agnieszka.com.pl • Rozbite rodziny
Strona 1 z 1

Rozbite rodziny

: 11 mar 2006, 13:27
autor: broken18
Nie znalazłam takiego tematu na forum, a jestem ciekawa waszego zdania. Czy dzieciom z rozbitych rodzin trudniej jest w przyszłości stworzyć udane i trwałe związki?

: 11 mar 2006, 13:32
autor: Pegaz
Moim zdaniem tak..ponieważ wnoszą do związku bagaż przykrych doświadczeń i przede wszystkim strach przed tym że nie uda im się...ale w o wiele większej skali niż w przeciętnym związku to występuje..jeśli parka dobrze się dobierze to problemu nie będzie...a związek udany.
Kiedyś widzialem nawet taki reportaż o tym jak powstała pewna para..oboje niezdolni do seksu oboje ofiarami..teoretycznie wszystko wskazywało że ich niepowodzenia przeniosą sie na ich życie w związku..a wyglądali ze sobą na szczęśliwych i naprawde zakochanych a przede wszystkim na parke z przyszłością.

: 11 mar 2006, 14:32
autor: gargando
a mi sie wydaje ze to chyba nie ma roznicy... :|

: 11 mar 2006, 14:40
autor: Yasmine
Dzien dobry. Tak jestem z rozbitej rodziny.
broken18 pisze:Czy dzieciom z rozbitych rodzin trudniej jest w przyszłości stworzyć udane i trwałe związki?

jednak w trwalosc wierze :).

: 11 mar 2006, 14:40
autor: marekkkkk
Moi rodzice rozeszli sie gdy miałem chyba 3 lata. W zasadzie pamiętam tylko strzępki z chwil gdy " tata był z nami ". Kontakt mam z nim dobry, ale widze go żadko ( kilka razy w m-cu ) bo pracuje jako kierowca i ciągle jest za granicą.

Jeżeli chodzi o życie na codzień, to brakuje mi go troche, bo na codzień wychowuje mnie mama i jej facet ( czyli mój ojczym, jeżeli moge go tak nazwać ) Łapie dołki szczególnie w Boże Narodzenie ( zawsze, co roku ) i od zawsze zastanawiałem sie, jak to jest gdy obaj rodzice są w domu.

Co do relacji damsko-męskich, to zawiele nie moge sie wypowiedzieć bo nie rozmawiałem z innymi osobami które pochodzą z rozbitych rodzin. Jeżeli chodzi o mnie to wydaje mi się że może to mieć jakiś wpływ. Strasznie dużo uczuć ( najczęściej za dużo ) wkładam w to, co jest między mną a moją dziewczyną i dostaje przez to po dupie.

: 11 mar 2006, 14:42
autor: Yasmine
marekkkkk pisze:Strasznie dużo uczuć

no tak. Ja tez. I brakuje mi baaardzo czulosci. Moglabym sie tulic przez pol dnia i czuc jego cieplo.

: 11 mar 2006, 14:58
autor: marekkkkk
Yasmine pisze:
no tak. Ja tez. I brakuje mi baaardzo czulosci. Moglabym sie tulic przez pol dnia i czuc jego cieplo.


Kurcze :) Dosłownie słowo w słowo tak jak ja :) Z tym że, moja dziewczyna twierdzi że zachowuje się jak dziecko i że przesadzam...

Co do twojej wypowiedzi, zgadzam się z każdym jej słowem.

: 11 mar 2006, 15:01
autor: Yasmine
marekkkkk pisze:Z tym że, moja dziewczyna twierdzi że zachowuje się jak dziecko i że przesadzam...

Moj tez czasami nie rozumie...

: 11 mar 2006, 15:03
autor: Mari*
Ja się wychowałam w niepełnej rodzinie. Nigdy z moich ust nie padło słowo "tata".
broken18 pisze:Czy dzieciom z rozbitych rodzin trudniej jest w przyszłości stworzyć udane i trwałe związki?

Mam prawie 30 lat i jestem singlem. Nie mam bladego pojęcia jak powinien wyglądać dobry udany związek, a z telewizji tego się nie dowiem bo tam wszystko jest sztuczne. Byłam z paroma facetami, z jednym nawet byłam zaręczona ale nic z tego nie wyszło. Im bardziej się staram, żeby w związku było dobrze tym bardziej mi nie wychodzi i wszystko się wali. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się z kimś stworzyć taką rodzinę o jakiej marzę.

