Nie chce bez Niej...
Moderator: modTeam
Nie chce bez Niej...
Wiem byly setki tysiecy takich tematow jest poradnik...
ale chce przeczytac cos skierowanego bezposrednio do mnie...
Zostawilo mnie moje Slonce...
kocham Ją nadal i bede kochac...
zostawila mnie po 7 miesiach...
nie wiem co ma mze soba zrobic...
bez Niej nic juz nie bedzie takie samo,nie wyobrazam sobie tego ze obudze sie rano i nie bedzie eska albo sygnalka od Niej na wyswietlaczu mojej kom...
nie wyobrazam sobie tego ze wrocie ze szkoly i zamiast wieczorem sie z Nia spotkac to? no wlasnie to co?
Nie chce mi sie zyc(zbesztacie mnie za to)
ale kocham bardzo...
jestem w stanie zrobic dla Niej wszystko...
powodem byly ponoc zakazy... pff zakazy...sprzeciwalem sie temu ze pali(i przestala palic) i jednemu Jej"przyjacielowi"...
mam teraz dwa marzenia...
zeby Marta byla szczesliwa... i zebym zniknal... z tego consored swiata
ale chce przeczytac cos skierowanego bezposrednio do mnie...
Zostawilo mnie moje Slonce...
kocham Ją nadal i bede kochac...
zostawila mnie po 7 miesiach...
nie wiem co ma mze soba zrobic...
bez Niej nic juz nie bedzie takie samo,nie wyobrazam sobie tego ze obudze sie rano i nie bedzie eska albo sygnalka od Niej na wyswietlaczu mojej kom...
nie wyobrazam sobie tego ze wrocie ze szkoly i zamiast wieczorem sie z Nia spotkac to? no wlasnie to co?
Nie chce mi sie zyc(zbesztacie mnie za to)
ale kocham bardzo...
jestem w stanie zrobic dla Niej wszystko...
powodem byly ponoc zakazy... pff zakazy...sprzeciwalem sie temu ze pali(i przestala palic) i jednemu Jej"przyjacielowi"...
mam teraz dwa marzenia...
zeby Marta byla szczesliwa... i zebym zniknal... z tego consored swiata
Pozytywne wibracje DANCEHALL-u aiiiiii:D
Każdy pretekst jest dobry.Sebastian pisze:powodem byly ponoc zakazy... pff zakazy...sprzeciwalem sie temu ze pali(i przestala palic) i jednemu Jej"przyjacielowi"...
Jakie ma śliczne imięSebastian pisze:zeby Marta byla szczesliwa...
Sebastian pisze:Zostawilo mnie moje Slonce...
Zostawiło. Z tym Słońcem to nie przesadzaj, bo bez słońca się zdycha, a bez dziewczyny da się żyć.
Kochasz ją, ale nie wiadomo, czy będziesz kochać za czas jakiś. Obstawiam, że jednak nie.Sebastian pisze:kocham Ją nadal i bede kochac...
Owszem, nic już nie będzie takie samo. Będzie inne, ale to nie znaczy, że nie lepsze. Chyba nie powiesz mi, że wszystkie elementy Twojego życia za jej kadencji były tylko piękne i cudowne.Sebastian pisze:bez Niej nic juz nie bedzie takie samo,nie wyobrazam sobie tego ze obudze sie rano i nie bedzie eska albo sygnalka od Niej na wyswietlaczu mojej kom...
Ech, głupi...Sebastian pisze:jestem w stanie zrobic dla Niej wszystko...
Sebastian pisze:nie wiem co ma mze soba zrobic...
Sebastian pisze:nie wyobrazam sobie tego ze wrocie ze szkoly i zamiast wieczorem sie z Nia spotkac to? no wlasnie to co?
O! To jest problem!
Proponuję zatopić się w swojej tragedii po to, żeby za jakiś czas odbić się od dna i skoczyć wyżej. Upajaj się tym stanem! Bo rzadko jest nam dane coś takiego przeżyć, niektórym wcale i nie wiedzą, co tracą, są ubożsi o takie doświadczenie. A Ty będziesz wiedział.
