Rzucony, ale swiadomy, ze powody byly powazne
: 09 sty 2006, 14:41
Cóż widze że ciężki okres nastał
Dziewczyna zostawiła mnie 2 dni temu, czuje sie strasznie jak niepotrzebny śmieć. Niewiem czy już mam depresje czy dopiero w nią wpadne ale codzien zeby zasnąc musz walnąć pare browarków bo inaczej całą noc o niej myśle. Nasz związek trwał 14 miesiecy. I pytam czemu po tak długim czasie dopiero to wyszlo. Od dluzszego czasu widzialem ze jest cos nie tak.
W koncu zaprosilem ja na szczera rozmowe i okazalo sie ze jzu niechce ze mna byc. Podala nastepujące powody:
-bylem zbyt zazdrosny
-za duzo sie klucilismy (z kazda klutnia coraz mniej mnie kochala)
-juz mnie nie kocha
Mowila ze na poczatku bylo wspaniale, kochala mnie nawet bardzo, ale z kazda klutnia bylo coraz gorzej.
Mielsismy ok 2 miesiace przerwy w wakacje bo ja bylem w robocie w Holandii. Ona chyba do tej pory mysli ze ja tam zdradzalem, ALE TO NIE PRAWDA za mocno ja kocham (tak caly czas ja kocham) Potem wrocilem i przeza miesiac bylo swietnie, potem klucilismy sie z byle powodow ale zawsze sie godzilismy. Obiecywalem jej ze sie zmienie ze przestane byc zazdrosny ze bede puszczal klutnie bokiem ( bo ona zawsze chciala zapomnie a ja chcialem wyjasnic i dojsc do porozumienia) ale powiedziala ze mam juz taki charakter i ze sie nie zmienie a nawet jesli sie zmnienie to bede sie z nia meczyl. I najgorsze jest to ze jej zarzuty to szczera prawda a ja niemam jej co zarzucic bo jestem w niej zakochany i nie widze nawet jej wad. Spotykalsimy sie codziennie a teraz siedze sam w domu i szlag mnie trafia, kumple sie odemnie odzwyczaili kazdy znalazl swoje klimaty nawet niemam z kim do baru isc, tylko pije do lustra, niektorzy mowia zeby na nieudana milosc znalezc szybko nowa ale to nie jest latwe
Jeszce siedze sam w domu bo starzy wyjechali za granice pracowac. MAm 18 lat, Prosze pomozcie bo jestem bliski depresji. Ja caly czas ja kocham i to jest moja wada ze jestem zbyt uczuciowy za szubko sie przywazuje trudno mi sie odkochac to nie jest pierwszy raz jak sie tak dzieje ale nigdy nie trwalo to dluzej niz 3 miesiace a teraz 14
ogromny bol moje serce nie jest zlamane lecz rozpieprzone na drobne kawalki...
Dziewczyna zostawiła mnie 2 dni temu, czuje sie strasznie jak niepotrzebny śmieć. Niewiem czy już mam depresje czy dopiero w nią wpadne ale codzien zeby zasnąc musz walnąć pare browarków bo inaczej całą noc o niej myśle. Nasz związek trwał 14 miesiecy. I pytam czemu po tak długim czasie dopiero to wyszlo. Od dluzszego czasu widzialem ze jest cos nie tak.
W koncu zaprosilem ja na szczera rozmowe i okazalo sie ze jzu niechce ze mna byc. Podala nastepujące powody:
-bylem zbyt zazdrosny
-za duzo sie klucilismy (z kazda klutnia coraz mniej mnie kochala)
-juz mnie nie kocha
Mowila ze na poczatku bylo wspaniale, kochala mnie nawet bardzo, ale z kazda klutnia bylo coraz gorzej.
Mielsismy ok 2 miesiace przerwy w wakacje bo ja bylem w robocie w Holandii. Ona chyba do tej pory mysli ze ja tam zdradzalem, ALE TO NIE PRAWDA za mocno ja kocham (tak caly czas ja kocham) Potem wrocilem i przeza miesiac bylo swietnie, potem klucilismy sie z byle powodow ale zawsze sie godzilismy. Obiecywalem jej ze sie zmienie ze przestane byc zazdrosny ze bede puszczal klutnie bokiem ( bo ona zawsze chciala zapomnie a ja chcialem wyjasnic i dojsc do porozumienia) ale powiedziala ze mam juz taki charakter i ze sie nie zmienie a nawet jesli sie zmnienie to bede sie z nia meczyl. I najgorsze jest to ze jej zarzuty to szczera prawda a ja niemam jej co zarzucic bo jestem w niej zakochany i nie widze nawet jej wad. Spotykalsimy sie codziennie a teraz siedze sam w domu i szlag mnie trafia, kumple sie odemnie odzwyczaili kazdy znalazl swoje klimaty nawet niemam z kim do baru isc, tylko pije do lustra, niektorzy mowia zeby na nieudana milosc znalezc szybko nowa ale to nie jest latwe

Pozdro