Strona 1 z 1
miłość przez telefon?
: 30 gru 2005, 17:40
autor: landryna
Czy mozliwa jest miłość przez telefon? , a może to zauroczenie? Opowiem swoją historie może ktoś spróbuje mnie zrozumieć, ponieważ nikt z moich znajomych nie potrafii:( w wakcje roku 2005 jeszcze obecnego juz wkotce nie poznałam wspaniałego Mezczyzne. Poznalismy w pieknej miejscowosci nad jeziorkiem. Nasze spotkanie bylo przypadkowe, gdy go tylko zobaczyłam cos uderzyło mnie w serduszko, ale nie wiazałam sobie z tym zadnych nadziei. Kiedy wychodziłam juz od znajomych własnie na niego sie natknelam, wspolnie udalismy sie do baru na piwko, spedzilismy niejeden wieczór, i dzień. Chociaz mało mieliśmy czasu to jednak rozmawialiśmy o wszystkim, mieliśmy podobne zdania, zainteresowania. Sądziłam ze trafiłam na tego jedynego. Jednak w dzień rozstania powiedział mi że wyjeżdza. Dzieliła nas odległość 800 km. Jednka dzwoniliśmy do siebie, pisalismy esemesy kilkanascie dziennie. Teraz dzieli nas odległość 120 km. Do tej pory sie jescze nie spotakliśmy a mineło juz ponad 5 miesiecy. Utrzymujemy kontakt telefoniczny, jednak powiedziałam dosć , bo stweirdziłam ze gdyby mu na mnie zależało to by do mnie przyjechał tak jak wczesniej obiecał o czym nie wspomniałam. Sama nie wiem czy dobrze zrobiłam kończąc tą znajomość, i co tym sądzić?
: 30 gru 2005, 17:47
autor: Noise
To zalezy od Ciebie. Zapytaj się go o zdanie. Ja mam podobną sytuację, tlyko, ze zakochałem się przez internet

Uważam to za totalną głupotę i idiotyzm, ale jakoś trzeba żyć. Ja mojej wybrance serca obiecałem, ze przyjadę i zrobię to choćby nie wiem co. Poświęcam każdy wolny moment, zeby tylko z nią pogadać. Przez gg, telefon, czy napisac eska. Takie jest życie i nic na to nie poradzimy. Poza tym, czy on wyznał Ci miłość? To tez bardzo ważne. Trzymaj się.
: 30 gru 2005, 19:01
autor: aniulka102
Noise, widzisz Ty sie postarasz i przyjedziesz, a jak jest w sytuacji landryny tego nie wiemy jak sie ten chlopak teraz zachowuje, czy tez chce podtrzymac znajomosc itd. Uwazam landryna, ze dobrze zrobilas. Jesli jednak stwierdzilabys, ze jednak zle zrobilas mozna sprobowac to naprawic. Oczywiscie nie krzywdzac nikogo. Mam na mysli to, ze czasami jest taka mozliwosc, a czasami nie. Utrzymujecie kontakt telefoniczny, ale taki jak kiedys, czy sie juz ochlodzilo?
: 30 gru 2005, 21:34
autor: Koko
Landryna,
Do mnie facet potrafił z Londynu przyjeżdżać, a Twój 120 km pokonać nie potrafi?
...hm. Zatem już wiesz co o tym myślę.
Pozdrawiam cieplutko.
: 30 gru 2005, 23:54
autor: ksiezycowka
Postapilas najlepiej jak mogłas. <brawo1>
Żyj dalej z kims komu bedzie bardziej na Tobie zalezec

: 31 gru 2005, 00:12
autor: Lagartija
jesli by mu naprawde zalezalo to nie raz bys sie z nim juz spotkala. Zrobilas bardzo dobrze!
: 31 gru 2005, 01:36
autor: Eternity
zrobiłas to co uwazałaś za słuszne i tak jak czułas....więc zostaw to tak, bo to najlepsza droga.

: 31 gru 2005, 10:03
autor: landryna
no widzisz aniulka102 te esy były osttanio bardzo ważne, ale chyba popsułam tez to wszystkim ze powiedzialam ze kocham a tak naprawde nie jestem tego pewna, no ale osttanio wysłałam esa ze kocham i ze niech nie zapomina o mnie ale tak bedzie lepiej i teraz wiem ze żle zrobiłam, ale trudno było minęło, trza sie obejrzeć dokładnie i może poszukać kogoś kto okaże większe zainteresowanie:)
[ Dodano: 2005-12-31, 10:05 ]
jak widzicie jestem chyba najbardziej niezdecydowana osoba na swiecie ale dzikei waszym podpowiedziom doszlo do mnie , że jednak powinnam zacząć życ nie uwzględniając go w swoim życiu
: 02 sty 2006, 23:19
autor: teofil
120km to zadna odleglosc, powinien cie odwiedzic. koncz ta znajomosc bo szkoda na niego pieniedzy :E (smsy, rozmowy telefoniczne)
: 11 sty 2006, 02:22
autor: ernest
Jak seks przez telefon jest możliwy , to czemu nie miłość ... no ale to by trzeba sie tych Pań <YhY> spod 0-700- poradzić

: 11 sty 2006, 09:08
autor: Eisenritter
120? Meh. Do mojego skarbu mam w jedną stronę jakieś 70 kilometrów. Nie marudzę, jeżdżę do niej regularnie, ona do mnie zresztą też... Jeżeli komuś zależy, to odległość geograficzna to najmniejszy problem.