Strona 1 z 2
Klątwa
: 18 lut 2006, 16:51
autor: Mari*
Witam.
Od jakiegoś czasu tu zaglądam i przyszedł czas na mój problem.
To czego najbardziej pragnę to kochać i być kochaną ale to mi jakoś nie wyhodzi - chyba wiem dlaczego. Dawno, dawno temu byłam w związku, który miał zakończyć się ślubem. Na czas odkryłam kim był mój ówczesny partner i co tak naprawdę czuł do mnie ale trudno było mi się z nim rozstać bo go bardzo kochałam. Myślałam, że moja miłość wystarczy dla nas - głupia byłam. No i nie wytrzymałam i powiedziałam KONIEC. Jego ostatnie słowa skierowane do mnie zabrzmiały jak jakaś klątwa "...jeśli ja nie mogę cię mieć to żaden facet nie bedzie cię miał..." Od naszego rozstania minęło 5 lat i nie mogę sobie życia ułożyć. Po nim było paru chłopaków ale to nie było to, bo ani ja do nich, ani oni do mnie nie czuli nic więcej poza zwykłą sympatią. Ale to co wydarzyło się w ostatnich miesiącach w moim życiu napełniło mnie radością. Poznałam kogoś zupełnie nie w moim typie, świetnie mi się z nim rozmawaiło, więc postanowiłam kierować się rozsądkiem i nie skreślać go. Pokochałam go i było miło - do czasu, kiedy on mi powiedział, że nie czuje tego do mnie co ja do niego. No cóż, nic na siłę. I co ja mam sobie pomyśleć. Klątwa wisi nade mną czy coś ze mną nie tak.
Może Wy znacie jakąś recepte na mój problem.
: 18 lut 2006, 17:16
autor: cubasa
Mari* pisze:Może Wy znacie jakąś recepte na mój problem.
Na miłość recepty nie ma.
Mysle, ze "klątwa" to zbyt mocno powiedziane. Ty po prostu nie masz szczęścia.
Jedni chcieli z tobą być, inni byli za to dla Ciebie niedostepni. W układance ciągle brakuje jednego elementu, trzeba czekać, aż zaskoczy...
PS ile masz lat?
: 18 lut 2006, 17:24
autor: teofil
sama sobie wmawiasz ze ta klatwa i to ci siedzi w podswiadomosci dlatego nie mozesz sie od tego uwolnic. nie mysl o tym tylko "wyrwij jakiegos laska" i zachowuj sie jakbys byla z tamtym partnerem! ;o
: 18 lut 2006, 17:42
autor: Tracy
To nie klątwa a z tobą wszystko ok. Prędzej czy później ktoś cię pokocha.
: 18 lut 2006, 17:56
autor: kot_schrodingera
Mari*, mam jeszcze gorzej. 31 latek na karku. Żadnych podbojów na koncie. Mój rekord to dwie randki. Co tu mówić o miłości

ja zwalam to nie na klątwę a na urodę ( a raczej na jej brak) i niepewność siebie. Jest jednak światełko w tunelu. Powoli (bardzo powoli) dochodzę do wniosku że życie nie polega na szukaniu tej drugiej połówki. polega natomiast na robieniu tego w czym się jest dobrym i co sprawia przyjemność. Na życiu tak żeby ludzie którzy mnie znają nudzili się po mojej śmierci. A miłość to wynik spotakania właściwej osoby i zauwazenia jej. A to może nigdy się nie zdażyć. Ale czy to oznacza że nie mam być szczęśliwy

: 18 lut 2006, 18:03
autor: ryba chyba
No niestety niektórzy mają więcej szczęścia, inni mniej w miłości...
Ja też całe życie myślałam, że coś jest ze mną nie tak. Zawsze albo uciekałam, albo ktoś mi mówił "sorry"
Ale to zawsze zostaje wynagrodzone
Mam w końcu chłopaka...i warto było czekać. A cała ta historia ułożyła się jakby to było mi pisane
Tak że nie wmawiamy sobie, że to klątwa tylko cierpliwie czekamy...Może tak właśnie miało być
pzdr.
: 18 lut 2006, 18:07
autor: Pegaz
: 18 lut 2006, 18:16
autor: Ted Bundy
Tak samo naiwnoscią i czarnowidztwem jest gadanie o "klątwie", jak i opinia typu:
ryba chyba pisze:Ale to zawsze zostaje wynagrodzone
nie byłbym taki pewny....życie kołem się toczy,niestety...