: 11 mar 2006, 15:07
autor: Olivia
Hmmm, ja się też wychowałam w niepełnej rodzinie. Trudno ją nazwać rozbitą, bo to mi się kojarzyło z rozstaniem i rozwodem. U mnie było inaczej...
Związku nie umiem tworzyć z zupełnie innych przyczyn. To wynika raczej z moich relacji z facetami, niż z tego, że nigdy nie miałam matki.

Jednak mam koleżankę, której rodzice się rozwiedli, a Jej ojciec jest strasznym człowiekiem. Mimo tego tworzy ze swoim facetem udany i szczęśliwy związek od 3 lat.
Widać można, mimo wszystko...

: 11 mar 2006, 15:16
autor: marekkkkk
Olivia pisze:Widać można, mimo wszystko


Wszystko zalezy na kogo się trafi, a takie osoby widocznie potrzebują troszke innych relacji niż inni.

: 11 mar 2006, 15:19
autor: Lagartija
marekkkkk pisze:no tak. Ja tez. I brakuje mi baaardzo czulosci. Moglabym sie tulic przez pol dnia i czuc jego cieplo.

Dokladnie! Ja tez mieszkam sobie z mama. Ojca nie znalam nigdy inei wiemjak to jest go miec. Fakt jest taki ze potrzebuje duzo czulosci od mojego faceta i nie moge sie nim "nacieszyc". Czy w przyszlosci zaloze normalna rodzine? Mysle, ze tak a to z tego powodu ze wiem jak bylo mi ciezko w dziecinskie i bede chciala zeby moje dzieci przez to nie przechodzily, zeby mial prawdziwy cieply dom. Poza tym mysle ze jesli sie spotka ta osobe z ktora naprawde chce sie byc i naprawde sie ja kocha to jest o wiele latwiej!

: 11 mar 2006, 15:23
autor: Mari*
Olivia pisze:Związku nie umiem tworzyć z zupełnie innych przyczyn.

Tak do końca to nie wiem co jest powodem tego, że nie potrafię zbudować z facetem dobrego związku. Pewnie problem tkwi we mnie ale to, że wychowała mnie tylko mama w jakimś stopniu też na to wpłynęło.

: 11 mar 2006, 17:52
autor: mrt
Ja jestem z rozbitej rodziny. Na pyskatość i poczucie własnej wartości mi się rzuciło. Poztywnie aż do przesady ;)

: 12 mar 2006, 14:10
autor: karmen
hmm... ludzie różnie to odbieraja... niektorzy mają obawy, że im nie wyjdzie, że pujdzie coś nie tak... a inni zas odwrotnie będą sie starac aby było dobrze a nie tak jak w rodzinie... wszystko zalezy od charakteru, osobowości wiadomo, że kazdy na swoj sposob inaczej przez to przechodzi...
Moja koleżanka jest z rozbitej rodziny.. jej rodzice zaniedbali dzieci, ona trafiła do domu dziecka, szybko została adoptowana, nie moze pogodzić sie z tym, że rodzice wyrzadzili jej i rodzeństwu taką krzywde... niestety jej siostra juz dorosla kobieta zamężna, ma córke i zrobila dokladnie to co jej matka... co prawda dziewczynka jest u babci... Koleżanka stwierdziła, że nigdy nie dopuści do tego co jej siostra i matka... chce w przyszlości zalozyć rodzine i być szczęśliwą... a nie popelniac bledy innych

: 12 mar 2006, 15:39
autor: Mari*
U mnie to chyba chodzi o to, że jak byłam małą dziewczynką w domu nie było dorosłego mężczyzny. Mama nie szukała kogoś kto będzie dla mnie ojcem i chyba przez to nie wiem jacy są mężczyźni, i nie wiem jak z nimi postępować. Uczę się na błędach, może kiedyś się uda :)

: 12 mar 2006, 16:05
autor: Nibeneth
teraz ja, dziecko z rozbitej czy jakiej tam, rodziny. wychowana przez pijacego ojczyma i zapracowana matke, zeby jakos ta rodzine utrzymac. klucz na szyi, nocne klotnie i swiadomosc, ze jestem ta gorsza, bo nie jego corka. efekt ?? moje siostry maja dzieci, chodz same sa dziecmi, wypaczone pojecie o zyciu i nerwice. moja mama, po latach koszmarow, ma innego meza i szczescie o jakim mozna tylko marzyc. a ja ?? ja nie wiem, co to znaczy sie zakochac w kims, co to znaczy komus ufac i liczyc na kogos. mi jest bezpiecznie samej, ale tez zajebiscie zle. wiem, ze gdybym wychowala sie w innej rodzinie, z innymi priorytetami i innymi przykladami do nasladowania, bylabym inna. reasmumujac, dzieci z rozbitych rodzin maja ciezszy start w zyciu, niz dzieci z rodzin normalnych. sucho i bezemocjonalnie, ale tak jest lepiej..

