agnieszka.com.pl • Potejemny zwiazek
Strona 1 z 3

Potejemny zwiazek

: 06 mar 2006, 23:05
autor: Mijka
Chcialabym poznac Wasze zdanie w pewnej sprawie, liczy sie kazda opinia, bo chce po prostu wiedziec czy komus dobrze radze, choc wiem ze rady sa zawsze subiektywne, w kazdym razie ja chce dla niego jak najlepiej bo to w porzadku facet jest :)

od dluzszego czasu nie mial dziewczyny,jest sam, ten stan rzeczy powoduje frustracje a co najgorsze desperacje (bardzo widoczna)...wiecie czym to sie objawia... jest spragniony jakiegokolwiek kontaktu z kobieta...bardzo sie stara kogos poznac, az za bardzo, prawie kazda dziewczyna mu sie podoba i z kazda probuje flirtu/podrywu/slodzenia... nawet z 3 na jednej imprezie ;)

poza tym to naprawde fajny facet, mily, elokwenty, wygadany, przystojny...

umowil sie na randke z dziewczyna, ktora od niedawna jest powiedzmy w naszym towarzystwie, tzn. imprezuje z nami, gada itd, na ostatnim wspolnym spotkaniu (nie tak dawno temu)sie chwalila pierscionkiem od faceta... na randce wieszala mu sie na szyje, inicjowala pocalunki itd a na koncu powiedziala, ze sie wiecej nie spotkaja, bo chce z nim pozostac na stopie kolezanskiej. Prosila go zeby nikomu nie mowil o randce bo bedzie miala "przerabane", ze niby "jakby to sie rozniosolo to juz by jej zywej nie ogladal"... Jeszcze tego samego dnia zmienila zdanie piszac ze moze sie z Nim "zadawac" ale potajemnie...

oczywicie jest tak, ze ona mu pisze zeby gdzies przyszedl - to idzie, zeby cos zrobil - robi...

on mowi ze sie zgodzi, bo tak dawno nie mial dziewczyny, ze sie zastanawial czy z nim jest cos nie tak... i nie przeszkadza mu ze dziewczyna jest pusta (sam tak o niej twierdzi), mozliwe ze ma faceta (nie wazne, nie umawia z jej facetem tylko z nia), wystraczy ze jest ladna.

pyta o rade, tzn. co o tym mysle... co bym zrobila..

dodam ze we wczesniejszych rozmowach mowil ze chcialby zwiazku z prawdziwego zdarzenia, milosci, oddania... a teraz wydaje mi sie ze nie chce wiecej czekac... ze uwaza ze nie warto..

slucham waszych rad jak cos chcecie jeszcze wiedziec to pytajcie. Co bedzie najlepsze dla niego? Ja sie boje ze podejmie wyzwanie z desperacji...potrzeby posiadania kobiety teraz i zostanie zraniony...

: 06 mar 2006, 23:09
autor: Ciekawski
Zostanie zraniony, ale sam się to prosi i wątpię, aby ktokolwiek był mu w stanie to wyperswadować. Najprędzej uda się to facetowi owej "delikwentki" ;)

: 06 mar 2006, 23:11
autor: Ted Bundy
Mia pisze:dodam ze we wczesniejszych rozmowach mowil ze chcialby zwiazku z prawdziwego zdarzenia, milosci, oddania... a teraz wydaje mi sie ze nie chce wiecej czekac... ze uwaza ze nie warto..


dobrze myśli :D.....nie warto :) brać co los daje, z dobrodziejstwem inwentarza... <diabel> Ja tego pana rozumiem <evilbat>

: 06 mar 2006, 23:14
autor: Mijka
ja sie tak tylko zastanawiam, naprawde mozna byc az tak zdesperowanym zeby brac kazda panne? tzn kazda ktora sie zgadza?? nie czekac na zauroczenie, przyciaganie... wrr

: 06 mar 2006, 23:17
autor: Pan Zet
syf....

Choc goscia rozumiem... I bedzie zyc w klamstwie ale dlugo nie pociagnie.
Alenajgorsz\e bedzie to "potem" :| .

: 06 mar 2006, 23:17
autor: Ciekawski
Tak.
"Na bezrybiu i rak ryba" (nawet tego wymówić nie umiem, hehe). On jest spragniony kobiety tak bardzo, że nie przebiera, nie czeka. Chce i to już. Wiąże się to z jego potrzebą wyleczenia się z frustracji bo w istocie jest frustratem i to widać po Twoim poście. Chce się dowartościować i właśnie do tego potrzebuje kobiety, bez znaczenia jakiej. Ważne, że interesującej się nim.

