agnieszka.com.pl • Dziewuszki napiszcie coś:)
Strona 1 z 2

Dziewuszki napiszcie coś:)

: 04 sty 2006, 15:56
autor: KontoUsuniete
Witam mam pytanie bardziej do dziewczyn.

Otóż, co sadzicie o pisaniu smsow i dzwonieniu do dziewczyny, czy jeśli wysyłasz eski np: codziennie albo, co dwa dni to nie jest to wkurzające i nudzące czy odwrotnie.
Chodzi o dziewczynę, która jest w innym mieście i ma chłopaka(nie układa się najlepiej po prostu wiem to) ale jesteśmy przyjaciółmi i po prostu lubię jej pisać ona tez odpisze nieraz i jest ogólnie spoko.
Nie chce być nachalny, ale po prostu ciągnie mnie do niej, nie raz nawet zadzwonię i tez jest extra.po prostu taka mięta zaszła między nami:)
Wolałbym o opinie płci żeńskiej (pewnie wiedzą jak to jest:)
Pozdrawiam

: 04 sty 2006, 16:17
autor: ZakochanyWariat
Nie jestem dziewczyna, ale musze wtracic swoje cztery litery w ten topic.

Piszesz ze „ma chłopaka(nie układa się najlepiej po prostu wiem to)” – pozostaw to im. W zwiazkach sa często klutnie, nie porozumienia. Dojzaly zwiazek to taki, który mimo klopotow trwa dalej, a ludzie sobie z nimi radza, walcza. Nienawidze ludzi - osob trzecich w zwiazkach, pseudoprzyjaciol którzy tylko czekaja na dobry moment aby wykorzystac sytuacje.

W obecnej sytuacji tylko namieszasz porzadnie, a skonczyc się może na tym ze i ona nie będzie ze swoim chlopakiem, ani Ty z nia... zastanow się. Poczekaj na lepsze czasy, jak będzie sama. Nie pomagaj jej w podejmowaniu decyzji. Jeśli faktycznie miedzy nimi jest tak zle, to ona sama pozbedzie się tego problemu. Ty ogolnie mowiac i zaprzeproszeniem możesz „g*** wiedziec” jak jest naprawde miedzy nimi. Ty widzisz to co chcesz widziec, a ona pod naporem zlosci i zniechecenia pewnie widzi same zle strony u jej chlopaka.

Nie zycze Ci, abys w czasie gdy będziesz zakochany i miedzy wami (Twoja przyszla partnerka) będą jakies nieporozumienia (nawet dlugotrwale) ktos wlazl z butami w Twój zwiazek...

: 04 sty 2006, 17:59
autor: KontoUsuniete
Chcialm zaznaczyc ze nie chce wcale psuć jej związku z tamtą osobą po prostu kobieta nie ma przyjaciela w ogóle lubi mnie tez.Ja nie mam zamiaru się wtrącac w związek, jej decyzja.
Tylko tak jakos lubimy sobie gaworzyć i fajnie jest, z tym ze nie wiem czy to czasem nie jest wkurzające??, oczywiście ona mi tego nie powie bo nie wypada.

: 04 sty 2006, 18:02
autor: Olivia
grab pisze:nie mam zamiaru się wtrącac w związek, jej decyzja.

To daj Jej spokój. Oni się pogodzą, a to Ty będziesz najbardziej winny. Odpuść sobie, jest zajęta, a Ty szukaj wolnej...

: 04 sty 2006, 18:10
autor: Max
Olivia pisze:To daj Jej spokój. Oni się pogodzą, a to Ty będziesz najbardziej winny. Odpuść sobie, jest zajęta, a Ty szukaj wolnej...


I wszystko jasne <browar> .
Jeśli chcesz sobie z kimś popisać to pisz do jakiejs wolnej laski a nie do niej, chyba że to ona zaczyna pisanie (w co wątpie), ale w takiej sytuacji odpisz na to co napisała i papa.

P.S. Nie jestem dziewczyną ale napisac ten post musiałem bo w mój związek też ktoś taki właził... zresztą nieważne, po prostu jesli na cos liczysz <pijak> to tego na 99% nie zdobędziesz!

