agnieszka.com.pl • Co powinno sie zrobic na drugiej randce a czego nie nalezy
Strona 1 z 2

Co powinno sie zrobic na drugiej randce a czego nie nalezy

: 16 lut 2006, 20:21
autor: dyyk
Ja to mam taki dziwny problem lotwo mi przychodzi poznawanie nowych dziewczyn ale nie moge ich jakoś utrzymać przy sobie. Nie wiem czy coś nie tak robie na randkach czy co? I własnie jak to jest z tym pocalunkiem?? Próbować w ogóle pocalować na pierwszej randce czy nie? Aha i jeszcze jedno moje znajomosci koncza sie przewaznie po drógich randkach a nie po pierwszych, to chyba cos nietak robie na drugim spotkaniu.

Gdzie nalezy zabrać dziewczyne na drugą randke i jak sie zachować na drogiej.

Prosze o pomoc bo własnie w sobote jestem umówiony ze fajna dziewczyną i nie chcialbym znów czegoś spierniczyć. Z góry dziekuje.

: 16 lut 2006, 20:29
autor: ksiezycowka
Wszystko zalezy od tego jaka to dziewczyna, jak sie poznaliscie zaprosiliscie wygladaja wesze ralecja na tych randkach. Nie ma czegos takiego ze to mozna a tego nie. Trzeba byc soba i miec wyczucie po prostu.

: 16 lut 2006, 20:32
autor: cubasa
dyyk pisze:I własnie jak to jest z tym pocalunkiem?? Próbować w ogóle pocalować na pierwszej randce czy nie?

W 99% nie. Ale bywaą i takie ktorym sie to podoba - musisz wyczuć po zachowaniu.
Szczerze to ja i przy drugiej randce buźki bym nie wyciagał.
dyyk pisze:Ja to mam taki dziwny problem lotwo mi przychodzi poznawanie nowych dziewczyn ale nie moge ich jakoś utrzymać przy sobie.

Moze dlatego, iż widza, ze mogą robic z Tobą wszystko? :) Moze za bardzo sie napalasz?
dyyk pisze:Gdzie nalezy zabrać dziewczyne na drugą randke

Do domu (tylko bez sprośnych skojarzeń proszę <aniolek> )

: 16 lut 2006, 20:37
autor: Bash
dyyk pisze: własnie jak to jest z tym pocalunkiem?? Próbować w ogóle pocalować na pierwszej randce czy nie?


Oczywiście, że nie. Pierwsze randki sa raczej zapoznawczymi rozmowami, jeśli sie spotykacie po raz pierwszy. Jak się zachowywać? Naturalnie, nie udawac kogoś kim nie jesteś. Reszta przyjdzie sama

: 16 lut 2006, 20:39
autor: ptaszek
Z tym pocałunkiem to zależy od tego ile się znacie, na ile się sobie podobacie i czy ona będzie dawać jakieś znaki, że chce.

A druga randka... Powinna być chyba ciekawsza od pierwszej ;) Tak, żeby druga osoba miała jeszcze korzystniejsze wrażenie, czegoś nowego się dowiedziała, itp. Zatem dobrze umówić się w innym miejscu, o innym charakterze... a przy tym może dawać już jakieś śmielsze znaki zainteresowania niż przedtem? tylko bez przesady i nie gwałtownie.

Pamiętam moje spotkania z pewnym chłopakiem. Też się skończyło po drugiej randce :] Na pierwszej mieliśmy maraton po Warszawie i sympatycznie się gadało, wygłupiało. Było tylko obejmowanie. Na drugiej poszliśmy do kina i było tak bardziej... sztywno. On jakąś aktywnością zbytnio się nie wykazywał. Było tak... normalnie. Trochę mniej "magicznie" niż za pierwszym razem. Może dlatego, że po kinie znów mieliśmy maraton po Warszawie i było to samo? I jakiś dystans był większy... No i po tym spotkanku kontakt się urwał :|
Myślę zatem, że należy zadbać o to, by na dziewczynie znów jakieś miłe wrażenie wywołać, może ją czymś zaskoczyć? Jeśli np. za pierwszym razem nie dało się kwiatka, to może za drugim? Nie jest to oryginalne, ale zawsze (chyba) robi miłe wrażenie.

: 16 lut 2006, 20:40
autor: ksiezycowka
Bash pisze:czywiście, że nie.

Taa. ;P
Bedzie chciala iśc do łóżka na pierwszej, ale żelaźnie nie - zero pocałunków. Sex ok, buzi nie. <lol>
WWszystko od osobyt zalezy i jej podejscia.
Jedna po takiej próbie powie Ci ześ erotoman i pewnie ja tylko przeleciec chcesz, a druga jesli takiej próby nie bedzie uzna żeś conajmniej dziwny i nie ma mowy o kolejnych spotkaniach.

