co robic z nerwami??
: 14 gru 2005, 15:05
po prostu sie zdenerwuje to nie umiem powstrzymac sie od podniesionego głosu i krzycze bo czuje sie lepiej, wykrzykuje całe swoje emocje i to nie jest na celu zeby na kogos nakrzyczeć czy cos po prostu cos mnie zdenerwuje i krzycze bo musze sie złosci pozbyc...
niestety konczy sie to awanturami zwłaszcza z rozicami bo szczerze mowiac z innymi umiem sie dogadac bez złości wiekszej, a z nimi jakos nie , dopiero jak złosć opadnie.moze to wynika z tego ze jak kłóce sie np. z moim chłopkiem to on traktuje moje słowa na równi a wie ze zawsze wina po obu stronach a tu niestety wiadomo..
Meczy mnie to bo wiekszossc kłótni to własnie o moje nerwy idzie...
a ja tak nie chce ale ale nie umiem poprotu...
Co robic?? ktos ma podobnie??
niestety konczy sie to awanturami zwłaszcza z rozicami bo szczerze mowiac z innymi umiem sie dogadac bez złości wiekszej, a z nimi jakos nie , dopiero jak złosć opadnie.moze to wynika z tego ze jak kłóce sie np. z moim chłopkiem to on traktuje moje słowa na równi a wie ze zawsze wina po obu stronach a tu niestety wiadomo..
Meczy mnie to bo wiekszossc kłótni to własnie o moje nerwy idzie...
a ja tak nie chce ale ale nie umiem poprotu...
Co robic?? ktos ma podobnie??

![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
