agnieszka.com.pl • ''Romans'' z mezatka ?
Strona 1 z 4

''Romans'' z mezatka ?

: 15 lut 2006, 22:21
autor: themadablues
Dziwna sytauacja...Pracujemy razem.Ona ma 29 ja 23 lata...Zawsze dobrze sie dogadywalismy,chodzilismy razem na zakupu itp.I kilka dni temu ni z tego ni z owego powiedziala ze musimy porozmawiac w cztery oczy...Powiedziala ze ja zauroczylem,nie moze spac,mysli o mnie i nie moze zapomniec....Bardzo dobrze czujemy sie w swoim towarzystwie,rozumiemy sie bez slow....Tlumaczymy sobie ze to nic zlego bo nie robimy nic nieodpowiedzialnego...ale pewne gesty i zachowania sa jak np.przypadkowe ocieranie sie o siebie w przejsciu,czule slowa....Wiem ze nie powinienem tego robic,nie chcialbym rozbic rodziny ale Ona twierdzi ze nic sie nie stanie bo nie robimy nic zlego.Mowi ze ''cos sie dzieje i nie potrafi tego okreslic ale cos ja do mnie ciagnie''...Uwielbiamy sie,jak nie jestesmy w pracy dto slemy do siebie mnostwo smsow....Co mam z tym zrobic ?

: 15 lut 2006, 22:25
autor: *qbass*
Co mam z tym zrobic ?

Gdybyś był na miejscu Jej męża to baaardzo byś się wkurzył...
Osobiście wolałbym dać sobie spokój, bo (nawet jeśli do tego teraz nie prowadzi) możesz rozbić Jej małżeństwo...

: 15 lut 2006, 22:28
autor: themadablues
qbass17 pisze:
Co mam z tym zrobic ?

Gdybyś był na miejscu Jej męża to baaardzo byś się wkurzył...
Osobiście wolałbym dać sobie spokój, bo (nawet jeśli do tego teraz nie prowadzi) możesz rozbić Jej małżeństwo...


Bylbym bardzo zly <wsciekly>

Ale naprawde nie robimy nic zlego...po prostu uwielbiamy ze soba przebywac...Prowadzimy ze soba bardzo dojrzale emocjonalnie rozmowy mimo iz mam tylko 23 lata...Moze zle nazwalem temat bo to nie jest romans :|

: 15 lut 2006, 22:29
autor: Mysiorek
Przecież i tak Cię oleje <diabel>
No to baw się ..... .... i tyle. Co Twoje to Twoje.
Chyba nie zamierzasz się obżenić z nią i miec z nią dodatkowe, dla niej, dzieci <hahaha>
Ona też powróci do "siebie" i bedzie mieć schizy.
Nie wspomnę o mężu.
Ćwiczysz jakieś karate? :)
Masz kamizelkę kuloodporną? <diabel>

: 15 lut 2006, 22:30
autor: themadablues
Mysiorek pisze:Przecież i tak Cię oleje <diabel>
No to baw się ..... .... i tyle. Co Twoje to Twoje.
Chyba nie zamierzasz się obżenić z nią i miec z nią dodatkowe, dla niej, dzieci <hahaha>
Ona też powróci do "siebie" i bedzie mieć schizy.
Nie wspomnę o mężu.
Ćwiczysz jakieś karate? :)
Masz kamizelkę kuloodporną? <diabel>


Ah to Twoje poczucie humoru <foch>

: 15 lut 2006, 22:34
autor: Mysiorek
themadablues pisze:Ah to Twoje poczucie humoru

Czyżbys czytał mnie od lat? <hahaha>
Nie ważne. Zrozum - jesteś przegrany!
I im wcześniej to zrozumiesz tym lepiej dla Ciebie. Bo dla niej i tak, i tak przewalone!

: 15 lut 2006, 22:38
autor: themadablues
Mysiorek pisze:
themadablues pisze:Ah to Twoje poczucie humoru

Czyżbys czytał mnie od lat? <hahaha>
Nie ważne. Zrozum - jesteś przegrany!
I im wcześniej to zrozumiesz tym lepiej dla Ciebie. Bo dla niej i tak, i tak przewalone!


A co widzisz zlego w tym ze lubimy ze soba rozmawiac,byc blisko....Wiem ze nic z tego nie wyniknie bo nie dopuscilbym do takiej sytuacji gdyz sam nie chcialbym sie w takiej znalesc...Ale trzeba zyc chwila...

Tak,widzialem troche Twoich ''smiesznych'' postow :>

: 15 lut 2006, 22:42
autor: fish
themadablues pisze:Ale trzeba zyc chwila..


I dlatego pewnego razu się zapomnicie. Będzie jakieś party po pracy, wyjazd integracyjny itp. itd.
Dla Ciebie nie stanie się nic złego, ona obudzi się z ręką w nocniku.
Ale...sama tego będzie chciała. Szkoda tylko jej faceta.

