agnieszka.com.pl • Zauroczenie
Strona 1 z 2

Zauroczenie

: 01 mar 2006, 15:56
autor: KontoUsuniete
Witam
mam male pytanko....

czy zadziałała/zadzialal kobieta/facet na kogos tak ze omal nie dostal na jej/jego punkcie do głowy...po prostu maxymalne zauroczenie...

Pozdrawiam

prosze o jakies odpowiedzi.. :|

: 01 mar 2006, 16:02
autor: Orbital
Mnie raz w życiu, pewna dziewczyna.

Re: Zauroczenie

: 01 mar 2006, 16:03
autor: ptaszek
grab pisze:czy zadziałała/zadzialal kobieta/facet na kogos tak ze omal nie dostal na jej/jego punkcie do głowy.

czego nie dostał do głowy?? a może "zawrotu głowy"?
To się zdarza. Dużo osób nawet tutaj o tym pisało :| Sama też widziałam. Ja miałam raczej spokojniejszy zawrót głowy (siedziałam, myślałam, wzdychałam, marzyłam)

: 01 mar 2006, 16:03
autor: Kermit
Mnie 3 razy ;] 2 z nich były moje.... :)

: 01 mar 2006, 16:10
autor: sami
grab, Ty się tak nie wypytuj nas, ale sam się pochwal ;)

: 01 mar 2006, 16:17
autor: KontoUsuniete
sami, hehe dobra jestes wiesz;) no mam pewną kolezanke...ktora poprzewracała mi w głowie....i po prostu to jest nieobliczalne jak KOBIETA moze zdzialac na faceta...;)
...kurcze az sie stesnilem jak to pisze...;P

: 01 mar 2006, 17:18
autor: Kermit
grab, widac jeszcze wielu rzeczy o kobietach nei wiesz :) ja tez :) ale to forum bardzo mi pomaga poznawac ich tajniki <diabel>

: 01 mar 2006, 17:22
autor: Ted Bundy
Tak ostro raz (mam nadzieję że pierwszy i ostatni, bo ostro mi się wtedy we łbie poprzestawiało i popadałem w prawdziwą paranoję). Dawno, ponad 4 lata temu. Miałem taką korbę, że nawet jeździłem za nią samochodem by dyskretnie ustalić, gdzie mieszka,hehehe.....Jak się czegoś podejmuję, to na sto procent:) Ustaliłem,oczywiście...ale, było, minęło....najlepsze, że mieszkała w innym, przyległym województwie....Więcej nie napiszę, bo wyjdę na świra...- od tego czasu jestem innym człowiekiem. <evilbat>

: 01 mar 2006, 17:37
autor: kot_schrodingera
TedBundy, powiedz prawdę. Dostałes zakaz zbliżania ?? <evilbat>
TedBundy, masz mocny charakter, musisz sobie znaleźć słabą kobietkę

: 01 mar 2006, 17:41
autor: Ted Bundy
Blazej30 pisze:powiedz prawdę. Dostałes zakaz zbliżania


niet :D Sprawa się "rypła", ale z innego powodu......ale wówczas mi naprawdę odbiło :) Ci, co wiedzieli o tej akcji, nadali mi wówczas zabawną ksywkę - "night stalker" <diabel>
"Obiekt" się nie zorientował, że jest inwigilowany :D, rozeszło się po kościach z zupełnie innego powodu - ale i tak ją odchorowywałem ponad pół roku :) Nigdy tyle nie wypiłem, co podczas tego okresu... <pijaki>
Pozytywnym wynikiem tej obsesji był jeden z moich najlepszych tekstów, który wówczas stworzyłem. Szkoda, że za cholerę teraz nie mogę go znaleźć, bo był naprawdę świetny - taki głęboki, mądry i wzruszający :D

: 01 mar 2006, 17:52
autor: kot_schrodingera
TedBundy pisze:Sprawa się "rypła", ale z innego powodu......

TedBundy pisze:rozeszło się po kościach z zupełnie innego powodu
coś taki tajemniczy ?? zaufaj nam <przytul>

: 01 mar 2006, 17:54
autor: jabłoń
Dwa razy <pijak> (mówia, że do trzech razy sztuka) <evilbat>

Pierwszy starszy o 9 lat. Mój pierwszy :) Takie idiotyzmy wówczas wyczyniałam, że koleżanki uznały, że kompletnie zwariowałam i później mi mówiły, że juz postanowiły sie do mnie nie odzywać i postawiły na mnie krzyżyk <hahaha> Trwało to ze 2 lata i później jeszcze z podrygami .... kilka lat... <belt> NO ale jak to mówia co nas nie zabije to nas wzmocni... <browar>

A drugi młodszy o 5 lat. Ten to dopiero była muza <aniolek> <diabel> Gdybym ja te rzeczy wiedziała, co teraz wiem po lekturze forumAgnieszki to pewnie by się to wszustko inaczej i dużo przyjemniej zakończyło :P

: 01 mar 2006, 17:54
autor: Kermit
TedBundy, !!TedBundy, !!TedBundy, !!TedBundy, !!TedBundy, !!TedBundy, !! zaufaj nam <evilbat>
ja takich jazd jak Ty nei mialem nigdy....