: 04 sty 2006, 18:11
autor: adamodewy
ja też jestem przeciwny Twojemu podejściu. daj se spokoj chłopie, mozesz niezle namieszac w czyims zyciu

Max, Olivia i Zakochany Wariat - jak sie ciesze ze ktos poza mna ma zdrowe podejscie do takich sytuacji

: 04 sty 2006, 18:23
autor: cubasa
adamodewy pisze:ja też jestem przeciwny

I ja też. Nie pchaj się gdzie Cię nie chcą. Jeden sms, ktory "przypadkiem" moze zostac odczytany przez jej chlopaka moze wiele zmienić. Musialbys sie przed nim tlumaczyć i chyba glupio by Ci bylo gdyby sie posprzeczali lub rozstali.

: 04 sty 2006, 18:30
autor: paddy
ja powiem tyle, jak bedziesz (nie zbyt nachalnie) do niej pisal np przez 2 tyg,to to ja zacznie nudzić, ale... gdy po tych 2 tyg. przestaniesz, i bedziesz co najwyzej zwarowac czasami, to da jej to do myslenia i zateskni za tymi eskami :) uwierz mi ;)

: 04 sty 2006, 18:39
autor: Olivia
paddy pisze:i zateskni za tymi eskami usmiech uwierz mi

Taa. To, że będąc z jednym facetem, tęskni za eskami od innego, też nie najlepiej o Niej świadczy, Jak się chce zacząć nowy związek to wypadałoby zakończyć poprzedni.

Nie chcę złorzeczyć, ale może jesteś tylko chwilą zapomnienia, poprawi się z facetem, a Ty dostaniesz kopa i jeszcze zrobią z Ciebie winnego.

: 04 sty 2006, 18:51
autor: lenka
hmm... troche na Ciebie tu naskoczyli :| .. wydaje mi sie, ze jest cos fajnego w przyjzni... i ja jako dziewczyna musze Ci powidziec, ze uwielbiam dostawac smski ...od znajomych, przyjaciol i swojego chlopaka<najbardziej ofc od niego;]> ..ale hmm jesli rzeczywiscie ktos by do mnie pisal za czesto, chyba moglabym sobie cos pomyslec, ze on cos czuje... kobiety czesto sa bardzo kochliwe :D chyba ze ja jestem jakims wyjatkiem:P i fakt faktem, ze skoro to co do niej czujesz to nie jest przyjazn... ale cos wiecej.. to odpusc... zrozum, ze ona jest z kims... niecierpie jak pojawia sie ktos trzecie i sama nauczylam sie szanowac fakt, ze jesli koles jest z kims to odpuszczam sobie... jesli ona zerwie ze swoim chlopakiem to lepiej zeby zrobila to z wlasnej woli a nie z Twojego powodu...

: 04 sty 2006, 19:03
autor: KontoUsuniete
Widze ze kobiety mają zupelnie inne podejscie do tej sprawy.
Wyobrazacie sobie to w najprostrzej sytuacji ale nie wiecie jak to wszystko wyglada naprawde.
Zupelnie nie wygląda to tak prostacko duzo by trzeba pisac.
Owszem lipa tak sie wpieprzac w zwiazek Normalnie ale gdy chce sie z toba spotkac i pogawedzic to chyba nie odmówi sie mysle??bo ja nie odmawiam
i kurcze kusi troszke i sobie pisze,to nie jest grzech:)

: 04 sty 2006, 19:22
autor: ZakochanyWariat
wydaje mi sie, ze jest cos fajnego w przyjzni


Jasne, bardzo wiele :) Pzyjaciele sa Bardzo Bardzo Wazni w Zyciu! Ale tacy szczerzy, ktorzy potrafia bardzo obiektywnie spojrzec na sytuacje i doradzic. Ktorzy chca dobra drugiej osoby, a nie swojego. Ja osobiscie nie wierze w przyjazn damkso-meska (ale to jedynie moje zdanie). Ale jesli juz, to najlepiej gdy przyjaciel ma dziewczyne i przyjaciolka ma chlopaka. A jeszcze lepiej gdy cala czworka jest paczka - przyjaciolmi :)

ja jako dziewczyna musze Ci powidziec, ze uwielbiam dostawac smski ...od znajomych, przyjaciol


SMS rzecz ludzka. Po to one sa. Ale trzeba uwazac, aby nie zamienilo sie to w kokietowanie, albo cos wiecej (oczywiscie jesli dziewczyna/chlopak ma partnera/partnerke).

