agnieszka.com.pl • Mea kulpa
Strona 1 z 1

Mea kulpa

: 28 gru 2005, 11:19
autor: kot_schrodingera
Przeczytałem ostatnio ciekawą książkę. Autorka stwierdziła że najlepiej gdyby facet łączył w swojej osobowości pewność siebie z fantazją. Pytam więc współforumowiczów bez chromosomu Y czy to prawda? A jeśli tak to czy można stać się bardziej pewnym siebie i jak to zrobić?

: 28 gru 2005, 11:22
autor: Olivia
Po pierwsze, tytuł z błędem, do tego nie adekwatny do tematu...
A pewność siebie... Jak poznasz swoją wartość, to zaczniesz być pewnym siebie...

: 29 gru 2005, 01:06
autor: ksiezycowka
Blazej30 pisze:Autorka stwierdziła że najlepiej gdyby facet łączył w swojej osobowości pewność siebie z fantazją.

Normalnie Hameryke odkryła no... :/

A jeśli tak to czy można stać się bardziej pewnym siebie i jak to zrobić?

Jak sie do pewnego wieku nie udało to ja bym juz szans nie dawała. ;P

Pewnosc siebie jest elementem osobowosci, Albo ja masz albo nie i tyle. A wyrabiac ozna ale to by trza bylo w wieku nastu lat zaczyanc bo czesto sie z nia przegina i idzie w arogancje i trza sie wracac i dalej nad soba pracowac itd.

: 29 gru 2005, 01:25
autor: krackowiaczek
moon: wypowiadasz sie w taki sposob jakbys byla specjalistka w tej dziedzinie... pewnosc siebie wg. mnie niejest wartoscia stala, i mozna ja formowac nawet (?) w wieku 3x lat ;].
mysle ze gdyby udalo by cie sie uwiesc np. margaret tatcher twoja pownosc siebie by wzrosla ;P.

: 29 gru 2005, 01:41
autor: TFA
krackowiaczek pisze:mysle ze gdyby udalo by cie sie uwiesc np. margaret tatcher twoja pownosc siebie by wzrosla



Ja bylem z dziewczyna ktora byla miss suwalszczyzny i v-ce miss lata z radiem, brala udzial w miss polonia ale zdyskwalifikowali ja za tatuaz na brzuchu, a mimo to nie czuje sie pewny siebie i czesto jestem niesmialy w damskim towarzystwie, to nie ma nic do rzeczy <pijak>

: 29 gru 2005, 01:58
autor: ksiezycowka
krackowiaczek pisze:wypowiadasz sie w taki sposob jakbys byla specjalistka w tej dziedzinie... p

NIeźle. Bo tak sie czuje. Moze nie pewnosci siebie ale w ogóle w babraniu sie z sama soba i usilowaniem sie zmienic bo to mnie wkurza a tamto mozna by lepiej itd. I wychodzi z tego niezły szajs. Bo jak jest za bardzo w lewo to wale w prawo az za bardzo, mija czas zanim zauwaze ze to tez jest do bani i w druga strone zeby naprostowac i tak ciagle :/

krackowiaczek pisze:pewnosc siebie wg. mnie niejest wartoscia stala, i mozna ja formowac nawet (?) w wieku 3x lat ;].


Pewnie, ale jest jakiś w tym sens?Jak sie dopiero za to chce brac to to przeciez trwa. Efekt pożądany bedzie miał załóżmy w wieku lat 4X i co wtedy?Dopiero bedzie szukal kobiety?Nie lepiej postawic na siebie teraz i juz szukac takiej która nie chce koniecznie straszliwie pewnego siebie?Sa i takie kobiety przeciez. ;)

krackowiaczek pisze:mysle ze gdyby udalo by cie sie uwiesc np. margaret tatcher twoja pownosc siebie by wzrosla Jeeeezor.


A ja mysle,ze moja i tak zabrnela nieco za daleko i trzeba to zmienić :D

: 29 gru 2005, 08:44
autor: Someone
moon pisze:A ja mysle,ze moja i tak zabrnela nieco za daleko i trzeba to zmienić :D

Moja niestety chyba też i musze coś z tym zrobić, bo sam się źle z tym czuję <pijak> :P

Co do pewności siebie to wydaje mi się, że nie jest to cechą wrodzoną ale ma wiele wspólnego z osobowością. Im bardziej siebie poznajemy, akceptujemy, nabieramy doświadczenia w pewnych sytuacjach tym większa pewność siebie. Wiadomo że obycie daje komfort i pewność. To tak jak ze zgaszonym światłem w pokoju. Jeżeli jesteś w swoim to czujesz się pewnie i bezpiecznie, i chodzisz pewnie bo wiesz co gdzie masz, czego się możesz spodziewać - jeżeli jednak jesteś w obcym wahasz się i stawiasz kroki bardzo ostrożnie. Jednak z pewnością siebie trzeba uważać, bo jak się przedobrzy to wtedy traci się bardzo dużo w oczach... swoich i cudzych ;)

: 29 gru 2005, 09:16
autor: Imperator
Tak samo jest z przyjęciem się do pracy. Jeżeli pracodawca wnioskuje z rozmowy, czy też z obserwacji danego pacjenta, że ten jest jakiś taki "niepewny", to go zwalnia albo nie przyjmuje wcale. :)

Pewność siebie to gotowość i odwaga do podejmowania odpowiedzialnych decyzji, poczucie, że takie działanie jest właściwe i przyniesie korzyść natychmiastową, czy też długofalową.
Oczywiście i tu trzeba mieć umiar. :)

Po co kobiecie facet, który idzie do sklepu i pół godziny się waha jakie bułki kupić. :P

: 29 gru 2005, 10:47
autor: Olivia
Imperator pisze:Po co kobiecie facet, który idzie do sklepu i pół godziny się waha jakie bułki kupić.

