''Romans'' z mezatka ?
: 15 lut 2006, 22:21
Dziwna sytauacja...Pracujemy razem.Ona ma 29 ja 23 lata...Zawsze dobrze sie dogadywalismy,chodzilismy razem na zakupu itp.I kilka dni temu ni z tego ni z owego powiedziala ze musimy porozmawiac w cztery oczy...Powiedziala ze ja zauroczylem,nie moze spac,mysli o mnie i nie moze zapomniec....Bardzo dobrze czujemy sie w swoim towarzystwie,rozumiemy sie bez slow....Tlumaczymy sobie ze to nic zlego bo nie robimy nic nieodpowiedzialnego...ale pewne gesty i zachowania sa jak np.przypadkowe ocieranie sie o siebie w przejsciu,czule slowa....Wiem ze nie powinienem tego robic,nie chcialbym rozbic rodziny ale Ona twierdzi ze nic sie nie stanie bo nie robimy nic zlego.Mowi ze ''cos sie dzieje i nie potrafi tego okreslic ale cos ja do mnie ciagnie''...Uwielbiamy sie,jak nie jestesmy w pracy dto slemy do siebie mnostwo smsow....Co mam z tym zrobic ?





On potrzebuje Endrjuła, który mu powie: "wszystko się zmienia"