Tortury przyjaźni d-m
: 03 sty 2006, 19:21
Mam problem.Mam przyjaciółkę. Nadal strasznie mi się podoba, choć kiedyś dała mi kosza. Jest w miarę fajnie - uwielbia moja towarzystwo - jak trzeba wypłakuje mi się w kołnierz (bo np. facet ją olał), dzwoni gdy potrzebuje pomocy, itp. To byłoby jeszcze ok, gdyby nie jej teksty np. - "jesteś najfajnieszym facetem jakiego poznałam" "zrobię dla ciebie wszystko gdy mnie będziesz potrzebował" "podobasz się nawet mojej mamie" "mam do ciebie największe zaufanie ze wszystkich" itp. Czy ona nie przesadza z wylewnością?czy gra?czy może chce jednak być ze mną?mnie chyba ranią takie słowa gdy dziewczyna zwraca się do mnie jak do swego chłopaka a potem idzie na randke z innym. Wiem że kobiety czasem potrzebują jednego faceta-przyjaciela, drugiego - do kochania, trzeciego - do łóżka.no sorki:-)A może przesadzam z tym postem? co mam zrobić?(no dobra - chyba się zakochałem:-p)