: 16 lut 2006, 20:41
autor: ZielonaHerbatka
Witam:)
Na pierwszej randce zdecydowanie NIE całować. Przynajmniej takie jest moje zdanie. Co wiecej na drugiej i trzeciej tez to odradzam...chociaż to w sumie troche zalezy od sytuacji... No ale jeśli to osoba która słabo znasz to proponowałabym pierwszy pocałunek tak na czwartej, piatej randce. Jeśli za bardzo sie z tym pośpieszysz to dziewczyna moze pomysleć ze od razu chcesz ja zaciagnąć do łóżka i wyjdziesz na jakiegos napaleńca. A tak bedzie wiedziała że umawiasz sie z nią bo lubisz z nia rozmawiać i spedzać czas. To zaowocuje bo stopniowo bedzie miała na ciebie coraz wieksza ochotę;) Jeśli oczywiscie spodobasz jej sie z charakteru:P:) Czego jeszcze nie robić? Hmm... Nie staraj się jej zagadac na śmierc, nie mów cały czas o sobie<warto dowiedziec sie czegos o niej> i zeby nie przegonać drugą stronę nie milcz jaK zaklety. po prostu staraj sie nie stresować:) Raczej nie opowiadaj o swoich byłych:) postaraj się żeby atmosfera była luzna i wesoła:) możesz dać jej jakis kwiatek:0 to taki miły akcent:)... Warto też pomyslec o jakims ciekawym miejscu na spotkanie...może tak na sanki?a jeśli boisz sieoche z nia romawiać to idzcie do kin:) film zawsze można omówić przy piwku czy winku:)...

: 16 lut 2006, 20:48
autor: Bash
moon pisze:Bedzie chciala iśc do łóżka na pierwszej, ale żelaźnie nie - zero pocałunków. Sex ok, buzi nie.

Chyba, ze jakas łatwa "puszczalska". Z daleka od takich lasek brrrrr :/

ZielonaHerbatka pisze: Raczej nie opowiadaj o swoich byłych:)

na pewno NIE opowiadaj o byłych !
ZielonaHerbatka pisze: Nie staraj się jej zagadac na śmierc, nie mów cały czas o sobie<warto dowiedziec sie czegos o niej>

Zgadadzam się. Masakra jeśli cały czas byś nawijał o dupie marynie.

ZielonaHerbatka pisze:.może tak na sanki?

Chyba nie ten wiek.

: 16 lut 2006, 20:50
autor: Imperator
Bash pisze:Chyba nie ten wiek

A dlaczego nie? Może wyczuje z rozmowy, że lubi zrobić coś co jest przeznaczone dla młodszych :P

: 16 lut 2006, 20:50
autor: cubasa
ZielonaHerbatka pisze:może tak na sanki?

ło, coś ekstremalnego :P
To ja wezmę ją na pierwsza radnkę jak bede pierwszy raz jechal samodzielnie samochodem :) "Zobacz Moja Droga potrafię jechać; o nawet bez trzymanki" <hahaha> Weźmie mnie w ciemno, nie? :)
ZielonaHerbatka pisze:To zaowocuje bo stopniowo bedzie miała na ciebie coraz wieksza ochotę

No wlasnie. Za wstreciuchą: "staraj się sprawic by o Tobie myslała"

: 16 lut 2006, 20:52
autor: paddy
ja na drugiej randce wylądowałam z facetem w łóżku tylko dlatego że na pierwszej czułam się w jego towarzystwie jakbym go znała z pare lat. I wiesz.... pierwszą randkę spędziłam z nim w aucie na parkingu supermarketu :] bo nie było totalnie gdzie iść :P a co mozna robic w aucie? pewnie siedzieć i rozmawiać :d ale my to sobie dokuczaliśmy i gilaliśmy się na tym pierwszym spotkaniu. odjazd, nigdy tak nie miałam !! :)

: 16 lut 2006, 20:58
autor: Ted Bundy
ptaszek pisze:Jeśli np. za pierwszym razem nie dało się kwiatka, to może za drugim? Nie jest to oryginalne, ale zawsze (chyba) robi miłe wrażenie.


kwiatka? Na drugim spotkaniu? <boje_sie> To wszystko spieprzy i pannę przestraszy, nie warto.....

