agnieszka.com.pl • Glupi temat
Strona 1 z 3

Glupi temat

: 27 lis 2005, 17:34
autor: Kermit
Witam!

Mam pytanie do bardziej doswiadczonych odemne uzytkownikow tego, jakze wspanialego forum :)
mianowicie:

zabrzmi to moze glupio ale:

czy wszystkim dziewczynom zalezy na tym zeby sie wyszalec: chodzic na disco, uprawiac sex z kim sie da, upic sie i robic dziwne rzczy, przedewszystkim sie bawic itp. Bardzo nurtuyje mnei to pytanie od pewnego czasu

Dziekuje i pozdrawiam wszystkich!

: 27 lis 2005, 17:38
autor: Koko
czy wszystkim dziewczynom zalezy na tym zeby sie wyszalec: chodzic na disco, uprawiac seks z kim sie da, upic sie i robic dziwne rzczy, przedewszystkim sie bawic itp.

Kermit...?
Oczywiście, że nie wszystkim.

Skąd to pytanie... Mam nadzieje, że nie z żałości po byłej, co?

: 27 lis 2005, 17:38
autor: blacknessie
Jeżeli rozumiesz "wyszaleć się" jako to co napisałeś, to nie, nie wszystkim na tym zależy.

Zabawa zajmuje jakieś tam miejsce w życiu każdego młodego człowieka, ale trzeba znać granice i postępować zgodnie z samym sobą :) Czasem trudne ale warto :)

A jaka jest radość z zabawy jeśli robi się coś po czym dziewczyny nikt nie szanuje, łącznie z nią samą? Żadna. Amen
:)

: 27 lis 2005, 17:42
autor: Kermit
blacknessie, AMEN po stokroc!

: 27 lis 2005, 17:44
autor: Olivia
Kermit pisze:czy wszystkim dziewczynom zalezy na tym zeby sie wyszalec

Ja mam trochę inne pojęcie o wyszaleniu się. ;) Wszystko w granicach rozsądku...

: 27 lis 2005, 17:49
autor: Kermit
Olivia, dopuszczasz w granicach rozsadku sex z przypadkowa osoba, kontakt fizyczny intymniejszy calowanie itp itd. sorry ze takie glupie pytania ale po kilku tygodniach wydaje mi sie ze ja mam skrzywiony obraz wszystkiego :/ a jedynie WY potrafiliscie mi przegadac do rozsadku i za to DZIEKUJE :)

: 27 lis 2005, 17:53
autor: Olivia
Kermit pisze:Olivia, dopuszczasz w granicach rozsadku seks z przypadkowa osoba, kontakt fizyczny intymniejszy calowanie

Nie to w ogóle miałam na myśli... Dla mnie wyszaleć się, to nie znaczy sex z przypadkową osobą, disco, chlanie i głupie fazy...

: 27 lis 2005, 18:14
autor: szopen
Kermicie drogi, jakby wszystkie kobity takie były to jako faceci mielibyśmy duzy problem, na szczescie takie nie sa, za co chwala im i cześć :)

: 27 lis 2005, 18:18
autor: AlfaRomeo1939
Dużo wypiłeś <pijak>
Dobra ja też lece na gżdyla <browar>

: 27 lis 2005, 18:18
autor: Ted Bundy
Ja to widzę tak.....osobiście nie lubię terminu "wyszaleć się" - nie za ciekawie mi się kojarzy, to po pierwsze...Po drugie- sporo "normalnych inaczej" panienek w pewnym wieku tzw "okołopoborowym" ......normalnieje :) Paradoks???? Żałosny lub nie, ale tak się właśnie dzieje....i z tego powodu z hukiem i trzaskiem pada kolejna śmieszna teoria o wcześniejszym dojrzewaniu psychicznym u kobiet - boki zrywać, jednym słowem:) Ale wracając do tematu - sporo osób praktywuje zasadę "wyszaleć się" właśnie w takim ujęciu, jak opisałeś....sęk w tym, czy w pewnym wieku to się u nich kończy, czy zrycie w psychice zostaje na zawsze....Trudna sprawa...Jeżeli panienka zachowuje się przez dłuższy czas jak "spuszczona z łańcucha" i bawi się w różne ciekawe mniej lub bardziej zabawy i układy z wieloma różnymi gachami, to niech nie oczekuje, że zasłuży na szacunek tzw. "normalsów" :) - szeroka kategoria, swoją drogą:) Każdy lubi się bawić - jednak są granice takich "zabaw" - kwestia dobrze wyregulowanych wewnętrznych hamulców...
Jakiś czas temu stoczyłem na podobny temat z kumplem bardzo ciekawą rozmowę na gg. Doszliśmy wspólnie do ciekawego wniosku - chcesz kobietę na długo??? Bierz się za taką, której głupotki różnorakie z głowy wywietrzały i używa do myślenia więcej, niż narządów rozrodczych:) - logicznie bliżej jej do 30-tki niż 20-stki...:)
Myślę, że to dobra puenta:)
pozdr..