: 06 mar 2006, 23:23
autor: Mijka
Ja sie staram zrozumiec jego, ale tej panny ktora chce zgrywac kochanke po godzinach nie rozumiem w ogole. Albo chce z nim byc albo nie, a potejemnie tzn? Ze sie wstydzi z nim pokazac? Mowi ze aktualnie (czy tam na razie) jest wolna... ale nikomu ma nie mowic ze sie z nia spotyka... jak to interpretujecie?

: 06 mar 2006, 23:25
autor: Ted Bundy
Ciekawski pisze:Tak.
"Na bezrybiu i rak ryba" (nawet tego wymówić nie umiem, hehe). On jest spragniony kobiety tak bardzo, że nie przebiera, nie czeka. Chce i to już.


"z braku laku pies kota wyrucha" :D :D :D uwielbiam to powiedzenie :D....

: 06 mar 2006, 23:30
autor: kot_schrodingera
Mia, dobra rada dla Ciebie. Jeśli wkrótce przeżyje porazkę i będzie się czuł jak przejechany szczeniak to pociesz go, a potem ustaw do pionu. Bo będzie się tylko pogrążał. A co do meritum to sama wiesz jak życie jest consored
Mia pisze:ja sie tak tylko zastanawiam, naprawde mozna byc az tak zdesperowanym zeby brac kazda panne?
wież mi może być gorzej. Można godzić się na wszystko. Nawet na związek z kobietą która ma innego... to i tak lepsze niż seks z nadmuchiwaną lalką. Jeśli ta kobieta jest na tyle nieodpowiedzialna że może go potraktować jak szmatę to facet ma prze consored Biorąc pod uwagę jego dotychczasowy stan może źle skończyć. Wiem co mówię. Powiedz mu że to będzie trudny związek. Jeśli nie jest cynicznym draniem niech się nie wiąże. Jeśli pozbędzie się bagażu na pewno znajdzie odpowiednią kobietę.

: 06 mar 2006, 23:31
autor: Ciekawski
Mia pisze:Mowi ze aktualnie (czy tam na razie) jest wolna... ale nikomu ma nie mowic ze sie z nia spotyka... jak to interpretujecie?

Szuka sobie chłopca na posyłki, który będzie na każde jej skinienie. To się źle dla niego skończy.

: 06 mar 2006, 23:33
autor: kot_schrodingera
Mia pisze: Albo chce z nim byc albo nie, a potejemnie tzn? Ze sie wstydzi z nim pokazac? Mowi ze aktualnie (czy tam na razie) jest wolna... ale nikomu ma nie mowic ze sie z nia spotyka... jak to interpretujecie?
ale dlaczego ?? Może nie jest
Mia pisze: mily, elokwenty, wygadany, przystojny...
??

: 06 mar 2006, 23:34
autor: Mijka
Blazej30 pisze:Jeśli ta kobieta jest na tyle nieodpowiedzialna


trudno powiedziec cos o jej odpowiedzialnosci, to dziewczyna z tych, ktore sa ladne i mysla ze wszystko wiedza o zyciu... na dodatek bardzo falszywa jest... on przeslal mi ich rozmowe na gg, w ktorej obgadala wszytskie swoje kolezanki (!!!) a tak przy wszystkich to och i ach tak je lubi...

: 06 mar 2006, 23:36
autor: ksiezycowka
Mia pisze:Ze sie wstydzi z nim pokazac?

Dokladnie.
Powedz mu ze jest żałosny frajer, frustrat i zebys ie za siebie wziął.
Wersja dla nieszczerych kombinatorwo: Pogadaj z nia zeby mu popalic dała. Im szybciej sie nauczy tymm lepiej.

: 06 mar 2006, 23:37
autor: kot_schrodingera
trudno powiedziec cos o jej nieodpowiedzialnosci, to dziewczyna z tych, ktore sa ladne i mysla ze wszystko wiedza o zyciu... na dodatek bardzo falszywa jest... on przeslal mi ich rozmowe na gg, w ktorej obgadala wszytskie swoje kolezanki (!) a tak przy wszystkich to och i ach tak je lubi...

wygląda że poprzewracało się jej w główce. Dobrze byłoby żeby ktoś ustawił ja do pionu...

: 06 mar 2006, 23:45
autor: Mijka
Blazej30 pisze:Mia, dobra rada dla Ciebie. Jeśli wkrótce przeżyje porazkę i będzie się czuł jak przejechany szczeniak to pociesz go, a potem ustaw do pionu. Bo będzie się tylko pogrążał.



ech, ale mi zal go. ona go zje na sniadanie :( a on nie odmowi - bo ladna jest i sie facetom podoba, tylko co z tego skoro nikt sie nie dowie, ze jest z nia?