A pocałunki? U mnie bywało tak (zabawne, że ten schemat się powtarzał)....1,2 - w policzek; 3-w usta na pożegnanie, 4-normalny, bardziej "zaangażowany" pocałunek :)

: 16 lut 2006, 20:58
autor: Bash
Imperator pisze:Bash napisał/a:
Chyba nie ten wiek

A dlaczego nie? Może wyczuje z rozmowy, że lubi zrobić coś co jest przeznaczone dla młodszych


JAkoś nie widze siebie z roli saneczkarza zjeżdzającego z górki na randce z dziewczyną ;/

: 16 lut 2006, 21:00
autor: Imperator
Boś widać zbyt poważny, albo nie dopuszczasz niektórych możliwości. :P

: 16 lut 2006, 21:01
autor: cubasa
Bash pisze:JAkoś nie widze siebie z roli saneczkarza zjeżdzającego z górki na randce z dziewczyną ;/

A ja widzę. W sumie niski jestem, młodo wyglądam ;P
TedBundy pisze:kwiatka? Na drugim spotkaniu?

E, Tedziu, przesadzasz. To zawsze jakiś miły akcent, a zastrzec mozna ze to tak niezobowiązująco...

: 16 lut 2006, 21:03
autor: ksiezycowka
Bash pisze:hyba, ze jakas łatwa "puszczalska". Z daleka od takich lasek brrrrr :/

Taaa... Z takim mysleniem daleko zajdziesz :]

paddy pisze:a na drugiej randce wylądowałam z facetem w łóżku tylko dlatego że na pierwszej czułam się w jego towarzystwie jakbym go znała z pare lat. I wiesz.... pierwszą randkę spędziłam z nim w aucie na parkingu supermarketu :] bo nie było totalnie gdzie iść jezor a co mozna robic w aucie? pewnie siedzieć i rozmawiać :d ale my to sobie dokuczaliśmy i gilaliśmy się na tym pierwszym spotkaniu. odjazd, nigdy tak nie miałam !! :)

No to widzisz. Miałaś super randke, ale wiesz to znaczy ze jestes "puszczalska" <lol>

: 16 lut 2006, 21:05
autor: kot_schrodingera
mam dokładnie ten sam problem <zalamka> . Więc chyba nie jestem najlepszym doradcą. Ale dam ci dwie rady. Nie staraj się, rób z nią to co sprawia ci przyjemność. Zaintryguj ją. Podrzucaj jej fakty ze swego życiorysu,ale nigdy do końca, Spytaj ją o jej najlepsze strony charakteru i staraj się udowodnić jej że nie ma racji (bez przesady). I randki max 2 godziny

: 16 lut 2006, 21:06
autor: dyyk
Hmmm dzięki troche mi pomogliście i macie racje to pewnie zalezy od kobiety i wiecie co chyba rzeczywiście za bardzo sie napalam:/ postaram sie teraz nie napalać tylko spokojnie co ma byc to będzie a z tym kwiatkie to ciekawa sprawa ona podobno jest romantyczna wiec moze na drugim spotkaniu nie bylby to taki zly pomysl??

: 16 lut 2006, 21:06
autor: Bash
moon pisze:No to widzisz. Miałaś super randke, ale wiesz to znaczy ze jestes "puszczalska

Kwestia podejścia... :]

: 16 lut 2006, 21:15
autor: paddy
nie jestem puszczalska :] bo zawsze chciałam to zrobic z tym jedynym :] i co dziwnego to był nasz obu pierwszy raz. z innym bym nie chciala niee

: 16 lut 2006, 21:17
autor: Jagienka06
my na drugiej randce wyladowalismy juz w łożku.... <aniolek>

: 16 lut 2006, 21:17
autor: Ted Bundy
Blazej30 pisze: randki max 2 godziny


czemu? Na jednej przesiedziałem chyba z 6,7 godzin a czas zapieprzał jak Carl Lewis na koksie :D

[ Dodano: 2006-02-16, 21:19 ]
cubasa pisze:E, Tedziu, przesadzasz. To zawsze jakiś miły akcent, a zastrzec mozna ze to tak niezobowiązująco...


o nie:) Już nie - zawsze źle się to u mnie kończyło, odpuszczam badyle w fazie początkowej, nie rozpaskudź drugiej strony za szybko.... <diabel>

: 16 lut 2006, 21:28
autor: kot_schrodingera
TedBundy pisze:czemu? Na jednej przesiedziałem chyba z 6,7 godzin a czas zapieprzał jak Carl Lewis na koksie

no ijak to się skończyło ?? czy ona jest z tobą <diabel>

: 16 lut 2006, 21:44
autor: cubasa
Paddy, a Ty jestes teraz z tym swoim "pierwszym"?[/b]

Re: Co powinno sie zrobic na drugiej randce a czego nie nale

: 16 lut 2006, 21:51
autor: MacioR
dyyk pisze:I własnie jak to jest z tym pocalunkiem?? Próbować w ogóle pocalować na pierwszej randce czy nie?


