My kobiety...
: 16 sty 2006, 21:08
Może wielu zdziwi ten topic...może ktoś bedzie sie zastanawiał o co tak własciwie chodzi...ale tak mnie dzis naszło. Po południu rozmawiałam na GG z kumplem(to nie jest zwykły kumpel ale to inna historia...) był z dziewczyna z 1,5roku ona go zdradziła, cierpiał, płakał był sam...dzis dowiedziałam sie ze znów z kims jest.....znów jest z tamta dziewczyna...mówił ze było mu trudno podjac taka decyzje ale poniewaz wciaz czuje do niej wiele postanowił zaryzykowac...mowił ze dziewczyna sie stara wie ze kolejnej szansy nie dostanie....a ja sie ciesze, ze chociaz w tej sferze sie jemu znów układa...
I gdy tak rozmawialismy doszłam do wniosku ze faceci sa naprawde wspaniali (wiem wiem zdarzaja sie wyjatki) ale przeciez ile trzeba miec w sobie siły aby przebaczyc aby zaangazowac sie znów, aby mimo wszytsko przyjac z otwartymi ramionami...ile prawdziwego silnego uczucia drzemie w mezczyznach!!
Ktos moze powiedziec ze to na wyrost stwierdzenie po jednej rozmowie, ale to nie jest jedyny facet który tak własnie mysli i który był w stanie wybaczyc!!!
teraz na forum tez czytam że to wciaz faceci piszą , ze kobieta zostawiła, ze kochaja mimo wszytsko,czekaja....i pojawia sie mysl "dlaczego my kobiety tego nie doceniamy??"
Z drugiej strony....czy jest cos złego w tym ze szukamy? ze poszukujemy tego z kim bedzie nam najlepiej?
dorosłe zycie nie jest łatwe.....podejmowa trzeba decyzje które nie zawsze sa proste...trzeba sie liczyc z ludzi z którymi na codzien jestesmy....i choc z metryki wynika ze jestem dorosła to wciaz jeszcze bładze w tym dorosłym swiecie...czasem chciałabym sie zamknąc przed ludzi nawet tymi których kocham pobyc sama sprawdzic inny scenariusz zycia.....mam wspaniałego faceta....i tak gdy dzis rozmawiałam z kumplem zauwazyłam ze czasem tego nie doceniam...
a jezeli o zwiazki chodzi....czy to czasem nie jest tak ze męzczyzni czesto obwiniaja kobiety ze odeszły nie biorac pod uwage ze dla nich podjecie takich decyzji tez nie jest łatwe??
wiem wiem zawiły ten temat i chyba mało składny...ale jakos tak poczułam potrzebe podzielenia sie z Wami..
I gdy tak rozmawialismy doszłam do wniosku ze faceci sa naprawde wspaniali (wiem wiem zdarzaja sie wyjatki) ale przeciez ile trzeba miec w sobie siły aby przebaczyc aby zaangazowac sie znów, aby mimo wszytsko przyjac z otwartymi ramionami...ile prawdziwego silnego uczucia drzemie w mezczyznach!!
Ktos moze powiedziec ze to na wyrost stwierdzenie po jednej rozmowie, ale to nie jest jedyny facet który tak własnie mysli i który był w stanie wybaczyc!!!
teraz na forum tez czytam że to wciaz faceci piszą , ze kobieta zostawiła, ze kochaja mimo wszytsko,czekaja....i pojawia sie mysl "dlaczego my kobiety tego nie doceniamy??"
Z drugiej strony....czy jest cos złego w tym ze szukamy? ze poszukujemy tego z kim bedzie nam najlepiej?
dorosłe zycie nie jest łatwe.....podejmowa trzeba decyzje które nie zawsze sa proste...trzeba sie liczyc z ludzi z którymi na codzien jestesmy....i choc z metryki wynika ze jestem dorosła to wciaz jeszcze bładze w tym dorosłym swiecie...czasem chciałabym sie zamknąc przed ludzi nawet tymi których kocham pobyc sama sprawdzic inny scenariusz zycia.....mam wspaniałego faceta....i tak gdy dzis rozmawiałam z kumplem zauwazyłam ze czasem tego nie doceniam...
a jezeli o zwiazki chodzi....czy to czasem nie jest tak ze męzczyzni czesto obwiniaja kobiety ze odeszły nie biorac pod uwage ze dla nich podjecie takich decyzji tez nie jest łatwe??
wiem wiem zawiły ten temat i chyba mało składny...ale jakos tak poczułam potrzebe podzielenia sie z Wami..
..
sporej części panienek, niesetety (same nie wiedzą,czego chcą)...nie doceniają czegoś wartościowego...nie wiem, dlaczego? American Lifestyle?? zgniły zachód:) czy może coś w powietrzu??
I lecą hasełka:

a dziewczyny są święte... 