Blazej30 pisze:to i tak lepsze niż seks z nadmuchiwaną lalką

tu chyba nie do konca chodzi o seks..


Szuka sobie chłopca na posyłki, który będzie na każde jej skinienie. To się źle dla niego skończy.

echhh :/ no juz sie zaczyna w stylu ze moze by przyszedl na impreze bo ona nie ma jak z niej wrocic...


moon pisze:Powedz mu ze jest żałosny frajer, frustrat i zebys ie za siebie wziął.

to on mi na to, ze od dzis koniec z tym i ze sobie zalozy dokaldnie kiedy zaknczy ten zwiazek (potajemny)


Blazej30 pisze:Dobrze byłoby żeby ktoś ustawił ja do pionu...

dlatego ja jej unikam ;p

: 06 mar 2006, 23:48
autor: ksiezycowka
Mia pisze:ze sobie zalozy dokaldnie kiedy zaknczy ten zwiazek (potajemny)

Nie zrozumialam chyba.Mozesz tak przystepniej?

: 06 mar 2006, 23:51
autor: Mijka
moon pisze:Nie zrozumialam chyba.Mozesz tak przystepniej?


jasne :) stwierdzil ze wyznaczy sobie sztwyny termin kiedy z tym skonczy. bo potzrebuje kobiety, ale na dlusza mete tak nie chce...

: 06 mar 2006, 23:52
autor: ksiezycowka
Mia pisze:twierdzil ze wyznaczy sobie sztwyny termin kiedy z tym skonczy.

To do tego frajera dołóż idiote :D

: 06 mar 2006, 23:54
autor: kot_schrodingera
Mia pisze:tu chyba nie do konca chodzi o seks..
to miał być synonim męskiego skur consored

[ Dodano: 2006-03-06, 23:56 ]
Mia pisze: a on nie odmowi - bo ladna jest i sie facetom podoba, tylko co z tego skoro nikt sie nie dowie, ze jest z nia?

Mia pisze: no juz sie zaczyna w stylu ze moze by przyszedl na impreze bo ona nie ma jak z niej wrocic...

wejdź mu na godność

: 06 mar 2006, 23:59
autor: Mijka
ech to widze ze (pomijajac drobne wyjatki) raczej jestescie zgodni..

moim zdaniem mozna isc na taki uklad, jak dwie osoby tego chca, to ich bedzie satysfakcjnowac itd ale on chyba sie nie nadaje... nie jest ta silny psychicznie, nie ma doswiaczenia w byciu z kobieta...ech. szkoda mi go...

[ Dodano: 2006-03-07, 00:13 ]
to miał być synonim męskiego skur ocenzurowano


ok, tylko tak dla wyjasnienia sytuacji tu nie rozchodzi sie o seks, tylko o zwiazek


Blazej30 pisze:wejdź mu na godność

ech... probowalam :/

: 07 mar 2006, 00:23
autor: kot_schrodingera
Mia pisze:moim zdaniem mozna isc na taki uklad, jak dwie osoby tego chca, to ich bedzie satysfakcjnowac itd ale on chyba sie nie nadaje... nie jest ta silny psychicznie, nie ma doswiaczenia w byciu z kobieta...ech. szkoda mi go...

nie jest jeszcze cyniczny. Nie traktuje kobiet jak prezerwatywy. Żadna super dziwka nie zastąpi czułej,ciepłej, delikatnej dziewczyny.A ona go pogrąży...
Mia pisze:ech... probowalam
nie ma dobraej metody na to żeby cos przetłumaczyć facetowi. Wiem po sobie... ehhhh

: 07 mar 2006, 00:26
autor: Mijka
Blazej30 pisze:A ona go pogrąży...


Wlasnie tego sie najbardziej boje, ze przez nia zmieni podejscie do kobiet/zwiazkow/milosci...


nie ma dobraej metody na to żeby cos przetłumaczyć facetowi. Wiem po sobie... ehhhh



:(

: 07 mar 2006, 06:14
autor: Dzindzer
Współczuje kumplowi. wiem jak sprytna panna potrafi wykorzystac takich facetów. Ton typ modliszki, mam taka w rodzinie. Jeśli chłop chce sobie wyznaczyc termin na rozstanie, to moze niech zacznie sie sam nia bawic.
nic tak nie boli jak fikcja. Ktos kto jest wygłodniały i spragniony uczuć da sie wkrecić, a potem zostaje mocno zraniony.
Niech sobie wyskoczy czasem z ta panna ale niech sie nie angazuje.