Jasne, ze tak, ja zawsze caluje na pierwszej randce albo mnie caluja:D, bez tego ani rusz.KROPKA
dyyk pisze:Aha i jeszcze jedno moje znajomosci koncza sie przewaznie po drógich randkach a nie po pierwszych, to chyba cos nietak robie na drugim spotkaniu.

Nie wydaje mi sie, po prostu masz pecha bo nie sadze zeby istniala jakas klatwa drugiej randki.
dyyk pisze:Gdzie nalezy zabrać dziewczyne na drugą randke i jak sie zachować na drogiej.

Byc soba, tak jak na pierwszej?, co za pytania a gdzie ja zabrac najlepiej do haty(jak masz pusta <aniolek> )
dyyk pisze:Prosze o pomoc bo własnie w sobote jestem umówiony ze fajna dziewczyną i nie chcialbym znów czegoś spierniczyć. Z góry dziekuje.

Badz soba po prostu, i mowie ci masz po prostu pecha i tyle mysle ze dasz raade napisz potem ja cos sie stanie.

: 16 lut 2006, 21:58
autor: Bash
Jasne, ze tak, ja zawsze caluje na pierwszej randce albo mnie caluja:D, bez tego ani rusz.KROPKA

Nie zgodzę się. Zalezy na jaką dziewczyna trafisz. Jaku już ktoś tu napisał, że w 99% się nie całuje. Chyba, że trafisz na jakaś bardzo napaloną na Ciebie laskę :D

: 16 lut 2006, 22:17
autor: R1
Co do całowania, to odradzam. Kiedyś w ten sposób tak speszyłem dziewczynę, że już później się do mnie nie odezwała. A w sumie to nie było nic takiego. "Cmoknąłem" ją tylko w usta na pożegnanie, jakoś tak po czwartej randce. A szkoda, bo naprawdę bardzo mi się podobała. Choć z drugiej strony zależy to od dziewczyny. Kiedyś umówiłem się przez internet z taką jedną, która od razu na powitanie cmoknęła mnie w polik. Ale zraziła mnie po pierwszej randce, bo opowiadała zbyt dużo o swoim byłym i ich wspólnych podbojach seksualnych :) Natomiast co do reszty, to schemat jest podobny. Jakiś pub, bar, restauracja. A jeśli na dworze ciepło, to najzwyklejszy spacer. No i przede wszystkim być sobą.

: 16 lut 2006, 23:01
autor: AMX
Zabierz lubą na strzelnice.Może to mało romantyczne ale za to bardzo orginalne.Aha i nie mów gdzie idziecie.Na poczatku, twoja luba bedzie miała trohce krzywą mine( no chyba,ze spotykasz się z G.I. Jane to wtedy naprawde sie ucieszy), ale jak już dorwie gnata i właduje pierwszy magazynek w tarcze to nie bedzie mogła sie oderwać.Sparwdzony sposób.Oczywiście po strzelnicy jakas kanjpka czy cos takiego.Niech twa luba podzieli sie wrazeniami.

: 16 lut 2006, 23:04
autor: dyyk
A na powitanie lepiej w takim razie nie całować w policzek??

eeee strzelnica odpad w kraku nie ma czegos takiego albo ja o czymś nie wiem

: 16 lut 2006, 23:22
autor: ptaszek
TedBundy pisze:
ptaszek pisze:Jeśli np. za pierwszym razem nie dało się kwiatka, to może za drugim? Nie jest to oryginalne, ale zawsze (chyba) robi miłe wrażenie.


kwiatka? Na drugim spotkaniu? <boje_sie> To wszystko spieprzy i pannę przestraszy, nie warto.....

Tedek, od dziewczyny zależy. Akurat na takie trafiałeś. Ja np. nigdy nie dostałam na randce kwiatuszka, a chciałam :( I jakbym dostała, byłoby to przeze mnie przyjęte na +

A na powitanie lepiej w takim razie nie całować w policzek??

Ja osobiście nie mam nic przeciwko, ale pod warunkiem że znam chłopaka już jakiś czas, a nie widzę go 2. raz w życiu :] I zależy też, ile czasu spędziliśmy poprzednim razem i w jaki sposób. Kiedy pogadanka była taka jakbyśmy się znali o wiele dłużej niż faktycznie, to spoufalanie się może być.