PS. Osobiście znam przypadek przeczący mojej teorii - moja 30letnia kuzynka:), lecz , jak wiadomo, wyjątek potwierdza regułę, hehehe....

: 27 lis 2005, 18:20
autor: Dzindzer
Kermit nie wszystkie tak maja, nawet te co tak maja nie zawsze tak maja, sa tez takie które tylko czesc z tego maja lub w iogóle tak nie maja <hahaha>
chodzi o to, że szaleństwo, zabawa, odreagowanie czy jak to nazwac jest potrzebne kazdemu. Nie ma schematów, że wszystkie laski tak robia.
lubie isc na jakies alkohole, lubie sobie zapalic, uwielbiam seks teraz z jedna osoba.
Kermit pisze: uprawiac seks z kim sie da

chyba raczej z kim ma sie ochote
Uwielbiam sie bawic co nie znaczy, że kazdy weeekend obowiazko0wo gdziesz szaleje, że kiedy sie da to sie bawie. Dla mnie sa wazniejsze rzeczy, po prostu mam dosc bogate zycie i jest w nim miejsce na wiele rzeczy.
Na pewno jest wiele dziewczyn dla których to wyszumienie sie nie jest najwazniejsze.

: 27 lis 2005, 18:22
autor: koffi
wszyscy w pewnym stopniu chcemy się wyszaleć... a jak, to już zależy od naszych uwarunkowań, potrzeb, stopnia wyżycia :) :) :)

: 27 lis 2005, 21:55
autor: Wstreciucha
ja szalalam bez granic, teraz za to slono place - doslownie - ale czy zaluje? tylko tych , ktorych przez to zranilam. Granice o ktorych tu niektorzy wspominaja maja sens, ale dla niektorych jak mocno nie naciagnal limitu, to nie zrozumieja. Ja musialam zrozumiec, to wpisane jest w nasze zycie. A Ci co nie czuja takiej potrzeby to chwala i czesc <aniolek2>

: 27 lis 2005, 22:02
autor: Koko
Ja musialam zrozumiec, to wpisane jest w nasze zycie.

Co konkretnie.
Ci co nie czuja takiej potrzeby to chwala i czesc

Potrzeby zranienia kogoś, by zrozumieć?

: 27 lis 2005, 22:07
autor: Wstreciucha
Koko pisze:Potrzeby zranienia kogoś, by zrozumieć?

potrzeby szalensta "ponad miare" , pisalam to w kontekscie wspomnianych granic

Koko pisze:Co konkretnie.


Pokusy na ktore jestesmy narazeni, chec probowania tego co zakazane. Szalenstwem dla jednego sa jak pisze kermit - imprezki i przypadkowy sex, dla innego inne rozrywki ;) swojej historii nie bede pisala, bo nie sadze by kogos urzekla ;)
chyba ze pytasz co zrozumiec ??

: 27 lis 2005, 22:10
autor: Koko
potrzeby szalensta "ponad miare"

Eufemizm :>
swojej historii nie bede pisala, bo nie sadze by kogos urzekla


<browar>

: 27 lis 2005, 22:15
autor: Wstreciucha
Koko pisze:Eufemizm

daleko idacy, bo dlugo i "mocno" moznaby opowiadac 8) ale tak w ogóle to jestem aniolem <aniolek2>

: 27 lis 2005, 22:22
autor: Mona
Kermit, Ty lepiej nie pij więcej :D

: 27 lis 2005, 22:30
autor: Hyhy
koffi pisze:wszyscy w pewnym stopniu chcemy się wyszaleć... a jak, to już zależy od naszych uwarunkowań, potrzeb, stopnia wyżycia


To zalezy czy sie wie czego sie chce, ja teraz bede szalal jak nigdy po przykrym doswiadczeniu i dopiero teraz rozumiem moja byla :)

: 27 lis 2005, 22:33
autor: prien
Pewna doza szaleństwa jest każdemu potrzebna. Z wiekiem maleje - w jakim stopniu to zalezy od osoby. Równiez każdy inaczej rozumie szaleństwo i wyszumienie się. Sa dziewczyny które powaznie przeginają w tym pałę, ale są i takie które znają umiar i wiedza kiedy można a kiedy nie :D

: 27 lis 2005, 23:10
autor: sadi
Kermit pisze:czy wszystkim dziewczynom zalezy na tym zeby sie wyszalec: chodzic na disco, uprawiac seks z kim sie da, upic sie i robic dziwne rzczy, przedewszystkim sie bawic itp. Bardzo nurtuyje mnei to pytanie od pewnego czasu

Nie...
Przykladem niech bedzie Moja Panna :D <browar>

A od takich panien jak opisujesz to spierniczam jak najdalej... :D

: 27 lis 2005, 23:10
autor: Yasmine
Koko pisze:Skąd to pytanie... Mam nadzieje, że nie z żałości po byłej, co?

a to pytanie pewnie po poscie Guli'ego. Mam racje ?
a co do topicu, to chyba szybko z tego wyroslam (no procz tego seksu ;) ).

