agnieszka.com.pl • Co dalej
Strona 1 z 3

Co dalej

: 07 mar 2006, 22:21
autor: sami
Jak powinna zachować się dziewczyna, poderwawszy faceta, który jej się podobał? :) Zazwyczaj to faceci są zdobywcami, ale zdarzają się wyjątki. Dlatego co wypada, a co nie, kiedy już zarzuci sieć? Tak, żeby role wróciły na swoje miejsce, tzn samiec został na pozycji samca starającego się o względy <browar>

: 07 mar 2006, 22:28
autor: Mysiorek
sami pisze:Zazwyczaj to faceci są zdobywcami

Chyba się pogubiłaś <diabel>

: 07 mar 2006, 22:38
autor: kot_schrodingera
sami, podrzuć nam więcej szcegółów. co to znaczy że go poderwałaś ?? Jest juz po pierwszej randce ?? Jesli go gdzieś po prostu zaprosiłaś to nie masz sie czym martwić. Będzie jak zawsze. Kilka drinków, rozmowa może jakieś buzi. nie musisz przejmować incjatywy !! Niech rzeczy toczą się swoim biegiem.

: 07 mar 2006, 22:53
autor: Mysiorek
Blazej30 pisze:Będzie jak zawsze. Kilka drinków, rozmowa może jakieś buzi.

Błażej... albo jesteś nawalony, albo wiecznie zboczony.
I chyba nie zrozumiałeś co miałem do powiedzenia w powyższym elaboracie: to nie MY wybieramy, to ONE. My tylko "gramy dalej".
Skumałeś?

: 07 mar 2006, 22:57
autor: tr3sor
Mysiorek ale zapomniales jeszcze ze mozemy sie wystawic na pole widzenia :P zebysmy mogli zostac wybrani :P.

A co powinna czego niepowinna ... na pewno mozesz robic wszystko co robilas bys jak by to on cie poderwal :p. I chyb niema tu jakis roznic w zachowaniu ze wzgledu na t kto kogo poderwal :S.
No chyba ze blednie interpretuje slowo poderwac :P

: 07 mar 2006, 23:02
autor: Lawrence
Mysiorek pisze:to nie MY wybieramy, to ONE


Dokladnie - to kobiety wybieraja sobie facetow....

Dlatego juz mi sie nie chce nawet "zdobywac" jakiejkolwiek - po pierwsze nie umiem sie zachowywac jak truten co skacze kolo pszczolki ktora da sie nie da sie przygarnac - po prostu po kilku probach zrezygnowalem z takiego dzialania, bo to nie ma sensu - jak sie facet nie podoba kobiecie to i tak nic z tego nie bedzie, a o drugie to samo jakos wychodzi wzajemne lubienie sie ktore moze prowadzic do zwiazku....po trzecie - gdzie jest napisane ze tylko faceci?? Kobiety tez moga przejac czasem inicjatywe, a skoro zyjemy w swiecie gdzie kobiety chca rownouprawnienia...no to mile panie do dziela :)

: 07 mar 2006, 23:43
autor: lollirot
poderwany - to znaczy na jakim etapie znajomości? :-)

: 08 mar 2006, 00:02
autor: Ciekawski
poderwany - to znaczy na jakim etapie znajomości? :-)

Dobre pytanie, bo na forum panują standardy różne od tzw. "normalnych" (jak mi to słowo zbrzydło) :)

: 11 mar 2006, 11:28
autor: sami
Zrobiłam 1 krok, a on chyba podjął wyzwanie :P

Szczerze to obawiałam się, że faceci wolą zdobywać i olewają dziewczyny, które się nimi interesują. Na zasadzie, że "konfitura za muchą nie lata" :) No ale widzę po postach , że jednak panowie nie mają nic przeciwko <browar>

: 11 mar 2006, 11:29
autor: Olivia
sami pisze:że jednak panowie nie mają nic przeciwko

Nie mają, ale jak przesadzisz, to facet ucieknie. Podjął wyzwanie i pozwól Mu się teraz wykazać. :]

: 11 mar 2006, 11:36
autor: sami
Nie mają, ale jak przesadzisz, to facet ucieknie. Podjął wyzwanie i pozwól Mu się teraz wykazać.




I tak też robię 8)

: 11 mar 2006, 15:13
autor: olecxka
Lawrence pisze:Dlatego juz mi sie nie chce nawet "zdobywac" jakiejkolwiek - po pierwsze nie umiem sie zachowywac jak truten co skacze kolo pszczolki ktora da sie nie da sie przygarnac - po prostu po kilku probach zrezygnowalem z takiego dzialania, bo to nie ma sensu


O wnioski jak najbardziej trafne, nie ma sensu się napraszać, to nie pomaga. Fakt że to jednak kobieta decyduje o rozwoju sytuacji i to od niej zalezy jak sie potoczy znajomość.