: 01 mar 2006, 18:02
autor: thirdeye
chyba teraz to przezywam :) mam nadzieje ze cos z tego wyjdzie.
ale nie jest to totalna objesja jak u Teda :P

: 01 mar 2006, 18:06
autor: Olivia
3 razy straciłam głowę dla faceta, tzn dla 3. To nie było zwykłe myślenie, a obsesja nie pozwalająca normalnie funkcjonować. Na szczęście mam to za sobą. ;)

: 01 mar 2006, 18:08
autor: kot_schrodingera
Kurcze. A ja nie miałem takich schiz

: 01 mar 2006, 18:57
autor: Kermit
ja raz wyslalem nawet milosny list. anonimowy <hahaha> czlowiek byl mlody i glupi ;)

: 01 mar 2006, 19:32
autor: Ted Bundy
Blazej30 pisze:coś taki tajemniczy


cóż, wtedy to nie był Bundy, jakiego znacie :D; a zwykły mięczak, który straszną spinę łapał i po prostu żałośnie rozgrywał sytuację - nic nie wyszło....;) Jazdy miałem niezłe - telefony, esemeski o czwartej nad ranem, propozycje spotkania, "przypadkowe" spotkania w różnych dziwnych miejscach...chyba ją przestraszyłem i zwątpiła :D....cóż, debiuty zawsze są bolesne i trudne...Minęło, ale wielki sentyment do imienia Kasia pozostał :D Tylko raz później na tapecie miałem inną o tym samym słodkim :D imieniu, ale to już zupełnie inna opowieść - chociaż równie zabawna <diabel>

: 01 mar 2006, 19:32
autor: Ciekawski
Kermit pisze:Mnie 3 razy ;] 2 z nich były moje.... :)

A trzecią byłeś Ty? :)
grab pisze:czy zadziałała/zadzialal kobieta/facet na kogos tak ze omal nie dostal na jej/jego punkcie do głowy...po prostu maxymalne zauroczenie...

Owszem, zdarzyło się razy kilka. Przyjemne, ale na dłuższą metę męczące, ponieważ przeszkadza w normalnym funkcjonowaniu :)

: 01 mar 2006, 19:37
autor: Kermit
Ciekawski pisze:A trzecią byłeś Ty? :)


cfaniakujesz? <evilbat> ;)
3 to ta od listu - jak sie okazalo to nie byl najlepszy pomysl :D


Ciekawski pisze:Przyjemne, ale na dłuższą metę męczące, ponieważ przeszkadza w normalnym funkcjonowaniu


<browar>
podpisuje sie pod tym :)

: 01 mar 2006, 20:46
autor: blacknessie
TedBundy pisze: Tylko raz później na tapecie miałem inną o tym samym słodkim imieniu


Ted, czy to znów urocza Kasia? :D

: 01 mar 2006, 21:16
autor: Ted Bundy
blacknessie pisze:Ted, czy to znów urocza Kasia?


Kasie przeminęły :D, mały sentyment do imienia pozostał :)

: 01 mar 2006, 23:19
autor: Augusto
Rok temu sie zakochałem w dziewczynie. Stan zakochania był zajebisty ale nie miałem żadnych schiz. Od początku było wiadome że nie mam u niej nawet promilu szans. Żeby ja zaprosic na spotkanie musialem sie napic bo nie mialem odwagi ale to i tak niewiele pomoglo. Ale to co przeżyłem po odrzuceniu to dopiero była gehenna. Nie mogłem sie na niczym skupić, nie spałem po nocach czasami wyjąc, stany głębokiego doła i poważne myśli samobójcze. Przez kilka miesiecy moje zycie sprowadzilo sie do urojonego czekania na jakas wiadomosc na GG od niej (czytałem gdzies o tym: to taka skrajna choroba u nieszczesliwie zakochanych - urojone czekanie na wiadomosc, sygnal od obiektu uczuc). Nie potrafiłem normalnie funkcjonować.
A wszystko to trafiło sie w najgoszym czasie jakim mogło czyli ostatnie miesiące szkoły sredniej - czas nauki przed maturą. Byłem tak rozwalony psychicznie że w ogóle nie potrafiłem sie uczyć. Co za tym idzie sama matura poszła mi wiele gorzej niz powinna. Tak w ogóle to planowałem zakonczyc swoj żywot przed koncem szkoly.
Najgorsze jest to że do dzisiaj sie po tym wszystkim nie poskładałem. Coś z tych urojeń mi pozostało: codzienne sprawdzanie jej opisu na gg i profilu na gronie. Nie widzialem jej od wiosny i juz nigdy nie zobacze ale nie było jeszcze dnia żebym o niej nie myslał. Tak mnie już to censored że nie wiem. Żałuje ze sie wtedy zakochalem. Najchetniej to bym wymazał ją z pamięci.

