O co jej chodzi?!
: 01 sty 2006, 17:00
Mam taki problem...jestem, ze swoją dziewczyną już 9 miesiąc, chodzimy na odległość:), dzieli nas około 40km. Jedyny kontakt to smsy bo ona nie ma netu, a rozmowy telefoniczne jakoś nam nie odpowiadają. Kiedyś pisała do mnie duuużo miłych rzeczy i na prawdę czułem, że mnie kocha:). Od jakiegoś czasu smsy ucichły. Jak pisze to tylko wtedy kiedy musi na coś odpowiedzieć. Często muszę się upominać o to żeby mi napisała coś miłego lub, że mnie Kocha. Wiem, że takie upominanie się jest żałosne, ale nie mogę się pogodzić z tym, że po prostu może mnie nie kochać już... Jak jesteśmy razem, (a rzadko się spotykamy, bo dwa razy w tygodniu), to często zachowuje się tak jakby było jej, wszystko obojętne, w dodatku ze mnie szydzi często. Kiedy w końcu udało mi się z niej wyciągnąć dlaczego jest jak jest to stwierdziła, że chyba dlatego bo: czuje, że ją bardzo Kocham i jest zbyt pewna tego, że z nią nie zerwie. I oczywiście mówi, że wcale ze mnie nie szydzi tylko czasami powie coś w żartach i że ja od razu wszystko biorę na poważnie. A to, że rzadziej pisze, tłumaczy tym, że nie chce, co chwile kupować nową kartę...
. Fajnie, się poczułem skoro szkoda jej kasy na mnie:). W dodatku ostatnio powiedziała mi (sama nie wie, po co), że jej koleżanka powiedziała jej, że pytał się o nią taki Daniel. Jeszcze kilka dni temu przed tym, cały czas mówiła, że: "Daniel to takie śliiiiiiczne imię". Czy to znaczy, że się jej znudziłem albo jest zainteresowana innym? Po tym wszystkim byłem cholernie zazdrosny (taki już jestem) i zapewniała mnie, że on ją nie obchodzi. Nie mam pojęcia, o co jej chodzi... Dodam jeszcze, że po naszych "zabawach" była trochę załamana. Bo jak stwierdziła: "Jest dziewczyną, a jak dziewczyna robi takie rzeczy to wiadomo..., i tego się boi". Z góry przepraszam za temat, ale już nie mogę tego dłużej znosić..., po prostu czuję się niekochany. Może zbyt wiele jej dałem a za mało wziąłem w zamian? Proszę o jakieś rady.
Pozdrawiam pejot.
Pozdrawiam pejot.
<az mi wstyd teraz> ale ja tak lubie jak on jest o mnie zazdrosny...