agnieszka.com.pl • małżeństwo z rozsądku
Strona 1 z 2

małżeństwo z rozsądku

: 28 mar 2006, 18:16
autor: kot_schrodingera
Jak myślicie?? Jakie małzeństwo jest lepsze?? Popełnone z gorącej miłości?? Czy to wzięte na "zimno"??(mam tu na myśli zarówno sytuację gdy ktoś wchodzi głębiej w związek ze strachu przed samotnością lub ze względów materialno-fiskalnych jak i gdy ktoś ze strachu przed samotnoscią przegląda oferty ukraińskiego biura matrymonialnego) To pierwsze niesie ze sobą ryzyko wygaśnięcia namiętności. To drugie tez nie wydaje się idealnym. Proszę nie po oczach!! <boje_sie>

: 28 mar 2006, 18:30
autor: Pan Zet
Blazej30 pisze:względów materialno-fiskalnych


hmm... na krotka mete fajne. Ale mi sie wydaje ze choc mlody i nie doswadczony to przez to beda tylko problemy. Ze to dzieki pierwszej polowce ma ta 2 tyle. I tak do konca zycia jednego z 2 bedzie sie sprzeczac.
W pewnym momencie uczucie sie zmienia. I jest pewne starcie z rzeczywistosia. A nie zawsze jest wesolo. Wiec slub ze ktos ma $??? sorry ale jeszcze nikt nie zbudowal szczescie cudzymi pieniedzmi. Bedzie tylko wypominanie 2 osobie.

Z samotnosic??? Cholera.... Jest to jakies wyjscie. ALe to uklad czysto kolezenski. Moze keidys i ta 2 osobe sie pokocha. ALe ja tego nie kupuje. Moze mlody jestem i wierze jeszce w milosc :D

hmmm... Ale uwazam tak w ogole ze nie powinno sie brac malzensta z czystej milosci. Nie chodiz mi tu zeby ludzie sie nie kochali. Ale po kilku latach 2-3, moze wiecej dopiero skaldac przysiegi. Zeby dostrzec czyjes nie tylko zalety ale i wady. Tam jest przysiega do konca zycia (chodiz mi o kosciol) wiece warto poznac czlowieka bardzije, a nie czysta fascynacja. Wiec gdzies tam jest ten rozsadek :D <pijaki>

: 28 mar 2006, 18:34
autor: Augusto
Blazej30 pisze:mam tu na myśli zarówno sytuację gdy ktoś wchodzi głębiej w związek ze strachu przed samotnością lub ze względów materialno-fiskalnych jak i gdy ktoś ze strachu przed samotnoscią przegląda oferty ukraińskiego biura matrymonialnego

Dla mnie to jest straszne po prostu, chociaż wiem że takie rzeczy sie zdarzają. Tego też najbardziej sie boje, że koło trzydziestki rzuci sie na mnie jakaś bojąca sie samotnosci desperatka bo wątpie żeby jakaś dziewczyna mogła mnie kiedykolwiek pokochać. Sądze Błażej że piszesz ten temat w związku ze swoją sytuacją czy sie myle? Mimo tego ze jestes w nieciekawej sytuacji to uwazam ze powinienes unikac jak najbardziej takiej sytuacji. Powinienes zaznac tego uczucia ze wzajemnoscią.

PS Gdy czytam historyjki typu 33 lub 40 letni facet poznaje pierwszą dziewczyne, biorą ślub to mi to mocno śmierdzi tak jak to nazwałeś "związkem na zimno" a nie z miłości i sadze że bardzo duza ilosc malzenstw w takim wieku to sa wlasnie takie malzenstwa z rozsadku. Oczywiscie tacy ludzie sie do tego nie przyznają. Dlatego po 30 wraz z wiekiem szanse na milosc maleją i to ze "iek nie gra i predzej czy pozniej kazdy spotka swoja milosc" to farmazon.

[ Dodano: 2006-03-28, 18:37 ]
Tak jak powiedzial zakery rozsadek tez musi byc ale milosc do nieodwołalna podstawa.

: 28 mar 2006, 18:48
autor: złotooka kotka
Blazej30 pisze:Jakie małzeństwo jest lepsze?? Popełnone z gorącej miłości?? Czy to wzięte na "zimno"??