: 07 mar 2006, 07:22
autor: Mijka
Dzindzer pisze:nic tak nie boli jak fikcja. Ktos kto jest wygłodniały i spragniony uczuć da sie wkrecić, a potem zostaje mocno zraniony.


dokladnie to mu powiedzialam, ze sam siebie bedzie oszukiwal ze cos w tym jest, nie da mu tego czego potrzebuje... a sam pociag fizyczny, jak dziewczyna jest ladna, ale pusta, nieciekawa, calkiem nijaka jest bez sensu bo brak tego najawazniejszego... nie ma uczuc, nie ma emocji, nie ma wiezi psychicznej - moim zdaniem jak wystepuje tylko jeden z tych apektow to nie warto nic zaczynac, nawet dla (pozornego) podwyzszenia swojej samooceny.... ale on mysli ze lepsze to niz nic, bo juz watpil czy w ogole kogos znajdzie wartosciowego... jestem z nim szczera i nie bawie sie w jakies uglaskiwanie, teraz sie tylko zastanawiam co powiedziec w sytuacji kiedy pojdzie na taki uklad z nia (w ogole uklady zamiast zwiazkow wrrr) bo mam ochote zaznaczyc ze nie che o tym sluchac... tylko, ze wtedy zostanie z tym sam... acha on sie ludzi, ze zdola obrudzic sytuacja...przechylic szale na swoja strone i wykorzystac ja zamiast zostac wykorzystanym.... echh <niewiem>

: 07 mar 2006, 07:44
autor: Andrew
E...tam !!

facet musi tylko przejsc z manipulowanego do manipulujacego i wiele z tego bedzie mial
Trzeba brac wszystko co zycie nam podsówa, a co nam dostarcza satysfakcji jak i przyjemnosci , inaczej mozemy tego potem załować .
Zabawa ..... to fajna sprawa !

ZAS Wy ! zachowujecie sie jak 70 latkowie , jak słuchacze radia maryja, grzeszyc ! rzecz ludka <aniolek> poszalec w zyciu tez trzeba <browar>

: 07 mar 2006, 07:55
autor: Mijka
Andrew pisze:facet musi tylko przejsc z manipulowanego do manipulujacego i wiele z tego bedzie mial


dam glowe, ze nie bedzie potrafil...to nie ten typ...

Andrew naprawde myslisz ze taki uklad to dobra rzecz na pierwsze powazniejsze podejscie do zwiazku?

mozna sie bawic, ale z glowa. kiedy sie tylko tego chce, a nie po cichu oczekuje czegos innego...

: 07 mar 2006, 07:59
autor: Andrew
Zwiazki mogą byc rózne , nie konieczne stałe On ma na takowy czas <aniolek>

: 07 mar 2006, 08:04
autor: Mijka
Andrew pisze:Zwiazki mogą byc rózne , nie konieczne stałe On ma na takowy czas aniołek


ech..no ale jest roznica miedzy zwiazkiem na jakis czas a czyms takim co trudno w ogole nazwac zwiazkiem, on bedzie jej facetem do towarzystwa, jak sie panience bedzie nudizlo, to fdo niego zadzowni i sie do kina umowi, a bedzie miala jakies swoje sprawy to bedzie go olewac... i to nie jest tak, ze on to zaakceptuje i bedzie robil tak samo...nie, on bedzie na zawolanie wlasnie... jaki w tym sens?

a i jeszcze jedno... myslicie ze on mogl mi sciemniac?? w sensie, ze szuka odpowiwedniej kobiety, tej wyjatkowej itd... bo ja juz sie doszukuje wszystkich mozliwych wyjasnien ;)

: 07 mar 2006, 08:14
autor: *qbass*
Moim zdaniem już znudzilo mu się szukanie
Mia pisze:odpowiwedniej kobiety, tej wyjatkowej itd...

: 07 mar 2006, 08:19
autor: kot_schrodingera
Mia pisze:a i jeszcze jedno... myslicie ze on mogl mi sciemniac?? w sensie, ze szuka odpowiwedniej kobiety, tej wyjatkowej itd... bo ja juz sie doszukuje wszystkich mozliwych wyjasnien

Mia, powiem Ci po sobie. Myślę że raczej był szczery.W zasadzie jestem w takiej samej sytuacji. i szukam kobiety na poważny związek. może nie na małżeństwo, bo będzie moją pierwszą, ale na uczciwy związek. Jeśli byłbym w takiej sytuacji jak on zrobiłbym to samo. Może tylko po to żeby się przespać. I nie żałować że spławiłem potencjalną dziewczynę. A takie nastawienie kobiety potrafią wykorzystywać. Gdybym był cynicznym samcem to nie szukałbym akceptacji a po prostu ja wykorzystał. Najlepiej jak najszybciej w toalecie. A potem zapomniał. A on jest uczciwy i zakochał się. Ztąd wątpliwości i złudzenia.