: 18 lut 2006, 18:36
autor: Bash
Ja się wyłamię z szregu i powiem cos innego...
Nie jestem jakiemś entuzjatą czarnej magii czy okultyzmu. Kiedyś czytałem w jakieś gazecie o facecie, którego rzuciła kobieta. Przez pół roku miał łapały go same nieszcześcia" złamał noge, okradzono go, niepowodzenia w życiu osobistym etc... Przy przeprowadzce do innego mieszkania znalazł za szfą lalkę poprzekuwaną szplkami, nie wiedział co z niż zrobić, więć ją spalił. Od tamtej pory jak ręka odjął, wszystko wróciło do normy.
Ja tam nie wierze w takie klątwy czy w zaklęcia, ale może cos jednak w tym jest
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
: 18 lut 2006, 19:19
autor: FlyingDuck
Ja też w takie rzeczy nie wierzę

Choć muszę przyznać że zdarzyło mi się w życiu parę przedziwnych zbiegów okoliczności o_O Gdybym był mniej trzeźwo myślący, przypuszczalnie dorobiłbym do nich ideologię.
Wszystko to zbiegi okoliczności i autosugestia

: 18 lut 2006, 19:24
autor: Kermit
jak ktos wie jak rzucic klatwe PW

: 18 lut 2006, 19:28
autor: Imperator
Blazej30 pisze:dochodzę do wniosku że życie nie polega na szukaniu tej drugiej połówki. polega natomiast na robieniu tego w czym się jest dobrym i co sprawia przyjemność. Na życiu tak żeby ludzie którzy mnie znają nudzili się po mojej śmierci. A miłość to wynik spotakania właściwej osoby i zauwazenia jej.
<browar><browar>
ładnie to ująłeś

: 18 lut 2006, 19:35
autor: ryba chyba
TedBundy pisze:ryba chyba napisał/a:
Ale to zawsze zostaje wynagrodzone
nie byłbym taki pewny....życie kołem się toczy,niestety... .evilbat.
Też tak mówiłam

"przeznaczenie ble ble ble":P... widać może mam farta

: 18 lut 2006, 19:42
autor: Ted Bundy
Kermit pisze:jak ktos wie jak rzucic klatwe PW
kiedyś przerobiłem całego La Veya,hehehehe - tylko tam było o rzucaniu śmiertelnych uroków

: 18 lut 2006, 19:55
autor: Kermit
tez czytałem, ale masakra duzo trzeba kombinowac

coz prostszegoby sie przydało z promocji....
p.s nie mozna w takie rzeczy wierzyc, kazdy jest kowalem wlasnego losu
: 18 lut 2006, 23:33
autor: Mari*
Tak naprawdę to nie wiem co mam myśleć. Mam 30 lat i jestem zmęczona samotnością, brakiem drugiej osoby przy mnie no i brakiem seksu. Jest jeszcze coś - trudno mi jest zaufać mężczyźnie.
: 18 lut 2006, 23:51
autor: miś
Mari* ja ci dam rade. Postaraj sie robic to co ci mowi Blazej. Im bardziej szukasz tym bardziej bladzisz a pamietam ,ze najciemniej jest pod latarnia. Moze ta milosc jest obok ciebie,ale ty tego nie widzisz. Skupiasz sie za bardzo an szukaniu, olej tam jakies glupie klatwy, fengshui czy voodo.
: 18 lut 2006, 23:56
autor: Mari*
Ja nie szukam. Przez 4 lata byłam sama i już jestem zmęczona brakiem szczęścia w moim życiu. Wiem, że miłość jest jak nieproszony gość, tylko czemu on omija moje drzwi.
: 19 lut 2006, 00:11
autor: Meredith
Twoja podświadomośc mówi Ci,że to klątwa;)
Nie mysl o tym tylko bierz to co życie przynosi<troche wybiórczości przy tym nie zaszkodzi;)>
: 19 lut 2006, 00:54
autor: BabaJaga
A moze po prostu zacznij cieszyc sie zyciem, czesciej sie usmiechaj. zmien cos w sobie moze fryzure, czy zainwestuj w nowe ciuchy... jestem pewna, ze otoczenie na to zareaguje.
wiecej optymizmu i wiary w siebie i nie bierz na powaznie tego co Ci na pozegnanie rzucil Twoj byly.... moze jestes wymagajaca dziewczyna i jeszcze nie trafilas na tego wlasciwego. ja mam 30stke na karku i dopiero teraz znalazlam milosc swojego zycia, warto bylo sie pomordowac. Glowa do gory! Powodzenia.
: 19 lut 2006, 01:15
autor: Mari*
Moja przemiana zaczęła się ponad rok temu. Z chyba dobrym skutkiem. Nowe znajomości, lepsze samopoczucie choć rok miałam ciężki. Nie jestem wymagająca, raczej elastyczna.
: 19 lut 2006, 10:38
autor: kot_schrodingera
Tak naprawdę to nie wiem co mam myśleć. Mam 30 lat i jestem zmęczona samotnością, brakiem drugiej osoby przy mnie no i brakiem seksu. Jest jeszcze coś - trudno mi jest zaufać mężczyźnie.
Biedna jesteś.