W sposób jak najbardziej świadomy zatop się w tym stanie i nie próbuj stosować antidotum. Wyssij z tego stanu wszystko, co się da. Wyleczysz się wtedy, kiedy wyssiesz już wszystko
Nie da się tego opisać prościej, ale mam nadzieję, że było w miarę zrozumiale.
Oj tam, nie umieraj
Chciej dalej żyć! Tyle się może dobrego jeszcze wydarzyć. Wiem, że teraz znajdujesz się w samym środku rozpaczy, ale na pewno powoli będziesz z niej wypływał. Trudno się przyzwyczaić do zmiany sytuacji... że coś, na czym Ci zależało dobiegło końca. Ale koniec prawie zawsze jest początkiem. I zawsze z końcem czegoś rodzi się nowa nadzieja. Coś w tym jest. A po jakimś czasie spojrzysz na siebie - tego tęskniącego, chcącego zniknąć ze świata - i stwierdzisz, że nie jest wcale tak tragicznie, a nawet przeciwnie. Potrzeba Ci teraz czasu do zaakceptowania tej nowej, z początku ciężkiej sytuacji. Mam nadzieję, że wkrótce jednak odzyskasz radość życia i stwierdzisz, że to nie była ta jedyna i ostatnia 
"Jeśli traktujesz życie ze śmiertelną powagą, nie licz na wzajemność" [A. Mleczko]
- Eisenritter
- Uzależniony
- Posty: 443
- Rejestracja: 04 sty 2006, 11:21
- Skąd: Berlin
- Płeć:
Masz trzy wyjścia z tej sytuacji:
a) zatopić się w dołku, który dla siebie wygrzebałeś i zdechnąć - bo tylko do tego prowadzi takie podejście,
b) wygrzebać się i spróbowac ją odzyskać - co będzie bardzo ryzykowne i bolesne, a być może także nie warte zachodu, bo kto wie, co ona teraz czuje i myśli; ba, czy w ten sposób nie narazisz się na jeszcze więcej bólu i upokorzenia,
c) wygrzebać się i żyć dalej - bo tak naprawdę poza ryzykiem z b) to jedyne sensowne wyjście. Nie chcesz wybierać autodestrukcji. Nie myśl jak Werter z Goethego. Nie te czasy. Nie warto. ak to jest, życie daje człowiekowi czasem kopniaka, ale tym, co definiuje człowieka jest możliwość przełamywania takich przeciwności losu.
a) zatopić się w dołku, który dla siebie wygrzebałeś i zdechnąć - bo tylko do tego prowadzi takie podejście,
b) wygrzebać się i spróbowac ją odzyskać - co będzie bardzo ryzykowne i bolesne, a być może także nie warte zachodu, bo kto wie, co ona teraz czuje i myśli; ba, czy w ten sposób nie narazisz się na jeszcze więcej bólu i upokorzenia,
c) wygrzebać się i żyć dalej - bo tak naprawdę poza ryzykiem z b) to jedyne sensowne wyjście. Nie chcesz wybierać autodestrukcji. Nie myśl jak Werter z Goethego. Nie te czasy. Nie warto. ak to jest, życie daje człowiekowi czasem kopniaka, ale tym, co definiuje człowieka jest możliwość przełamywania takich przeciwności losu.
Siła charakteru i hart ducha są czynnikami decydującymi. Na sile charakteru opiera się żołnierska pewność siebie.
Eisenritter pisze:a) zatopić się w dołku, który dla siebie wygrzebałeś i zdechnąć - bo tylko do tego prowadzi takie podejście
Niekoniecznie. Tak jak Mrt mówiła - sam się wyleczy jeśli zatopi się w tym stanie. Po prostu minie żal. Zostanie rozładowany samoistnie. Byle nie podsycać tego za bardzo.
Eisenritter pisze:b) wygrzebać się i spróbowac ją odzyskać - co będzie bardzo ryzykowne i bolesne, a być może także nie warte zachodu, bo kto wie, co ona teraz czuje i myśli; ba, czy w ten sposób nie narazisz się na jeszcze więcej bólu i upokorzenia,
Wydaje się to trudne - ale jest to łatwiejsza decyzja niż
Eisenritter pisze:c) wygrzebać się i żyć dalej - bo tak naprawdę poza ryzykiem z b) to jedyne sensowne wyjście. Nie chcesz wybierać autodestrukcji. Nie myśl jak Werter z Goethego. Nie te czasy. Nie warto. ak to jest, życie daje człowiekowi czasem kopniaka, ale tym, co definiuje człowieka jest możliwość przełamywania takich przeciwności losu.