: 15 lut 2006, 22:46
autor: themadablues
fish pisze:
themadablues pisze:Ale trzeba zyc chwila..


I dlatego pewnego razu się zapomnicie. Będzie jakieś party po pracy, wyjazd integracyjny itp. itd.
Dla Ciebie nie stanie się nic złego, ona obudzi się z ręką w nocniku.
Ale...sama tego będzie chciała. Szkoda tylko jej faceta.


Nie ma takiej mozliwosci,na pewno nie bedzie zadnego wyjazdu-nie ma takiej opcji.Nie pozwole na to aby doszlo do czegos wiecej-nie mowie ze nie chcialbym ale wiem ze jest to niemoralne...Smiejemy sie ze to jest chore i szalone ale wiemy ze nie mozemy pozwolic sobie na chwile zapomnienia...Chyba ze dla Was chwila zapomnienia to wyskok na kawe i ciastko lub spacer po pracy...po prostu uwielbiamy sie

: 15 lut 2006, 22:48
autor: Mysiorek
themadablues pisze:Ale trzeba zyc chwila...

Bo to przecie chwila, Fishu...
... tylko za tą gównianą chwilą będzie się ciągnąć jej, jego i dzieci zycie.

O co Ci chodzi themcostam?
Nie jesteś zdolny do normalnej laski? :|

: 15 lut 2006, 22:51
autor: themadablues
Mysiorek pisze:
themadablues pisze:Ale trzeba zyc chwila...

Bo to przecie chwila, Fishu...
... tylko za tą gównianą chwilą będzie się ciągnąć jej, jego i dzieci zycie.

O co Ci chodzi themcostam?
Nie jesteś zdolny do normalnej laski? :|


nie thecostam tylko themadablues-ciezko to napisac ? Przeciez nie powiedzialem ze chce ja przeleciec itp.po prostu uwielbiamy swoje towarzystwo i nie wiem dlaczego tak jest,ale cos sie dzieje...W zadnym wypadku nie chce rozbijac Jej malzenstwa chyba ze myslisz iz poprzez rozmowy i krotkie spotkania w pracy/po mozna to zrobic <hmm>

: 15 lut 2006, 22:57
autor: ptaszek
Co masz zrobić?
A co byś chciał?
Nic nie rób. Jest dobrze tak, jak jest. Bez niczego więcej. Zostać na stopie przyjaźni i tyle.
No... chyba, że komuś to nie wystarcza....?

: 15 lut 2006, 22:58
autor: Mysiorek
themadablues pisze:w pracy/po mozna to zrobic

Można.
Tylko PO CO?

: 15 lut 2006, 22:59
autor: themadablues
ptaszek pisze:Co masz zrobić?
A co byś chciał?
Nic nie rób. Jest dobrze tak, jak jest. Bez niczego więcej. Zostać na stopie przyjaźni i tyle.
No... chyba, że komuś to nie wystarcza....?


Nie robimy nic oprocz tego co opisalem w pierwszym poscie..Tylko ze to jest cos wiecej niz przyjazn-nie wiem jak to nazwac...

[ Dodano: 2006-02-15, 23:00 ]
Mysiorek pisze:
themadablues pisze:w pracy/po mozna to zrobic

Można.
Tylko PO CO?


Wytlumacz mi to :?

: 15 lut 2006, 23:09
autor: Mysiorek
themadablues pisze:Wytlumacz mi to

Mam to w dupie :)
Jakoś się przyczepiłeś do mnie, szczególnie.
To Twoje życie. Ja nikogo już nie zbawiam. Mam to w dupie. Jeśli ludki nie chcą sami się zbawić lub nie chcą tracić czasu na miraże, to ich wybór.

Kim jesteś ??

: 15 lut 2006, 23:14
autor: themadablues
Mysiorek pisze:
Kim jesteś ??


A co Cie to obchodzi.Przyszedlem tu po rade a Ty odrazu mnie opiep**es wiec dalej prosilem o pomoc,miedzy innymi Ciebie ale widze ze jago jedyny nie potrafisz chyba mi w zaden sposob pomoc :| Na szczescie jest TU troche uzytkownikow ktorzy na pewno znajda jakies rozwiazanie tej sytuacji

: 15 lut 2006, 23:24
autor: Mysiorek
themadablues pisze:ze jago jedyny nie potrafisz chyba mi w zaden sposob pomoc

Wali mnie to.
Kto Ci pomoże? Jak nie Ty sam sobie? <hahaha>
No poczekam na wątki i się dowiem co usłyszysz...
... a może coś opowiesz, nie tylko czekając na gotowca, co tam u Cię pod kopułą i u niej i u niego?
Jak wam leci?