Najlepsze z tego wszytskiego jest to że nawet dziewczyny dobrze nie znałem. Kilka zamienionych zdan po pijaku oraz pare konwersacji na gg (bo w realu nie miałem odwagi)- to wszystko. Żałuje ze sie nie urodziłem zimnym draniem tylko taką wrażliwą cipą, wtedy nie miałbym takich problemów.

: 01 mar 2006, 23:50
autor: kot_schrodingera
tanebo, widzę że cięzkie przeżycie miałeś. Ale nie załamuj się. Grunt to żebyś otrząsnoł się. Daj sobie spokój z tą laską. Skasują ją z kontaktów na gg. Nie mów jej cześć na ulicy. zapomnij o niej. Na razie jest poza twoim zasięgiem. Powiem wprost - spaliłeś. Ale to musiało się kiedys zdarzyć. Kazdy kiedyś doznaje odrzucenia. I niech to cię czegos nauczy. Gdzie popełniłeś błąd ? Błąd był w twojej postawie. W tym że się bałeś. Wierz mi za 10 lat ta laska będzie ciebie uwodzić. Pierwsza zasada podrywu: albo podrywasz w ciągu pierwszycg 3 sekund albo dajesz sobie spokój. Wyniosłes ją na taki piedestał że niedorastałes jej do pięt. Ale wszystko jest do nadrobienia. Jeśli chcesz prostych i niezawodnych metod to najlepszym sposoben na podratowanie męskiego sposobu jest kasa. Ale nie chodzi mi o fundowanie lasce drinków. Forsę masz wydawać na siebie samego i na własne przyjemności. To dowartościowuje. Oczywiście musisz też dojrzeć. Zmężnieć. Nie ważne że jesteś najbrzydszym facetem na imprezie. ważne że sprawiasz wrażenie że reszta facetów nie dorasta ci do pięt. Żeby być samcem alfa musisz się tak zachowywać. I tak jesteś wielki że spróbowałeś

: 02 mar 2006, 09:36
autor: Nibeneth
zauroczenie - przeżywam to w tym momencie. facet ma żonę i dziecko, żona o nas wie, ale pozwala mu przychodzić do mnie, bo jest akurat moja siostra u mnie, więc luz (tak jakbym siostry nie mogła gdzieś wywalić na wieczór). jak siostra pojedzie, to ona chiciałaby kiedyś wpaść z nim na kawę, obiecała, że nie będzie robic zadym. jestem zauroczona, ale to ona ma coś z głową. ja tylko nie mało jem, mało śpię i jestem smutna, bo za nim tęsknie, niemożliwie, ale to minie, wiem o tym..

: 02 mar 2006, 10:48
autor: Dynaxx
niebylem nigdy w takiej sytuacji i niechce byc, ale z glowa to macie cos nie tak obie.
Nibeneth pisze:żona o nas wie, ale pozwala mu przychodzić do mnie

Nibeneth pisze:ona chiciałaby kiedyś wpaść z nim na kawę, obiecała, że nie będzie robic zadym

Nibeneth pisze:to ona ma coś z głową

byc moze tak bardzo go kocha - wie ze on nie moze zaznac z nia tyle szczescia ile chcialaby mu dac i pozwala sie spotykac mu z inna...


Nibeneth pisze:ja tylko nie mało jem, mało śpię i jestem smutna, bo za nim tęsknie, niemożliwie, ale to minie, wiem o tym..

ku**a zalosne to twoje usprawiedliwianie sie.

: 02 mar 2006, 10:59
autor: Ted Bundy
Dynaxx pisze:ale z glowa to macie cos nie tak obie


ostrą korbę, po prostu :D <browar> tak, zdecydowanie nic mnie już nie dziwi... <mlotek>

: 02 mar 2006, 11:24
autor: M.
grab pisze:czy zadziałała/zadzialal kobieta/facet na kogos tak ze omal nie dostal na jej/jego punkcie do głowy...po prostu maxymalne zauroczenie...


Ano zadziałał, mój obecny facet. Zauroczenie ma to do siebie, że szybko mija. W moim wypadku zamieniło się w coś trwalszego :)

: 02 mar 2006, 11:34
autor: Nibeneth
Dynaxx pisze:ku**a zalosne to twoje usprawiedliwianie sie.

wcale sie nie usprawiedliwiam, bo i po co ?? jest, jak jest, kiedys minie i mi i jemu a ona pozwoli mu chodzic do nastepnej panienki, bo nie wierze, ze takiej nie bedzie

: 02 mar 2006, 18:54
autor: Koko
Nigdy głowę. Co najwyżej serce :)