Co zrobić??
: 05 sty 2006, 18:58
A więc mój problem polega na tym... Byłam 5 miesięcy temu z chłopakiem razem byliśmy 10 miesięcy... zerwałam z nim w sierpniu a powód jaki? twierdził że specjalnie wyłączyłam komórke aby nie mieć z nim kontaktu że go niby w hu** robie ( nie raz mnie o takie rzeczy oskarżał o różne rzeczy a było to wyssane z palca , nie mogłam sie spotykać nawet w towarzystwie innych dziewczyn ze znajomym bo zaraz mówił no pewnie Ci sie podoba dlatego sie spotykasz z nim ), kiedy ja grzecznie spytałam a skąd jesteś taki pewien , że wyłączyłam telefon? wyładowała mi sie bateria!!! on powtarzał żebym nie kozaczyła przed nim bo mi zaraz zadup** ehh no i sie stało uderzył mnie ( nie raz ) zerwałam z nim miałam dość... Po rozstaniu czułam strach przed nim że jak nie zrobie czegoś co on chce ( np. przyjść do niego ) to będzie powtórka... przez 4 miesiące nie mieliśmy praktycznie żadnego kontaktu nie chciałam sie z nim spotykać wręcz go omijałam , ale na początku grudnia strasznie chciał abym przyszła no i przyszłam było nawet spoko ( myślałam że sie zmienił...) Po jakimś czasie znów przyszłam i już były pytania czy sie z kimś spotykam! czy z chłopami gadam na GG jak dostałam jakiegoś smsa to dogadywał kto to kto to pokaż kto do Ciebie napisał powiedziałam żeby sie nie interesował przecież nie jesteśmy razem a on ale moge chyba wiedzieć... no i juz bulwers... przyszłam jakoś za 3 dni i co się okazało że przegrzebał moje GG i znalazł jakiś nowy numer ( i pewnie przeczytał rozmowe , bo ma taki program! ) i już ciekawość kto to kto to? a ja nie ważne , z klasy! a on odrazu ja już wiem co ty kombinujesz...
za każdym razem jak do mnie pisze smsa albo na GG nogi robią mi sie jak z waty... wiecznie mnie męczy abym pisała do niego smsy... a wczoraj to juz przegioł zostawił mi wiadomość na GG że nie ma mnie na GG cały czas to wygląda na to ze mam dużo wolnego ( wiecznie w szkole chodze na popołudniu ) czasu i mogłaby do niego przyjść , i że mam do niego pisać 5 x dziennie smsy bo do innych to pisze a do niego nie!!!! Napisałam mu smsa że widocznie ty masz dużo czasu bo ja nie i czy to rozkaz że mam pisać 5 x dziennie?? nic nie odpisał a dziś w szkole sms czemu do niego nic nie pisze , mam pisać!! w ogóle jak ja pisze do niego że nie chce mi sie przyjść! to on pisze że dla innych mam czas a dla niego nie ze dla niego też mam znaleść!! kurde co ja mam zrobić do tego człowieka nie można mówić normalnie bo uważa że pyskuje i w ogóle zaraz ma wonty ( czuje przed nim zajebisty strach) o coś on nie rozumie chyba tego że oprucz niego zyją inni ludzie z którymi też chce od czasu do czasu sie spotkać , posiedzieć w domu... Co mam zrobić nie jesteśmy razem a ja czuje, że on dalej w jakimś stopniu uważa mnie za swoją dziewczyne ( chodz mówi mi że jeśli znajde chłopaka to sie odczepi i nie bedzie miał wontów , że moge sie z kim chce spotykać że go to wali... ) chodz wiem czuje że było by inaczej!! Co robić ja już nie mam sił...
za każdym razem jak do mnie pisze smsa albo na GG nogi robią mi sie jak z waty... wiecznie mnie męczy abym pisała do niego smsy... a wczoraj to juz przegioł zostawił mi wiadomość na GG że nie ma mnie na GG cały czas to wygląda na to ze mam dużo wolnego ( wiecznie w szkole chodze na popołudniu ) czasu i mogłaby do niego przyjść , i że mam do niego pisać 5 x dziennie smsy bo do innych to pisze a do niego nie!!!! Napisałam mu smsa że widocznie ty masz dużo czasu bo ja nie i czy to rozkaz że mam pisać 5 x dziennie?? nic nie odpisał a dziś w szkole sms czemu do niego nic nie pisze , mam pisać!! w ogóle jak ja pisze do niego że nie chce mi sie przyjść! to on pisze że dla innych mam czas a dla niego nie ze dla niego też mam znaleść!! kurde co ja mam zrobić do tego człowieka nie można mówić normalnie bo uważa że pyskuje i w ogóle zaraz ma wonty ( czuje przed nim zajebisty strach) o coś on nie rozumie chyba tego że oprucz niego zyją inni ludzie z którymi też chce od czasu do czasu sie spotkać , posiedzieć w domu... Co mam zrobić nie jesteśmy razem a ja czuje, że on dalej w jakimś stopniu uważa mnie za swoją dziewczyne ( chodz mówi mi że jeśli znajde chłopaka to sie odczepi i nie bedzie miał wontów , że moge sie z kim chce spotykać że go to wali... ) chodz wiem czuje że było by inaczej!! Co robić ja już nie mam sił...