z kim, ale ze szwagrem się pije zajebiście. Uszy do góry bedzie dobrze :)

: 29 mar 2006, 21:37
autor: pejot
szopen pisze:W końcu z kim jak z kim, ale ze szwagrem się pije zajebiście.


Też tak słyszałem:). Wiem, że muszę być kulturalny i w ogóle. I chyba logiczne, że nie będe cwaniakował, nie jestem taki poza tym wstydniś jestem. No ale myśle, że jakoś sobie poradze. Dzięki wam oczywiście ; ).

: 02 kwie 2006, 14:53
autor: kackupa
Opowiem ci z mojego doswiadczenia. Mialem isc na kolacje do jej rodzicow,a ze tak jak ty jestem troche wstydliwy balem sie jak cholera. Nic o jej rodzinie niewiedzialem. Na dodatek bylem troche zly po w dzien kolacji grala reprezentacja Polski w kwalifikacjach MS. Godzine przed kolacja bylem tak zdenerwowany ze se chlapnelem dwa browce <fuckoff> Spotkalem sie najpierw z dziewczyna (nic niewyczaila nic) a potem na spotkanie do jej chaty. Mialem leciutkiego humora, wchodze do domu witam sie z rodzicami. Widze ze jej ojciec oglada mecz popijajac browca (dzieki ci Boże!).Ja rozluzniony browcami zaczenelm nawijac o pilce noznej, on sie okazal fanatykiem futbolu, poczestowal browcem. Reszta wieczoru minela na popijaniu browarow i dyskusji na temat pilki noznej na swiecie. W wiekszosci sie niezgadzalismy ale to nic!! Tesciu traktowal mnie prawie jak syna <aniolek> a tesciowa mowila "drugi ojciec" [:D] Mimo ze niejestem juz z ta dziewczyna kontakt z jej ojcem ma swietny <aniolek>

: 02 kwie 2006, 15:14
autor: R1
kackupa pisze:Godzine przed kolacja bylem tak zdenerwowany ze se chlapnelem dwa browce <fuckoff> Spotkalem sie najpierw z dziewczyna (nic niewyczaila nic) a potem na spotkanie do jej chaty.


Ciesz się, że nikt nie wyczuł, że wypiłeś te browce :) Moim zdaniem alkohol to zły pomysł na radzenie sobie w takich sytuacjach. Nie mówię, że nie pomaga, bo pomaga, ale w każdej podobnej sytuacji będziesz przechylał browarki? A jeśli przyjdzie Ci np. pójść na rozmowę w sprawie pracy, to też "pod wpływem"? Czasami można się nieźle na tym przejechać. To już lepie wypić ze 2 szklanki herbatki ziołowej. Efekt podobny, a nie uzależnia, no i nie niczego po Tobie nie widać :)

: 02 kwie 2006, 16:16
autor: *qbass*
Arkady pisze:Moim zdaniem alkohol to zły pomysł na radzenie sobie w takich sytuacjach.
Można się przejecać na tym na pewno...
kackupa pisze:Mimo ze niejestem juz z ta dziewczyna kontakt z jej ojcem ma swietny
Hehe...masz teraz kompana do rozmowy o piłce :) Swoją drogą, to zajebiście Ci się potoczyło <diabel>