: 11 mar 2006, 20:05
autor: Bash
sami pisze:Zrobiłam 1 krok, a on chyba podjął wyzwanie

Wyzwanie Actimela :P
Zgadzam się z przedmówcami, to raczej facet chce podrywać kobiety, a nie one jego :)
Ale wyjątki też sie zdarzają.
Olivia pisze:Podjął wyzwanie i pozwól Mu się teraz wykazać.

Informuj na bierząco o jego postępach, albo Twoich :P
A tak na serio, to do kobiety w jakims stopniu tez nalazy inicjatywa. Jak podoba jej sie facet, to co ma robić ? Siedzieć bezczynnie; raczej nie... Ale wiadomo, wszystko w pewnych granicach.

: 11 mar 2006, 20:08
autor: TFA
Bash pisze:Zgadzam się z przedmówcami, to raczej facet chce podrywać kobiety, a nie one jego


Czy ja wiem? ja tam wole to drugie, nie podnieca mnie jakos zabawa w zdobywce, nie sprawia mi to jakiejs wiekszej satysfakcji jak co niektorym, dla mnie wieksza satysfakcja jest jak kobieta o mnie walczy <banan>

: 11 mar 2006, 20:18
autor: cubasa
sami pisze:Zrobiłam 1 krok, a on chyba podjął wyzwanie

Sami, co takiego zrobiłaś, ze On podjal wyzwanie? :)

: 11 mar 2006, 20:27
autor: Bash
TFA pisze:Czy ja wiem? ja tam wole to drugie, nie podnieca mnie jakos zabawa w zdobywce, nie sprawia mi to jakiejs wiekszej satysfakcji jak co niektorym, dla mnie wieksza satysfakcja jest jak kobieta o mnie walczy

Kwestia gustu, mnie tez specjalnie nie jara pordywanie kobiet, ale w drugą strone też nie. po prostu gdy jest okazja, to się z niej korzysta. Kto by sie nie skusił :P
TFA pisze:satysfakcja jest jak kobieta o mnie walczy

Satysfakcja? Może poczucie wyższości, dowartościowania. Nie ulega wątpliwości, że światnie być podrywanym :)

: 11 mar 2006, 21:01
autor: sami
Sami, co takiego zrobiłaś, ze On podjal wyzwanie?


Co? :) Byłam po prostu sobą, a do tego zarumieniłam się, zawstydziłam, zapatrzyłam ;)
Nie chcę opisywać dokładnie, bo świat jest mały, internet czasami też i wolałabym, żeby on gdyby przypadkowo trafił na to forum nie zorientował się :P
W każdym razie jest sympatycznie, tfu tfu odpukać w niemalowane. Co dalej się okaże, poczekam na przejęcie inicjatywy przez niego (jeżeli byłby zainteresowany utrzymaniem bliższej znajomości :P )

: 12 mar 2006, 11:07
autor: ptaszek
Brawo, sami <brawo>
Widzisz - sama wiesz, co teraz robić ;) Facet połknął haczyk, niech jedzie dalej. Ważne, żebyś tylko się nie narzucała :)

: 12 mar 2006, 16:30
autor: sami
Na pewno nie będę :) Swoje już zrobiłam, teraz czekać albo na plony, albo na klęskę. Ciekawe, czy z tej mąki będzie chleb czy nie :P

On jest naprawdę sympatyczny i takie tam stożki :P

Nawiasem mówiąc to fajnie by było, gdyby zechciał mój nr tel. No ale pożyjemy, zobaczymy, czy będzie czuł taką potrzebę <browar>

: 13 mar 2006, 14:13
autor: Eisenritter
Zostaw teraz piłkę po jego połowie stolika. iech teraz się napracuje. W końcu to powinno mu dać także satysfakcję, nieprawdaż?

: 13 mar 2006, 19:22
autor: sami
:)

Jestem Nim zauroczona :) Ciągnie mnie do Niego, Jego spokoju, uśmiechu...

Między nami jest sympatycznie... Powoli zaczynam przełamywać onieśmielenie, które ogarnia mnie w Jego obecności. Czasami mam wrażenie, że On też jest skrępowany. Kiedy indziej myślę sobie, że to niemożliwe, że to byłoby za piękne...