Re: Rozbite rodziny

: 12 mar 2006, 19:16
autor: Jagienka06
mysle, ze dla dziecka jest lepiej jak rodzice sie rozwiada, niz zyja latami w klutniach i awanturach i bez szacunku do siebie na wzajem.

: 12 mar 2006, 22:02
autor: Yasmine
agna 24 pisze:mysle, ze dla dziecka jest lepiej jak rodzice sie rozwiada, niz zyja latami w klutniach i awanturach i bez szacunku do siebie na wzajem.

aha....no rozbita rodzina to wlasnie taka. Tylko co chcialas tym przekazac, skoro nie o tym temat <hmm>

: 13 mar 2006, 03:37
autor: Koko
Nibeneth pisze:dzieci z rozbitych rodzin maja ciezszy start w zyciu, niz dzieci z rodzin normalnych. sucho i bezemocjonalnie, ale tak jest lepiej..

Sama sobie przeczysz. :)

Ciężej to może mają w domu, ale gro wychodzi z tego silniejsza emocjonalnie i psychicznie. Lepiej radzi sobie "w dorosłym życiu" niż rówieśnicy i takie tam.

Obawy co do własnego związku są normalne, jeśli jednak dziecko wyzwoli się od przeszłości i tego, co w domu, a zacznie tworzyć własne życie, nową przeszłość ( bo własną), nową przyszłość, nowy dom- będzie ok. :)
Trzeba tylko sobie uzmysłowić, że ja to nie tylko mój dom, w którym wyrosłam/wyrosłem. Czas rodziców kiedyś się kończy :)

: 13 mar 2006, 10:21
autor: Yasmine
Koko pisze:Ciężej to może mają w domu, ale gro wychodzi z tego silniejsza emocjonalnie i psychicznie. Lepiej radzi sobie "w dorosłym życiu" niż rówieśnicy i takie tam.

8)

Koko a Ty z pelnej rodziny, prawda ?

: 13 mar 2006, 11:58
autor: Nibeneth
Koko pisze:Nibeneth napisał/a:
dzieci z rozbitych rodzin maja ciezszy start w zyciu, niz dzieci z rodzin normalnych. sucho i bezemocjonalnie, ale tak jest lepiej..

Sama sobie przeczysz.

Ciężej to może mają w domu, ale gro wychodzi z tego silniejsza emocjonalnie i psychicznie. Lepiej radzi sobie "w dorosłym życiu" niż rówieśnicy i takie tam.



sucho i bezemocjonalnie napisalam ten tekst :) a jak jest w zyciu ?? nie wiem, moze jestem silniejsza, ja tego nie czuje..

: 13 mar 2006, 12:49
autor: Koko
Yasmine pisze:Koko a Ty z pelnej rodziny, prawda ?

Jeśli brać pod uwagę rozwód- jeszcze z pełnej. Sprawa w toku.
Jeśli inne czynniki- z bardzo niepełnej :)

Mniejsza z tym. Nie zgadzasz się?

: 13 mar 2006, 12:53
autor: Yasmine
Koko pisze:Nie zgadzasz się?

zgadzam sie :). W pelni. Uwazam, ze jestem silna. Biorac pod uwage wszystkie czynniki, to jestem silna.
Pytalam z ciekawosci :).

: 13 mar 2006, 13:00
autor: Koko
Yasmine pisze: Biorac pod uwage wszystkie czynniki, to jestem silna.

I tak trzymaj :) :)
Będzie tylko lepiej. :)

: 13 mar 2006, 14:37
autor: Eisenritter
Sam jestem z takiego związku, więc powinienem wiedzieć. Jedynym problemem, jak dla mnie, była nadopiekuńczość mojej matki i jej konsekwencje dla mojego stanu psychicznego. Moje kochanie może się z tym nie zgodzić (w końcu ja nie jestem obiektywny), ale jak dla mnie to podstawowy problem. Ale jakos sobie z nim staram radzić. Tak poza tym... nie czuję różnicy.