[ Dodano: 2006-01-04, 19:35 ]
grab to nie jest grzech, jasne. Ale to prowadzi do grzechu.

Jesli kiedys znajdziesz sie w takiej sytuacji, to staniesz po naszej stronie.

Ja wlasnie ostatnio bylem w takiej sytuacji. Osoba trzecia calkiem niewinnie pojawila sie w naszym zwiazku. Pseudoprzyjaciel mojej dziewczyny. Oki, super, czemu nie... Nawet sie z nim zakumplowalem. Tak to trwalo, trwalo, spotykali sie, SMSowali, powolutku przeradzalo sie to we flirt, az w konu doszlo do zdrady (pocalunek z jezorem).

Po tym wszystkim. Mnie serce boli. Jestem zalamany, bo moja dziewczyna jest dla mnie calym zyciem (4-letni zwiazek). Wiem ze powinienem ja kopnac w tylek, ale za bardzo mi na niej zalezy.
Koles cierpi tez, bo moja dziewczyna odsunela sie od niego, gdyz zrozumiala swoj blad. Oraz on stracil moje zaufanie, a zyskal moja nienawisc. To tez jest powodem ktory przyczynil sie do pogorszenia ich stosunkow.
I moja dziewczyna cierpi bo skrzywdzila dwie osoby. Oraz utracila zaufanie na ktore pracowala 4 lata. A latwiej jest zbudowac zaufanie od poczatku zwiazku, niz pozniej odbudowac.

Nikt na tym nie wyszedl na dobre.

A co najciekawsze. My tez mielismy powazny problem, kryzys. Tyle ze ja nic nie wiedzialem, bo zamiast rozmawiac ze mna o tej sprawie, ona leciala do tego pseudoprzyjaciela, pocieszyciela. Zreszta kryzys sie pojawil, bo pojawil sie ten koles.

: 04 sty 2006, 19:47
autor: adamodewy
grab
popisac mozesz, ale sam widzisz ze nie masz najczystszych intencji, cos (nie tylko przyjaźń) CIę do niej ciagnie i z tego kontaktu moze wyniknąć cos niedobrego. to że u nich kryzys, to nie powod zeby rozwalać związek.

nie bylem w sytuacji takiej jak ZakochanyWariat ani w takiej w jakiej może zaniedlugo byc chlopak tej dziewczyny do której Cie tak ciagnie i mam nadzieje ze się nie znajde. Tobie tez tego nie życze. wydaje mi sie, że to nieprzyjemne uczucie - z kumplem laska zerwala na rzecz przyjaciela. uwierz, to naprawdę może bolec

(ja zawsze jak sie tylko dowiadywalem ze laska która mi sie podoba ma faceta, dawalem sobie spokój i bylo dobrze)

: 05 sty 2006, 00:39
autor: ksiezycowka
Miedzy nich nie wpitalaj sie.

A jesli tak codziennie namolnie zwlaszcza gdy mam co robic a nie leze do gory tyłkiem - moze nudzic i wkurzac. raz drugi sie odpisze - chocby z grzecznosci, ale na dluzsza mete to przesada.

: 05 sty 2006, 01:01
autor: R1
Popieram zdanie większości - nie wchodź z buciorami w ich życie! Ja doskonale wiem jak to smakuje, gdy osoba z zewnątrz ingeruje w związek, bo przydarzyło mi się to jakieś pół roku temu. I jest to cholernie męcząca sprawa. Moja dziewczyna poznała na uczelni chłopaka, któremu jakoś tak przez przypadek podała nr do siebie, bo miał jej załatwić jakieś materiały do sesji i później się odezwać. Ale niestety - przywalił się do niej strasznie. Mimo że znał ją tylko parę tygodni, i to ze szkoły, to pisał jej np. że ją kocha, że żyć bez niej nie może, zupełnie ignorował to że ona ma kogoś. Gdy próbowała zerwać z nim kontakt to ją szantażował, że sobie coś zrobi, itd. Ja wychodziłem z siebie bo nie mogłem nic zrobić, aż w końcu poszedłem któregoś razu po dziewczynę na uczelnie i sobie z nim porozmawiałem. Od tamtej pory się odczepił. Oczywiście nie twierdzę, że Ty również masz takie zamiary, ale osobiście również nie wierzę w taką bezinteresowną przyjaźń damsko-męską i uważam, że kultura wymaga tego, aby w takiej sytuacji po prostu dac sobie spokój i rozejrzeć się za osobą która jest wolna. A tak swoją drogą to mam pytanie do dziewczyn, które są w związkach - dlaczego Wy (nie mówię że wszystkie) od razu nie "spławiacie" facetów którzy się do Was przystawiają mówiąc im, czy delikatnie sugerując, że macie już kogoś. Moja dziewczyna też nie tak od razu przyznała się temu o którym pisałem wyżej, że jest zajęta. Tłumaczyła mi to w ten sposób, że gdyby mu to powiedziała, to by się od niej odsunął, że nie chciała stracić go jako kolegi, bo z pomocy naukowych byłyby nici ;). Ale może dzięki temu nie byłoby tego problemu, że jej żyć przez jakiś czas nie dawał...