Najlepsze jest malzenswo popelnione z glebokiej milosci, ktore mimo to przeanalizowalo sie na zimno.
Tak jak u mnie <aniolek>

: 28 mar 2006, 18:59
autor: cubasa
Blazej30 pisze:ktoś wchodzi głębiej w związek ze strachu przed samotnością lub ze względów materialno-fiskalnych

W takim przypadku niech zakłada społkę z ograniczoną odpowiedzialnością i po sprawie.
Blazej30 pisze: Jakie małzeństwo jest lepsze??

oparte na miłości. Przywileje zw. z malzenstwem i tak sie dostaje, wiec jesli już zawierać malzenstwo to najlepiej z uczuciem.
Blazej30 pisze:ktoś ze strachu przed samotnoscią przegląda oferty ukraińskiego biura matrymonialnego)
No,ale w takim wypadku chyba tez ktos musi ci się podobać? :> No ja w kazdym razie kota w worku bym nie kupował ;P

: 28 mar 2006, 19:03
autor: Jagienka06
błazej... nie przeginaj. fajny chlop z ciebie, na pewno se kogos znajdziesz.

: 28 mar 2006, 19:17
autor: kot_schrodingera
agna 24 pisze:błazej... nie przeginaj. fajny chlop z ciebie, na pewno se kogos znajdziesz.
spokojnie. Nie odnoście wszystkiego do mnie. Zauważyliście że małzeństwa są ostatnio nietrwałe?? Przecież nie jest to tylko sposób na miłość ale i biznes.
cubasa pisze:No,ale w takim wypadku chyba tez ktos musi ci się podobać? No ja w kazdym razie kota w worku bym nie kupował
to skutek poszukiwań po 3 min.: http://www.elenasmodels.com/index.php?ap=452270

: 28 mar 2006, 19:17
autor: Tyrese
Blazej30 pisze:Jakie małzeństwo jest lepsze?? Popełnone z gorącej miłości?? Czy to wzięte na "zimno"??(

Najlepsze małżeństwo to to popełnione z miłości. Niewyobrażam sobie być z kimś dla pieniędzy.

: 28 mar 2006, 19:23
autor: Andrew
Tyrese pisze:
Blazej30 pisze:Jakie małzeństwo jest lepsze?? Popełnone z gorącej miłości?? Czy to wzięte na "zimno"??(

Najlepsze małżeństwo to to popełnione z miłości.


jestes tego absolutnie pewien ??

: 28 mar 2006, 19:33
autor: Tyrese
Tak, jestem pewien.

: 28 mar 2006, 19:41
autor: Andrew
bos młody , nie zawsze kochany , nie zawsze jest tak jak tu piszecie , czasem małzenstwo z rozsadku , czy tez na zimno bedzie lepsze jak to z miłosci , w wieku lat 20 tu zawsze wydaje sie nam (wydaje ) iz kochamy i jestesmy kochani , a za lat kilka sie okazuje iz nie .
to drugie małzenstwo , moze sie jednak pzrerodzic , w nim moze zaistniec miłosc

: 28 mar 2006, 19:41
autor: ..::WdOwA::..
Trochę dziwne pytanie:D A co? Masz dwie kandydatki i nie możesz sie zdecydowac?:)
Serio uważam, że ja bym jednak wybrała tę pierwszą opcje. Z uwagi na to, że fakt, ze kiedyś wbije sie ta rutyna i nuda. namiętnosć wygaśnie. Ale będą te piękne wspomnienia, nie?No i miłosć w dlaszym ciągu, choć odejdzie na drugi plan... A z innych powodów małżeństwo? Wiesz, nie będziesz samotny. Ale swój rozum masz, i jak zdecydujesz sie na coś takiego będziesz ponosić konsekwencje...takie jest już ludzkie życie:)

: 28 mar 2006, 20:08
autor: kot_schrodingera
Andrew pisze:bos młody , nie zawsze kochany , nie zawsze jest tak jak tu piszecie , czasem małzenstwo z rozsadku , czy tez na zimno bedzie lepsze jak to z miłosci , w wieku lat 20 tu zawsze wydaje sie nam (wydaje ) iz kochamy i jestesmy kochani , a za lat kilka sie okazuje iz nie .
to drugie małzenstwo , moze sie jednak pzrerodzic , w nim moze zaistniec miłosc

namietośc i miłość moze gdzieś ulecieć. mozna też zbudowac związek na zaufaniu...