Od tego w związku jest kobieta... ;) I pod tym względem świetnie sie uzupełniamy.

Każda kobieta woli pewnego siebie faceta niż fajtłapę. To jedna z cech męskości, prawdziwej męskości...

: 29 gru 2005, 14:09
autor: TFA
Olivia pisze:Każda kobieta woli pewnego siebie faceta niż fajtłapę


skrajnosci :>


Imperator pisze:Po co kobiecie facet, który idzie do sklepu i pół godziny się waha jakie bułki kupić


pewnosc siebie i zdecydowanie to rzeczy ktore nie musza ze soba wspolistniec, moze ktos byc pewny siebie, ale wybredny i niezdecydowany np. w sklepie z ciuchami <aniolek2> to dwie rozne rzeczy.

: 30 gru 2005, 11:55
autor: Dzindzer
TFA pisze:moze ktos byc pewny siebie, ale wybredny i niezdecydowany np. w sklepie z ciuchami to dwie rozne rzeczy.

z tym sie zgadzam
ale trzeba wiedziec czego sie chce, ja tez lubie facetów zdecydowanych, pewnych siebie, to daje mi pewnego rodzaju poczucie bezpieczeństwa, moge sie poczuc czasami słaba kobietka i wiem, że mam na kogo liczyc <aniolek2>

: 30 gru 2005, 11:58
autor: Kermit
ja sie nad bulkami nie wacham :) ale jak kupowalem np. cyfraka to pol roku testy czytalem :) tak samo kompa, wieze itp :D lubie tak lubie miec cos co wiem ze spelni moje oczekiwania :)

co do bulek... tez trzeba wiedziec ktore sa dobre :) nei wszystkie smakuja jednakowo :)

: 30 gru 2005, 12:37
autor: Dzindzer
Kermit pisze:co do bulek... tez trzeba wiedziec ktore sa dobre nei wszystkie smakuja jednakowo

a pewnie, że nie
ale jest róznica miedzy kupowaniem bułek, wiezy i decyzjami zwiazanymi ze zwiazkiem
do wszystkiego trzeba miec inne podejscie

: 31 gru 2005, 10:35
autor: kot_schrodingera
Someone pisze:Co do pewności siebie to wydaje mi się, że nie jest to cechą wrodzoną ale ma wiele wspólnego z osobowością.


Myślę że pewność siebie nie jest nam dana constans. Popatrzcie na Tedzia. Jego pewność siebie zależy od fazy związku;)

: 31 gru 2005, 11:49
autor: Dzindzer
Blazej30 pisze:Popatrzcie na Tedzia. Jego pewność siebie zależy od fazy związku;)

pewnosc siebie w róznych sytuacjach moze sie zmieniac, ale to sa poszczególne sytuacje, mozna w danym momencie utracic pewnośc siebie ale nie zupełnie, bo ona nadal jest w sobie. Trzeba miec pewne cechy by je rozbudowac. watpie by dało sie od podstaw w pewnym wieku wykreowac tak istotna ceche

: 31 gru 2005, 17:07
autor: Ted Bundy
Blazej30 pisze:Popatrzcie na Tedzia. Jego pewność siebie zależy od fazy związku;)


???????????????? <chory> wybacz, ale nie kumam:/

: 02 sty 2006, 15:33
autor: ksiezycowka
Blazej30 pisze:Myślę że pewność siebie nie jest nam dana constans

To oczywiste...
Ale trzeba ja w ogóle mieć żeby stracić i mieć żeby ja uaktywnić i sie jej trzymac.

: 02 sty 2006, 15:53
autor: krzyniu
aa ja jeste mzdania ze pewnosci siebie da sie nauczyc...zalezy od przebytych doswiadczen...jeden odrazu mial powodzenie i utwierdzil sie w ty mze jest przystojny a drugi mimo ze moglbyc tak smao przystojny mogl nie miec takiego szczescia jakas laska mogla go wysmiac i stracil na tym wiele

: 02 sty 2006, 16:11
autor: mariusz
Olivia pisze:Każda kobieta woli pewnego siebie faceta niż fajtłapę


Sporo kobiet mówi ze woli pewnych siebie facetów. Ale jak to słysze to przypominam sobie kiedy pewna dziewczyna powiedziała mi:
"że jestem zbyt pewny siebie przez co nieskromny"
Nie rozumiem tego do dzisiaj... ona chyba była jakaś dziwna... Ale coż, niech sobie zyje własnym zyciem. :D

: 02 sty 2006, 16:27
autor: Dzindzer
krzyniu pisze:aa ja jeste mzdania ze pewnosci siebie da sie nauczyc...

da sie ja rozwinac, tylko, ze najpierw trzeba choc odrobine posiadac, czasami człowiek ma ta ceche mocno stłumiona w sobie, wtedy jest trudne ale mozliwe wydobycie i rozwiniecie jej.

mariusz pisze:"że jestem zbyt pewny siebie przez co nieskromny"
Nie rozumiem tego do dzisiaj... ona chyba była jakaś dziwna

bo był nadmiernie pewny siebie, przypuszczam ze miał nadmuchane ego, taki typ co to nie on, cały swiat niehc sie kłania bo idzie on, taki który kocha rzadzic, który ma za duzy tupet

: 02 sty 2006, 20:17
autor: Grace
mariusz pisze:"że jestem zbyt pewny siebie przez co nieskromny"
Nie rozumiem tego do dzisiaj... ona chyba była jakaś dziwna... Ale coż, niech sobie zyje własnym zyciem.

czego w tym nie rozumiesz?? :/