: 05 sty 2006, 01:22
autor: ksiezycowka
Arkady pisze:laczego Wy (nie mówię że wszystkie) od razu nie "spławiacie" facetów którzy się do Was przystawiają mówiąc im, czy delikatnie sugerując, że macie już kogoś.

Róznie to bywa.
Czasem po prostu jest mile takie adorowanie.
Czasem po prostu ma sie chce na malutki flirt.
Ale w pewnym momenie zabawa sie konczy i juz.

[ Dodano: 2006-01-05, 01:24 ]
A i moim zdaniem Twoja dziewczyna troszke CI podklamala zeby przykrosci nie robic - na pewno na poczatku sie jej to podobalo. ;)
Ja generalnie nie ukrywam że mam faceta co nie oznacza tez ze kazde kilka milych gestow pod moim adresem kwituje jakims "spitalaj mam faceta" ot po prostu postawienie granicy i dobitne danie do zrozumienia ze na jkikolwiek zwiazek nie ma szans wiec bez zludzen.

: 05 sty 2006, 12:33
autor: Shac
ZakochanyWariat pisze:Nienawidze ludzi - osob trzecich w zwiazkach, pseudoprzyjaciol którzy tylko czekaja na dobry moment aby wykorzystac sytuacje.


Zawsze tak jest... Na szubienicę z takimi! <zly1>

: 05 sty 2006, 14:10
autor: Dzindzer
a ja mam dobrego kumpla ( prawie przyjaciela) piosujemy do siebie, on jest w zwiazku, poznałam jego dziewczyne. Nikt nie ma zalu o to ze pisujemy.
Wszystko zalezy od ludzi, układów.

: 05 sty 2006, 14:13
autor: Shac
To nie chodzi o pisywanie, ale o wtrącanie się w związek dwojga ludzi... Chore jest, jeśli ktoś wie lepiej od zakochanych, co jest dla nich najlepsze!

: 05 sty 2006, 14:15
autor: Dzindzer
Shac pisze:Chore jest, jeśli ktoś wie lepiej od zakochanych, co jest dla nich najlepsze!

nigdy nie wiem co jest dla kogos lepsze
a temu kumplowi pomagałam jak walił mu sie zwiazek, pomagałam zrozumiec siebie i jego dziewczyne, zeszli sie, sa znowu razem. Nigdy nie chciała bym rozdielic ludzi. Nigdy nie chciała bym byc powodem rozstania.

: 05 sty 2006, 14:30
autor: ZakochanyWariat
Dzindzer na pewno zdarzaja sie wyjatki, jestem pewny, bo nie chce mi sie wierzyc ze caly swiat jest tak popie***** :)

Ale u mnie tez zaczynalo sie niewinnie, bardzo niewinnie. Tez zaqumplowalem z tym przyjacielem mojej dziewczyny. A on pozniej tak namieszal ze w trakcie jak już ich romans trwal, oboje gadali ze mna, smiali się, patrzyli mi prosto w oczy i klamali.