30-dziestka dla kobiety to dużo. Ale nie zadużo. A czy próbowałaś pomóc szczęściu (biuro matrymonialne, sympatia, fast date)

Z doświadczenia wiem że w takiej sytuacji pomaga znaleźienie sobie wielkiego celu w życiu (poza poszukiwaniem drugiej połówki)...
: 19 lut 2006, 14:06
autor: Mari*
Jakoś nie mam przekonania do takiej formy znajdowania sobie miłości.
: 19 lut 2006, 14:11
autor: kot_schrodingera
bo to takie sztuczne. prawda

?? Ale na bezrybiu i rak ryba
: 19 lut 2006, 18:38
autor: miś
Chłopak może przez takie sposob znajdywac sobie dziewczyne, ale pamietajmy ,ze nie znamy drugiej strony anonsu a może to byc jakis zboczeniec czy cos a taka slaba kobitka moze sobie nie poradzic.

: 19 lut 2006, 18:50
autor: Ciekawski
Bash pisze:Przy przeprowadzce do innego mieszkania znalazł za szfą lalkę poprzekuwaną szplkami, nie wiedział co z niż zrobić, więć ją spalił. Od tamtej pory jak ręka odjął, wszystko wróciło do normy.
Efekt voodoo? Banialuki
@Mari*
"Po pierwszej miłości czeka Cię sto innych, a po setnej pierwszej nie czeka już nic"
Przywiązując wagę do tego fragmentu "Lalki" Prusa można śmiało powiedzieć, że to nie klątwa Ciebie spotkała, a zwyczajny niefart. Po prostu nie trafiłaś na tą właściwą osobę. Nie szukaj miłości, ona sama Cię znajdzie. Zamiast pogrążać się w swojej samotności, postaraj się wyciągnąć z niej to, co najlepsze, a ani się obejrzysz - pojawi się na horyzonce nowe uczucie.
: 19 lut 2006, 19:03
autor: Mari*
Nie szukam. Nawet nie wiem czy kiedyś szukałam - no może jak byłam z 10 lat młodsza. A od 4 lat czekałam aż coś się pojawi. No i pojawiło się ale wyszło na to, że muszę czekać dalej.
: 19 lut 2006, 19:20
autor: Olivia
Mari* pisze:No i pojawiło się ale wyszło na to, że muszę czekać dalej.
A co to-życie to poczekalnia? Grubo się mylisz. Owszem, samo przyjdzie, ale nie można siedzieć i obrażać się na świat. Zastanów się, co może być nie tak-Twój charakter, wygląd. Trudno przychodzi, ale jak sobie uzmysłowisz, co jest nie tak i spróbujesz to naprawić, to sama zobaczysz, jaki to da efekt.
: 19 lut 2006, 19:23
autor: kot_schrodingera
Olivia pisze: Zastanów się, co może być nie tak-Twój charakter, wygląd.
dka karzdego coś innego. a trudno zmienić się w chodzący ideał. W sumie to trzeba trzymać formę i akceptować się...
: 19 lut 2006, 19:25
autor: Olivia
a trudno zmienić się w chodzący ideał. W sumie to trzeba trzymać formę i akceptować się...
Nie zgodzę się. Trzeba się zmieniać, pracować nad sobą. Nigdy nie będziemy idealni, ale do ideału trzeba dążyć.