Pewnie zaskoczę tu niektórych zaglądających, bo wcale nie będę smucił "jakto źle się czuję, bo ktoś mnie zostawił" albo "jak mam ją zdobyć"! Dobra, dla innych może to jest teraz ważne, ale ja wychodzę z pytaniem, kierowanym do wszystkich z czystej ciekawości...
Po jakim czasie w swoich związkach (obecnych czy byłych) powiedzieliście swojej drugiej połowie "Kocham Cię"?
U mnie wszystko potoczyło się jak lawina na Kilimandżaro i już po tygodniu od swojej dziewczyny usłyszałem te magiczne słowa. Ja również długo nie czekałem, bo czułem dokładnie to samo. Do tej pory uważam, że nie popełniliśmy błędu, bo trwamy i trwać będziemy, pielęgnując to najpiękniejsze uczucie...
Ale koniec o mnie, teraz Wy... Kiedy powiedzieliście i dlaczego - z prawdziwej miłości czy dla jakiejś zasady?
Powiedzieć "Kocham"
Moderator: modTeam
Ja powiedzialem podczas kolacji przy swiecach
Nie byla zaskoczona, powiedziala, ze tez zamierzala mi to powiedziec, ale przepuscila mnie w tych drzwiach wyznaniowych. Jak sie pozniej okazalo nie kochalem, tylko sie zauroczylem. To moja pierwsza milosc. Piekna sprawa.
A tak w ogóle to temat byl http://agnieszka.com.pl/forum_php/viewtopic.php?t=2984
A tak w ogóle to temat byl http://agnieszka.com.pl/forum_php/viewtopic.php?t=2984
Polecam serwis dla zaginionych i znalezionych zwierzaków http://zaginiony-znaleziony.pl/
-
windowlicker
- Początkujący

- Posty: 6
- Rejestracja: 03 sty 2006, 11:28
- Skąd: Zamość
- Płeć:
Hmm ja jestem zrażona do tego słowa, bo słyszałam je, a się okazywało, że to nieprawda. Dlatego teraz podchodzę sceptycznie do tego. Usłyszałam to od faceta, takiego pierwszego na poważnie, po ponad miesiącu bycia razem, taką piękną różę dostałam, zresztą wtedy się spóźnił. I było to na pl. Bankowym...
W piękny wiosenny dzień.
"Miarkuj złość.
Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się
Bo on za chwilę może trzasnąć"
Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się
Bo on za chwilę może trzasnąć"
Olivia pisze:Usłyszałam to od faceta, takiego pierwszego na poważnie, po ponad miesiącu bycia razem, taką piękną różę dostałam, zresztą wtedy się spóźnił. I było to na pl. Bankowym...W piękny wiosenny dzień.
Skubany... Romantyk Ci się trafił, i tyle! Ale czy należy zrażać się pierwszym/i niepowodzeniami w niewłaściwym kierowaniu słowa "Kocham" czy wręcz przeciwnie, nauczyć się właściwego odczytywania własnych uczuć i odróżniać miłość od zauroczenia?
Nie twierdzę, broń boże, żeby z takiego tematu robić sobie poligon doświadczalny...
Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 530 gości