Tak jak ktos tu pisal na tym forum (nie cytuje slowo w slowo, ale sens jest zachowany)... Dziewczyna potrafi byc dobrym przyjacielem faceta, ale facet nie potrafi byc dobrym przyjacielem dziewczyny... i wierze w to, bo moja dziewczyna naprawde miala na poczatku inne intencje, ale ten frajer caly czas dzialal w innym kierunku – jak się domyslam, sprytnie buntowal ja w stosunku do mnie.

pomagałam zrozumiec siebie i jego dziewczyne


I oby wiecej takich ludzi - przyjaciol... wtedy swiat byl by piekniejszy, a i szczesliwych zwiazkow bylo by wiecej :)

: 05 sty 2006, 14:37
autor: Dzindzer
ZakochanyWariat pisze:I oby wiecej takich ludzi - przyjaciol... wtedy swiat byl by piekniejszy, a i szczesliwych zwiazkow bylo by wiecej

dziekuje
sama wiem ja czasami "zyczliwi' mieszaja
nigdy nie mogła bym posunac sie do czegops takiego jak zdobycie takim niecnym podstepem kogos.
Mam czasami chopla na punkcie bycia w porzadku.
Miałam okazje tak "wyrwać" swietnego faceta. Ale nie skorzystałam
zreszta jaki on by był swietny gdyby sie wplatał w romans ze mna oszukujac swoja kobiete

Do autora tematu
jesli zaczniesz pisac pamnietaj ponosisz odpowiedzialnosc za to co piszesz, mało tego nawet za interpretacje tego, jesli chcesz rozwalac zwiazek, nie rób tego. Jesli ona odejdzie do ciebie, współczuje i zapewniam, ze spac spokojnie nie powinienes, bo to tzw. towar przechodni, który zawsze jakis koleś moze ci wyhaczyc

Jesli masz dobre intencje musisz i tak uwazac, to wielka sztuka pomóc tak by nie zranic nikogo i zapanowac nad egoistycznymi pobudkami

Re: Dziewuszki napiszcie coś:)

: 05 sty 2006, 14:52
autor: Haro
grab pisze:Witam mam pytanie bardziej do dziewczyn.

Otóż, co sadzicie o pisaniu smsow i dzwonieniu do dziewczyny, czy jeśli wysyłasz eski np: codziennie albo, co dwa dni to nie jest to wkurzające i nudzące czy odwrotnie.
Chodzi o dziewczynę, która jest w innym mieście i ma chłopaka(nie układa się najlepiej po prostu wiem to) ale jesteśmy przyjaciółmi i po prostu lubię jej pisać ona tez odpisze nieraz i jest ogólnie spoko.
Nie chce być nachalny, ale po prostu ciągnie mnie do niej, nie raz nawet zadzwonię i tez jest extra.po prostu taka mięta zaszła między nami:)
Wolałbym o opinie płci żeńskiej (pewnie wiedzą jak to jest:)
Pozdrawiam


Stary, pozyczylbym sobie Ciebie za cos takiego na 15 minut. <zly1>

Jak w ogóle smiesz wpierdalac sie w zwiazek dwoch ludzi! Moze nie uklada sie im najlepiej, ale sie kochaja. Gdyby sie nie kochali to by sie rozstali. Gorzej jak smiec... Malo masz dziewczyn dookola, musisz sie wpirdolic w czyjes zycie?

[ Dodano: 2006-01-05, 14:56 ]
moon pisze:Miedzy nich nie wpitalaj sie.


Yoda? :D

: 05 sty 2006, 15:07
autor: KontoUsuniete
Haro, mówie ze nie wpierdalam sie w zwiazek miedzy nimi,nie chce nawet wiedziec o róznych ich sprawach, nie mam zamiaru tego psuc.
Tylko jak mowi ze nie wie czy jest to jeszcze jej chlopak to nie wiem co przez to rozumiec.
Wiem ze z mojej winy nic nie jest bo nie ma prawa.
Nawet jej nie powiedzialem że ze mna ma byc a nim zerwac czy cos w tym stylu.
Nawet jak mowila ze jest zle zawsze jej powiedzialem "nie gadaj glupot wszystko bedzie dobrze"oczywiescie midzy nimi.

A ty w ogóleHaro, wyluzuj!!! nie musisz mi ciskac textami.

: 05 sty 2006, 15:46
autor: ZakochanyWariat
Oczywiście możesz nic nie mowic, nie napierac na nia, ale możesz być przyczyna „zbłądzenia”, bo dziewczyna sobie pomysli przez moment... censored tu ktos taki fajny, a ten mój chlop taki paskudny. Wiec ja uwazam, ze jeśli miedzy nimi jest teraz zle, to tym bardziej nie powinienes pisac jej zadnych SMSkow, ani nic w tym stylu, gdyz jeszcze bardziej pogarszasz ich sytuacje. Dziewczyna może czuc się zagubiona i popelni jeszcze jakis blad.

