problem pisze:Byc moze. Skoro Ty juz masz jakies doswiadczenie (a jakasz sie) to moze dasz jakies 'rady' dla poczatkujacego ? ;-) Nie wstydziles sie podejsc bo przeciez podejscie jest najgorsze.
Ja przcież nie podchodzę, i nie mowię "czesc mała masz ochote na coś ?"
Wszytsko zalezy od sytuacji.
Zawsze jest prawdopodobienstwo, ze powie z jąkała nie gadam, czy spadaj synuś. Ale jeszcze z takim czymś się nie spotkałem, wierz mi. Olewka była, jak do każdego, ale w sopsób kulturalny. Spróbuj moze na poczatku spytac się na przystanku o godzinę, później możesz stwierdzic jak to zimno Ci jest. Niekonecznie dziwczynę, może byź to jakaś kobieta, a nawet facet, ważne by przełamaleś się i otwarłes na ludzi.
Spróbuj sobie wyobrazić, że rozmawiasz z rodzicami swojej dziewczyny, Ty się jakasz, seplenisz. Co wtedy czujesz: wstyd, rozgotyczenie, rozpacz? Ja czułem ulgę, że wiedzą jaki jesetem, jakie mam wady i zalety. Wydawało by sie , że jesests odrazu starcony. Ale tak nie jest