: 28 mar 2006, 20:16
autor: Koko
Niejednokrotnie małżeństwa "popełnione" dla jakichś korzyści, czy też z rozsądku funkcjonują lepiej, jak te "z miłości".
Dlaczego?
Bo brak w nich wygórowanych wymagań, wspaniałych deklaracji, w których zapomina się, że "jest się tylko człowiekiem", na starcie, każdy wie czego chce, co może dostać ... Czy czuje się z tym szczęśliwy/spełniony, nie wnikam. Ale może.
Kiedyś może nawet bardzo.

A najlepsze małżeństwa to te dokonane w zgodzie z sobą samym. Choćby miały trwać krótką chwilę.

Re: małżeństwo z rozsądku

: 28 mar 2006, 20:46
autor: czero
Blazej30 pisze:Jak myślicie?? Jakie małzeństwo jest lepsze?? Popełnone z gorącej miłości?? Czy to wzięte na "zimno"??(mam tu na myśli zarówno sytuację gdy ktoś wchodzi głębiej w związek ze strachu przed samotnością lub ze względów materialno-fiskalnych jak i gdy ktoś ze strachu przed samotnoscią przegląda oferty ukraińskiego biura matrymonialnego) To pierwsze niesie ze sobą ryzyko wygaśnięcia namiętności. To drugie tez nie wydaje się idealnym. Proszę nie po oczach!! <boje_sie>

Nie wiem co knujesz, ale w małżeeństwo na razie nie skacz. Poużywaj sobie życia, poodbijaj sobie niepowodzenia i podszkól się trochę. Potem może być małżeństwo.

Jeszcze raz: nie pchaj się w to teraz!

: 28 mar 2006, 21:21
autor: kot_schrodingera
Moim marzeniem jest ożenek z miłości. Ale czy czekac z tym do czterdziestki?? Może pójść na kompromis?? Znam osobę która czeka i nie odpowiada mi taka sytuacja.

: 28 mar 2006, 21:25
autor: ksiezycowka
Koko pisze:iejednokrotnie małżeństwa "popełnione" dla jakichś korzyści, czy też z rozsądku funkcjonują lepiej, jak te "z miłości".
I to dla mniej smutne. Małżenstwo - zwykły kontrakt. Nic wielkiego przeciez.

Tylko z miłości moge nazwac małżeństwem. Takim przez duze M. Innego nie chce.
Ale oczywiscie takie malzenstwo poza miloscia i rozum miec musi. Ale chyba tego dodawac nie musze ze powinno to byc przemyslane i ludzie powinni byc pewni ze chca i teraz i na zawsze?

: 28 mar 2006, 23:13
autor: kot_schrodingera
moon pisze:I to dla mniej smutne. Małżenstwo - zwykły kontrakt. Nic wielkiego przeciez.

Tylko z miłości moge nazwac małżeństwem. Takim przez duze M. Innego nie chce.
Ale oczywiscie takie malzenstwo poza miloscia i rozum miec musi. Ale chyba tego dodawac nie musze ze powinno to byc przemyslane i ludzie powinni byc pewni ze chca i teraz i na zawsze?

ale życie to nie bajka. Ludzie pobieraja się z chcicy,a nie myśla więcej niż króliczki. A czasami lepiej zachowywać chłód...

: 28 mar 2006, 23:15
autor: ksiezycowka
Blazej30 pisze:. Ludzie pobieraja się z chcicy,a nie myśla więcej niż króliczki.
Ale ja i moj myslimy wiecej i chcice se zaspokojamy niemal codziennie. To moje ujecie malzenstwa. Dla jednych to tylko durny kontrakt a dla mnie cos wiecej. Niech kazdy robi wedle siebie.

: 28 mar 2006, 23:21
autor: kot_schrodingera
moon, mówię w ogóle.Nie odnoś tego do siebie. To o czym piszesz to naprawdę niezła platforma dla budowania... Tylko że ciężko jest planowac w takiej dziedzinie jak miłość...

: 28 mar 2006, 23:22
autor: ksiezycowka
Blazej30 pisze:Tylko że ciężko jest planowac w takiej dziedzinie jak miłość...
A niby dlaczego?Wyjasnij bo chyba ie rozumiem.