Jeśli jestescie prawdziwymi przyjaciolmi, wtedy powinienes chcieć jej dobra. Wiec pomoz jej tak szczerze z serca, bez patrzenia się na siebie. Niech pogadaja sobie oni, niech wykrzycza co ich boli, niech się oczyszcza...
Nie mowie ze ich zwiazek jest udany. Może i tak się rozpadnie, ale to oni musza do tego dojsc.

Tak jak pisze Dzindzer: „to wielka sztuka pomóc tak by nie zranic nikogo i zapanowac nad egoistycznymi pobudkami”

Jeśli miedzy nimi będzie już wszystko dobrze, a Ty na 100% jestes pewny ze masz dobre intencje, wtedy SMSujcie sobie z zachowaniem pewnych zasad. A jeśli zobaczysz ze to idze w inna strone, zrezygnuj. Naprawde, musisz sam się znalezsc w takiej sytuacji, zeby zrozumiec to.

Piszesz: „Wiem ze z mojej winy nic nie jest bo nie ma prawa.” – czasami może być tak, ze sobie nawet nie zdajesz sprawy, ale jestes najbardziej winny. Chocby z tego powodu, ze w ogole pojawiles się miedzy nimi. Dziewczyna może sobie mysli, ze ma zawsze jakas furtke awaryjna.

: 05 sty 2006, 15:53
autor: Dzindzer
ZakochanyWariat pisze:Chocby z tego powodu, ze w ogole pojawiles się miedzy nimi. Dziewczyna może sobie mysli, ze ma zawsze jakas furtke awaryjna.

zgadzam sie, dla tego trzeba byc czujnym, nie dopuscic do mozliwosci takiego myslenia. Ona musi wiedzieć, że jestes kumplem i mozesz byc przyjacielem, ale nie jej nastepnym facetem.
Stawiam na 100% szczerosci.
czasami szczeroscv moze kogos zabolec, czasami nas nasza szczerosc zaboli, ale wiem jedno na niej powinno opierać sie wszystko, kazdy układ

: 05 sty 2006, 16:16
autor: Haro
grab pisze:Haro, mówie ze nie wpierdalam sie w zwiazek miedzy nimi,nie chce nawet wiedziec o róznych ich sprawach, nie mam zamiaru tego psuc.
Tylko jak mowi ze nie wie czy jest to jeszcze jej chlopak to nie wiem co przez to rozumiec.
Wiem ze z mojej winy nic nie jest bo nie ma prawa.
Nawet jej nie powiedzialem że ze mna ma byc a nim zerwac czy cos w tym stylu.
Nawet jak mowila ze jest zle zawsze jej powiedzialem "nie gadaj glupot wszystko bedzie dobrze"oczywiescie midzy nimi.

A ty wogoleHaro, wyluzuj!!! nie musisz mi ciskac textami.


Sam fakt tego, ze pojawiles sie w jej zyciu moze byc wystarczajacym powodem jej zawachan... zniknij stary z jej zycia. A i tak wypozyczylbym se ciebie na te 15 minut. Juz ja znam takuch "swietych"...

Sam zreszta napisales, ze czujes jakas tam do niej miete. Zeby tylko ci sie gorycza nie odbilo...

: 05 sty 2006, 17:40
autor: Kinia
badz jej przyjacielem... moze kiedys cos bedziedzie miedzy wami wiecej ale narazie badz tylko albo aż przyjacielem

: 05 sty 2006, 21:14
autor: Paula
Raz na 2 tygodnie wystarczy. Jak nie jesteś w niej zakochany ani ona w Tobie to chyba nic trudnego i złego utrzymywać taki kontakt.Jeżeli jednak piszesz tak często to pewnie ten gośc ma niezłego nerwa na Ciebie. Daj spokój i poszukaj nowej koleżanki.

: 05 sty 2006, 21:27
autor: Dzindzer
fajna82 pisze:tak często to pewnie ten gośc ma niezłego nerwa na Ciebie.

nawet gdyby to wnerwienie jego było nieuzasadnione, to faktycznie musisz sie z nim liczyc. a jego wnerwienie nie robi dobrze ich zwiazkowi. Dowiedz sie co on mysli o tym pisaniu. Ja jak pisze z kims w zwiazku to chce by "połówek/ka" tej osoby wiedziała o moim istnieniu