: 15 lut 2006, 23:25
autor: Pan Zet
"znajda jakies rozwiazanie tej sytuacji"

ty juz je masz. Tylku szukasz tu moze nie usprawiedliwienia ale poparcia swojego przyszlego czynu.

: 15 lut 2006, 23:27
autor: themadablues
zakery... pisze:"znajda jakies rozwiazanie tej sytuacji"

ty juz je masz. Tylku szukasz tu moze nie usprawiedliwienia ale poparcia swojego przyszlego czynu.


Co sugerujesz ?

: 15 lut 2006, 23:28
autor: ptaszek
themadablues pisze:Na szczescie jest TU troche uzytkownikow ktorzy na pewno znajda jakies rozwiazanie tej sytuacji

Przede wszystkim to Ty sam musisz je znaleźć. My tu tylko możemy trochę podumać i naprowadzić na jakąś drogę. Problemu za Ciebie nie rozwiążemy :)
I szczerze mówiąc nie wiem tak naprawdę czego oczekujesz... Żebyśmy określili co to jest?? Jak tak, to właśnie to, czym określiła tę relację owa kobieta: zauroczenie. A to może się zatrzymać na stopie przyjacielskiej albo rozwinąć. Ty nie chcesz rozbijać jej małżeństwa, tzn. że na nic więcej ew. się nie zgodzisz. No i w porządku. Skoro tak... to po prostu trzeba się tego trzymać. I w razie czego wylać sobie kubeł zimnej wody na głowę ;)

: 15 lut 2006, 23:32
autor: themadablues
ptaszek pisze:
themadablues pisze:Na szczescie jest TU troche uzytkownikow ktorzy na pewno znajda jakies rozwiazanie tej sytuacji

Przede wszystkim to Ty sam musisz je znaleźć. My tu tylko możemy trochę podumać i naprowadzić na jakąś drogę. Problemu za Ciebie nie rozwiążemy :)
I szczerze mówiąc nie wiem tak naprawdę czego oczekujesz... Żebyśmy określili co to jest?? Jak tak, to właśnie to, czym określiła tę relację owa kobieta: zauroczenie. A to może się zatrzymać na stopie przyjacielskiej albo rozwinąć. Ty nie chcesz rozbijać jej małżeństwa, tzn. że na nic więcej ew. się nie zgodzisz. No i w porządku. Skoro tak... to po prostu trzeba się tego trzymać. I w razie czego wylać sobie kubeł zimnej wody na głowę ;)


I o to mi wlasnie chodzi..Chociaz to jest moze cos wiecej niz zauroczenie i jak sama powiedziala nie wie co z tego wyniknie ale ja nie chce zeby stalo sie cos jeszcze...po prostu jest nam ze soba dobrze i czy to cos zlego ?

: 15 lut 2006, 23:48
autor: Mysiorek
themadablues pisze:po prostu jest nam ze soba dobrze i czy to cos zlego ?

TAK!! Jest to złe! Jeśli tego nie kumasz to cierp.

Ptaszku - fajnie napisałaś. Ale on nie potrzebuje tego !! On potrzebuje Endrjuła, który mu powie: "wszystko się zmienia" <hahaha>
Bo on nie zaznacza, że TU ma być koniec lu jakaś przerwa. On chce więcej... chce leeeecieć na fali. :D

No !! Themacoś tam... jakie porady otrzymałeś? Jakie wnioski ??

: 15 lut 2006, 23:52
autor: themadablues
Mysiorek pisze:
themadablues pisze:po prostu jest nam ze soba dobrze i czy to cos zlego ?

TAK!! Jest to złe! Jeśli tego nie kumasz to cierp.

Ptaszku - fajnie napisałaś. Ale on nie potrzebuje tego !! On potrzebuje Endrjuła, który mu powie: "wszystko się zmienia" <hahaha>
Bo on nie zaznacza, że TU ma być koniec lu jakaś przerwa. On chce więcej... chce leeeecieć na fali. :D

No !! Themacoś tam... jakie porady otrzymałeś? Jakie wnioski ??


Ogolnie rzecz biorac : <ckm2> Zamiast pomagac - nabijasz sie

I PRZECIEZ NAPISALEM ZE SA PEWNE GRANICE KTORYCH NIE PRZEKROCZYMY ale skoro nie potrafisz tego zrozumiec to Twoj problem

: 16 lut 2006, 00:05
autor: Mysiorek
themadablues pisze:I PRZECIEZ NAPISALEM ZE SA PEWNE GRANICE KTORYCH NIE PRZEKROCZYMY

Widzisz... ja nie mam problemów !!
A Ty jakie ?? Jaką masz tą granicę ??

: 16 lut 2006, 01:47
autor: gracja
themadablues pisze: Zamiast pomagac - nabijasz sie

nie kumasz, nie nabija się.