: 27 lis 2005, 23:56
autor: casaa
heheh ja nie chodze na imprezy, nie pije, nie pale, mam stalego jedynego partnera ktorego kocham ponad zycie :D a dlaczego wszystko na nie?? bo mi sie juz to znudzilo :) wole w domku posiedziec z moim Ukochanym jak jest przy mnie :)

: 28 lis 2005, 01:14
autor: ksiezycowka
Nie wszystkie. Tzn każdy i nie tylko kobieta musi sie wyszaleć.
Ale nie dla każdego znaczy to samo.
Póki jeszcze nasze życie ma sporo miejsca naluz inie jest uslane ciągłymi zobowiązaniami [dom, rodzina, dzieci, stała praca itd itd] uwazam,ze należy z tego korzystać.
Ale z głową.
z takich coweekendowych balang bez trzymanki sie wyrasta ;)

: 28 lis 2005, 01:36
autor: Dzindzer
sadi pisze:A od takich panien jak opisujesz to spierniczam jak najdalej...

pijacych, palacych, czy czesto seks uprawiajacych
to swego czasu bys chyba ode mnie wiał az by sie kurzyło

: 28 lis 2005, 07:56
autor: akse911
Kermit pisze:czy wszystkim dziewczynom zalezy na tym zeby sie wyszalec: chodzic na disco, uprawiac seks z kim sie da, upic sie i robic dziwne rzczy, przedewszystkim sie bawic itp. Bardzo nurtuyje mnei to pytanie od pewnego czasu


Też kiedyś odniosłem podobne wrarzenie. To zależy od dziewczyn i od ich wieku. Im człowiek starszy tym mądrzejszy.

: 28 lis 2005, 08:42
autor: Wstreciucha
z tego co widze to same "nieskazitelne" pannice tu siedza <aniolek2> tylko ja bawilam sie "ostro" czy jak <pijak> moze trzeba bylo sie nie przyznawac <hmm>

: 28 lis 2005, 10:31
autor: Kermit
Yasmine, w innym temacie zauwazylem cos takiego, i postanowilem zalozyc nowy temat bo BARDZO mnie to ciekawilo. Dobrze ze wam nei powiedzialem co pilem :P

ja sam mialem doswiadczenia z dziewczyna ktora wszystkim dawala bez oporow... wiem jedno z taka nei zwiazal bym sie za ZADNE skarby swiata...

ja niezbyt lubie sie PRZESADNIE bawic. Tak szczerze to dla mnei lepsza rozrywka od dyskoteki jest obejrzenie jakiegos KULTOWEGO filmu w domciu przed TV. pic na umor tez nie lubie... narkotykow nie pruboiwalem i prubowac nei bede, taka samo jezeli chodzi o papierosy... NIGDY nie prubowalem (to tylko dlatego ze moi rodzice pala i mam do tego OBRZYDZENIE <belt1> ) zreszta zamiast np 5 paczek fajek wole sobie kupic orginalna plyte z filmem czy porzadnie zjesc :) jak to moj qmpel powiedzial kiedys

"nie pije, nie pale to jem"

nie powiem ze nie lubie sie bawic... czasami trzeba popic potanczyc wyszalec sie ale czuje ze mam taka potrzebe rzadziej niz rowiesnicy.A seks z przypadkowa osoba - nigdy w zyciu, chociaz by na mnie sama wskakiwala :D jakies tam marne bo marne ale zasady mam :) pozatym zarazilbym sie jakims syfem i co wtedy :D

: 28 lis 2005, 10:55
autor: lollirot
Wstreciucha pisze:tylko ja bawilam sie "ostro" czy jak

nie <browar> znaczy ja raczej z pominieciem ruchania wszystkiego co na drzewo nie ucieka.

: 28 lis 2005, 12:06
autor: Dzindzer
Wstreciucha pisze:tylko ja bawilam sie "ostro"

nie tylko Ty ale cicho bo ja tu pozory cnotliwosci stwarzam <aniolek2>
Kermit pisze:ja sam mialem doswiadczenia z dziewczyna ktora wszystkim dawala bez oporow... wiem jedno z taka nei zwiazal bym sie za ZADNE skarby swiata...

z taka która bedac w zwiazku bzyka sie na prawo i lewo
czy z taka która miała wielu partnerów wczesniej