: 28 mar 2006, 23:32
autor: kot_schrodingera
Bo do tanga trzeba dwojga. Może nic na ten temat nie wiem ale jak siedzę od tych kilku miechów na forum to widzę że szukanie stałosci w miłości ma słabe perspektywy. To uczucie dwuch osób które bez przerwy sie zmienia. Fluktuje. Dziś K i M sa ze sobą gdy sie kochają. kiedyś rozwodów nie było. Moze dlatego małzeństwa sprzed półwiecza były takie trwałe??
A ja nie pisałem o małżeństwach z rozsądku wśród dziewiętnastolatków. raczej chodziło mi o dziewiętnastolatkę i czterdziestolatka...

: 28 mar 2006, 23:52
autor: ksiezycowka
Blazej30 pisze:idzę że szukanie stałosci w miłości ma słabe perspektywy
Bo czesto ludzie chca wierzyc ze to milosc ze to juz na zawsze i najczesciej sie myla.

: 28 mar 2006, 23:57
autor: Olivia
Jak mi ktoś napisze, że tylko miłość się liczy, to współczuję. Względy materialne też się liczą.
Jak Wasze dzieci będą płakać z głodu, to wrzucicie miłość do garnka i nakarmicie nią je?

Mam nadzieję, że każdy zakumał, co chciałam przekazać.
Poza tym mądra miłość jest rozsądna, a nie głupio zaślepiona.

: 29 mar 2006, 00:00
autor: ksiezycowka
Olivia pisze:Względy materialne też się liczą.
Pewnie ze tak ale tu chodzilo jesli o finanse to o :
Blazej30 pisze:A ja nie pisałem o małżeństwach z rozsądku wśród dziewiętnastolatków. raczej chodziło mi o dziewiętnastolatkę i czterdziestolatka...

Poza tym u mnie finanse wchodzom w zakres o jakim pisałam, bo to tak oczywiste ze po co wymieniac ;)

: 29 mar 2006, 08:07
autor: Yasmine
moon pisze:Tylko z miłości moge nazwac małżeństwem. Takim przez duze M. Innego nie chce.

Wczesniej napisalam, ze sie podpisuje cala soba, to mi posta skasowali :).
Wiec zgadzam sie w pelni z Moon. Jesli malzenstwo to tylko z milosci. Milosc jest podstawa. Tylko kochajac kogos moge sie zdobyc na to,zeby przysiac mu wiernosc i milosc do konca zycia.

: 29 mar 2006, 11:32
autor: ptaszek
Yasmine pisze:Tylko kochajac kogos moge sie zdobyc na to,zeby przysiac mu wiernosc i milosc do konca zycia.

przede wszystkim trzeba też zdawać sobie sprawę z powagi tych słów.... to duża odpowiedzialność.
Ja chyba bym nie umiała zbudować szczęścia z kimś, kogo nie kocham. Nie wiadomo, co to by było. Teatr? Zwykła umowa?

: 29 mar 2006, 11:45
autor: Andrew
ptaszek pisze:Ja chyba bym nie umiała zbudować szczęścia z kimś, kogo nie kocham. Nie wiadomo, co to by było. Teatr? Zwykła umowa?


bzdura , a psa jak bys miala to co ? nie bylas by z nim zwiazana ? wiem oczywiscie, iz nie tak jak z mezczyzną , ale ?

: 29 mar 2006, 11:54
autor: Rapid
Andrew pisze:bzdura , a psa jak bys miala to co ? nie bylas by z nim zwiazana ? wiem oczywiscie, iz nie tak jak z mezczyzną , ale ?


O_o A jak masz psa to po to żeby odniesćz niego korzysci materialne? żeby go zjeść? Z psem sieczłowiek zwiazuje inaczej to całkowicie zły przykład. Moim zdaniem małżeństwa z miłości są najlepsze a to ze nie koniecznie najtrwalsze... cóż jak można to porównywać, skoro w "małżeństwie z rozsądku" nie ma prawdziwej miłości, więc jest też dużo mniejsza szansa że coś sie zepsuje bo to małżeństwo trzyma się na finansach i korzysciach materialnych... ale jak ktoś tam jużwyżej napisał taki przypadek to bardziej spółka Z.O.O. niż małżeństwo <cisza>

: 29 mar 2006, 11:57
autor: Andrew
Nie , ale mozesz , jesli masz go z rodowodem , ale nie zrozumiales mojego przykładu , wiec zaprzestane dyskusji ....pomysl !! <browar>