ZakochanyWariat pisze:gdzies ktos mi cos wpsominal, czy wyczytalem to, ze jest takie cos jak (chyba tak sie to nazywalo) "Kama"
k a r m a

mrt pisze:Zawsze.
Właśnie czekam, aż się odwróci Już w sumie nie mogę narzekać.
I nie dobro zwycięża, tylko zło wraca jak bumerang.
Pół życia mi wciskano, że "nic w naturze nie ginie".
A takiego

, wierzyłam w to całą sobą.
A teraz? Upieram się przy tym, że człowiekowi dzieje się w życiu nie to co by chciał, lecz to co się po nim spodziewa. Innymi słowy jest tym, o czym przez cały dzień myśli.
Jesli zrobi więc coś 'złego', podskórnie spodziewa się, że kiedyś spotka go za to kara. Rozejrzyjmy sie wokół - przykłady można mnożyć, że faktycznie tak jest. A dlaczego tak jest? Bo sobie to wmawiamy. To nie żadne "siły kosmosu" to nasza ludzka podświadomość. Działa troche jak klisza do aparatu - myślą utrwalimy sobie jakiś obraz (tutaj: zapewne wróci do mnie popełnione bestialstwo), odbija się to gdzieś głęboko w nas i wychodzi w postaci stanu zastanego za jakiś czas (owej 'kary'). Nie wierzę w karę za grzechy. Już nie.
Ludzie! Spodziewajmy się po życiu tego co najlepsze, a tak się stanie

Spójrzcie na osoby w swoim otoczeniu, którzy całe swoje istnienie upierali się przy czymś - zwykle to mają (np. przepowiedziana samemu sobie bieda, bądź jakieś inne nieszczęście)

.
Gadam tu jakieś bzdury o naiwnym brzmieniu, ale jeszcze mi ta ślepa wiara nie zaszkodziła
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
.