tanebo pisze:A to sie tyczy tylko kobiet? Z tego co czytałem to pierwsza prawidzawa miłość po prostu zostaje mocno w pamięci. Do tej pierwszej osoby jest zawsze niewiarygodny sentyment.
To prawda. Po prostu tzw. pierwsza miłość, zakochanie z wzajemnością to przeżycie na tyle silne, że pozostaje w pamięci i trudno tego nie wspominać. Wiadomo, że miłość powoduje zmiany w naszym życiu, także w naszej osobowości - trudno więc o niej zapomnieć... zwłaszcza jeśli byłą tą pierwszą.
To nie jest do końca "idealizowanie". Nawet jeśli, to prawdopodobnie może być tak, że rozstając się z tym pierwszym albo uważało się (lub nadal uważa), że już się nie spotka tak wspaniałego, albo liczyło się na to, że spotka się kogoś "lepszego" - jednak doznało się zawodu. Czasem też w podświadomości chcemy, aby kolejny partner miał pewne cechy tego pierwszego, a oprócz tego jeszcze to, czego ów pierwszy nie posiadał, a byśmy chcieli, żeby miał

Niestety tak dobrze to chyba nie ma. Bywa więc tak, że się tęskni się po prostu za cechami, w które wyposażony był nasz pierwszy obiekt miłości.
Poza tym te pierwsze przeżycia często są dla nas niezwykle wyjątkowe, odkrywamy coś nowego, wchodzimy w nieznaną nam dotąd sferę - dlatego też potrafimy wspominać to przez całe życie i tęsknić za przyjemnością, którą się wówczas odczuwało, oraz za niezwykłością tamtych chwil, a co za tym idzie - pojawia się cień tęsknoty za człowiekiem, z którym to przeżyliśmy.
Oczywiście jest kilka warunków ku temu, żeby ta tęsknota w ogóle mogła mieć miejsce