A jednak bujam w obłokach, na niczym nie mogę się skupić :)

Martwi mnie jednak, że on do tej pory nie poprosił mnie o nr telefonu <hmm> CZy to, że tego nie zrobił świadczy o tym, że nie ma ochoty na bliższe relacje??

: 13 mar 2006, 22:45
autor: Olivia
Martwi mnie jednak, że on do tej pory nie poprosił mnie o nr telefonu .hmm. CZy to, że tego nie zrobił świadczy o tym, że nie ma ochoty na bliższe relacje??

<hahaha> Poczułam się, jakbym czytała post 15latki.

To nie musi tego oznaczać, skoro widujecie się codziennie na uczelni. Wie, że i tak ma z Tobą kontakt. Jeszcze będzie okazja. :)

: 14 mar 2006, 00:05
autor: sami
<hahaha> Poczułam się, jakbym czytała post 15latki


Olivio, tego mi było trzeba. :) To zmeczenie :P

: 14 mar 2006, 08:52
autor: Eisenritter
Sami, wszystko w swoim czasie. Nie ekscytuj się zanadto (tak, wiem, trudne, może niemozliwe), pozwul JEMU działać. Ty zaczęłaś, ale zgodnie z Zasadą Millera on powinien kończyć. No dobrze, może nie kończyć, ale działać dalej... :D

: 14 mar 2006, 09:14
autor: kot_schrodingera
sami, jestem z ciebie dumny. Trzymaj ten kurs...

: 14 mar 2006, 14:31
autor: Augusto
Bash pisze:Zgadzam się z przedmówcami, to raczej facet chce podrywać kobiety, a nie one jego

Pieprzenie. Który facet by nie chciał żeby jakaś fajna laska go nie podrywała?

: 14 mar 2006, 17:18
autor: sami
Brawo, sami
Widzisz - sama wiesz, co teraz robić Facet połknął haczyk, niech jedzie dalej. Ważne, żebyś tylko się nie narzucała


sami, jestem z ciebie dumny. Trzymaj ten kurs...


Ptaszek, Blazej30, dziekuje Wam :)

: 14 mar 2006, 17:25
autor: Bash
tanebo pisze:Pieprzenie. Który facet by nie chciał żeby jakaś fajna laska go nie podrywała?

Fajne laski z regóły nie podrywaja mężczyzn. Dlaczego? Bo sama maja dosc adoratorów, ale to tylko z regóły :)
To ja sie dołacze do gratulacji poprzedników i życzę Sami udanych podbojów.

: 14 mar 2006, 21:53
autor: sami
Fajne laski z regóły nie podrywaja mężczyzn. Dlaczego? Bo sama maja dosc adoratorów, ale to tylko z regóły


Bash czy mam to rozumieć jako wrzutę? :P
Wiesz, problem tkwi w tym, że się ma nie takich adoratorów, jakby się chciało ;)

A co do mnie... Jest naprawdę miło. Aż się boję, że to jest za piękne i za dzień, dwa, się obudzę i zlecę z obłoków na beton. <boje_sie>

Jest mały problem: Jego kolega, który coś zaczyna do mnie świrować. Jak mam go spławić, coby mi w paradę nie wchodził? <hmm>

: 14 mar 2006, 23:03
autor: Bash
sami pisze:Bash czy mam to rozumieć jako wrzutę?

Twierdze z reguły...
sami pisze:Wiesz, problem tkwi w tym, że się ma nie takich adoratorów, jakby się chciało

Dokładnie, ja na brak adoratorek nie narzekam, i nawet nie są takie złe, ale to nie to samo, jak ta jedyna. I co moge powiedziec moim miłym adoratorkom? Nie tym razem :|
I chyba długo bede "spławiał" laski ode mnie. Niestety jak sie ma uraz do lasek, tak to jest.
sami pisze:Jest mały problem: Jego kolega, który coś zaczyna do mnie świrować. Jak mam go spławić, coby mi w paradę nie wchodził?

Igroruj go. Najlepszy sposób, innego na zerwanie krótkiej znajomości nie zanm.
sami pisze: Jest naprawdę miło. Aż się boję, że to jest za piękne i za dzień, dwa, się obudzę i zlecę z obłoków na beton

Żyj chwilą, ciesz się ją. Co bedzie poźniej, niech nie bedzie ważne dla Ciebie. A może bedziesz szcześliwa jeszcze bardzo długo. ale przychodzi tez taki moment, gdzie spada sie z bardzo wysoka, nie na beton, ale na kolce. Wtedy upadek boli jeszcze bardziej.