To jest trudne, bo - nie wiesz dokąd idziesz i po kogo. W tamtym przypadku wiadomo - próba odzyskania jej. Tutaj inaczej - wędrówka po kogoś nowego. Ale może lepszego?
Niejedna kobieta może być tą jedyną...

Żyję tym co czuję, z życia biorę to, co mi smakuje.
Szukam i znajduję. Nie dołuję, kiedy mi brakuje.
Lubię, siebie lubię, co chcę robię i co myślę mówię.
Prostą idę drogą i niczego już nie boję się.
Szukam i znajduję. Nie dołuję, kiedy mi brakuje.
Lubię, siebie lubię, co chcę robię i co myślę mówię.
Prostą idę drogą i niczego już nie boję się.
A ja w tym momencie mam przed oczami opis z GG bardzo dobrego kumpla....
NIE STAĆ MNIE NA MIŁOŚĆ, JESTEM NA TO ZA MĄDRY....
czasami myślę, że coś w tym jest.......
NIE STAĆ MNIE NA MIŁOŚĆ, JESTEM NA TO ZA MĄDRY....
czasami myślę, że coś w tym jest.......

http://www.facebook.com/LKSPogonLwow
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Andrew pisze:Tak jest ....EGOIZM ! nic wiecej
egoizm lub realizm...cynizm lub doświadczenie........wyrachowanie lub logiczność
może być wiele przyczyn
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
dzieki...
ja narazie staram sie o tym wszystkim nie myslec...
moja przyjaciiolka sie za to wzieela...dziwne...
ale z Jej strony szczere...
jakos dam rade mysle... aczkolwiek...
zle mi jakos ... dziwnie sie czuje...
ale... ehhh:( czuje sie jak dziecko w zaje consored gestej mgle...
ja narazie staram sie o tym wszystkim nie myslec...
moja przyjaciiolka sie za to wzieela...dziwne...
ale z Jej strony szczere...
jakos dam rade mysle... aczkolwiek...
zle mi jakos ... dziwnie sie czuje...
ale... ehhh:( czuje sie jak dziecko w zaje consored gestej mgle...
Pozytywne wibracje DANCEHALL-u aiiiiii:D
Sebastian pisze:ja narazie staram sie o tym wszystkim nie myslec...
moja przyjaciiolka sie za to wzieela...dziwne...
ale z Jej strony szczere...
Bo o to chodzi! Przydaje się w takich sytuacjach jakaś bratnia dusza.
Sebastian pisze:jakos dam rade mysle... aczkolwiek...
zle mi jakos ... dziwnie sie czuje...
Nie dziwne, że Ci źle - ale dasz radę. Bo niby czemu miałbyś nie dać. Niemało jest tych "jedynych". Jakaś sztuka się Ci trafi. <browar>
Żyję tym co czuję, z życia biorę to, co mi smakuje.
Szukam i znajduję. Nie dołuję, kiedy mi brakuje.
Lubię, siebie lubię, co chcę robię i co myślę mówię.
Prostą idę drogą i niczego już nie boję się.
Szukam i znajduję. Nie dołuję, kiedy mi brakuje.
Lubię, siebie lubię, co chcę robię i co myślę mówię.
Prostą idę drogą i niczego już nie boję się.
Sebastian, zmien telefon, Sebastian, rozumiem Cie. Tez przechodziłem to co Ty. Minelo troche czasu lepiej mi. Umierac nie chce. Smsy przychodza mi ciekawsze niz od bylej. Jetsem spokojniejszym czlowiekiem. Mam przyjaciol, 3 przyjaciolki od serca i wkoncu czuje ze zyje...A byla? Szczescia jej zycze. Ale nawet z nia nie gadam. Po co mam psuc sobie humorek? Bedzie dobrze. Zobaczysz
So understand;
Don't waste your time always searching for those wasted years,
Face up...make your stand,
And realise you're living in the golden years.
Don't waste your time always searching for those wasted years,
Face up...make your stand,
And realise you're living in the golden years.
Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 276 gości