Zostaw to, jakiem Ci życie miłe. Albo Jej. Przede wszystkim.
themadablues pisze:I PRZECIEZ NAPISALEM ZE SA PEWNE GRANICE KTORYCH NIE PRZEKROCZYMY

Teraz. Przekroczycie. I nie twórz scenariuszy w głowie. Stop klatka :)

: 16 lut 2006, 02:21
autor: Koko
Themadablues pisze:Tylko ze to jest cos wiecej niz przyjazn-nie wiem jak to nazwac...

Ale swojego krzywego penisa to potrafiłeś nazwać. Tzn. to, co go trapi.
Może tak zaczerpnąć tej mądrości z rozporka?

: 16 lut 2006, 02:26
autor: sadi
themadablues pisze:Na szczescie jest TU troche uzytkownikow ktorzy na pewno znajda jakies rozwiazanie tej sytuacji

Juz sluze moja zajebista rada ;DD

Jakie rozwazanie? Jakiej sytuacji?
Przeciez ty nigdzie nie napisales ze nie chcesz sie z nia przestac spotykac...ze masz jakies dylematy z powodu tego co robisz i do czego to moze doprowadzic...wiec czego ty oczekujesz?
Przeciez Wielka forumowa Mysz daje ci od poczatku do zrozumienia zebys to zostawil bo to jest zle...nie kapujesz?

themadablues pisze:owi ze ''cos sie dzieje i nie potrafi tego okreslic ale cos ja do mnie ciagnie''

No pewnie kawa i ciastka ;DD Rusz pusta łepetyną [tzn. pomysl gora a nie fajusem] i sam pomysl w koncu co moze z tego byc <regulamin>

Masz 22 lata a zachwujesz sie jak malutkie dziecko ktore zatracilo poczucie dobra i zla...
Przychodzisz do pracy to pracuj ... tylko glowa a nie C|-|ujem ;DD <fuckoff>

A tak nawiasem mowiac ludzie dajecie mi ostatnio duzo radosci w zyciu ;DD ...powoli niektorymi tematami jak dla mnie bijecie komentarze OnetPeople <hahaha> ;DD <fuckoff>

: 16 lut 2006, 08:04
autor: Andrew
No i jest Endriuł <aniolek>

Co masz zrobic pytasz ? a co byś chciał ? bo o to tu chyba chodzi !
Piszesz jest wiecej niz zauroczenie ! czyli co ....fascynacja ? Bo jesli tak , to ciagnoł bym to dalej aż do zkonsumowania , ale zrobił tak by to Ona była głównym prowoderem pujscia do łózka , pytanie tylko czy potem sobie z tym poradzicie , sa osoby które sobie z tym radzą i zyją dalej jak by sie nic nie stało .
Jesli to jest miłosc , No to masz problem
I co to za pisanie , iż Ty nie chcesz by sie cos wiecej stało ? masz jakies problemy ?? to po co tu zadajesz jakiekolwiek zapytania ??
Mysle ze chcesz , ze ją pragniesz , swiadom jednak sytuacji jej sie boisz w pewnym sensie <aniolek>
Obserwuj ją dalej szczesliwa kobieta w małzenstwie , nie posunie sie dalej , nie Ty to ktos inny bedzie w koncu ,
ja bym jej nie odmówił
i nie słuchaj Mysiorka <aniolek> to kardynał , co wiec Ci ma napisać ! <browar>

: 16 lut 2006, 15:46
autor: runeko
Naaa tam. Jak juz napisano szukasz sobie wytlumaczenia. I to posrod ludzi zupelnie ci obcych, ktorzy w duzej czesci cie olewaja. Znajdz sobie jakas w swoim wieku badz mlodsza a nie bedziesz sie za starsze zabieral bo jak widac nie masz do tego wystarczajacych jaj. Piszesz bo chciales sie pochwalic, ze interesuje sie toba starsza od ciebie kobieta a jak widac nie chce ci sie nic z tym zrobic. Naprawde jej nie chcesz? To zdobadz sie na to, zeby powiedziec:'Odczep sie' bo jak jej powiesz w mily i powykrecany sposob to nie zrozumie. Chyba, ze chcesz miec na sumieniu cierpienie czyichs dzieci, jesli to wyjdzie na jaw i wejdzie pomiedza ta kobiete i jej meza. To pisalam ja- jak myslisz inaczej to zrob jak myslisz. Nie zadawaj tylko niepotrzebnych pytan.

: 16 lut 2006, 16:06
autor: Nibeneth
themadablues, słuchaj :D juz mi sie chce smiac :D ja jestem w identycznej sytuacji, od kilku dni :D i ja wiem, ze sie z kolesiem przespie, ty tez to wiesz, wiec daruj sobie te dyrdymaly, ok ?? moj ksiaze z bajki ma ksiezniczke... ehhh