agnieszka.com.pl • Tortury przyjaźni d-m
Strona 1 z 1

Tortury przyjaźni d-m

: 03 sty 2006, 19:21
autor: joep
Mam problem.Mam przyjaciółkę. Nadal strasznie mi się podoba, choć kiedyś dała mi kosza. Jest w miarę fajnie - uwielbia moja towarzystwo - jak trzeba wypłakuje mi się w kołnierz (bo np. facet ją olał), dzwoni gdy potrzebuje pomocy, itp. To byłoby jeszcze ok, gdyby nie jej teksty np. - "jesteś najfajnieszym facetem jakiego poznałam" "zrobię dla ciebie wszystko gdy mnie będziesz potrzebował" "podobasz się nawet mojej mamie" "mam do ciebie największe zaufanie ze wszystkich" itp. Czy ona nie przesadza z wylewnością?czy gra?czy może chce jednak być ze mną?mnie chyba ranią takie słowa gdy dziewczyna zwraca się do mnie jak do swego chłopaka a potem idzie na randke z innym. Wiem że kobiety czasem potrzebują jednego faceta-przyjaciela, drugiego - do kochania, trzeciego - do łóżka.no sorki:-)A może przesadzam z tym postem? co mam zrobić?(no dobra - chyba się zakochałem:-p)

: 03 sty 2006, 19:24
autor: ksiezycowka
Po tm co napisałes tez odnosze wrazenie, że Ty jesteś jej facet od przytulania i głaskania po główce, ale spotykac sie i oficjalnie bycz kimś to woli z kim innym. Zosatwiła sobie Ciebie dla własnej wygody w obwodzie [tak to sie pisze?].

: 03 sty 2006, 19:43
autor: Haro
Ona traktuje CIe jak przyjaciela a Ty robisz sobie nadzieje, pcoieszac i grasz. Ty grasz! Ty swinio! 8)

: 03 sty 2006, 19:51
autor: Facio
No, no... nie lada problem!
Ja mam dokładnie taki sam: dostałem w sumie drugi raz kosza od "przyjaciółki"- mówiła, że bardzo mi ufa i inne bzdety, po czym po moim przedświątecznym wyznaniu jej mojego uczucia do niej, powiedziała mi, że moje wyznanie zmotywowało ją do tego, by zacząć być z kimś innym :?
Na dodatek, w związku z prezentem świątecznym, dość głęboko mnie zraniła i na chwilę obecną postanowiłem zakończyć naszą bliższą znajomość.
Masz w tym dużo racji, że kobiety potrzebują osobno przyjaciela, osobno faceta. W moim przypadku niestety coraz częściej jestem tym powiernikiem i gotów jestem nawet wysnuć pewną tezę, że w życiu nie istnieje coś takiego, jak przyjaźń między osobnikami płci przeciwnej. Jest albo uczucie (np. miłość), albo sympatia, połączona ze wzajmną adoracją.

: 03 sty 2006, 20:07
autor: lenka
Facio pisze: w życiu nie istnieje coś takiego, jak przyjaźń między osobnikami płci przeciwnej. Jest albo uczucie (np. miłość), albo sympatia, połączona ze wzajmną adoracją.


a ja sie z tym nie zgadzam... wiem z wlasnego doswiadczenia, ze przyjazn miedzy kobieta a mezczyzna jest mozliwa (chociaz rzeczywiscie jest to rzadkosc)...

hmm a co do problemu to uwazam, ze jesli ona raz Ci dala kosza, tzn ze wie o Twoich uczuciach... tzn chodzi mi o to, ze mozliwe, iz domysla sie, ze nadal ja kochasz<?>... moim zdaniem powinienes czekac... i nadal byc dla niej oparciem w smutnych sytuacjach.. moze to tylko proba... jezli wyznasz jej co czujesz i ona powie, ze czuje to samo to byloby super, ale jesli dostalbys drugi raz kosza, to ta przyjazn moglaby sie skonczyc... ;/ chcialbys tego? nie mam na mysli, ze uwazam, iz dobrze sie dzieje, ze jestes chlopcem do przytulanek...moze ona po jakims czasie doceni Twoje starania...

zycze powodzenia;)

: 03 sty 2006, 20:22
autor: ___ToMeK___
Nie miej do niej pretensji poniewaz w tej sytuacji to wlasnie Ty jestes wobec niej nie fair, a nie ona wobec Ciebie. Twierdzisz, ze jestes jej przyjacielem, wiec ona Ciebie traktuje jak przyjaciela. Ale Ty klamiesz, poniewaz przyjacielem wcale nie jestes. To nie jest przyjazn jesli wystepuje z ktorejkolwiek strony uczucie. Ty chcesz byc jej chlopakiem. W tym momencie grasz kogos kim nie jestes i kim nie chcesz byc.

: 03 sty 2006, 22:35
autor: Głęboka Purpura
lenka pisze:
a ja sie z tym nie zgadzam... wiem z wlasnego doswiadczenia, ze przyjazn miedzy kobieta a mezczyzna jest mozliwa (chociaz rzeczywiscie jest to rzadkosc)...

taka czysta przyjaźń jest jak yeti...chyba nie muszę kończyć?

___ToMeK___ pisze:Nie miej do niej pretensji poniewaz w tej sytuacji to wlasnie Ty jestes wobec niej nie fair, a nie ona wobec Ciebie. Twierdzisz, ze jestes jej przyjacielem, wiec ona Ciebie traktuje jak przyjaciela. Ale Ty klamiesz, poniewaz przyjacielem wcale nie jestes. To nie jest przyjazn jesli wystepuje z ktorejkolwiek strony uczucie. Ty chcesz byc jej chlopakiem. W tym momencie grasz kogos kim nie jestes i kim nie chcesz byc.


Zgadzam się ze wszystkim w Twojej wypowiedzi, oprócz
___ToMeK___ pisze:Ale Ty klamiesz, poniewaz przyjacielem wcale nie jestes.

Może nie kłamie, ukochaną osobę, też obdarowuje się przyjaźnią, jedno, nie wyklucza drugiego

: 03 sty 2006, 23:06
autor: ksiezycowka
Facio pisze:Masz w tym dużo racji, że kobiety potrzebują osobno przyjaciela, osobno faceta.

Ja tam mam dwa w jednym i nie potrzebuje juz żadnego innego osobnego ;P


Toż ona wie,że jemu o czystą przyjaźń nie chodzi. Wiec gdzie tu kłamstwa i oszustwa?
To ona go wykorzystuje, bo umie i tyle. A czułe słówka sa po to żeby czasem sobie nie odpuścił i do innej nie poszedł, bo kto ja bedzie pocieszal?

: 03 sty 2006, 23:10
autor: TFA
Sprawa jest prosta i powszechna w zyciu:prawie kazda kobieta potrafi byc przyjacielem faceta,prawie zaden facet nie potrafi byc przyjacielem kobiety, nawet na tym forum bylo pelno tego typu tematow, nie wspomne o zyciu w realu.

: 03 sty 2006, 23:29
autor: ___ToMeK___
moon pisze:Toż ona wie,że jemu o czystą przyjaźń nie chodzi. Wiec gdzie tu kłamstwa i oszustwa?

wcale nie musi wiedziec, moze jest swiecie przekonana, ze mu przeszlo. Ale nie mozna tez wykluczac, ze masz racje.